Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam.

Chciałbym przedstawić Wam moje pierwsze podejście do Malawi w nowym zbiorniku.

Akwarium wystartowało 23-03-2020 na filtrze z poprzedniego zbiornika i części podłoża.

Oświetlenie:

  • 10 modułów LED GOQ Samsung 3 SMD 5730 zimny 11000k

  • 10 modułów LED GOQ Samsung 3 SMD 5050 RGB

  • 7  modułów LED GOQ Samsung 3 SMD 2835 zimny 6500K

  • Led Dimmer Pro V3

Sprzęt:

  • Mechanik/biolog: Aquael Ultramax 2000
  • Mechanik: Aquael Circulator 2000 + prefiltr Eheima
  • Grzałka: 500W EH-500 SunSun
  • Skimer: Eheim Skim 350

Wystrój:

  • Tło: 3 mm Czarne spienione PCV
  • Ok.10 kg. mieszaniny różnej gradacji piasku kwarcowego
  • Ok. 150 kg. kamienia

Obsada:

  • Labidochromis Joanjohnsonae - 5szt
  • Labidochromis Caeruleus - 7szt
  • Cynotilapia Sp. Hara Gallireya Reef -12szt
  • Aulonocara Jacobfreibergi Eureka - 2szt
  • Synodontis Petricola - 3szt
  • Melanoides Tuberculatus - 16szt

 

Obsadę zbiornika zakupiłem w hodowlach Malawian i Tanganika Malawi.

Część ryb jest już dorosła ( Caeruleus, Hara) ponieważ pochodzi z mojego poprzedniego zbiornika.

Na pewno dokupię jeszcze Syndontisów, Aulonocarar i Świderków. Przy okazji będzie częściowa zmiana obsady zbiornika, a dotyczyć to będzie Hary. Na co ją wymienię tego jeszcze nie wiem, ale raczej pójdę w przedstawiciela non-mbuna.

Zostaną też wprowadzone pewne korekty w wystroju zbiornika, ale wszystko to nastąpi jak sytuacja w kraju i na świecie się uspokoi.

Zadałem sobie też trud i obliczyłem dokładną ilość wody netto w akwarium i wyszło mi łącznie z kubełkiem 425L.

Poniżej kilka zdjęć robionych telefonem:IMG_20200327_204114.thumb.jpg.1adf045608d20d45ff5050d7d6808d4f.jpgIMG_20200327_204247_BURST001_COVER.thumb.jpg.9a9b6772279ff3e6a6ebf33f36d6abd5.jpgIMG_20200327_204347.thumb.jpg.0309dc4e4be0f117d6b16f59901ce4cb.jpgIMG_20200327_204538.thumb.jpg.a421e4e1d40aa1ae2ca3829e61bd0a58.jpgIMG_20200327_164659.thumb.jpg.9244e85013c443c0ffce4693a8d68d22.jpgIMG_20200327_211153.thumb.jpg.ef7e24974e416a2be8e72823fd691e67.jpgIMG_20200327_165921.thumb.jpg.30c0ddefed14550aece800639b6d0ee9.jpg

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Mynio Akwa
  • Lubię to 6
  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

Pora na małą aktualizację zbiornika po pięciu miesiącach funkcjonowania.

Zbiornik przez ten czas nie stwarzał najmniejszych problemów pod względem parametrów wody.

Jedyny problem jaki występuje to drobinki, które unoszą się we wodzie, a to znaczy, że filtracja mechaniczna trochę kuleje. Tylko, że mnie to tak bardzo nie przeszkadza. Zostałem zmuszony do przejścia z wymianą waty w Aquaelu Circulator do dwóch razy w tygodniu, ale to również niewiele pomogło na zaistniałą sytuację.

Pod względem aranżu na razie nic się nie zmieniło. Wygląd zbiornika zmieni się jak będę zmuszony wyciągnąć część aranżu aby wyłowić Hary, ale o tym napiszę poniżej. 

