Skocz do zawartości

Zaczynamy przyogdę z Pyszczakami - moje pierwsze małe Malawi


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
16 minut temu, mareckee napisał:

Jak mierzysz zewnętrzne wymiary to masz tzw. ilość wody brutto. Oznacza to że jak odliczyć grubość szyb, aranżacje wnętrza tj. kamienie, piasek i odstęp lustra wody od górnej krawędzi + ew. inne gadżety to wody w obiegu tzw. netto zostaje ok 80% czyli w tym przypadku ok 160l.

tak rozumiem to doskonale dlatego na początku podałem wartość brutto do swojego akwarium ale patrząc na sygnatury niektórych użytkowników co mają wpisane powiedzmy 200l akwa z wymiarami 100x40x50 to pojemność podają brutto, w temacie obsad ryb powiedzmy dla 200l jest to obsada dla wartości 200l brutto czyli można powiedzieć dla wielkości akwarium czy dla netto czyli całkowitej ilości wody w zbiorniku ?

nie chcę dobrać obsady dla zbyt małej ilości ryb ;] właśnie zmierzam do działu obsady i tam stworzę odpowiedni temat

Opublikowano
44 minuty temu, radecki napisał:

powiedzmy dla 200l jest to obsada dla wartości 200l brutto czyli można powiedzieć dla wielkości akwarium czy dla netto czyli całkowitej ilości wody w zbiorniku ?

Dla uproszczenia posługujemy się wartościami brutto i pod tak liczone litraże podawane są propozycje obsad. :)

  • Lubię to 1
Opublikowano
W dniu 31.01.2018 o 20:49, radecki napisał:

Kolego @egon44, zestaw jaki podałeś to podobne zestawienie do mojego tyle że bardziej wydajne oczywiście. Pierwsze pytanie to czy filtr narurowy zaproponowany przez Ciebie jest wydajniejszy od prefiltra jaki chciałem zastosować czyli HW-603A i jak to się ma do częstotliwości czyszczenia odnośnie tych dwóch prefiltrów oraz skuteczności ? ?

Wszystkie propozycje zarówno moja jak i innych kolegów/koleżanek mają swoje plusy i minusy...Nie ma filtracji idealnej i zawsze napotkamy na jakieś komplikacje czy to w doborze sprzętu czy to już w czasie jego funkcjonowania.Jednemu filtr wydaje się głośny,drugiemu cichutki,trzeci ma zdławiony przepływ a jeszcze innemu taka cyrkulacja wydaje się być wystarczająca itd. ;) 

Wszystko testujemy metodą prób i błędów :) 

Wiesz w moim odczuciu prefiltr w postaci korpusu narurowego z wkładem mechanicznym wydaje się być lepszym rozwiązaniem z tego względu że przepływ wody przez korpus będzie dużo wydajniejszy niż przy prefiltrze HW-603A...

Co do częstotliwości czyszczenia prefiltrów to wydaje mi się że korpus narurowy może się szybciej zapychać niż prefiltr HW-603A,także sam widzisz są plusy i minusy...Z drugiej strony to po to jest prefiltr aby go oczyszczać(wymieniać wkład w zależności jakiego użyjemy) minimum raz z tygodniu z wszelakich zabrudzeń mechanicznych które bez niego dostałyby się do kubełka...Można prefiltr czyścić co 2 tygodnie ale to jest uzależnione od tego w jakim stopniu jest on zapchany oraz czy spadł przepływ w samym kubełku...

Dlatego też zaproponowałem tobie Ikolę 1200 maxx+korpus narurowy abyś miał odpowiedni przepływ na poziomie 1500-1700l/h który będzie napędzał cyrkulację wody w zbiorniku oraz przy okazji zmiatał z dna zanieczyszczenia(odchody ryb)...Też na 100% nie dam tobie gwarancji że taka propozycja zmiecie tobie zanieczyszczenia z dna bo to uzależnione jest też od aranżacji czyli ilości użytego kamienia...Możesz spróbować moją propozycję a gdyby okazało się że masz gdzieś zalegające odchody to dokupisz sobie falownik ale z falownikiem bym się wstrzymał na razie.

