Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam.

Chciałbym przedstawić Wam moje pierwsze podejście do Malawi w nowym zbiorniku.

Akwarium wystartowało 23-03-2020 na filtrze z poprzedniego zbiornika i części podłoża.

Oświetlenie:

  • 10 modułów LED GOQ Samsung 3 SMD 5730 zimny 11000k

  • 10 modułów LED GOQ Samsung 3 SMD 5050 RGB

  • 7  modułów LED GOQ Samsung 3 SMD 2835 zimny 6500K

  • Led Dimmer Pro V3

Sprzęt:

  • Mechanik/biolog: Aquael Ultramax 2000
  • Mechanik: Aquael Circulator 2000 + prefiltr Eheima
  • Grzałka: 500W EH-500 SunSun
  • Skimer: Eheim Skim 350

Wystrój:

  • Tło: 3 mm Czarne spienione PCV
  • Ok.10 kg. mieszaniny różnej gradacji piasku kwarcowego
  • Ok. 150 kg. kamienia

Obsada:

  • Labidochromis Joanjohnsonae - 5szt
  • Labidochromis Caeruleus - 7szt
  • Cynotilapia Sp. Hara Gallireya Reef -12szt
  • Aulonocara Jacobfreibergi Eureka - 2szt
  • Synodontis Petricola - 3szt
  • Melanoides Tuberculatus - 16szt

 

Obsadę zbiornika zakupiłem w hodowlach Malawian i Tanganika Malawi.

Część ryb jest już dorosła ( Caeruleus, Hara) ponieważ pochodzi z mojego poprzedniego zbiornika.

Na pewno dokupię jeszcze Syndontisów, Aulonocarar i Świderków. Przy okazji będzie częściowa zmiana obsady zbiornika, a dotyczyć to będzie Hary. Na co ją wymienię tego jeszcze nie wiem, ale raczej pójdę w przedstawiciela non-mbuna.

Zostaną też wprowadzone pewne korekty w wystroju zbiornika, ale wszystko to nastąpi jak sytuacja w kraju i na świecie się uspokoi.

Zadałem sobie też trud i obliczyłem dokładną ilość wody netto w akwarium i wyszło mi łącznie z kubełkiem 425L.

Poniżej kilka zdjęć robionych telefonem:IMG_20200327_204114.thumb.jpg.1adf045608d20d45ff5050d7d6808d4f.jpgIMG_20200327_204247_BURST001_COVER.thumb.jpg.9a9b6772279ff3e6a6ebf33f36d6abd5.jpgIMG_20200327_204347.thumb.jpg.0309dc4e4be0f117d6b16f59901ce4cb.jpgIMG_20200327_204538.thumb.jpg.a421e4e1d40aa1ae2ca3829e61bd0a58.jpgIMG_20200327_164659.thumb.jpg.9244e85013c443c0ffce4693a8d68d22.jpgIMG_20200327_211153.thumb.jpg.ef7e24974e416a2be8e72823fd691e67.jpgIMG_20200327_165921.thumb.jpg.30c0ddefed14550aece800639b6d0ee9.jpg

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Mynio Akwa
  • Lubię to 6
  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

Pora na małą aktualizację zbiornika po pięciu miesiącach funkcjonowania.

Zbiornik przez ten czas nie stwarzał najmniejszych problemów pod względem parametrów wody.

Jedyny problem jaki występuje to drobinki, które unoszą się we wodzie, a to znaczy, że filtracja mechaniczna trochę kuleje. Tylko, że mnie to tak bardzo nie przeszkadza. Zostałem zmuszony do przejścia z wymianą waty w Aquaelu Circulator do dwóch razy w tygodniu, ale to również niewiele pomogło na zaistniałą sytuację.

Pod względem aranżu na razie nic się nie zmieniło. Wygląd zbiornika zmieni się jak będę zmuszony wyciągnąć część aranżu aby wyłowić Hary, ale o tym napiszę poniżej. 

