Skocz do zawartości

Tropical Gel Formula ocena


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 godziny temu, egon44 napisał:

Ja w sobotę starłem zamrożony pokarm na talerzyk,ale również zakończyło się to porażką...Po rozmrożeniu nie dało się go nawet wsypać do zbiornika,a w talerzyku było dosłownie błoto,tak więc kolejny raz porcja się zmarnowała...

Moim zdaniem ścieranie zamrożonego pokarmu to niezbyt dobry pomysł, jak co ta najpierw bym rozmroził a potem ścierał, ale chyba i tak najlepsze efekty dałoby starcie świeżo przygotowanego (to tak podchodząc do tego na chłopski rozum :))

Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, karolus napisał:

Moim zdaniem ścieranie zamrożonego pokarmu to niezbyt dobry pomysł, jak co ta najpierw bym rozmroził a potem ścierał, ale chyba i tak najlepsze efekty dałoby starcie świeżo przygotowanego (to tak podchodząc do tego na chłopski rozum :))

Heh a jak myślisz,że ja nie próbowałem ścierać świeżo przygotowanego pokarmu,rozmrożonego,zamrożonego? :D 

Jasne że próbowałem i zawsze wychodziło to samo czyli bagno na rękach i tarce,zresztą nie tylko u mnie,bo kolega @Jerry_jerry miał to samo... 

Jedynie ścieranie mrożonego pokarmu było ok,bo przynajmniej rąk nie miałem aż tak brudnych brudnych,ale podanie tego z talerzyka w obojętnie jakiej formie startej rybom graniczy z cudem ;) 

Edytowane przez egon44
Opublikowano

Przy scieraniu pokarmu "świeżego" ten pod wpływem cieploty palców po prostu od razu się roztapial. Na palcach pozostawała papka. Logicznie przy pokarmie zmrozonym powinno być lepiej bo zanim się roztopi to już go zetrzemy. Niestety w praktyce tak nie jest. Jak się okazuje pokarm powinien być przygotowany w takiej formie aby po wyjęciu z lodówki nic już z nim nie robić tylko podawać rybom. 

Tak jak wspominałem to ja rezygnuję z dalszych testów tego pokarmu. Po prostu mi oraz moim rybom jakoś nie podszedł. Ze smutkiem stwierdzam, że to już drugi pokarm Tropicala, który zakupiłem i nie dotrwal ze mną do końca.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.