Kamienie trochę się pokryły glonem, ale bez przesady. Szczerze mówiąc to są okresy kiedy lepiej rosną i gorzej. Teraz jest akurat kiedy rosną gorzej. Ale z drugiej strony czego się spodziewać po takiej mocy światła jaką dysponuję.

Obsada zmieniła się dosyć mocno. Doszedł nowy gatunek, a jest nim  Copadichromis Chrysonotus w ilości pięciu sztuk. Teoretycznie ma być w układzie 2+3, ale co z tego wyjdzie to się zobaczy. Pewnych jest dwóch samców ponieważ już zaczęły się wybarwiać, co myślałem, że przy mumbunie tak łatwo nie nastąpi. Zakupiłem również trzy samice podrośnięte Aulonocary. Dokupiłem również trzy Synodontis Petricola. Tu mam mała zagwozdkę ponieważ nie jestem pewny czy aby to na pewno były Petricole. Popularnego żółtka również dokupiłem w ilości czterech sztuk, aby zmieszać krew.  W ten sposób mam Caeruleus z trzech źródeł. Co do Har to sprawa się rozwiąże w niedziele ponieważ jestem umówiony z kupującym. Poza tym ten gatunek zrobił mi w zbiorniku klęskę urodzaju, nigdy wcześniej z czymś takim się nie spotkałem ponieważ dorosłe ryby prawie wcale nie reagują na świeżo wypuszczony narybek Cynotilapi.  Małe rybki mogą normalnie przepływać koło dorosłych osobników, a one nic im nie robią, ale za to sytuacja jest zgoła odmienna jak zobaczą nawet podrośniętego Yellowa. Wtedy rzucają się na niego jak wściekłe psy. Przez tą "klęskę urodzaju" populacja Har zwiększyła mi się dodatkowo o około 30 sztuk narybku w różnym rozmiarze. Mam nadzieję, że jak znajdą nowy dom to sytuacja z drobinkami unoszącymi się w wodzie troszkę się poprawi.

Poniżej dodaję parę zdjęć z obecnej sytuacji jaka panuje w moim zbiorniku. 

IMG_20200823_082630.thumb.jpg.ded6283063afdbdb2b999fed1e275b51.jpgIMG_20200823_200733.thumb.jpg.71307a5abc561fc7865189067fcdddb8.jpgIMG_20200823_202505.thumb.jpg.ca0a486bec7f021535dec810000b4115.jpgIMG_20200823_081926.thumb.jpg.69c2a1bc872ab20fff4067b2a9f1d22a.jpg189731903_CynotilapiaSp.HaraGallireyaReefSamiec9cm(2).thumb.jpg.0768e121544fcecd85874f5d6f38f42e.jpg2017629_LabidochromisjoanjohnsonaeSamiec65cm.thumb.jpg.fd764c11fea8528b3aedb01ef25ecbec.jpg2137334758_AulonocaraJacobfreibergiEurekaSamiec65cm.thumb.jpg.f2866dcffe5e12c86194e404e7df4a60.jpg2088867870_CopadichromisChrysonotusSamiec75cm.thumb.jpg.64f5af550c7678d37f6350f74d02babb.jpg

  • Lubię to 5
Opublikowano
7 godzin temu, darianus napisał:

Fajna bańka :) Czy Copadichromis chrystonus jest nękany prze Harę czy Yellowa, czy są przez nie ignorowane?

Chrystonus wcale nie jest obiektem zainteresowania przez wyżej wymienione gatunki. Jedynie Aulonocara czasem go przegoni, ale to naprawdę występuje sporadycznie.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Pora na aktualizację zbiornika po wyłowieniu Hary. 

