Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja w końcu zdecydowałem się na HQI, otwarte akwa, myślę że jest to rozwiązanie warte rozważenia - mi się już podoba :)

Opublikowano
Ja w końcu zdecydowałem się na HQI, otwarte akwa, myślę że jest to rozwiązanie warte rozważenia - mi się już podoba :)


HQI ma sens tylko przy dużych akwa - takie jak chcesz postawić to już jest sensowne.

Z praktyki to ci powiem tylko tyle że trzeba wziąść poprawke na dwa aspekty.

1. HQI swieca tak intensywnie że nie jesteś w stanie patrzeć bezpośrenio w kierunku żarnika, przynajmniej u mnie przy żarnikach 150W i barwie 10000 potrzeban do tego jest maska spawalnicza :wink:

2. HQI niemiłosiernie grzeją, do tego stopnia że w zimie nie używam grzałek a na lato zamontowałem schładzarkę - fakt że u mnie lampy są zabudowane nad akwa.

Opublikowano
HQI ma sens tylko przy dużych akwa - takie jak chcesz postawić to już jest sensowne.


Czyli rozumiem że moje już się nadaje do HQI


swieca tak intensywnie że nie jesteś w stanie patrzeć bezpośrenio w kierunku żarnika


Po co mam patrzeć na żarnik :) jeśli będą skierowane delikatnie pod kątem - w kierunku ściany - nie będę musiał na niego patrzeć. Można też zamontować na zewnętrznej części oprawy coś w rodzaju odbłyśnika, który będzie zapobiegał rozświetlaniu pokoju, jednocześnie służyć będzie za dodatkowy radiator.


Przewiduję dwie lampy po 70W, w jakim akwa masz swoje 150-tki?

Opublikowano

1. Czyli rozumiem że moje już się nadaje do HQI

2. Po co mam patrzeć na żarnik :) jeśli będą skierowane delikatnie pod kątem - w kierunku ściany - nie będę musiał na niego patrzeć. Można też zamontować na zewnętrznej części oprawy coś w rodzaju odbłyśnika, który będzie zapobiegał rozświetlaniu pokoju, jednocześnie służyć będzie za dodatkowy radiator.

3. Przewiduję dwie lampy po 70W, w jakim akwa masz swoje 150-tki?



1. HQI nadają sie do każdego akwa :) tylko że IHMO nad małym baniakiem montowanie ich jest pozbawione sensu - choć oczywiście to kwesja gustu i pieniedzy bo pyszczaki to beda miały pod płetwą odbytowa to czy im świeca świetlówki czy HQI. Do Takiego akwa jak ty planujesz postawic to HQI jak najbardziej się nadają ale tez moim zdaniem nie ma co się na nie tak napalać bo jakis cud techniki to nie jest. Jak planujesz akwa odkryte to jest to dość dobre rozwiązanie bo HQI mozna ładnie podwieśić ale np mając pokrywę z większą iloscia świetlówek np ze 4 sztuki to IMO można uzyskać o wiele bardziej zadawaljący efekt oswietlenia baniaka poprzes stosowanie różnych rodzajów świetlówek niż z HQI

2. Na żarnik nikomu nie karze patrzeć - a wręcz nie zalecam tego robić [oczy bardzo bolą :shock: ] Napisałem to aby przemyśleć własnie sprawy o których już napisałes czyli odpowiedniego ukierunkowania/osłonięcia lub odbicia światła.