Kamienie trochę się pokryły glonem, ale bez przesady. Szczerze mówiąc to są okresy kiedy lepiej rosną i gorzej. Teraz jest akurat kiedy rosną gorzej. Ale z drugiej strony czego się spodziewać po takiej mocy światła jaką dysponuję.

Obsada zmieniła się dosyć mocno. Doszedł nowy gatunek, a jest nim  Copadichromis Chrysonotus w ilości pięciu sztuk. Teoretycznie ma być w układzie 2+3, ale co z tego wyjdzie to się zobaczy. Pewnych jest dwóch samców ponieważ już zaczęły się wybarwiać, co myślałem, że przy mumbunie tak łatwo nie nastąpi. Zakupiłem również trzy samice podrośnięte Aulonocary. Dokupiłem również trzy Synodontis Petricola. Tu mam mała zagwozdkę ponieważ nie jestem pewny czy aby to na pewno były Petricole. Popularnego żółtka również dokupiłem w ilości czterech sztuk, aby zmieszać krew.  W ten sposób mam Caeruleus z trzech źródeł. Co do Har to sprawa się rozwiąże w niedziele ponieważ jestem umówiony z kupującym. Poza tym ten gatunek zrobił mi w zbiorniku klęskę urodzaju, nigdy wcześniej z czymś takim się nie spotkałem ponieważ dorosłe ryby prawie wcale nie reagują na świeżo wypuszczony narybek Cynotilapi.  Małe rybki mogą normalnie przepływać koło dorosłych osobników, a one nic im nie robią, ale za to sytuacja jest zgoła odmienna jak zobaczą nawet podrośniętego Yellowa. Wtedy rzucają się na niego jak wściekłe psy. Przez tą "klęskę urodzaju" populacja Har zwiększyła mi się dodatkowo o około 30 sztuk narybku w różnym rozmiarze. Mam nadzieję, że jak znajdą nowy dom to sytuacja z drobinkami unoszącymi się w wodzie troszkę się poprawi.

Poniżej dodaję parę zdjęć z obecnej sytuacji jaka panuje w moim zbiorniku. 

IMG_20200823_082630.thumb.jpg.ded6283063afdbdb2b999fed1e275b51.jpgIMG_20200823_200733.thumb.jpg.71307a5abc561fc7865189067fcdddb8.jpgIMG_20200823_202505.thumb.jpg.ca0a486bec7f021535dec810000b4115.jpgIMG_20200823_081926.thumb.jpg.69c2a1bc872ab20fff4067b2a9f1d22a.jpg189731903_CynotilapiaSp.HaraGallireyaReefSamiec9cm(2).thumb.jpg.0768e121544fcecd85874f5d6f38f42e.jpg2017629_LabidochromisjoanjohnsonaeSamiec65cm.thumb.jpg.fd764c11fea8528b3aedb01ef25ecbec.jpg2137334758_AulonocaraJacobfreibergiEurekaSamiec65cm.thumb.jpg.f2866dcffe5e12c86194e404e7df4a60.jpg2088867870_CopadichromisChrysonotusSamiec75cm.thumb.jpg.64f5af550c7678d37f6350f74d02babb.jpg

  • Lubię to 5
Opublikowano
7 godzin temu, darianus napisał:

Fajna bańka :) Czy Copadichromis chrystonus jest nękany prze Harę czy Yellowa, czy są przez nie ignorowane?

Chrystonus wcale nie jest obiektem zainteresowania przez wyżej wymienione gatunki. Jedynie Aulonocara czasem go przegoni, ale to naprawdę występuje sporadycznie.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Pora na aktualizację zbiornika po wyłowieniu Hary. 

