Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witajcie mam kilka pytań w związku że zakładam malawi 100x50x50 czyli 250l.

Filtracje wybrałem Eheim 2213 bo taki miałem, teraz mam pytanie co do wkładów, ma pracować jako biolog. Mój pomysł na wkłady to od dołu: biobale, gąbka orginalna, ceramika, gąbka, węgiel aktywny wymiana co miesiąc albo dwa, i włóknina filtracyja. Czy taki układ będzie dobry?

Dodatkowy jako filtr mechaniczy już w zbiorniku aquael turbo 2000, od dołu gąbka, w pojemniku ceramika pomieszana z biobalami i od góry włóknina.

Grzałka 250wat

Co do oświelenia zastanawiam się nad taką belką https://allegro.pl/oferta/belka-oswietlenie-led-90-100cm-akwarium-terrarium-8430708637     plus w przyszłości dorobię sterowanie jasnościa światła. Nie powiem chciał bym akurat póki co na oświetleniu zaoszczędzić.

Co do podłoża myślę czy piasek 1mm kwarcowy z castoramy, czy całkiem biały piaseczek 0.5mm około z pobliskiej piaskowni, bardziej mnie przekonuje ten drugi z racji że będzie dość jasny.

W baniaku chciał bym roślinkę anubiasa w celu zasłonięcia grzałki czy ktoś ma i może wypowiedzieć się na temat jak to wygląda w takim baniaku, wiadomo kulki GT pod korzenie.

Jako pokrywa była by tafla szkła położona na wspornikach krawędziowych, nie przekonują mnie osobiście plastikowe pokrywy.

Teraz pytanie bo z racji że w innym baniaku mam tylko jeden filtr kubełkowy jako biolog i mechanik to wlot i wylot mam ustawione po przeciwnych stronach, a tutaj myślałem o tym żeby w jednym roku umieścić tego turbasa, na środku baniaka deszczownice z kubła, i po przeciwnej stronie od turbo wlot do kubełka czy tak będzie dobrze?

Co do obsady chciał bym jak najbardziej kolorowo myślałem o pyśkach saulosi około 15sztuk w stosunku 11:4. Czy to dobry wybór i czy ewentualnie mógłby ktoś podać jakiś inny przykład obsady.

Co do kamieni będe pytał poźniej bo musze się zorientować jakie gatunki mają w składzie nie daleko mnie.

Za odpowiedzi dziękuję i pozdrawiam ;)

Opublikowano

Witaj. W kubełku węgiel nie będzie potrzebny, co do mechanika to zamiast pojemnika z mediami załóż samą gąbke lub dokup jakiś prefiltr. Z deszczownicy też bym zrezygnował 😉 Co do ryb to jeżeli idziesz w jeden gatunek to możesz spokojne kupić nawet 20 maluchów saulosi 

Opublikowano (edytowane)

Witaj na forum.

W kubełku zrezygnował bym z węgla i biobali, Aquael turbo ogarnie Tobie mechanikę ale wstawił bym tam prefiltr eheima z watą JBL Symec w miejsce oryginalnej gąbki i pojemnika.

Piasku nie wybieraj białego, zobaczysz że będzie Cię denerwował, weź piach zmieszany ze żwirkiem różnej gradacji - będzie to wyglądało znaczniej naturalnie. 

Pokrywa- szyby nakrywowe jak najbardziej, ale jeśli chciał byś pokrywę a drażnią Cię plastkiowe to polecam zrobić sobie ze spienionego pcv( znajdziesz na forum tematy o tym).

Grzałka oki, choć może się okazać że nawet nie będzie potrzebna.

Oświetlenie możesz też po taniości zrobić sobie na modułach led i później dołożyć do tego sterownik 😉

Deszczownicę odpuść, wylot filtra ustawiamy na taflę wody tak żeby mocno nią ruszał (natlenienie wody + cyrkulacja).

Jednogatunkowe akwarium to dobry wybór w tym litrażu 👍 Saulosi się nadadzą i jak najbardziej w układzie wielosamcowym o którym pisałeś, tylko na początku będzie Ci trudno dostać taki konkretny układ, musisz kupić więcej maluchów żeby później wyklarować porządany układ. Mała uwaga: piszemy 4+11 (4 samce+11 samic) a nie 11+4, no chyba że celujesz w 11 samców na 4 samice 😋

Aha ubiegnę trochę naszego moderatora 😉 Rozpisałem się trochę tak z grubsza na każde pytanie, ale na przyszłość zakładaj tematy pytając o konkretne rzeczy w działach do tego przeznaczonych - obsady z dziale obsady, oświetlenie w dziale oświetlenia itp...