Odłowienie Cynotilapii  wcale nie było takie proste i zostałem przez to zmuszony do wyciagnięcia prawie wszystkich kamieni. Pomimo  takiego zabiegu ostały się dwie sztuki narybku ( najprawdopodobniej  samica musiała wypuścić narybek pod wpływem stresu). Przy okazji odłowiłem jednego samca Joanjohnsona  i teraz Labidochromis Joanjohnsonae mam w układzie 1+3. Niestety taka demolka w akwarium odbiła się negatywnie na mieszkańcach ( szczególnie Aulonocara), którzy zaczęli się częściej ocierać, a jedna z samic Aulonocary straciła apetyt, ale szybka kuracja Herbataną zastosowaną przez żonę przyniosła pożądane efekty i teraz wszystko jest ok.

Moja niepewność została rozwiana co do Synodontisów i już jestem pewny, że to na pewno nie są Petricole. Najprawdopodobniej są to Poli, ponieważ tylko te dwa rodzaje miał w swojej ofercie sprzedawca.

Copadichromisów Chrysonotus zaskoczył mnie najbardziej po przyjeździe do domu na urlop, a dlatego, że samiec alfa pięknie się wybarwił, największy przyrost widać po tym gatunku. Jedyny minus jaki zaobserwowałem to taki, że na 90% jest trzeci samiec, ale jak to mówią nie można mieć wszystkiego.

Co do Aulonocalar,to samiec według mnie miażdży system. Jego turkus na płetwie grzbietowej na górze i dole ogonowej zwala według mnie z nóg, a samiec ma dopiero około siedmiu centymetrów. Poza tym miałem przyjemność obserwować chyba pierwsze tarło w wykonaniu tych ryb, które w naszym zbiorniku odbyło się na tle z PCV czyli na ścianie pionowej. Minus takiego doboru miejsca do tarła był taki, że połowa ikry padła łupem Caeruleusa, ale i bez tego samica po niecałych trzech dniach zjadła ikrę.

Poniżej kilka zdjęć:826040996_CopadichromisChrysonotusSamiec9cm.thumb.jpg.3abe2e03ed62faebad437a7d2076b4a4.jpg682347952_CopadichromisChrysonotusSamiec9cm(2).thumb.jpg.98cdee99a01fc0d45c022af157878d0f.jpg1879538982_AulonocaraJacobfreibergiEurekaSamiec7cm.thumb.jpg.9fd635d35ef3544dec4f4f797dbfd615.jpg249933785_AulonocaraJacobfreibergiEurekaSamiec7cm(2).thumb.jpg.1e6fd90a5dc717a7e8b61d9129308600.jpg970431733_LabidochromisCaeruleus9cm(3).thumb.jpg.79e96ef1df5f1f38ffa572291f938d34.jpg1643650748_LabidochromisjoanjohnsonaeSamiec6cm.thumb.jpg.7ef19f4423598f6965d63b77b889d232.jpgIMG_20200927_201020.thumb.jpg.d7d425211a1b162b6e3ced72f56448aa.jpg

  • Lubię to 9
  • 9 miesięcy temu...
Opublikowano

Najwyższy czas napisać co się dzieje w akwarium po prawie dziesięciu miesiącach od ostatniego posta.

Można śmiało powiedzieć, że nic ciekawego się nie dzieję. Istna sielanka panuje w zbiorniku, ale zawsze jest coś ciekawego do napisania, a tym bardziej, że są to przecież pyszczaki.

W zbiorniku pojawiło się trochę młodzieży z Labidochromisów Caeruleusa i Joanjohnsonae. Na szczęście nie jest to taka plaga jaką miałem w przypadku Hary.

Te dwie sztuki narybku Cynotilapiy co nie zobaczyłem ich jak wyławiałem ten gatunek z akwarium dorósł i okazały się na szczęście samicami.

Pojawiła się roślinność w zbiorniku, a dokładniej Kryptokoryna Karbowana. Roślina pojawiła się już na początku stycznia. Posadziłem ją w łupinie kokosa na próbę i tak sobie rośnie do teraz. Jedyny mankament z nią jest taki, że każdy nowy liść ma obgryziony czubek.

