Kubek188 Opublikowano 4 Września 2006 #1 Opublikowano 4 Września 2006 Nie wiem co mam robic. Przeczytalem juz wszystkie posty i robilem jak kazano. Nawet pomagalo, ale to wszystko na 1tydz. Znowu jest tak samo. Moze poprostu zmienic obsade na jakies odwazne [o ile takie sa]. :roll: Przychodza do mnie goscie i widza ladne akwarium a po chwili pada pytanie "dlaczego ono jest puste"... Zalamka. Czasami tylko wystawia glowy z zakamarkow lub wyplyna i stoja w miejscu jak wryte... Nie wiem o co chodzi. Help! Mam 170l a w nim 5yellow[6-7cm] i 5socolofi[6-8cm].
harisimi Opublikowano 5 Września 2006 #2 Opublikowano 5 Września 2006 Kubek to nie tak z tą odwagą ... coś jest nie tak a jak zauważyłeś w poprzednich wątkach przyczyny mogą być różnorakie. Osobiście mam oba gatunki i napewno nie są to ryby mniej odważne niż inne. Moje ryby faktycznie i w przenośni jedzą mi z ręki. Zmiana obsady nic nie da. Musisz powoli analizowac swój baniak a przyczyna się znajdzie. Tak jak u kumpla ... walczyliśmy pół roku ale teraz jest bardzo dobrze zintensyfikował podmiany wody i ryby widać a ludziska ciesza nimi oczyska
MarcinGoluch Opublikowano 5 Września 2006 #3 Opublikowano 5 Września 2006 Ja jak dobrze pojem to tez nie chce sie nigdzie wychodzic . Tak samo bylo z moimi pyskami. Teraz daje mniejsze porcje ale karmie 4 a nawet 5razy dziennie i wszystko wrocilo do normy. Sproboj numeru z karmieniem a mysle ze bedzie oki.
harisimi Opublikowano 5 Września 2006 #4 Opublikowano 5 Września 2006 zgodzę się z Marcinem kwestia jedzenia jest też bardzo ważna, przejedzone pysie często ukrywają sie w skałach, są płochliwe i niczego poza spokojem w akwarium nie szukają
kazik62 Opublikowano 5 Września 2006 #5 Opublikowano 5 Września 2006 Też to przeżywałem. Przy jakimkolwiek ruchu w odległości 3m od akwa wszystko wiało . Pomógł mi remont. Wszystkie pysie poszły do zbiornika wypełnionego wyłącznie wodą bez kamieni i piachu. Pomogło. No i oczywiście jak koledzy pisali - lepiej aby były cały czas "niedojedzone". Teraz podchodzę do akwa to chcą sie zabić o przednią szybę.
Kubek188 Opublikowano 5 Września 2006 Autor #6 Opublikowano 5 Września 2006 Ja jak dobrze pojem to tez nie chce sie nigdzie wychodzic . Tak samo bylo z moimi pyskami. Teraz daje mniejsze porcje ale karmie 4 a nawet 5razy dziennie i wszystko wrocilo do normy. Sproboj numeru z karmieniem a mysle ze bedzie oki. Sprobuje tego karmienia i wyjme dekoracje. Odezwe sie za jakis czas. A może ktos ma inny pomysl? Jestem otwarty na propozycje.
kisor Opublikowano 5 Września 2006 #7 Opublikowano 5 Września 2006 uwazam, ze ryby musza byc choc troche plochliwe i proba calkowitego zwalczenia poczucia strachu nie jest do końca chyba słuszna. Przeciez u tych ryb ucieczka w skaly jest normalna, naturalna i pewnie w genach zapisana reakcja na zagrozenie. Ja jak zmniejszam karmienie, to ryby tak czy inaczej jedza, potrafia pol dnia spedzic na podgryzaniu glonow z kamieni, drugie pol dnia sie przepychaja miedzy soba Takze zeby nie zostac zle zrozumianym: niedobra sytuacja jest, kiedy ryby uciekaja ciagle i bez wyraznego powodu. A czy wg Was dobrze jest, kiedy nasze ryby niczego i nikogo sie nie boja, sa zawsze przy szybie, kto by sie przynie nie pojawil i jak gwaltownie?
Dafra Opublikowano 5 Września 2006 #8 Opublikowano 5 Września 2006 Na płochliwość moich pysi ma wpływ światło. A dokładnie światło zewnętrzne- dzienne. Mój zbiornik stoi w miejscu słabo oświetlonym. Jedynie do południa pada na niego światło i to jeszcze odbite od szyb. Wtedy właśnie moje rybki są najbardziej płochliwe. Po prostu widzą ruch za zbiornikiem i są bardzo płochliwe. Po południu jak mam oświetlony zbiornik ,a w pomieszczeniu panuje "półmrok" stają się spokojne.
harisimi Opublikowano 5 Września 2006 #9 Opublikowano 5 Września 2006 A czy wg Was dobrze jest, kiedy nasze ryby niczego i nikogo sie nie boja, sa zawsze przy szybie, kto by sie przynie nie pojawil i jak gwaltownie? Oczywiście że nie jest dobrze, i osobiście nie mam takiej sytauacji. Ryby czasami się płoszą ale nie są w stanie paniki. Jak przejdę gwałtownie obok szyby w jasnym ubraniu ryby potrafią gwałtownie odskoczyć. Gdy zgaśnie światło czasami też "podskoczą". Jak najbardziej nie polecam takiego głodzenia ryb aby same wychodziły z akwarium . Wszystko trzeba robić z sensem i umiarem. Moje rybki nie są przekarmiane ale nie są też zagładzane. Generalnie widze je cały czas nie tylko przy szybie ale w akwarium, jakieś pojedyńcze egzemplarze chowają się z różnych powodów w skałach, na lulu ryby też nikną w skałkach. Wiem jadnak co ludzie mówia mówiąc o płochliwości bo u kumpla trafiało mnie, gdy przychodziłem z "językiem na brodzie" na 4-te piętro i ... oglądałem wystrój w akwarium i jakieś przerażone ruch wśród skał. Kolega ma śliczne mbambki więc walczyłem o ich dobre samopoczucie jak lew .
Kubek188 Opublikowano 6 Października 2006 Autor #10 Opublikowano 6 Października 2006 Mam jeszcze pomysl na te plochliwe pyszczaki. Posiadam bialy piasek w akwa wiec moze to jest przyczyna. Jutro wymieszam go z budowlanym brazowym . Slyszalem od hodowcow z allegro ze moze to byc tez spowodowane mala iloscia ryb w akwarium. To prawda? Jak tak do dokupie 4 sztuki...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się