Powodzenia z zakładaniu bańki i w hodowli!! 😉

Edytowane przez Mróz
  • Lubię to 2
Opublikowano
5 godzin temu, szymx1 napisał:

W baniaku chciał bym roślinkę anubiasa w celu zasłonięcia grzałki czy ktoś ma i może wypowiedzieć się na temat jak to wygląda w takim baniaku, wiadomo kulki GT pod korzenie.

Anubiasów się nie sadzi w ziemi tylko mocuje np. na kamieniu, w związku z tym nie stosuje się pod nie żadnych kulek. Ale anubiasy dają radę w malawi.

  • Lubię to 1
Opublikowano

@szymx1Przedewszystkim witam Ciebie na naszym forum. 

Temat Twój przeniosłem do właściwego działu czyli do PODSTAW bo w dziale START  opisujemy proces startu ale w kontekście biologii. Jeżeli chodzi o Twoje pytania dotyczące , aranżu , obsady , filtracji, oświetlenia to zadawaj pytanie w tematycznie do tego przeznaczonych działach zakładając tam swoje tematy a na pewno koledzy Ci pomogą.

 

Opublikowano

Co do piasku to bym wybrał o większej gradacji. U siebie błąd zrobiłem na starcie i dałem piach 0.3- 0.5 i przy większej cyrkulacji wszystko pływało. Teraz mam 1 - 2mm  i zmieszany z większymi kamieniami i jest super

Opublikowano
2 godziny temu, suricade napisał:
8 godzin temu, szymx1 napisał:

W baniaku chciał bym roślinkę anubiasa w celu zasłonięcia grzałki czy ktoś ma i może wypowiedzieć się na temat jak to wygląda w takim baniaku, wiadomo kulki GT pod korzenie.

Anubiasów się nie sadzi w ziemi tylko mocuje np. na kamieniu, w związku z tym nie stosuje się pod nie żadnych kulek. Ale anubiasy dają radę w malawi.

Miałem i ryby nie interesowały się nimi. Trzymałem je właśnie tak, jak opisała @suricade. Dodam tylko, że mocowanie możesz usunąć po pewnym czasie. Kożenie anubiasa przyklejają się do podłoża i trzymają się bardzo mocno. 

  • Lubię to 2
Opublikowano

Koledzy już dużo napisali, dodam tylko że jeśli chodzi o media z kubelku to odpuść sobie te biobale, zostaw tylko 0.5L ceramiki ( tyle wystarcza) w górnym koszu. W wolne możesz dać gąbki i to wszystko. Co do wewnętrznego, też polecam prefiltr Eheim. Oczywiście pojemnik z ceramiką wywal. 

  • Lubię to 2
Opublikowano
13 godzin temu, szymx1 napisał:

Witajcie mam kilka pytań w związku że zakładam malawi 100x50x50 czyli 250l.

Filtracje wybrałem Eheim 2213 bo taki miałem, teraz mam pytanie co do wkładów, ma pracować jako biolog. Mój pomysł na wkłady to od dołu: biobale, gąbka orginalna, ceramika, gąbka, węgiel aktywny wymiana co miesiąc albo dwa, i włóknina filtracyja. Czy taki układ będzie dobry?

Witaj

Proponowałbym zostawić tylko ceramikę + gąbki + ewentualnie watę filtracyjną.Na zasys biologa dałbym prefiltr w postaci gąbki.

13 godzin temu, szymx1 napisał:

Dodatkowy jako filtr mechaniczy już w zbiorniku aquael turbo 2000, od dołu gąbka, w pojemniku ceramika pomieszana z biobalami i od góry włóknina.

Skoro to mechanik,to po co ceramika?

Sama gąbka wystarczy,a do pojemnika możesz wrzucić watę,która jeszcze dokładniej oczyści zabrudzenia mechaniczne niż gąbka.

13 godzin temu, szymx1 napisał:

Grzałka 250wat

Spokojnie wystarczy.

