Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 godziny temu, Bartek_De napisał:

A gdyby Protomelasa zamienić na Placidochromisa johnstoni Solo i wtedy dołożyć Aulonocarę steveni Usisya?

Będzie na pewno spokojniej. Bardzo dobry pomysł i fajna obsada. Johnstoni solo możesz trzymać z powodzeniem wielosamcowo, co w przypadku Protomelasa mogłoby być trudne. 

Johnstoni Solo jest nawet ładniejszy od P. steveni, szczególnie samice. 

 

  • Dziękuję 1
Opublikowano
16 minut temu, Bartek_De napisał:

Krzysztof, a co sądzisz o pomyśle z singlem Frejkiem?

Nie miałem tej ryby, ale wiem, że bywa to praktykowane. Pytanie, czy z braku swoich samic, nie zacznie zalecać się do innych? Np. do Aulonocary. 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Frejek bardzo łatwo się krzyżuje. U mnie miał tarła z samicami livingstoni i venustus pomimo tego że w akwa była samica frejka jak również były samce livingstoni i venustusa.

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, Bartek_De napisał:

Placidochromis phenochilus Mdoka white lips
Sciaenochromis fryeri
Protomelas sp. steveni taiwan
Trzy gatunki to max w moim akwarium, czy jednak mógłbym jeszcze dołożyć jakąś aulonocarę?

moim zdaniem - nie

10 godzin temu, Bartek_De napisał:

A gdyby Protomelasa zamienić na Placidochromisa johnstoni Solo i wtedy dołożyć Aulonocarę steveni Usisya?

Protomelas (kiedyś Placidochromis) sp."johnstoni solo" bardziej by pasował żywieniowo (bo P. sp."steveni taiwan") to wśród non-mbuny nietypowy smakosz roślinek. Solo jest też mniej agresywny od Taiwana. Mimo że mam duży do niego sentyment (bo go miałem), to chyba statystyczny samiec nie jest ładniejszy od statystycznego Taiwana. Podzielam pogląd Poznera, że samice ma super - moim zdaniem niedoścignione pasiaki. Nietypowość - znowu tylko moim zdaniem - w czasie tarła ryby te wyglądają mniej korzystnie niż poza nim (zarówno samce jak i samice). Zamiast czwartego gatunku dałbym więcej Mdok, by zmniejszyć ryzyko agresji wewnątrzgatunkowej.

Ps. A tak w ogóle, moim zdaniem to najlepiej zakochać się w jakimś gatunku i wokół niego budować obsadę 🙂

Pozdrowienia dla nowego Non-mbunowca.

Edytowane przez tom77
  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano (edytowane)

@tom77 ten czwarty gatunek to będzie Frejek i chyba jednak zdecyduję się na singla, więc jedna ryba raczej nie bedzie miała wiekszego znaczenia.
Przyjmijmy, że obsada jest następująca:
Placidochromis phenochilus Mdoka white lips
Protomelas Johnstoni Solo
Aulonocara Steveni Usisya
Sciaenochromis Fryeri
Jakie ilości kupić na początek, a jakie układy docelowe?

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
 

Edytowane przez Bartek_De
Opublikowano
37 minut temu, Bartek_De napisał:

Placidochromis phenochilus Mdoka white lips
Protomelas Johnstoni Solo
Aulonocara Steveni Usisya
Sciaenochromis Fryeri
Jakie ilości kupić na początek, a jakie układy docelowe?

Kolejno 15, 10, 8, 1. Z mdokami to się okaże, czy trzeba będzie redukować. Jak będzie za dużo samców. Johnstoni solo 2+4. Może z trzema samcami się uda? Aulonocara1/2+3 i frejek 1. Tak ja to widzę. 

  • Lubię to 1
Opublikowano
16 godzin temu, Bartek_De napisał:

Krzysztof, a co sądzisz o pomyśle z singlem Frejkiem?