3. Moje świeca nad akwa dość dziwnym 196/58/64 tak mniej więcej.

Opublikowano

Mam HQI juz od ponad poltora roku nad akwarium 150x50x50.... 1 sztuke, bo przy rozsadnym doborze wysokosci tzn. probach z odpalona lampa i malych akrobacjach na drabine mozna ustawic taki kat, zeby oswietlalo obydwa boki. U mnie wisi ono okolo 45 cm nad zbiornikiem, oczywiscie odkrytym. W tym roku stawiam nieco dluzsze akwa i w tmtym planuje dwa zarniki, obydwa 5600K choc sa troche drozsze od 5200. Probowalem kiedys eksperymentow ze swietlowkami - porobilem dodatkowe uchwyty i mialem w sumie 4 sztuki. Klopot polegal na tym, ze nigdy tak naprawde nie podoblo mi sie swiatlo, ktore widzialem. Przegladalem zdjecia, probowalem podppatrzec nazwy swietlowek. W koncu kupilem HQI i efekt przerosl moje najsmielsze oczekiwania. Piszecie,ze HQI jest drogie itp. Przekalkulowalem wszystko jakies kilka miesiecy temu.... przy 4 swietlowkach w akwarium i sredniej cenie z dolnej polki okolo 30 zl jednorazowa wymiana co 6 miesiecy kosztuje 120 zlotych. Zywotnosc zarnika HQI to okolo 9-10000 godzin przy normalnym uzytkowaniu. W tym czasie prawdopodobnie nastapilaby 3 krotna zmiana swietlowek, co daje laczny koszt w granicach 400zl. Cena zarnika 70W sklepowa to okolo 120zl ( na Allegro 5600K sa po 70), statecznik 60, kondensator kolo 10, zaplonnik kolo 10. W sumie wychodzi cos kolo 200zl. Teraz troche o energii - 4 swietlowki x 36 W - 142W, HQI- 70 czyli ponad polowe mniej. Smiem twierdzic ze 4 swietlowki nie daja o polowe wiekszego oswietlenia jak wynikaloby z liczby W. Wobec tego kalkulacja wychodzi dosc mocno na korzysc HQI.

Opublikowano

Juz widze to - jakie 400 - doliczam koszt starterow :))))) I oczywiscie powinno byc 144 a nie 142 - smigam juz do pracy i to wszystko z pospiechu. :D

Opublikowano

1. Probowalem kiedys eksperymentow ze swietlowkami - porobilem dodatkowe uchwyty i mialem w sumie 4 sztuki. Klopot polegal na tym, ze nigdy tak naprawde nie podoblo mi sie swiatlo, ktore widzialem. ..... W koncu kupilem HQI i efekt przerosl moje najsmielsze oczekiwania.

2. Piszecie,ze HQI jest drogie itp. Przekalkulowalem wszystko jakies kilka miesiecy temu.... kalkulacja wychodzi dosc mocno na korzysc HQI.

3. . Smiem twierdzic ze 4 swietlowki nie daja o polowe wiekszego oswietlenia jak wynikaloby z liczby W



1. Wiesz to jest już kwestja gustu a o gustach .... raczej sie nie dyskutuje :) Skoro tobie taka opcja [tylko HQI] podoba sie najbardziej to jest super bo to tobie ma sie podobaćnajbardziej.

Natomiast u mnie jest troche inaczej bo wczesniej tak jak ty kombinowałem ze świetlówkami i musiałem się nakombinować abym był zadowolony, po pewnym czasie stwierdziłem że HQI rozwiąże moje problemy i niestety choć byłem zadowolony to do zachwytów mi było daleko i dlatego obecnie i tak do hqi mam dostawione dwie rury i teraz mi się podoba. Oczywiscie to jest tylko moje mniemanie i komus innemu podobać się nie musi :) a pisze o czterech rurach bo ostatnio widziałem takie akwa 250/100/60 z nonmbuną i nawt dwa gatunki były "wspólne" i oświetlone zastosowaną tam kombinacja [niestety nie miałem czasu aby sprawdzić jakie dokładnie to były modele rur poza tym że to było T5] oczarowała mnie bardzo - ale oczywiście to jest też moja subiektywna ocena - i to tyle w dyskusji o gustach której miało nie byc :wink::D

2. nie napisałem że jest drogie itp ale ma oczywiscie wady i zalety. Bardziej chodzi mi o to że w małym akwa gdzie standartowe pokrywy są tanie to ihmo montowanie HQI mija sie z celem. Minusem jest równiez to że na HQI trzeba wydać więcej w początkowej fazie a oszczędności przychodzą z czasem natomiast koszt świetlówek mozna rozłożyć w czasie co też ma dla niektórych znaczenie. W HQI kosmicznie drogie są oryginalne oprawy i to robi tą mityczną drożyznę. Ale tak jak Łosiu napisałeś można zrobić to samemu [choc parę elementów i tak by do tego co wymieniłeś doszło] i tak wyjdzie już całkiem rozsądna cena. Ja np poszukałem po hurtowniach elektrycznych i znalazłem oprawy przemysłowe do żarników HQI. Okazało sie że wiele hal produkcyjnych jest oświetlanych tego rodzajem świetła. O ile pamietam to za kompletną oprawę [bez żarnika] zapłaciłem 230,- zł a jest ona naprawdę pożądnie wykonana bo jest również przystosowana do pracy na dworze. Więć ja również tych kosztów nie demonizuje :) .