Mam mały problem ze świderkami, bo nie mogę się dorobić znaczącej ilości ślimaków. Jestem chyba jedyną osobą, która systematycznie dokupuje ślimaki.

Skimer Eheima został zastąpiony skimerem montowanym na zasys kubełka.

Zaobserwowałem, że pomału zaczynają mi się wypalać moduły oświetlenia 6500K i RGB.

Copadichromisy podrosły znacząco i największy samiec ma około 15 cm. Niestety okazało się, że mam aż cztery samce, ale mam nadzieję, że chociaż ostatnia sztuka okaże się samicą.  Chrysonotus w zbiorniku przebywa najczęściej w górnych partiach akwarium, więc zgadzało by się z opisami jakie można znaleźć na forum. Poza tym ten gatunek razem z Aulonocara wyeliminował z akwarium problem z płochliwością pyszczaków z grupy mumbuna, z którym zmagałem się ponad rok czasu. Pod wieczór często dochodzi do małych sprzeczek samców. Dzieje się to przeważnie zaraz przy tafli wody, a walczące samce podczas potyczki mają wyraźnie skierowaną głowę do góry, nieraz zdarza się, że pyski podczas przepychanek wyłaniają się nad powierzchnią wody. Dobrze, że zbiornik jest przykryty, bo woda była by rozchlapana na połowę kuchni. Co mnie bardzo cieszy to dwa samce, które są niżej w hierarchii bardzo często pływają wybarwione.

Co do Aulonocarar to samica, którą miałem bez oka odeszła do "wiecznej spiruliny". Tarło tego gatunku odbywa się dosyć systematycznie. Miałem nawet przyjemność obserwować chyba ze trzy razy tarło. Mam nawet jedno nagrane, ale dlatego, że odbyło się w samo południe to wszystko się odbija w szybie zbiornika. Samo tarło poprzedzają co najmniej dwa dni przygotowań miejsca i zwabiania samicy. Samiec podczas godów jest średnio agresywny. 

W okolicach jesieni planuję restart zbiornika i urządzenie akwarium typowo pod przedstawicieli no-mbuna ,zmianą rodzaju filtracji, wydaniem całego gatunku Labidochromisa Joanjohnsonae i redukcją Caeruleusa. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć:

IMG_20210711_205807.thumb.jpg.77b5c2c15de16a10b14e54c310ac537c.jpgIMG_20210711_210029.thumb.jpg.8e6d9af6e36d95da5021130c00156a3e.jpgIMG_20210711_210346.thumb.jpg.d0117c22dd16c3db3b04636b897e3e03.jpgIMG_20210711_210423.thumb.jpg.82cd117b4287fa73c65b36c3465919d4.jpg629262418_AulonocaraJacobfreibergiEurekaSamiec10cm(2).thumb.jpg.3da211bf4cad6ca6cc0a956fea93a40c.jpg92922942_CopadichromisChrysonotusSamiec145cm(3).thumb.jpg.286dac359925a345679e685b4b87bd19.jpg1225702843_AulonocaraJacobfreibergiEurekaSamiec10cm.thumb.jpg.3de919998f53273033e81ffcfbeacedf.jpgIMG_20201216_210852.thumb.jpg.0f59547e9651c3fabebed482dbeaa7be.jpg

  • Lubię to 6
Opublikowano
12 godzin temu, Bezprym napisał:

Dlaczego rezygnujesz z joanjohnsonae? 

Doszedłem do wniosku po wielu godzinach obserwacji, że ten gatunek jest tylko tłem dla reszty moich podopiecznych. Może jest to winna oświetlenia albo ustawienia go, że nie podkreśla barw Joanjohnsona. Również chciałbym spróbować jak będzie się toczyć życie w akwarium tylko z czterema gatunkami. Teraz mam taki mały "dworzec autobusowy" i  zaczyna pomału mnie to drażnić. Następny powód jest taki, że coraz bardziej moje serce się robi Non-mbunowe.

