Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, AndrzejGłuszyca napisał:

ten sterczący na środku kamie psuje całą głębię za nim

Ten kamień nie wygląda źle, ale ta pochylona "iglica" po lewej stronie wygląda dziwnie. 

3 minuty temu, AndrzejGłuszyca napisał:

Ale akwa super.

Zgadzam się🙂

Opublikowano
8 minut temu, AndrzejGłuszyca napisał:

Powtarzam się.ale ten sterczący na środku kamie psuje całą głębię za nim. Ale akwa super.

W zamyśle miał "wizualnie" dotykać tła ale nie udało mi się go wyciągnąć wyżej.

Talentów Artystycznych nigdy nie miałem:)

Opublikowano (edytowane)

@AndrzejGłuszycazdjęcie  wiele nie oddaje mi się wydaję ze ten kamol pogłębia to akwa

Zobaczymy jak będzie przy ustawionym oświetleniu jeszcze kombinuje przysłaniam, odsłaniam ledy.

Ale zabawy ze światłem zakończę pewnie za pewien czas.

 

Na szczęście Akwarium nie jest nigdy skończonym projektem:)

Edytowane przez Degadaista
  • Lubię to 1
Opublikowano

Tato jak te rybki się nazywają?

Melanochromis auratus

 Protomelas taeniolatus 'Namalenje Island'

Oki tato to to będzie Aruś a To Ptolek:)

A wiec Arus w ilości 10 szt Melanochromis auratus

arus.thumb.jpg.9351a33cd69458446340ac89fc715c22.jpg

I Ptolek 7 szt  Protomelas taeniolatus 'Namalenje Island'

ptolek.thumb.jpg.e22a416687e305967d005387702079f6.jpg

Rybki od wtorku tj 14.04

Parametry kontroluje dziennie Stabilne 

Ryby towarzyskie jak to Wojciku stwierdził "Tato One chyba mnie lubią bo chodzą za mną:)"

Wszystko zgodnie pływa poza dwoma  Melanochromis auratus które się zadomowiły przy dwóch rożnych grotach nie wiedzieć czemu i tylko mnie stresują bo na liczenie zawsze się ostanie stawiają wrrr

Rybki o Pana Darka niestety przez covid bez zwiedzania hodowli mam nadzieje ze jak się zgłoszę po resztę obsady to zobaczę co nieco

  • Lubię to 2
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

No to mija dwa tygodnie obsada zdrowa już w pełni się zadomowiła

parametry stabilne jeszcze nie idealne 

 Ph mi się podniosło z 7,8 do 8

NO2 lekko podwyższone 0,025<>0,05 

parametry monitoruje teraz już co dwa dni

 Protomelas taeniolatus 'Namalenje Island'  zaczęły mi kolory zmieniać (nie wiem czy już wybarwiać) płetwa odbytowa robi się czerwonawa na grzbietowej pojawiają się cętki

Sorki za jakość zdjęć ale muszę sobie poprzypominać:) aparat chyba po 3 latach wziąłem do reki

DSC_2381.thumb.JPG.17422df41d040212d45e0eeb30d27c47.JPG

DSC_2373.thumb.JPG.0a9b2e9ea0eecb8d43da18500347e737.JPG

DSC_2383.thumb.JPG.08af6333aa0cafc9f2afd785eaaf31ea.JPG

i Melanochromis auratus  ale te jakoś unikają aparatu

DSC_2366.thumb.JPG.1b4e8cfc3d8e38e757ddf944b9282e33.JPG

  • Lubię to 5
Opublikowano
56 minut temu, Degadaista napisał:

NO2 lekko podwyższone 0,025<>0,05

Takim NO2 nie musisz się martwić, gdyby jednak utrzymywało się kilka dni (w co wątpię) zrób małą podmiankę i wlej ampułkę biodigest.

Opublikowano

Wyjaśnienie dla osób, które czytają temat w TapaTalk. Żeby nie było, że jestem jakiś przewrażliwiony i każę robić podmiankę przy NO2 0,025.

Tak mój cytat wygląda na kompie

1142203549_Screenshot_2020-04-29Zakadamakwarium200x80x80(2).thumb.png.68eac703ca459be741430439920ce19e.png

A tak post autora tematu

875617601_Screenshot_2020-04-29Zakadamakwarium200x80x80.png.6ce89a49bf22c9f4f132fd44df0660f2.png

Tak to wygląda w TapaTalk

Screenshot_20200429-003728.thumb.jpg.5e65a7fdbb9bd3cae57d5847bb4fbf04.jpg

I moja odpowiedź

Screenshot_20200429-004025.thumb.jpg.e7785fefc794bf25b0683a72837b3733.jpg

Nie wiem czemu tak się dzieje. Pewnie chodzi o znaki mniejszości/większości.

Jeśli autor tematu, lub moderator uzna, że zaśmieciłem wątek. Proszę usunąć ten post.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

No to się zaczęło  30 kwietnia...

Standardowy kontrolny wieczorny pomiar jak pisałem przeszedłem na co dwa dni i tu szok NO2 =0,6 a możne nawet 0,8.

w 48 h wzrost o ponad 20x

No nic po pierwszym szoku (nie spodziewałem się aż tak gwałtownego wzrostu) "spokojnie jestem przygotowany mam bakterie zrobię podmiankę będzie git " i tu żoneczka dostarczyła kolejnego szoku jak zwykle przeszkadzało jej pudełko na moim biurku w którym była folia bąbelkowa i zutylizowała moje bakterie.... oszczędzę wam relacji z dyskusji z żoną...

Udało mi się zakupić w sobotę Seachem stability no i oczywiście zamówiłem Prodibio Biodigest

testy dwa razy dziennie podmiany itd.. na dzisiaj NO2-miedzy 0,1a0,2 jest jeszcze z czym walczyć

Jak ja się cieszę ze mam akwa ze stałą podmianą bo jakbym miał biegać z wiadrami to... a tak tylko zaworek i kontrola na liczniku ile wody wlać a reszta samoczynnie się wylewa do ścieków

 

Reasumując   start zbiornika przez częściowe zarybianie nie udany

Na szczęście obsada kompletna

 Protomelas taeniolatus 'Namalenje Island' samczyk z dnia na dzień nabiera więcej kolorów chyba niestety będą 3 z 7

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.