3. Nie jestem orłem z fizyki i nie wiem jak fachowo to określić ale tu bardziej chodzi o odbiór światła przez nasze oko. Nawet mając świetlówki o takiej samej mocy ale jedna typu PowerGlo a druga GroLux to mimo że obie emituja tyle samo światła każdy powie że PowerGlo świeci dużo mocniej a bedzie to wynikało z róznicy barwowej danej świetlówki i podobnie bedzie z porównaniem swietlówka - HQI, a biorąc pod uwage to iż obudowy do HQI działają troche na zasadzie "halogenu" i wysyłają światło bardziej skupione a świetlówki bardziej rozproszone to dlatego nasz odbiór jest taki a nie inny - ihmo oczywiscie :)

Opublikowano
Ale tak jak Łosiu napisałeś można zrobić to samemu [choc parę elementów i tak by do tego co wymieniłeś doszło] i tak wyjdzie już całkiem rozsądna cena.


Oprawe mam standardowa od halogenow zewnetrznych i przy takich pozostane. Mam zamiar oslonic lampy i wiatraki ktore beda je chlodzily obudowa z pcv oklejona na czarno. Kupilem kiedys zupelnie przypadkowo wiatraki FERGAS-a po 10 zlotych sztuka ( najdluzsze z tego linka http://www.appliancemagazine.com/images2/61.jpg )i zaczynam zalowac, ze wzialem tylko 5. Sa troche klopotliwe w montazu, lecz skutecznie rekompensuja to przez chlodzenie :)

O barwie swiatla nie ma co dyskutowac, ale moim zdaniem akurat ilosc jest dosc wyrazna. Przy swietlowkach standardowych (czyli w moim przypadku Narvie)mialem zdecydowanie mniej swiatla na bokach, mimo zastosowania odblysnikow, a potem dodatkowego docinania i doginania blaszek. Meczylo mnie tez czyszczenie co jakis czas z glonow i kamienia, musialem tez miec mniejszy poziom wody ze wzgledu na chlapanie woda itp.

Rzeczywiscie to czy ktos wybierze HQI, czy pozostanie przy swietlowkach jest jego indywidualna sprawa. Pisalem o tym, ze nie jest zbyt drogie poniewaz ogolnie panuje opinia, ze nie jest to najtansze oswietlenie. Generalnie wszystko zamyka sie na oprawie - jezeli ktos nie ma smykalki, nie planuje zasloniecia lamp obudowa, czy tez chce pojsc na latwizne to musi byc przygotowanym na spory wydatek i to nie zawsze tak jak w Twoim przypadku kwote 230zl. Widzialem oprawy powyzej 600zl, a sa na pewno tez i drozsze.

Jesli chodzi o HQI w malych zbiornikach to jest to tez indywidualna kwestia. Generalnie - jesli rozmawiamy na forum MAlawi ;) - to dla nas malym zbiornikiem jest 80cm dlugosci i przy czyms takim mozna juz spokojnie pokusic sie o HQI, oczywiscie z obudowa ktora odsunie oprawe od powierzchni wody i spowoduje "obciecie" swiatla do wymiarow zbiornika.

Opublikowano

Chciałbym Cię jeszcze zapytać Łosiu o problem parowania, ale nie w kontekście dolewania wody tylko wilgotności w pomieszczeniu w którym stoi akwa.

Miałeś/masz taki problem i jak spowodować żeby z pokoju nie zrobiła się sauna, a w skrajnych przypadkach aby uniknąć hodowli grzyba na ścianach :) czy parowania okien.

Opublikowano

Jesli chodzi o parowanie u siebie nie zaobserwowalem zadnego grzyba itp.... a mam juz je od ponad roku. Nie stoi w specjalnie duzym pokoju, w lecie mialem i mam zwykle lekko uchylone okno,ale obecnosc akwarium wcale na to nie wplywa. Moim skromnym zdaniem powietrze jest tylko bardziej nawilzone - mam nad akwarium boazerie i tez nie zauwazylem zeby sie cos z nia dzialo. Wydaje mi sie, ze jest to w duzej mierze kwestia konstrukcji powrotu wody - wszystko polega na tym, zeby zbytnio nie burzyc tafli wody, ale zeby jednoczesnie spokojnie splywala do komina zabierajac ze soba wiekszosc zanieczyszczen.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.