Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, spiochu napisał:

Chyba nie możemy się zrozumieć. Gdzie ja piszę, że jak masz 70 litrów ceramiki to cała nie będzie zasiedlona przez bakterie? Będzie, ale na każdym litrze będzie jej procentowo mniej niż gdyby cała kolonia miała osiedlić się na litrze ceramiki (pomijam cały czas inne powierzchnie w akwarium dostępne dla bakterii). Może przykład wyjaśni o co mi chodzi. Możesz wyprodukować dziennie 25 chlebów. Więcej nie (to jest amoniak produkowany przez ryby). Te 25 chlebów starcza na utrzymanie przy życiu 25 ludzi. No więcej ich nie będzie bo nie starczy chleba. I teraz ci ludzie mogą mieszkać na 25m2 (to mój litr ceramiki) lub na 2500m2 (to Twoje złoże) i tu i tu mogą być w takiej samej odległości od siebie. Ale w drugim przypadku statystycznie jest ich mniej na każdy metr kwadratowy.
Jeśli Tobie pasuje i masz miejsce na dodatkowy baniak pod szafką to ok. Ja wolę mieć minimalną ilość złoża a w szafce trzymać różne pierdoły ;)

Nie rozumiem natomiast o co Ci chodzi z tą zależnością między roślinami a złożami... Przecież bakterie produkują NO3 a rośliny je wcinają. Jak więc złoża mogły by być jałowe?

Widzisz, cały czas próbujemy sobie wyjaśnić coś, o czym chyba nie do końca mamy pojęcie. i dlatego też, nie wiem, czy takie porównania bakterii do ludzi mają sens. Jeżeli mają, to ja zapytam czy jak byłbyś w tej grupie 25 ludzi, to wolałbyś żyć w 25m2 czy na większej przestrzeni? 

A jeżeli jest tak, że tę samą ilość amoniaku może rozłożyć mniejsza ilość bakterii (jak u Ciebie) albo dużo większa ilość. Tylko Twoje są przeciążone, przeżarte i ledwo dychają, a u mnie wysportowane, zdrowe i gotowe do ataku (znowu te porównania do ludzi :-)), na następne, może nieraz nieplanowane porcje amoniaku. Mówi się, że w mniejszych akwariach łatwiej zaburzyć równowagę, przecież to to samo, że małe ilości bakterii łatwiej wyginą w razie problemu. 

Z tego, co się orientuję, to rośliny NO3 nie wcinają, tylko sam azot który jest jednym z głównych makroskładników. Natomiast mają zdolności rozbijania go i z NO3 i z NO2 i z amoniaku, więc mogą podbierać go bakteriom nitryfikacyjnym.

@JemioloSeba, ja z kolei miałem wiele różnych rodzajów filtracji, ale nigdy narurowca, więc gdyby mi się kiedykolwiek zdarzyło jeszcze jeden duży baniak postawić, to zrobiłbym narurowca, żeby go zaprojektować (na podstawie informacji z forum), samemu zrobić i zobaczyć jak to działa. Tak samo było z sumpem, to jest mój pierwszy, jestem zadowolony, znam jego zalety i ograniczenia.

Opublikowano
Godzinę temu, przemo-h napisał:

W hamburgach ten szit jest na tych gąbkach tak, jak i na gąbce z cyrkulatora, ale różnica jest kolosalna, bo hamburg ma wielką powierzchnię gąbki i proces denitryfikacji zachodzi z dużo większą skutecznością

Nie wierzę w skuteczną denitryfikację w hamburgu, no chyba że się przejęzyczyłeś i chodziło ci o nitryfikację.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
5 minut temu, wojtekr napisał:

A jeżeli jest tak, że tę samą ilość amoniaku może rozłożyć mniejsza ilość bakterii (jak u Ciebie) albo dużo większa ilość. Tylko Twoje są przeciążone, przeżarte i ledwo dychają, a u mnie wysportowane, zdrowe i gotowe do ataku (znowu te porównania do ludzi :-)), na następne, może nieraz nieplanowane porcje amoniaku. Mówi się, że w mniejszych akwariach łatwiej zaburzyć równowagę, przecież to to samo, że małe ilości bakterii łatwiej wyginą w razie problemu. 

Nie zrozumiałeś śpiocha, ilość bakterii jest taka sama tylko metraż inny ;), jeśli mówimy o nitryfikacyjnych.

