Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
..... Od czasu do czasu zbiera sie parę kupek pomiędzy zagłębieniami, ale znikają w filtrze zew. ...... Filtr zew. czyszczę raz na dwa - dwa i pół miesiąca.

U miłosników tandemu kubeł + zewnetrzy z prefiltrem panuje ciut inne podejście do tematu, tzn aby do kubła zaglądac jak najmniej czyli nie co dwa - dwa i pół miesiąca ale co najwyżej co pół roku oraz aby kubeł nie zasysał zanieczyszczeń bo one potem przezciez przez te dwa miesiące w nim są i się rozkładają psując wodę. Miłośnicy tandemu wolą raz na tydzień podczas czyszczenia wewnetrznego pozbyć się zanieczyszceń definitywnie.

Opublikowano

Arek, niczego dobrego nie robisz, ani to dobra filtracja mechaniczna, a tym bardziej biologiczna.


A tak nawiasem mówiąc, to trochę dużo masz tych ryb w takim akwa, z takim filtrem. Ale jak mówisz, że będziesz przenosić....

Opublikowano

Akwa mam od około roku, a forum onserwuje dopiero od około miesiąca - i tak przeglądam wszystkie tematy po kolei znajdując coś co mógłbym i chciałbym u siebie wykorzystać. Wkrótce zabieram się za denitryfikator.


Ale apropo podwójnej filtracji. Mam jeden kubełek który utrzymuje mi parametry wody na poziomie NH3-0 NO2-0 NO3 30-50 - (ostatni parametr w zależności kiedy była podmiana - dlatego tak niezbędny jest mi denitryfikator), syfków prawie nie widać, ... i chyba po to jest w akwarium filtracja??

A więc tak dokońca nie rozumiem po co jeszcze filtr wewnętrzny... no oprócz tego ze dzięki dodatkowej filtracji mechanicznej żadziej zagląda sie do kubełka no i dodatkowo w aqwa jest większy ruch wody.

Może coś jest nie tak w moim rozumowaniu?? jeśli tak to niecierpliwie czekam na wyjaśnienia i wyprostowanie mojego toku myślenia.

Opublikowano

Ale apropo podwójnej filtracji. Mam jeden kubełek który utrzymuje mi parametry wody na poziomie NH3-0 NO2-0 NO3 30-50 - (ostatni parametr w zależności kiedy była podmiana - dlatego tak niezbędny jest mi denitryfikator), syfków prawie nie widać, ... i chyba po to jest w akwarium filtracja??

A więc tak dokońca nie rozumiem po co jeszcze filtr wewnętrzny... .



a wieć masz NO3 za wysokie .... pytanie czy mozesz je obniżyć stosując dodatkowe filtr wewnetrzny do czyszcenia syfków oraz zakładając prefiltr na sasysie kubełka :?: imho tak, może nie o dużo ale moze się okazac wystarczająca aby nie robic deni

U ciebie syfki zaciąga kubeł i gromadzi je przez jak sam napisałeś okres od dwóch do dwóch i pół miesiąca, przez ten czas te syfki cały czas ulegają rozkładowi wydzielając związki azotowe które zresztą Twój filtr przerabia i rozkłada ale na końcu pozostaje NO3 które już bez dodatkowego osprzetu rozkładane nie jest.

Teraz ropztrujemy wariant z prefiltrem i wewnetrznym, na kuble zakłądamy prefiltr na którym się zbieraja syfki i niedostają się do kubała a więc w nim nie zalegają, mamy tez wewnetrzny który zbiera syfki, następnie co tydzień robi się podmiane i gruntownie czyści się prefiltr i wewnetrzny w ten sposób wyprowadzamy z akwa co tydzień bardzo dużo zanieczyszczeń zanim te zaczna się rozkłądać a więc zanim zaczną wydzielac związki azotowe a więc jest mniej produktów do przemiany których końcowym efektem jest NO3

Opublikowano

Dziękuję za oswiecenie:) Własnie przeglądałem na allegro filterki myślę ze idealnie się nada Aqua szut senior 1000 tym bardziej ze do fabryki Aqua Szut mam ok 200 m:).

Ale teraz będę miał inny"poważny" problem... gdzie go ukryć aby był jak najmniej widoczny.

Opublikowano

A nie lepiej coś mocniejszego? taki szucik, to tak na 200l będzie dobry, ale jak Ty masz akwa 300l i jeszcze tyle ryb, to przepływ 1500l by się przydał :wink:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.