Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dziś po transporcie rybka zaczęła opadać na dno i teraz tak leży pyskiem rusza, Ale to tylko tyle. Co mam zrobic ? Pomożecie?

1555697378250195412345735548475.jpg

Opublikowano
10 minut temu, benjam napisał:

Nic nie zrobisz zdycha...... :( w jaki sposób ja w puściłes do zbiornika

Do wody ze sklepu dolalem wody z akwarium dałem czasu 20 min i wpuscilem do srodka, już jak dolewalem wody była koślawa. A w sklepie byla normalna, ale pletwami czasem delikatnie rusza. 

Myslisz ze już na bank trup 😥

Co mogło być przyczyną  ?

Opublikowano
1 minutę temu, Tomi86 napisał:

Do wody ze sklepu dolalem wody z akwarium dałem czasu 20 min i wpuscilem do srodka, już jak dolewalem wody była koślawa. A w sklepie byla normalna, ale pletwami czasem delikatnie rusza. 

Myslisz ze już na bank trup 😥

Co mogło być przyczyną  ?

Najpierw w zamkniętym worku powinieneś ja włożyć do swojego zbiornika po 10 min dolać dopiero wody ze swojego zbiornika i po 10 min wyłowić ja i wpuscic.Nie wlewac wody z obcego zbiornika do siebie Podczas transportu mogła się uszkodzić :(z tego zdjęcie co widać to raczej się już nie podniesie :( takie moje  zdanie mogę się mylić.. 

Opublikowano
3 minuty temu, benjam napisał:

Najpierw w zamkniętym worku powinieneś ja włożyć do swojego zbiornika po 10 min dolać dopiero wody ze swojego zbiornika i po 10 min wyłowić ja i wpuscic.Nie wlewac wody z obcego zbiornika do siebie Podczas transportu mogła się uszkodzić :(z tego zdjęcie co widać to raczej się już nie podniesie :( takie moje  zdanie mogę się mylić.. 

Masakra 😥mam nadzieje że jakimś cudem powstanie, i ze to tylko stres.

W sklepie powiedział mi że tak bedzie dobrze jak zrobiłem tym bardziej że temperatura wody w akwarium a wiaderkiem była taka sama

Opublikowano

Moje zdanie jest w tym temacie dostała szoku przy transporcie, kiedyś też miałem taki przypadek po 24 g była normalna tylko to był inny biotop.

Tak jak kolego wyżej pisał nigdy nie wlewaj wody z sklepu zoologicznego mają syf,jeszcze jedna rzecz ten sprzedawca co sprzedawał może powietrza nie wpuścił tyle co trzeba i zadusiła się trochę.

Napowietrzał dobrze wodę może przejdzie jej moje zdanie  :) 

Opublikowano
9 minut temu, TOMEKSIEDLCE napisał:

Moje zdanie jest w tym temacie dostała szoku przy transporcie, kiedyś też miałem taki przypadek po 24 g była normalna tylko to był inny biotop.

Tak jak kolego wyżej pisał nigdy nie wlewaj wody z sklepu zoologicznego mają syf,jeszcze jedna rzecz ten sprzedawca co sprzedawał może powietrza nie wpuścił tyle co trzeba i zadusiła się trochę.

Napowietrzał dobrze wodę może przejdzie jej moje zdanie  :) 

Jak jechałem do domu miałem spory odcinek autostrady wiec wieczka od wiadra były otwierane.

Też czytałem o stresie tak zwanym " sklejeniu płetw " pod wpływem stresu.

Narazie dam jej szansę do puki puszczą rusza

I jeszcze jedno jedna rybka zrobiła się bardzo agresywna po nowych gościach, a tak to siedziała schowana w skałach. To ten gościu na zdjęciu 😉

15557005568356615796484366462398.jpg

Opublikowano
7 minut temu, Tomi86 napisał:

I jeszcze jedno jedna rybka zrobiła się bardzo agresywna po nowych gościach, a tak to siedziała schowana w skałach. To ten gościu na zdjęciu 😉

Ten gościu to melanochromis auratus jeden z najbardziej agresywnych pyszczaków z malawi.

To jest do przewidzenia że auratus zaatakuje obcych.

Ten maingano co leży ma jakieś odbarwienia na ciele, czy to czasem nie są ugryzienia? Przypomnij sobie co się działo jak go wpuściłeś do akwarium. Czy pływał normalnie? Czy auratus go ganiał? Gryzł?

Obserwuj co się dzieje. Jak masz możliwość to wyciągnij leżącą rybę z akwarium - auratus może go dobić, nie da mu dojść do siebie.

  • Lubię to 2
Opublikowano
13 minut temu, Tomasz78 napisał:

Ten gościu to melanochromis auratus jeden z najbardziej agresywnych pyszczaków z malawi.

To jest do przewidzenia że auratus zaatakuje obcych.

Ten maingano co leży ma jakieś odbarwienia na ciele, czy to czasem nie są ugryzienia? Przypomnij sobie co się działo jak go wpuściłeś do akwarium. Czy pływał normalnie? Czy auratus go ganiał? Gryzł?

Obserwuj co się dzieje. Jak masz możliwość to wyciągnij leżącą rybę z akwarium - auratus może go dobić, nie da mu dojść do siebie.

Było wszystko dobrze z nią do czasu przyjazdu do domu, druga rybka ze sklepu pływa cały czas przy tafli wody, a pozostałe 3 maja się świetnie 🤔 

Auratus w ogóle nie jest zainteresowany podległą rybą,  wręcz odgania inne ryby od niej. Można coś zrobić żeby nie była taka agresywna ?

15557032051186257307225281773691.jpg

Opublikowano
2 minuty temu, Tomi86 napisał:

Było wszystko dobrze z nią do czasu przyjazdu do domu

Nie napisałeś co się stało jak wpuściłeś rybę która leży. Czy pływała normalnie czy od razy opadła na dno?

 

5 minut temu, Tomi86 napisał:

druga rybka ze sklepu pływa cały czas przy tafli wody, a pozostałe 3 maja się świetnie

Ta druga ryba ze sklepu przy tafli to ta na zdjęciu? Pokaż fotki pozostałych 3 co mają się świetnie.

 

7 minut temu, Tomi86 napisał:

Auratus w ogóle nie jest zainteresowany podległą rybą,  wręcz odgania inne ryby od niej.

Odgania inne ryby od tej co leży na dnie? bo pilnuje zdobyczy. Jak leżąca zdechnie to zacznie ją zjadać.

 

9 minut temu, Tomi86 napisał:

Można coś zrobić żeby nie była taka agresywna ?

Dobrze ją nakarmić, ale to marna gwarancja. Najlepiej wyłowić z akwarium.

Temat agresji jest obszerny, można spróbować przestawić kamienie ale jak nie masz doświadczenia to możesz tylko pogorszyć sytuację.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.