W systemach bez czyszczenia złoża będzie bakterii nieco więcej bo muszą brać udział w rozkładaniu szitu który ci co czyszczą wywalają do kanalizacji. Po prostu ilość bakterii będzie zawsze zależna od ilości pożywki.

Opublikowano
5 godzin temu, eljot napisał:

Nie wierzę w skuteczną denitryfikację w hamburgu, no chyba że się przejęzyczyłeś i chodziło ci o nitryfikację.

Przejęzyczenie☺️

Opublikowano
8 godzin temu, eljot napisał:

Nie zrozumiałeś śpiocha, ilość bakterii jest taka sama tylko metraż inny ;), jeśli mówimy o nitryfikacyjnych.

W systemach bez czyszczenia złoża będzie bakterii nieco więcej bo muszą brać udział w rozkładaniu szitu który ci co czyszczą wywalają do kanalizacji. Po prostu ilość bakterii będzie zawsze zależna od ilości pożywki.

Czy masz na to dowód, że będzie taka sama ilość? Można to zmierzyć jakimiś testami? Czy wziąć próbkę pod mikroskop i policzyć? Na pewno jest to do zrobienia technicznie, ale nie wiem, czy ktoś takie badania kiedyś zrobił dla celów akwarystki, nikomu pewnie nie przyszło to do głowy. Ale teorie akwaryści snują.

To Ty mnie nie zrozumiełeś. Ja wrzucam teorię, że przy tej samej ilości pożywienia może być więcej lub mniej bakterii. Jedne będą przeżarte, inne najedzone w sam raz.

Już pomijam fakt określania tej ilości amoniaku testami akwarystycznymi, gdzie różnica pomiędzu "0" a pierwszym kolorem na skali może być gigantyczna i jeszcze dochodzi interpretacja koloru na własną korzyść.

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, wojtekr napisał:

Czy masz na to dowód, że będzie taka sama ilość? Można to zmierzyć jakimiś testami? Czy wziąć próbkę pod mikroskop i policzyć?

To po prostu logika bakterie bez pożywki się nie namnażają, gdyby tak nie było zabrakłoby ci miejsca w akwarium :).

Oczywiście jak ich dolejesz z buteleczki to będzie ich więcej ale po pewnym czasie ich poziom się ustabilizuje na poziomie który określi "żarcie".

 

11 minut temu, wojtekr napisał:

To Ty mnie nie zrozumiełeś. Ja wrzucam teorię, że przy tej samej ilości pożywienia może być więcej lub mniej bakterii. Jedne będą przeżarte, inne najedzone w sam raz.

Bakterie się nie obżerają tylko w sprzyjających warunkach mnożą jeśli nie ma żarcia to tego nie robią. 

11 minut temu, wojtekr napisał:

Już pomijam fakt określania tej ilości amoniaku testami akwarystycznymi, gdzie różnica pomiędzu "0" a pierwszym kolorem na skali może być gigantyczna i jeszcze dochodzi interpretacja koloru na własną korzyść.

A co mają do tego testy, "życie" w akwa produkuje określoną ilość pożywki którą przerabiają bakterie, bez znaczenia czy to zmierzysz czy też nie. W takim samym akwarium z taką samą obsadą i ilością podawanej karmy, będzie tyle samo bakterii niezależnie od ilości złoża (pomijam fakt gdy tego złoża jest zbyt mało).

Edytowane przez eljot
  • Dziękuję 1
Opublikowano

@eljot, nasza pseudonaukowa dyskusja robi się coraz bardziej zabawna. Jak przez przypadek trafi się na Forum specjalilsta w tej dziedzinie, to się nieźle uśmieje, no chyba, że Ty nim jesteś, ale to podaj jakieś dowody, badania naukowe na potwierdzenie tego, co piszesz. Może trzeba zobaczyć w opracowania naukowe wielkich firm produkujacych filtry, czy złoża, może badają to w swoich laboratoriach i może publikują, bo raczej nie wydaje mi się, żeby ktoś inny zajmował się tym na potrzeby akwarystyki.

