Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Dysponuję akwarium 150x80x70 i mam ochotę na drapieżniki...

Czy mogę Was prosić o propozycję obsady do tego akwarium.

Z góry dziękuję.

Opublikowano
5 godzin temu, iquitos68 napisał:

Drugi frejek np.

U mnie w akwa 160cm nie było szans na dwa samce Sciaenochromisów. Zbiornik był "zagracony", więc warunki były sprzyjające.

Opublikowano
13 godzin temu, Ludwik79 napisał:

Dysponuję akwarium 150x80x70 i mam ochotę na drapieżniki...

Czy mogę Was prosić o propozycję obsady do tego akwarium.

Skoro masz ochotę to próbuj.

Oprócz frejka  takie mniejsze drapieżniki to nimbochromis venustus, n. livingstoni, n.polistygma, dimidiochromis compressiceps, chociaż ten ostatni chyba najbardziej agresywny. Ci drapieżcy osiągają średnio 21-23 cm, niektóre osobniki mogą osiągnąć 25 cm. Exochochromis anagenys osiąga 30 cm ale skoro koledzy go polecają to bierz.

Przykładowa obsada:

- n. venustus

- n. livingstoni

- placidochromis mdoka

- copadichromis borleyi 

możesz zrobić mix i dorzucić coś z tego np: pseudotropheus crabro, melanochromis lepidiadaptes, melanochromis kaskazini, labidochromis yellow, jakieś protomelasy.

Opublikowano

Witaj @Ludwik79!

Zbiornik długości 150 cm nie nadaje się na trzymanie drapieżników. Minimum to zbiornik o długości 180cm,a najlepiej 200cm.

Jeśli Twoje widzi misie jest ważniejsze niż dobro ryb, a co wiąże się z tym zapewnienie im godnych warunków bytowych ,to nie tędy droga kolego. 

Opublikowano
Godzinę temu, egon44 napisał:

Zbiornik długości 150 cm nie nadaje się na trzymanie drapieżników. Minimum to zbiornik o długości 180cm,a najlepiej 200cm.

Akwarium autora tematu ma 80 cm szerokości i 70 cm wysokości co daje 840 litrów, więc jest większe od standardowej 720l.  Nadaje się dla ryb które wymieniłem w postach powyżej.

A po drugie  jak znam życie malawisty to zanim ryby osiągną maksymalne rozmiary autor tematu albo nabierze apetytu i będzie kombinował z większym akwarium dla większej liczby ryb i jeszcze większych gatunków albo zmieni obsadę 10 razy zanim ryby dorosną.

  • Lubię to 4
Opublikowano

To samo między 80-100 cm. Choćby to było 80x80 to i tak 100x40 cm w niektórych opiniach będzie lepsze. Bo liczy się powierzchnia dna. ;) Sporo mamy tych malwijskich mitów.

  • Lubię to 3
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.