  • Lubię to 1
Opublikowano

No mi też serce skierowało się bardziej ku non mbunie, chyba będę musiał się labeotropheusów pozbyć tym bardziej że mam jednego samca terrorystę. 

  • Lubię to 2
  • 7 miesięcy temu...
Opublikowano

Pora coś skrobnąć o życiu w zbiorniku.

Ryby podrosły, a szczególnie Copadichromisy, trochę również doszło młodzieży z Labidochromisów i w związku z tymi zaistniałymi przyczynami zaczął się robić pomału tłok w akwarium.

Doczekałem się wreszcie tarła w wykonaniu  Chrysonotusów. Do tej pory odbyło się ono dwa razy. Pierwszego nie byłem świadkiem, ale za to drugiego już tak. Ikrę z pierwszego tarła samica nosiła w pysku może tydzień, a potem prawdopodobnie ikra została zjedzona, ale tego nie jestem pewien. Drugiego tarła już byłem światkiem. Same przygotowania do tarła zajęły  trzy dni. W pierwszy dzień doszło do "walki" dwóch samców alfy i bety. O dziwo to beta wygrał tę walkę i teraz to on jest królem zbiornika i od razu postanowił wytrzeć samicę, która na samo oko była pełna ikry. W drugi dzień nowy lider zaczął przygotowywać miejsce do odbycia tarła i zwabiać tańcem jak i zaganiać samicę w wyżej przygotowane miejsce, ale tego dnia jeszcze do niczego nie doszło. W trzeci dzień tarło zaczęło się gdzieś od godziny dziewiątej, a skończyło się koło  szesnastej. Samiec miejsce do odbycia tarła przygotował na największym płaskim kamieniu. Wszystkie ryby starał się przeganiać na prawą stronę akwarium, ale odniosłem wrażenie, że robił to bez dużego zaangażowania w porównaniu do Aulonocara i Labidochromisów jak mają one swoje tarła. Widocznie ten gatunek rzeczywiście jest mało agresywny. Chociaż myślałem, że podczas tarła pokarze więcej zadziorności. Co mnie zdziwiło, że było tylko około dwadzieścia ziarenek ikry. Jak na tak dużą samicę to myślałem, że będzie dużo więcej. Za to same ziarenka ikry były duże i kształtem przypominały jajka kurze. Może tym razem uda się samicy wychować potomstwo i przeżyje chociaż jedna sztuka. 

Co do reszty mieszkańców zbiornika to sprawy mają się następująco:

Joanjohnsonae czekają na nowego właściciela, z którym jestem umówiony na sobotę. On również bierze dwa samce Copadichromisów.

Część stada Caeruleusów idzie do sklepu zoologicznego jak również samiec Aulonocaray.  

Na wiosnę planuję zmienić delikatnie wygląd zbiornika pod przedstawicieli z grupy non-mbuna. Tym bardziej, że w zbiorniku na kwarantannie mam już  Placidochromis Mdoka White Lips w ilości pięciu sztuk i Otopharynx Lithobates Sulphur Head Zimbabwe Rock w teoretycznym układzie 1+2, ale co z tego wyjdzie to życie pokaże. Otopharynx miałem nie kupować, ale po zobaczeniu ryby na żywo i na zdjęciach kolegi @Bezprymw galerii, uległem jej pięknu. Ryby zakupiłem po raz kolejny w hodowli Malawi Śląsk. 