Z tymi testami, to sam sobie zaprzeczasz, bo raz powołujesz się na konkretną ilość złoża - chyba określoną testami - potrzebną do zasiedlenia określonej liczby bakterii (takiej, żeby zjadły cały amoniak i zamieniły NO2 w NO3), a potem jak ja podważam, że może cały amoniak i całe NO2 jednak nie zostało zamienione w NO3, bo testy są niedokładne i można je interpretować różnie i w różnej wodzie różnie działają, to piszesz, że nic do tego testy nie mają, tylko "życie" pokazuje jak jest. No właśnie, a to nie matematyka i nie wiemy ile jest zmiennych w równaniu, więc ciężko jest to opisać. Widać to dobrze na forum. Ktoś ustali szablon na jakiś procej i jednym to działa inni mają problemy.

Więc jak też kieruję się życiowym doświadczeniem, że im więcej złoża tym lepiej, na podstawie własnych (może i dość skromnych doświadczeń) wiem, że bakterie mam w całym złożu i mam takie przeczucie, że jakby było tego złoża jeszcze 10 razy więcej, to też byłoby zasiedlone przez bakterie. I analogicznie, w małym złożu, gdy źle zaprojektujemy przepły wody możemy mieć jego część nie zasiedloną, bo np. niedostatecznie je dotlenimy. Obecnie prowadzę dwa zbiorniki. W drugim mniejszym jest kubełek i tam oczywiście ilość złoża jest dużo mniejsza nawet proporcjonalnie do wielkości baniaka. W przeszłości miałem też mniejsze baniaki z samą turbinką i gąbką wewnątrz i też było OK, ale przy dużej ilości złoża widzę, że jest dużo lepiej jeżeli chodzi o stabilność całego systemu, bo filtr, to nie tylko nitryfikacja!

Obecnie do pełni szcześcia brakuje mi tylko dobrej wody z kranu, której niestety nie mam, bo mam NO3=20 i muszę podmieniać przez purolite i to mnie drażni, bo muszę pilnować kiedy przestaje działać, a przestanie niestety szybko. W baniau purolite też mi nie działa, choć siarczanów mam mało (ok 20 wg wodociągów)

Opublikowano
6 minut temu, wojtekr napisał:

Więc jak też kieruję się życiowym doświadczeniem, że im więcej złoża tym lepiej, na podstawie własnych (może i dość skromnych doświadczeń)

W czym lepiej ?
Ja mam 0,5l zwykłej lawy na 400l wody, i jak wiesz robiłem też długoterminowy test bez niej i absolutnie nic się nie zmienia (potwierdzałem codziennymi testami).

Opublikowano
13 minut temu, wojtekr napisał:

W przeszłości miałem też mniejsze baniaki z samą turbinką i gąbką wewnątrz i też było OK, ale przy dużej ilości złoża widzę, że jest dużo lepiej jeżeli chodzi o stabilność całego systemu, bo filtr, to nie tylko nitryfikacja!

To jest to o czym pisałem wcześniej. Teraz masz duże akwarium, które o wiele lepiej funkcjonuje samo w sobie i niepotrzebnie mieszasz w to ceramikę.

Kończąc tę rozmowę dodam tylko, że w akwarystyce jak i wielu innych dziedzinach dąży się do minimalizmu sprzętu i dla mnie osobiście o wiele lepiej prowadzić akwarium z jednym czy dwoma litrami ceramiki, mieć miejsce pod akwarium zamiast drugiego i cieszyć się z dobrych parametrów niż hodować bakterie, które i tak niczego mi już nie zmienią. Skoro coś działa dobrze w ilości 1-2 litrów to po co ładować 70? Przerost formy nad treścią i to właśnie jest stereotyp, który funkcjonuje na innych forach.

 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, wojtekr napisał:

nasza pseudonaukowa dyskusja robi się coraz bardziej zabawna. Jak przez przypadek trafi się na Forum specjalilsta w tej dziedzinie, to się nieźle uśmieje, no chyba, że Ty nim jesteś, ale to podaj jakieś dowody, badania naukowe na potwierdzenie tego, co piszesz. Może trzeba zobaczyć w opracowania naukowe wielkich firm produkujacych filtry, czy złoża, może badają to w swoich laboratoriach i może publikują, bo raczej nie wydaje mi się, żeby ktoś inny zajmował się tym na potrzeby akwarystyki.

Nie jestem specjalistą ale do podstaw (bo o nich mówimy) nie trzeba nim być. Takie informacje znajdziesz bez problemu w necie lub przypomnisz sobie z biologii :). Po kiego mi opracowania dotyczące złóż (choć takie są dostępne poszukaj na stronie producentów Sachem Eheim) gdy mówimy o bakteriach które osiedlają się na wszystkim co się to tego nadaje..

