Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Tak
Więc jutro kolejna podmiana i pomiary

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

19 minut temu, egon44 napisał:

Ja bym zmienił test NO3 z Zooleka na inny np. JBL.

Andrzeju, zaproponowałem takie testy koledze, bo wiedziałem, że na 100% dostanie je w każdym zoologu. Lepsze takie jak żadne ;)

  • Lubię to 1
Opublikowano

Zrobiłem dziś do południa kolejną zmianę, wyniki prezentują się następująco 

NO2 - około 0,05 mg/l. Czemu wzrosło jakby trochę?

NO3 - około 20 mg/l może tak 30 więc chyba jest już na dobrym poziomie, poszlo w dol.

Co sądzicie?🤔

IMG_20190407_115658.jpg

IMG_20190407_151825.jpg

Opublikowano
42 minuty temu, oscarr napisał:

Nie a tak trzeba? 

Zawsze tak robię czyli co tydzień. Ale jak tego nie nigdy nie robiłeś to jest możliwość, że po takim zruszeniu NO2  może skoczyć.  Stad moje pytanie. Zrób następną podmianę . Ciekawy jestem ile jako porcje sypiesz pokarmu?

Opublikowano (edytowane)

Hmm ciężko określić ale moze faktycznie za dużo ? chyba ze zrobić jutro jeszcze raz test czy to już nie ma sensu? Jak daje tabletke to jedną ale to tez jest chyba troche za dużo na 8 rybek bo samica yellow zainkubowana a ten samiec yellow dalej nie je już dosyc dlugo, mrożonke jak daje to też jedną kostkę a jak płatki czy granulat to tak na oko, ale teraz widze ze z tej tabletki troche na dnie zalega jedzenia. Mimo przyciemnienia pokrywy ( bardzo fajny efekt uzyskalem ale to wrzuce do innego dzialu ) ryby dalej sa bardzo płochliwe jakby ciut lepiej, ogólnie zawsze były płochliwe ale nie aż tak bo kiedys po poludniu jak byly głodne to potrafiły pływac u góry i czekać na jedzenie a teraz co tylko się rusze w pokoju to one się chowają. Nie powiem wkurza mnie to strasznie. Jeszcze kiedyś jak dawałem mrożonke to podływały blisko ręki a teraz bez szans, chyba ze spłoszyłem je tym jak kiedyś wkładalem pare razy siatke do akwarium zeby wylowic zainkubowana samice, ale to tez nie byly jakies ekstremalne połowy raczej na spokojnie 😕

Edytowane przez oscarr
Opublikowano

Z płochliwością ryb nie ma reguły. Nieraz  jeszcze się z tym spotkasz.A przyczyn jest wiele . Zrób testy...to niczemu nie przeszkadza. Ogranicz karmienie, rób podmiany i NO2 spadnie. Rzadko mam u siebie  w granicach 0. Najczęściej mam cały czas 0.025 i też robione Zoolek.

Opublikowano (edytowane)

Kolejna porcja testow. Podmiany wody już nie robilem. Wydaje mi się że już jest ok.

No3  50 mg/l

No2  0 mg/l

NH3  0 mg/l

Ph 7,8-8

 

Sami oceńcie

IMG_20190409_143730.jpg

IMG_20190409_143655.jpg

IMG_20190409_142434.jpg

IMG_20190409_142354.jpg

IMG_20190409_142231.jpg

IMG_20190409_141900.jpg

IMG_20190409_140602.jpg

Edytowane przez oscarr
Opublikowano

NO3 na poziomie 50 na pewno nie jest ok. Nie jest tak bardzo niebezpieczne, ale lepiej nie przekraczać 40. Sugeruję jeszcze jedną podmianę teraz i potem co tydzień. Wtedy powinno być ok

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.