IMG_20211101_204940.thumb.jpg.b40ce58d6e3e7aa797a6a25e80944e43.jpgIMG_20211101_205530.thumb.jpg.68d3fee9563cb50345bfff7c480c6a4f.jpgIMG_20211008_184240.thumb.jpg.fb7ef05f99592f33c2d6556223d1719a.jpgIMG_20211008_184405.thumb.jpg.dcdbff87a3bb22ad803042c6a28f6719.jpgIMG_20211101_205040.thumb.jpg.f865eb13583e9aac31b07b7ff511d014.jpg

IMG_20211008_183534.thumb.jpg.dd2b0f2a177ca2f5a9bc25d02ceeb0c6.jpgIMG_20211008_185030.thumb.jpg.d6cb8b4374d2eebe1772ce17771cbd5f.jpg

  • Lubię to 8

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • U mnie piwnica jest   pod akwarium więc dużo robi grawitacja, jednak kiedyś robiłem tak jak ty możesz przez ścianę i też funkcjonowało, wygoda  jest niewyobrażalna, więc się zastanów, samo to, że nigdy nie zalejesz podłogi w salonie przy podmianie, w garażu już to nie jest takie straszne. To była moja karta przetargowa z kobietą, by w salonie nie było syfu.
    • Jest normalnie garaż ogrzewany 😉 Tak czy siak grzałka jakaś by musiała być plus pompa z izolacją która tam niby trzyma temperaturę i pianki na rury. Będziemy myśleć 😁
    • Pytanie czy garaż masz ocieplony/ogrzewany. Jeżeli nie to weź pod uwagę fakt, że temperatura powietrza w garażu może wpływać na temperaturę wody w filtracji i tym samym w akwarium. Musisz wtedy przewidzieć dodatkową zabudowę filtracji od strony garażu z izolacją np. styropianem 🙂 
    • @yaro rozumiem co masz na myśli. Ja kończę w maju dopiero 40 lat, aktywny fizycznie jestem w miarę więc nie będzie chyba problemów Wiadomo że wszystko wyjdzie w praniu podczas składania rurek, korpusów, kolanek na sucho bez klejenia, więc zawsze będzie można zrobić jakieś korekty  To akwarium planuje mieć najdłużej do 4-5 lat ponieważ za około tyle, będę robił remont całego salonu, kuchni, jadalni i zbiornik będzie budowany na cala ścianę. Już mam to zaplanowane i dogadane z moją kobietą. Zbiornik ma mieć wymiary 384 x 100 x100 (3840 litrów brutto) Dwiema szybami, frontowa i jedna boczna. Możliwe że będzie głębsze i wyższe ale to zależy ile miejsca będzie po usunięciu kawałka ściany w kuchni  Moja kobieta mnie kocha ale ma mnie już dość czasami xD I tak się dziwie że jeszcze ze mną jest   Właśnie wpadłem na pomysł taki że jak nie będzie miejsca i źle by się odkręcało korpusy podczas wymiany waty to jest opcja przewiercenia się przez ścianę do garażu i tam zrobić filtracje   Czemu ja na to wcześniej nie wpadłem ???  Ale ogólnie rozwiązanie tego narurowca jest ok ? Pozdrawiam i miłego dnia    
    • To dorzucę tylko jedno, Dlaczego zrezygnowałem z narurowców pod akwarium na rzecz kubełków? Szlak trafiał mnie gdy musiałem leżeć ba podłodze by odkręcać co tydzień korpusy. Sprawdź sobie ile miejsca będziesz miał jeśli chodzi o dostęp do korpusów, bo o ile wymiana raz na jakiś czas jak w przypadku kubełków jest do akceptacji, to cotygodniowe ćwiczenia gimnastyczne w szafce mnie osłabiały. Wróciłem do narurowca gdy mogłem go zamontować w piwnicy i wymieniać wkłady na stojąco.