Odłowienie Cynotilapii  wcale nie było takie proste i zostałem przez to zmuszony do wyciagnięcia prawie wszystkich kamieni. Pomimo  takiego zabiegu ostały się dwie sztuki narybku ( najprawdopodobniej  samica musiała wypuścić narybek pod wpływem stresu). Przy okazji odłowiłem jednego samca Joanjohnsona  i teraz Labidochromis Joanjohnsonae mam w układzie 1+3. Niestety taka demolka w akwarium odbiła się negatywnie na mieszkańcach ( szczególnie Aulonocara), którzy zaczęli się częściej ocierać, a jedna z samic Aulonocary straciła apetyt, ale szybka kuracja Herbataną zastosowaną przez żonę przyniosła pożądane efekty i teraz wszystko jest ok.

Moja niepewność została rozwiana co do Synodontisów i już jestem pewny, że to na pewno nie są Petricole. Najprawdopodobniej są to Poli, ponieważ tylko te dwa rodzaje miał w swojej ofercie sprzedawca.

Copadichromisów Chrysonotus zaskoczył mnie najbardziej po przyjeździe do domu na urlop, a dlatego, że samiec alfa pięknie się wybarwił, największy przyrost widać po tym gatunku. Jedyny minus jaki zaobserwowałem to taki, że na 90% jest trzeci samiec, ale jak to mówią nie można mieć wszystkiego.

Co do Aulonocalar,to samiec według mnie miażdży system. Jego turkus na płetwie grzbietowej na górze i dole ogonowej zwala według mnie z nóg, a samiec ma dopiero około siedmiu centymetrów. Poza tym miałem przyjemność obserwować chyba pierwsze tarło w wykonaniu tych ryb, które w naszym zbiorniku odbyło się na tle z PCV czyli na ścianie pionowej. Minus takiego doboru miejsca do tarła był taki, że połowa ikry padła łupem Caeruleusa, ale i bez tego samica po niecałych trzech dniach zjadła ikrę.

Poniżej kilka zdjęć:826040996_CopadichromisChrysonotusSamiec9cm.thumb.jpg.3abe2e03ed62faebad437a7d2076b4a4.jpg682347952_CopadichromisChrysonotusSamiec9cm(2).thumb.jpg.98cdee99a01fc0d45c022af157878d0f.jpg1879538982_AulonocaraJacobfreibergiEurekaSamiec7cm.thumb.jpg.9fd635d35ef3544dec4f4f797dbfd615.jpg249933785_AulonocaraJacobfreibergiEurekaSamiec7cm(2).thumb.jpg.1e6fd90a5dc717a7e8b61d9129308600.jpg970431733_LabidochromisCaeruleus9cm(3).thumb.jpg.79e96ef1df5f1f38ffa572291f938d34.jpg1643650748_LabidochromisjoanjohnsonaeSamiec6cm.thumb.jpg.7ef19f4423598f6965d63b77b889d232.jpgIMG_20200927_201020.thumb.jpg.d7d425211a1b162b6e3ced72f56448aa.jpg

  • Lubię to 9
  • 9 miesięcy temu...
Opublikowano

Najwyższy czas napisać co się dzieje w akwarium po prawie dziesięciu miesiącach od ostatniego posta.

Można śmiało powiedzieć, że nic ciekawego się nie dzieję. Istna sielanka panuje w zbiorniku, ale zawsze jest coś ciekawego do napisania, a tym bardziej, że są to przecież pyszczaki.

W zbiorniku pojawiło się trochę młodzieży z Labidochromisów Caeruleusa i Joanjohnsonae. Na szczęście nie jest to taka plaga jaką miałem w przypadku Hary.

Te dwie sztuki narybku Cynotilapiy co nie zobaczyłem ich jak wyławiałem ten gatunek z akwarium dorósł i okazały się na szczęście samicami.

Pojawiła się roślinność w zbiorniku, a dokładniej Kryptokoryna Karbowana. Roślina pojawiła się już na początku stycznia. Posadziłem ją w łupinie kokosa na próbę i tak sobie rośnie do teraz. Jedyny mankament z nią jest taki, że każdy nowy liść ma obgryziony czubek.

Mam mały problem ze świderkami, bo nie mogę się dorobić znaczącej ilości ślimaków. Jestem chyba jedyną osobą, która systematycznie dokupuje ślimaki.

