Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dawno nie musiałem prosić o radę dotyczącą sprzętu do mojego akwa :wink: ale pytam, bo zawsze warto się upewnić, albo dowiedzieć czegoś nowego :D


Istnieje szansa, że postawię akwa 160l. Mam szkło, mam miejsce, mam ryby (jeszcze malutkie, w kotniku), ale nie mam osprzętu. Muszę kupić kubeł i to właściwie jest dla mnie największy orzech do zgryzienia. Przeglądałem już ofertę filtrów i wygląda to tak:


1.JBL 250 - 700l/h - 13W cena ok.199zł (średnio takie ceny)

2.Tetra ex 700 - 700l - 10W cena ok.199zł

3.Fluval 205 680l - 10W cena ok.199zł

4.Atman CF 600 - 600l - 15W 189zł

5.Aqua Nova 600l - 15W cena ok.139zł

6.Jebao 302 1000l - 20W cena ok.189zł


No i tak:

Jbl ostatnio chwalony i często proponowany, ale równie dużo mówi się o jego wadzie, czyli głośniej pracy


Atman-najwięcej prądu przy przepływie do 700l


Aqua Nova-kompletnie nie znam, rzuciła się w oczy cena, ale pobór prądu - 15W. Ostatnio trochę pobawiłem się w liczenie i mniej więcej 14W na rok (24h/d, 365 dniw roku) to ok.150zł. Więc te 5W więcej, to dołożenie do lepszego kubła, więc chyba kupno tego Aqua nova nie ma sensu.


Jebao - to mnie ciekawi dwojako, bo jak pisałem, szukam filtra do 160l, ale zastanawiałem się też nad zmianą filtra w mojej 400l. Jednak po przeliczeniach zamiana w większym akwa się nie kalkuluje. Chciałem jednak dowiedzieć się, jak filtry Jebao sprawują się na dzień dzisiejszy. Była o nich mowa na przełomie stycznia i lutego, wiem, czytałem wszystko :wink: MateuszT pisał, że się bawił i nic nie zepsuł :twisted: czester też coś wspominał, że miał ten filtr w rękach i plastik do bani, ale co dalej?Mjunszajn pisała, że nie są takie złe. Ale jak teraz?widzę, że są sprzedawane na allegro, również Mjunszajn je ma. Ja wymieniłem trochę za duży kubeł firmy Jebao, ale wydawało mi się, że widziałem mniejszy i tańszy trochę oczywiście :wink:

Czy ktoś ma taki kubeł?jak się on sprawuje?działa, nie działa, cieknie, nie cieknie, cicho pracuje czy głośno....


Mam jeszcze trochę czasu, więc nie spieszę się z decyzją, ale lubię wiedzieć wszystko wcześniej, nie na ostatnią chwilę :twisted:

Opublikowano
ale zastanawiałem się też nad zmianą filtra w mojej 400l. Jednak po przeliczeniach zamiana w większym akwa się nie kalkuluje.


Mógłbyś napisać coś więcej na temat swoich rozważań/obliczeń dla tego większego zbiornika? Ja mam w tej chwili taki właśnie dylemat - zakładam swoje praktycznie pierwsze akwarium, 150x50x50 i nie wiem na jaki filtr zewnętrzny się zdecydować. Na ten moment wybrałem HAGEN FLUVAL 405 FILTR, ale chętnie posłucham waszych opini. Dodam, że jako wewnętrzny kupie chyba Weipro TC-2500. Dla mnie kryteria to:

1. Wydajność

2. niezawodność,

3. koszt eksploatacji (również cena)

4. głośność

Opublikowano

Jeśli chodzi o mnie o mój filtr, to ja mam Atmana AT3338 - 1200l przepływu i 35W, inne filtry biorą przy takim przepływie 20-21W. Dlatego się zastanawiałem nad zmianą. Ale musiałbym sprzedać Atmana i kupić nowy filtr. A ta różnica 14W w przeciągu roku, to ok.150zł (dokładnie co do grosza nie liczyłem). Więc nawet po roku zakup mógłby się nie zwrócić.


Aha, jeśli to będzie jako OT, to proszę modów o przeniesienie tego posta i powyższego :wink::wink:

Opublikowano

14W x24h x365 dni = 122640W czyli 123kW x 0,45zł = 55zł .

No chyba ,ze sie to jakos inaczej liczy - z fizyki mialem 4 ale to dawno bylo :D


Co do Jebao i Aqua nova sam jestem blisko zakupu tego ustrojstwa do 450/576L ale to dopiero w kwietniu wiec na ewnetualne oceny trzeba by poczekac min.6-9 miesiecy . Ale rowniez przeraza mnie zuzycie i nie wiem czy nie kupie po porstu czegos drozszego co w perspektywie lat zwroci mi sie z nawiązką .

Opublikowano
14W x24h x365 dni = 122640W czyli 123kW x 0,45zł = 55zł .

No chyba ,ze sie to jakos inaczej liczy - z fizyki mialem 4 ale to dawno bylo :D


Ja to jakoś inaczej policzyłem, ale ja miałem 3 z fizyki :twisted: Na pewno stawkę liczyłem więcej, niż 0,45zł. W każdym bądź razie, jeśli jest tak, jak Ty policzyłeś Neno, to tym bardziej nie opłaca mi się zmienić filtra.



Co do Jebao i Aqua nova sam jestem blisko zakupu tego ustrojstwa do 450/576L ale to dopiero w kwietniu wiec na ewnetualne oceny trzeba by poczekac min.6-9 miesiecy.


Tyle, to ja na pewno nie poczekam, kupić muszę wcześniej, myślę, że pod koniec marca kupowałbym filtr. No nic, na razie poczekamy, co inni napiszą.


Liczę, że Mjunszajn zabierze głos w tym wątku :wink:

Opublikowano

Moze ja lepiej sciagałem :) A energia jakos tak w tym przedziale kosztuje 0,45-0,50 , chyba , ze u was drożej :)


W takim razie ja czekam na Twoja recenzje jesli kupisz cos z tych dwóch "nowości" nieznanych na forum .

Opublikowano
Sis wejdz na allegro wpisz 204, badz ex700 w uzywkach masz te filtry za okolo 100zł, moze tedy droga?

Patrzyłem :wink: owszem, to jest alternatywa, ja nie jestem pewien na 100%, że chcę nówkę :D wiesz, różnica (poza ceną) jest taka, że nówka jest na gwarancji, no i jest u Ciebie od wyciągnięcia z pudełka. Ale mówię - nie muszę kupić nowego, akurat wolę wydać mniej kasy :D

Opublikowano

odnośnie używek to nie wiem czy się opłaca kupować 204 zamiast 205. 204 ma tragiczne pod względem wytrzymałości zapięcia i ześlizgującą się uszczelkę przy głowicy. Za 100zeta lepiej kupić sobie nowy IMO

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.