    • Witam. Przespałem się z tym tematem i zrobiłem dzisiaj w pracy mały test. Mianowicie, zastosowanie kolanek 45 stopni spowoduje ze sam narurowiec będzie bardzo ale to bardzo długi. Mówię tu o zastosowaniu kolanek 45 stopni w zasadzie wszędzie, przed korpusami i za nimi. Tak jak na pierwszym i drugim rysunku. Gdzie nie było by praktycznie nigdzie rurek prostopadle, tylko po skosie ewentualnie równolegle. Test zrobiony ale niestety nie mogłem tego nagrać bo nie mogę używać telefonu w pracy za bardzo. Sprawdziliśmy jak woda grawitacyjnie przepływała przez kilka rurek i kolanek 45 stopni, co prawda bez korpusów do pojemnika i to samo zrobiliśmy na kolankach 90 stopni. Zbudowaliśmy podobne do siebie konstrukcje. Tak więc woda lepiej przepływa na kolankach 45 stopni, pojemnik 50 litrów napełnił się szybciej o około 2-3 sekundy. Czy to rzetelny test? Ciężko stwierdzić ponieważ nic nie robiło oporu dla tej wody. Tak czy siak jest jeden problem i to nie mały, zbudowanie całego narurowca w ten sposób, to braknie mi salonu na niego. Niestety wyszedłby dosyć długi. Po takiej krótkiej aranżacji tych rurek ten na kolankach 45 stopni już odstawał o kilka dobrych centymetrów a co dopiero na całym systemie.  Dodam tylko że rurki były stalowe średnica wewnętrzna 25mm, bo pcv nie mamy u mnie w pracy ale zawory kolanka itp. wszystko było.  Wiec pozostaje zbudowanie narurowca tradycyjną metodą.  Chociaż w pewnych miejscach zastosowałbym kolanka 45 stopni. To mój najnowszy prototyp narurowca z dwoma wlotami, z jednej strony rzecz jasna. Sugerowałem się tematami od @rekawiczka @stan @aurban6 i oczywiście nie ujmując nikomu innemu bo każdy dołożył przysłowiowego grosza swojej wiedzy W najbliższym czasie trzeba pospawać stelaż pod akwarium i później zbudować filtracje Jakby ktoś miał jeszcze jakieś sugestie co do ostatecznego myślę już rysunku to wysłucham z chęcią Pozdrawiam.
    • @rafalniski  O ten temat chodziło? Post 40  i dalej   
    • Co do przepływu to ja przez ostatni rok zmniejszyłem pompę 25/40 na I bieg i ogarnia spokojnie moja 500 z dużym przerybieniem. Ważne aby był odpowiedni obieg wody Przezroczyste korpusy niestety ścierają się wewnętrznie. Po 7 latach w biologi zeżarło mi te wypustki na dole  a wczoraj jeden z korpusów  poprzez mikrodziureczkę zaczął puszczać wodę. Dobrze, że popatrzyłem pod akwa. Ja bym wolał korpusy nieprzezroczyste bo chyba są mocniejsze.
    • Zawsze mogę rozwiercić korpusy. Te korpusy posiadam u siebie w domu(link na dole) w instalacji i producent deklaruje przepływ do 4000 litrów/ h. Troszkę droższe są ale ja na filtracji oszczędzać nie chce.  Co do BB10 problem jest taki że nie znalazłem transparentnych no i cena w porównaniu do innych rozwala 😁 https://allegro.pl/oferta/wessper-pojedynczy-korpus-filtr-wstepny-do-wody-1-17685366315?srsltid=AfmBOooUPk0u8GTOhZ7cjXZCpK6h23uVjxVYQ2kC75d0itBohz_kwjyb Czy mi zależy aż tak bardzo na przepływie? I tak i nie. Pomyślałem o zastosowaniu kolanek 45° ze względu na łatwiejszy przepływ wody, może to spowodować cichszy układ że tak powiem. Bez wibracji rezonansu czy co tam występuje w układzie 😁 A jak woda ma łatwiej to i wydajność się zwiększy, więc to już samo za siebie mówi. Dlatego właśnie założyłem ten temat aby omówić to, zza i przeciw. Wrócę z pracy to siądę jeszcze nad tym i będę myślał 😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.