Bartek mam parkę frejków jak wiesz.
Nie zaobserwowałem tego o czym koledzy piszą żeby próbował podchodzić do tarła z innymi samicami.
Być może dlatego, że nie mam takich gatunków które przypominają samice freja (no poza Lethrinopsami trochę). U Ciebie pewnie może dotyczyć to tylko Aulony
Jak podchodzi do tarła ma oczywiście dużo intensywniejsze ubarwienie, ponadto pojawiają się u niego dodatkowo pionowe pasy. Mam ponoć odmianę Liuli, nie wiem czy u innych odmian tak jest.
Tak na codzień też oczywiście jest fajnie wybarwiony, ale jednak nie to co przy tarle. Jak będziesz miał singla to to weź po uwagę.
Jak wszyscy piszą raczej schodzi innym z drogi i pewnie dlatego łatwo go gdzieś dołączyć do obsady, bo nie zrobi zamieszania.
Muszę jednak napisać że jak przychodzi do tarła to zaciekle walczy o swoje i potrafi wypchnąć teoretycznie silniejsze ryby z jednej strony akwarium na drugą.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dziękuję Adamie, cenne uwagi👍 W Tan-Malu Frejek dostępny jest w rozmiarze 7-8cm. Jeśli u ryb tej wielkości można już rozróżnić płeć to może udałoby mi się kupić parę?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Czyli mniej więcej tak jak myślałem🙂   Wiem, czytałem od deski do deski wielokrotnie... Ale ja nie jestem małym chemikiem😉 myślałem, że to co robiłem wystarczy, no niestety życie zweryfikowalo... Czekam, nic innego nie zostało. Może dla pewności kupię jakaś używana pompę obiegową i zrobię ten filtr. Dzięki raz jeszcze!👍
    • Ja mam wolną Jebao DCP 2500. Jak coś namieszam, to fitr piankowy oparty o dno (nie mam piasku, tylko pcv na dnie; jak piasek, to można korek od dołu...)) dociśnięty wlotem pompy od góry. W pompie wymienione amortyzatory na przyssawki - przyklejone do szyby. Sposób nie ważny, istotne by przepuścić wodę przez filtr... A co do biologii... to dojrzewała u mnie w wiaderku  przez  miesiące na karmie I NH3/NO2- (https://forum.klub-malawi.pl/topic/25309-projekt-akwarium-280x60x60-pokrywa-filtr-szafka/?do=findComment&comment=371935. ) Przy starcie akwa wrzuciłem medium do filtra + cukier + fosforany +  Nh4Cl, NaNO2 i brud z dna wiaderka. Po pewnym czasie (godziny ?) zmętniało... i po 3-4 tygodniach zrobiło się klarowniej, ale nie idealnie.  Potrzeba czasu...   
    • Mam nieużywany korpus 10" z filtra RO, mam jeszcze Pata Mini ale raczej nie jest to "wydajna głowica"😉 co można by było dobrać do tego i jak ogóle ma to działać? Głowica tłoczyła by wodę przez korpus mam rozumieć, nie wiem czy moja wyobraźnia działa dobrze😉
    • Wrzucam raz jeszcze. VID_20250404_102632.mp4   Mam nadzieję, że teraz będzie widział 
    • Nie widzę twoich filmików. Nie wiem czy przyczyna leży po mojej czy Twojej stronie. Zakładam , że po mojej bo nikt nic na ten temat nie napisał.
    • Dziękuję za cenne rady. Nie pozostaje mi chyba nic innego niż czekać jak polecacie. Jedno mnie zastanawia z N03 było ono praktycznie niewykrywalne od samego początku. Wynik max 2. Tłumaczyłem to sobie tym, iż  azotany są pochłaniane na bieżącą przez bakterie które się cały czas namnażają bo mają ku temu dobre warunki (chodzi o powierzchnię na 70l kształtek). Jeżeli kolonia ma gdzie się rozwijać, to robi to do osiągnięcia max powierzchni jaką jej zapewnimy. Taka moja teoria apropo niewykrywalnych NO3. Biologię praktycznie przeniosłem z innego zbiornika dodając jeszcze na start brud z gąbek. Miałem jedną przygodę ze skokiem N02 ucząc się dozować karmienie (pisałem o tym wcześniej) a tak to, do tej pory woda była w miarę klarowna. Skąd to nagłe zachwianie biologii teraz po czasie, jeżeli żadne zmiany nie zostały wprowadzone. Pierwotniaki teraz? Kurcze trochę nie chce mi się wierzyć...( Oczywiście nikogo nie krytykuję, po prostu jestem mocno zdziwiony) Znaczyło by to, że cykl jest jeszcze nie zamknięty? Idąc tym roku myślenia wypadałoby wyciągnąć żywice i grzecznie czekać na dojrzenie zbiornika? Zalane było ok 3 mc temu, ryby pływają 2 mc. Biologia dalej nie hula? Dla mnie mega dziwna sprawa. Wrzucam jeszcze filmik na którym dokładniej widać to zmętnienie: VID_20250404_102632.mp4  