13 godzin temu, szymx1 napisał:

Co do oświelenia zastanawiam się nad taką belką https://allegro.pl/oferta/belka-oswietlenie-led-90-100cm-akwarium-terrarium-8430708637     plus w przyszłości dorobię sterowanie jasnościa światła. Nie powiem chciał bym akurat póki co na oświetleniu zaoszczędzić.

 

13 godzin temu, szymx1 napisał:

Co do podłoża myślę czy piasek 1mm kwarcowy z castoramy, czy całkiem biały piaseczek 0.5mm około z pobliskiej piaskowni, bardziej mnie przekonuje ten drugi z racji że będzie dość jasny.

Podjedź do pobliskiej żwirowni i tam zakup piach mieszanej gradacji.

Ja mam np. taki  piach.

46510649_404869776719108_6148308867487891456_n.thumb.jpg.d6f9168fe3fae7cf2105b55228665540.jpg20706307_1399743686787673_1482674410_o.thumb.jpg.38bd8b32e504d2df59173b388b83f6fb.jpg

13 godzin temu, szymx1 napisał:

W baniaku chciał bym roślinkę anubiasa w celu zasłonięcia grzałki czy ktoś ma i może wypowiedzieć się na temat jak to wygląda w takim baniaku, wiadomo kulki GT pod korzenie.

Anubiasa przyczepia się do kamienia,lub korzenia,bo jego korzenie nie mogą być zakopane w piasku.

Kulki GT zbędne.

Osobiście nie jestem zwolennikiem roślinności w Malawi,więc równie dobrze filtrację,rurki,grzałkę możesz zakryć wysokim kamieniem,lub zakupić maskownicę,o ile będzie miała podobną fakturę co użyte kamienie w aranżacji.

13 godzin temu, szymx1 napisał:

Co do obsady chciał bym jak najbardziej kolorowo myślałem o pyśkach saulosi około 15sztuk w stosunku 11:4. Czy to dobry wybór i czy ewentualnie mógłby ktoś podać jakiś inny przykład obsady.

Wprawdzie to temat na inny dział,ale Chindongo saulosi to dobry wybór :) 

Jeśli chciałbyś jedno gatunkowo co osobiście polecam,to na początek zakup Sobie 15-20szt maluchów,aby mieć większe szanse na uzyskanie większej ilości samic.Ryby i tak hierarchię ustalą między sobą ,bo trudno powiedzieć że dany układ haremowy zda egzamin na 100%. Ty musisz zadbać o dostateczną ilość kryjówek dla dorosłych ryb,inkubujących samic,oraz gnębionych słabszych osobników,bo w przeciwnym razie się zrazisz i będziesz wyławiał trupy,lub mocno poturbowane ryby.

Zerknij tutaj,bo wprawdzie litrażowo masz większy zbiornik,ale jego długość jest 100cm,więc w Twoim przypadku można spróbować z drugim gatunkiem,ale zapewniam,że przy obsadzie jednogatunkowej(w tym przypadku Chindongo saulosi) będziesz zadowolony z obserwacji ryb.  - 

 

 

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)
19 minut temu, egon44 napisał:

Wprawdzie to temat na inny dział,ale Chindongo saulosi to dobry wybór :) 

Jeśli chciałbyś jedno gatunkowo co osobiście polecam,to na początek zakup Sobie 15-20szt maluchów,aby mieć większe szanse na uzyskanie większej ilości samic.Ryby i tak hierarchię ustalą między sobą ,bo trudno powiedzieć że dany układ haremowy zda egzamin na 100%. Ty musisz zadbać o dostateczną ilość kryjówek dla dorosłych ryb,inkubujących samic,oraz gnębionych słabszych osobników,bo w przeciwnym razie się zrazisz i będziesz wyławiał trupy,lub mocno poturbowane ryby.

Zerknij tutaj,bo wprawdzie litrażowo masz większy zbiornik,ale jego długość jest 100cm,więc w Twoim przypadku można spróbować z drugim gatunkiem,ale zapewniam,że przy obsadzie jednogatunkowej(w tym przypadku Chindongo saulosi) będziesz zadowolony z obserwacji ryb.  -

Skoro wiesz że to temat na inny dział to czemu świadomie piszesz nie na temat w tym dziale? Trzymajmy się regulaminu działów.

Edytowane przez SlavekG
  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.