Skimer Eheima został zastąpiony skimerem montowanym na zasys kubełka.

Zaobserwowałem, że pomału zaczynają mi się wypalać moduły oświetlenia 6500K i RGB.

Copadichromisy podrosły znacząco i największy samiec ma około 15 cm. Niestety okazało się, że mam aż cztery samce, ale mam nadzieję, że chociaż ostatnia sztuka okaże się samicą.  Chrysonotus w zbiorniku przebywa najczęściej w górnych partiach akwarium, więc zgadzało by się z opisami jakie można znaleźć na forum. Poza tym ten gatunek razem z Aulonocara wyeliminował z akwarium problem z płochliwością pyszczaków z grupy mumbuna, z którym zmagałem się ponad rok czasu. Pod wieczór często dochodzi do małych sprzeczek samców. Dzieje się to przeważnie zaraz przy tafli wody, a walczące samce podczas potyczki mają wyraźnie skierowaną głowę do góry, nieraz zdarza się, że pyski podczas przepychanek wyłaniają się nad powierzchnią wody. Dobrze, że zbiornik jest przykryty, bo woda była by rozchlapana na połowę kuchni. Co mnie bardzo cieszy to dwa samce, które są niżej w hierarchii bardzo często pływają wybarwione.

Co do Aulonocarar to samica, którą miałem bez oka odeszła do "wiecznej spiruliny". Tarło tego gatunku odbywa się dosyć systematycznie. Miałem nawet przyjemność obserwować chyba ze trzy razy tarło. Mam nawet jedno nagrane, ale dlatego, że odbyło się w samo południe to wszystko się odbija w szybie zbiornika. Samo tarło poprzedzają co najmniej dwa dni przygotowań miejsca i zwabiania samicy. Samiec podczas godów jest średnio agresywny. 

W okolicach jesieni planuję restart zbiornika i urządzenie akwarium typowo pod przedstawicieli no-mbuna ,zmianą rodzaju filtracji, wydaniem całego gatunku Labidochromisa Joanjohnsonae i redukcją Caeruleusa. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć:

IMG_20210711_205807.thumb.jpg.77b5c2c15de16a10b14e54c310ac537c.jpgIMG_20210711_210029.thumb.jpg.8e6d9af6e36d95da5021130c00156a3e.jpgIMG_20210711_210346.thumb.jpg.d0117c22dd16c3db3b04636b897e3e03.jpgIMG_20210711_210423.thumb.jpg.82cd117b4287fa73c65b36c3465919d4.jpg629262418_AulonocaraJacobfreibergiEurekaSamiec10cm(2).thumb.jpg.3da211bf4cad6ca6cc0a956fea93a40c.jpg92922942_CopadichromisChrysonotusSamiec145cm(3).thumb.jpg.286dac359925a345679e685b4b87bd19.jpg1225702843_AulonocaraJacobfreibergiEurekaSamiec10cm.thumb.jpg.3de919998f53273033e81ffcfbeacedf.jpgIMG_20201216_210852.thumb.jpg.0f59547e9651c3fabebed482dbeaa7be.jpg

  • Lubię to 6
Opublikowano
12 godzin temu, Bezprym napisał:

Dlaczego rezygnujesz z joanjohnsonae? 

Doszedłem do wniosku po wielu godzinach obserwacji, że ten gatunek jest tylko tłem dla reszty moich podopiecznych. Może jest to winna oświetlenia albo ustawienia go, że nie podkreśla barw Joanjohnsona. Również chciałbym spróbować jak będzie się toczyć życie w akwarium tylko z czterema gatunkami. Teraz mam taki mały "dworzec autobusowy" i  zaczyna pomału mnie to drażnić. Następny powód jest taki, że coraz bardziej moje serce się robi Non-mbunowe.

  • Lubię to 1
Opublikowano

No mi też serce skierowało się bardziej ku non mbunie, chyba będę musiał się labeotropheusów pozbyć tym bardziej że mam jednego samca terrorystę. 

