Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak o że inaczej uporządkować się nie da to pozostaje tak -

Witam! Postanowiłem przerobić na malawi mój zbiornik funkcjonujący od trzech lat jako akwarium ogólne (zbiornik 120x30/40x50, kubełek fluval 204). No i mam pare pytań:

……

……

3. Ile gatunków? Zbiornik ma wprawdzie 120 cm czyli przestrzeni teoretycznie mogłoby wystarczyć dla 3 (zwłaszcza, że nie planuję dawać tła strukturalnego), jednakże przednia szyba jest wypukła - akwarium w najszerszym miejscu ma 40cm, w najwęższych - 30 cm, czyli objętośc brutto będzie wynosić ok.200 l

Serce oczywiście chciałoby 3 gatunki z mniej liczna obsadą, ale rozum podpowiada, że 2 to już i tak sporo.

Z góry dzieki za pomoc...





ad3. Polecam maksymalnie 2 gatunki...spokojne ... np saulosi i rdzawe ,yellowki....


:roll:




Redki + Demasoni powinny dac rade, ale ja Ci polecam trzymac tylko Demasoni jako jedno gatunkowe - niesamowite ryby ,ktore w takim akwa czuja sie najlepiej a i efekt oszalamiajacy


Jeszcze jedno Melanochromi Auratos ODPADA i nie ma co dyskutować :)

Saulosi oczywiscie wejda ale dla mnie tez jako jeden gatunek, bo skoro Rdzawki Ci nie leza, to moim zdaniem z podobnymi jak samice Ps.S Yellow nei ma co laczyc na sile..

Opublikowano

Odpada ze wzgledu an temperament, rozmairy, zachowanie, specyfikę gatunku, Twoje akwa jest dla tego gatunku za male nawet an jednogatunkowe :/


PS mars, ze Ci sie chcialo wydzielac, gj

Opublikowano

ta.. na temat auratusów juz doczytałem gdzie indziej...


nic bardziej nie wprowadza w błąd niz wizyta w sklepie zoologicznym, gdzie w jednym akwa używanym jako wystrój (czyli rybki nie do sprzedaży) spece trzymają auratusy z pięcioma innymi gatunkami w niewiele większym akwarium...


a w ogóle to przegwizdane z tymi pyszczakami... tyle pięknych gatunków, że naprawde ciężko się zdecydować...:-)


póki co - najbardziej podoba mi się konfiguracja redy+demasony...

ale mam jeszcze trochę czasu więc pewnie jesczcze parę pytan sie urodzi, a skoro marsowi chciało się wydzielać, to może oblatanym kolegom będzie też chciało sie cos doradzić...

Opublikowano

zostań przy redach i demasoni... redów mało a demasonów dużo...

naprawdę będziesz miał frajdę z takiej obsady...


demasoni 3+9

redy 1+3


gorąco polecam - ja do takiej obsady doałem jeszcze trzeci gatunek i będę zwiększał akwa :P

bo widzę jak dorastają :P

Opublikowano
zostań przy redach i demasoni... redów mało a demasonów dużo...

naprawdę będziesz miał frajdę z takiej obsady...


demasoni 3+9

redy 1+3


gorąco polecam - ja do takiej obsady doałem jeszcze trzeci gatunek i będę zwiększał akwa :P

bo widzę jak dorastają :P


no korci mnie, tylko w miare jak czytam o demasonach to zastanawiam się,czy jednak nie zaczynac od czegos spokojniejszego i wszystkożernego?


po ile rybek maluchów trzeba wpuścić na początku do zbiornika, żeby dojśc do proponowanej przez Ciebie obsady?

Opublikowano

demasonów 20 a redredów np 8


zachowania są nisamowite - co tam będę pisał więcej - trzeba samemu zobaczyć wielosamcowe demasonarium :P


dla mnie jest to też początek z malawi i powiem że z pomocą forum można trzymać agresywne gatunki... w takich zestawieniach...


ja gdybym nie pokochał chilumby to bym pewnie na tym mieszkaniu został z tą 240-tką i tymi dwoma gatunkami :wink:

Opublikowano

Demasoni są mega super, ja teraz (gdybym nie kochał moich Hong) miałbym tylko te ryby. Sa super, zachowania, dieta jak i ogol - bezproblemowe) pomyśl nad taka opcja, dorosłe Demasoni to wcale nie takie małe rybeczki, takie 3+10 w Twoim akwa jak najbardziej sie sprawdzi, mnóstwo ciekawych zachowań, walk(bez przelewu krwi) jak i zwyczajów tych ryb - warte obserwacji, zapomnij o Redach(imo gatunek bez polotu - wiem bo mam, chcesz kupic??:D)

Opublikowano

A ja bym Redów nie wpuścił. Mamy tu do dyspozycji mniej, niż 200l. A jak duże, albo masywne, rosną Redy. Podobnie jest z greshakei. Mam oba te gatunki i nie wyobrażam sobie ich w takim zbiorniku. U mnie pływają w 150cm, ale gdyby tylko była możliwość, zmieniłbym akwa na większe, bo to wydaje się być ciasne.


Skłaniałbym się raczej pod jednogatunkowe z Saulosi, może Saulosi + rdzawe. Demasoni.... małe rozmiarem, ale wielkie duchem :D zważając na ich temperament zastanawiałbym się, ale jeśli koledzy, które te ryby mają, proponują do Ciebie, to ok :P

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.