    • Jeżeli chcesz sprawdzić czy to pierwotniaki to nic nie rób a same znikną. Jeżeli nie znikną to znaczy , że problem leży w tym co wyżej koledzy napisali.
    • Wg mnie pierwotniaki, NO3 niewykrywalne? A powinno być. Duża wymiana wody powoduje klarowność, a potem zmętnienie ponownie wraca. Dla mnie to typowy objaw braku sprawnie działającej biologii. Nie martwił bym się w tej chwili o klarowność, uważał bym na parametry, nie podmieniał wody ponad miarę, a nawet przez chwilę w ogóle. Jak zacznie pojawiać się NO3 , podejrzewam, że zbiornik zacznie się klarować i pierwotniaki zaczną się wycofywać.
    • Możesz spróbować filtr piankowy 1 mikron + wydajna głowica. Jeśli zmętnienie nie ustąpi, to prawdopodobnie jest pochodzenia mineralnego - czyli coś może z modułów się uwalniać o rozmiarach poniżej 1 mikron. Jeśli filtr będzie się szybko zapychał (minuty) i klarowność będzie się poprawiała, to mogą być to bakterie/pierwotniaki lub coś powyżej 1 mikrona. Moduły też mogą uwalniać jakąś pożywkę dla bakterii... Z drugiej strony to dopiero 6 tygodni prawdziwego "życia" ....  biologia potrzebuje miesięcy aby wszystko grało. Może trzeba poczekać...
    • Prośba o pomoc, skończyły mi się pomysły😕 Chodzi mianowicie o przejrzystość wody a konkretnie o jej brak. Z nieznanych mi przyczyn od jakiś 2-3 tygodni walczę z mętna wodą. Nie jest to stan który występuje od początku zalania, pojawił się niedawno. Po całkowitym dojrzeniu zbiornika, woda była w miarę klarowna. Co najdziwniejsze nie zmieniło się nic jeżeli chodzi o dokładanie czegoś nowego, zmianę pokarmu czy cokolwiek innego w zbiorniku z czym mógłbym powiązać ten stan rzeczy... VID_20250331_135859.mp4 Zmętnienie wody jest w kolorze białym, widoczne normalnie gołym okiem jakby falowało w toni wodnej. Na początku myślałem, że to pierwotniaki jak przy świeżo zalanym zbiorniku. No ale nie jest to możliwe patrząc na testy wody.NO2, NO3, PO4 niewykrywalne. Woda dobrze natleniania przez sump. Biologia działa normalnie. Pokarm aller futura oraz spirulina forte podawane przez karmnik, znika w 15 sekund.  Dołożyłem do sumpa watę filtracyjną/owatę polecaną kiedyś już u nas oraz mała głowice filtra ze ściereczka z mikrofibry w zbiorniku idąc w stronę zanieczyszczenia mechanicznego. Nie pomaga. Również w zbiorniku znajduje się litr węgla aktywnego (został zalany dwukrotnie wrzątkiem). Też nie pomaga. Jedyną rzeczą jest podkręcenie podmiany wody i po ok 1,5 dnia jest w zbiorniku klarowna lecz po powrocie do kropelkowania staje się po 2 dniach znowu mleczna. Próbowałem w odstępach czasu już 3 razy i problem nadal wraca. Od wczoraj rana wrzuciłem litr żywicy PA202 luźno w pończochach do sumpa. Na razie brak zauważalnej różnicy. Prawie skończyły mi się pomysły😕 Mam jeszcze jeden ale mam nadzieję, że to nie to. Zacząłem podejrzewać moje skały DIY. Wykonane z cementu( atest BHP do kontaktu z wodą pitną) siatki rabatowej, waty szklanej oraz farb śnieżki również atest BHP do zabawek dla dzieci. Co tu może puszczać do wody? Wszystko wyschło bardzo dobrze zanim wylądowało w zbiorniku oraz wcześniej było odmoczone. Nagle zaczęło puszczać syf do wody? Po 2 miesiącach od zalania? Jak już coś to chyba powinno odrazu?  Ktoś, coś, jakieś pomysły? Na szczęście zmętnienie nie wpływa na zachowania ryb. Ale jak patrzę na akwarium to płakać się chce...    
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.