  • Lubię to 2
  • 7 miesięcy temu...
Opublikowano

Pora coś skrobnąć o życiu w zbiorniku.

Ryby podrosły, a szczególnie Copadichromisy, trochę również doszło młodzieży z Labidochromisów i w związku z tymi zaistniałymi przyczynami zaczął się robić pomału tłok w akwarium.

Doczekałem się wreszcie tarła w wykonaniu  Chrysonotusów. Do tej pory odbyło się ono dwa razy. Pierwszego nie byłem świadkiem, ale za to drugiego już tak. Ikrę z pierwszego tarła samica nosiła w pysku może tydzień, a potem prawdopodobnie ikra została zjedzona, ale tego nie jestem pewien. Drugiego tarła już byłem światkiem. Same przygotowania do tarła zajęły  trzy dni. W pierwszy dzień doszło do "walki" dwóch samców alfy i bety. O dziwo to beta wygrał tę walkę i teraz to on jest królem zbiornika i od razu postanowił wytrzeć samicę, która na samo oko była pełna ikry. W drugi dzień nowy lider zaczął przygotowywać miejsce do odbycia tarła i zwabiać tańcem jak i zaganiać samicę w wyżej przygotowane miejsce, ale tego dnia jeszcze do niczego nie doszło. W trzeci dzień tarło zaczęło się gdzieś od godziny dziewiątej, a skończyło się koło  szesnastej. Samiec miejsce do odbycia tarła przygotował na największym płaskim kamieniu. Wszystkie ryby starał się przeganiać na prawą stronę akwarium, ale odniosłem wrażenie, że robił to bez dużego zaangażowania w porównaniu do Aulonocara i Labidochromisów jak mają one swoje tarła. Widocznie ten gatunek rzeczywiście jest mało agresywny. Chociaż myślałem, że podczas tarła pokarze więcej zadziorności. Co mnie zdziwiło, że było tylko około dwadzieścia ziarenek ikry. Jak na tak dużą samicę to myślałem, że będzie dużo więcej. Za to same ziarenka ikry były duże i kształtem przypominały jajka kurze. Może tym razem uda się samicy wychować potomstwo i przeżyje chociaż jedna sztuka. 

Co do reszty mieszkańców zbiornika to sprawy mają się następująco:

Joanjohnsonae czekają na nowego właściciela, z którym jestem umówiony na sobotę. On również bierze dwa samce Copadichromisów.

Część stada Caeruleusów idzie do sklepu zoologicznego jak również samiec Aulonocaray.  

Na wiosnę planuję zmienić delikatnie wygląd zbiornika pod przedstawicieli z grupy non-mbuna. Tym bardziej, że w zbiorniku na kwarantannie mam już  Placidochromis Mdoka White Lips w ilości pięciu sztuk i Otopharynx Lithobates Sulphur Head Zimbabwe Rock w teoretycznym układzie 1+2, ale co z tego wyjdzie to życie pokaże. Otopharynx miałem nie kupować, ale po zobaczeniu ryby na żywo i na zdjęciach kolegi @Bezprymw galerii, uległem jej pięknu. Ryby zakupiłem po raz kolejny w hodowli Malawi Śląsk. 

IMG_20211101_204940.thumb.jpg.b40ce58d6e3e7aa797a6a25e80944e43.jpgIMG_20211101_205530.thumb.jpg.68d3fee9563cb50345bfff7c480c6a4f.jpgIMG_20211008_184240.thumb.jpg.fb7ef05f99592f33c2d6556223d1719a.jpgIMG_20211008_184405.thumb.jpg.dcdbff87a3bb22ad803042c6a28f6719.jpgIMG_20211101_205040.thumb.jpg.f865eb13583e9aac31b07b7ff511d014.jpg

IMG_20211008_183534.thumb.jpg.dd2b0f2a177ca2f5a9bc25d02ceeb0c6.jpgIMG_20211008_185030.thumb.jpg.d6cb8b4374d2eebe1772ce17771cbd5f.jpg

  • Lubię to 8

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.