Godzinę temu, wojtekr napisał:

Z tymi testami, to sam sobie zaprzeczasz, bo raz powołujesz się na konkretną ilość złoża - chyba określoną testami - potrzebną do zasiedlenia określonej liczby bakterii (takiej, żeby zjadły cały amoniak i zamieniły NO2 w NO3), a potem jak ja podważam, że może cały amoniak i całe NO2 jednak nie zostało zamienione w NO3, bo testy są niedokładne i można je interpretować różnie i w różnej wodzie różnie działają, to piszesz, że nic do tego testy nie mają, tylko "życie" pokazuje jak jest. No właśnie, a to nie matematyka i nie wiemy ile jest zmiennych w równaniu, więc ciężko jest to opisać. Widać to dobrze na forum. Ktoś ustali szablon na jakiś procej i jednym to działa inni mają problemy.

Chyba mnie z kimś pomyliłeś ja nie powołuję się na konkretne ilości złoża a zwłaszcza nigdy nie mierzyłem ich testami (nie wiem czy takowe istnieją ;) ). Kolego amoniak cz też jon amonowy są obecne w wodzie w której pływają ryby cały czas bo ryby go non stop produkują. Testami mierzymy czy bakterii jest wystarczająco a co z tym idzie mają wystarczająco miejsca, aby utrzymać te wartości na bezpiecznym poziomie czyli "niewykrywalnym" w przypadku amoniaku i azotynów. Niestety nie ma wzoru ile tych wkładów powinno być bo każde akwarium jest inne i tak w przypadku akwa bez dekoracji i piasku będziesz musiał mieć więcej złoża w filtracji niż  w przypadku gruzowiska dla mbuniaków (wszak jak pisałem bakterie osiedlają się na wszystkim co się do tego nadaje). Producenci podają ilość złoża w stosunku do litrażu co jest IMHO błędne ale coś muszą podać. Błędne jest dla tego, iż ilość koniecznego złoża jest zależna od ilości producentów pożywki. Skrajny przykład 30 demasoni w 112 i w 1000l, w pierwszym przypadku będziesz musiał mieć bardzo duże złoże, aby miejsca dla bakterii było na tyle żeby stężenie substancji szkodliwych nie przekroczyło szkodliwych wartości , w drugim przypadku możesz nie mieć złoża w filtrach wcale, wystarczy piach i dekoracje. 

Niestety ilość złoża to lata doświadczeń akwarystów, jak już tu wspomniano kiedyś akwaria śmigały na pończochach zasilanych "filtrem powietrznym". 

Koledzy bawili się w testy z ograniczaniem ilości złoża które starczy w przypadku ich akwarii i pisząc o 1 litrze ceramiki nie wzięli tego z powietrza a sprawdzili organoleptycznie ;).

Poniżej potwierdzasz to co napisałem :) .

Godzinę temu, wojtekr napisał:

Więc jak też kieruję się życiowym doświadczeniem, że im więcej złoża tym lepiej, na podstawie własnych (może i dość skromnych doświadczeń) wiem, że bakterie mam w całym złożu i mam takie przeczucie, że jakby było tego złoża jeszcze 10 razy więcej, to też byłoby zasiedlone przez bakterie. I analogicznie, w małym złożu, gdy źle zaprojektujemy przepły wody możemy mieć jego część nie zasiedloną, bo np. niedostatecznie je dotlenimy. Obecnie prowadzę dwa zbiorniki. W drugim mniejszym jest kubełek i tam oczywiście ilość złoża jest dużo mniejsza nawet proporcjonalnie do wielkości baniaka. W przeszłości miałem też mniejsze baniaki z samą turbinką i gąbką wewnątrz i też było OK, ale przy dużej ilości złoża widzę, że jest dużo lepiej jeżeli chodzi o stabilność całego systemu, bo filtr, to nie tylko nitryfikacja!

Złoża nie może być za dużo ale może go być za mało (jedyne do pomierzenia bo w takim przypadku parametry wody przekraczają normy) , dlatego ja stosuję kompromis i mam zawsze lekki zapas na wszelki wypadek.

IMHO we wszystkim należy zachować umiar ale jak ktoś chce to kto bogatemu zabroni :D

Edytowane przez eljot
  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.