Kolega @darkon dobrze opisał to w poście nr.6

W dniu 31.01.2018 o 20:49, radecki napisał:

Jeśli chodzi o filtr to faktycznie aż tak ogromna wydajność jest potrzebna ? Czy zastosowanie takiego filtra wiąże się z dłuższym okresem eksplotacji między czyszczeniami czy jakie są tego największe plusy/minusy. Broń boże nie chcę tutaj niczego podważać, po prostu pytam. Podobnymi kosztami zakupię takie filtry jak AQUAEL UNIMAX 500 (1500L/h), JBL CristalProfi e1502 GreenLine (1400L/h). Czy jakościowo nie będą lepsze ? Zależy mi żeby trochę ten sprzęt popracował i był cichy na tyle na ile to możliwe. Patrząc na nieco tańsze rozwiązanie to może Ikola 600 która wydajnościowo jak wspomniane JBL i AQUAEL ale połowa ceny i do tego prefiltr narurowy ?

Unimax 500 ma dwa wloty i wyloty a ty chcesz ograniczyć ilość sprzętu w akwarium ;) 

No i co zastosujesz jako prefiltry na jego zasysach?

Tu też pies pogrzebany bo Unimax 500 o przepływie 1500l bez prefiltrów dałby radę w twoim zbiorniku ale z kolei musisz brać pod uwagę to że będziesz musiał go targać do łazienki i czyścić...

No chyba że do Unimaxa(z 0.5l ceramiki+gąbkami z zestawu) na zasysy dodasz prefilty Eheima wypchane watą wtedy jest szansa że taki pomysł wypali,ale minus taki że prefiltry to kolejny sprzęt w akwarium którego chcesz uniknąć...

O taki prefiltr mi chodzi na zasysach.Minus taki że co jakiś czas będziesz musiał wkładać łapy do zbiornika aby wymienić watę w prefiltrze.Żeby prefiltry nie były widoczne to zasłonisz je kamieniami... 

 

 

Czy zastosujesz AQUAEL UNIMAX 500 (1500L/h), JBL CristalProfi e1502 GreenLine (1400L/h),czy nawet Ikola 600maxx to sprowadza się do jednego...Wszystkie te filtry mają przepływ 1400-1500l/h. W parze z prefiltrem będzie on na poziomie 900l/h a może nawet mniej a to nie wystarczy aby zapewnić odpowiednią cyrkulację wody oraz oczyszczania zabrudzeń z podłoża no chyba że zastosujesz do pomocy falownik o którym już wspomniałem...

Sam widzisz jak to jest z całą filtracją :D;) 

Jedyne wyjście z filtracją które może cię zadowolić zarówno pod względem ciszej pracy pompy to filtracja narurowa :) .Z tego co kojarzę to albo tu na naszym forum albo w grupie FB którą prowadzę jeden kolega miał narurowca właśnie w 200l zbiorniku i był bardzo zadowolony...Jeśli odnajdę tego kolegę to mogę wkleić fotkę jak to u niego wygląda albo po prostu skieruję go do twojego tematu...Koszt takiej filtracji wyniesie się mniej więcej tylko co filtr Ikola 1200maxx...

Wtedy myślę że byłbyś zadowolony z tego rozwiązania ;) 

Opublikowano

@egon44Dzięki wielkie za wyczerpujące rozłożenie filtracji na części pierwsze, teraz wiem o co chodzi i zdecydowanie ułatwi mi to podjęcie decyzji, jeszcze mam trochę czasu także zdążę wszystko przemyśleć 2 razy.

Dzisiaj narodził się pomysł żeby zwiększyć zbiornik, co prawda nie wiele ale zawsze to coś. Pierwotny plan przerobienia szafki uległ by zmianie i cała górna część została by usunięta, akwarium stanęło by na płycie 120x40, wyjdzie zatem 240L, wszystko pod kątem obsady 2 gatunkowej, czy ma to sens ? Filtracja raczej za wiele nie ulegnie zmianie prawda ? Dojdzie tylko koszt pokrywy zbiornika ale jakoś to przeżyję a co więcej co zastanawiam się czy nie będzie problemem wystająca płyta (podstawa akwarium) z obu stron po 5-7 cm poza obrys szafki ?

Opublikowano
11 godzin temu, radecki napisał:

a co więcej co zastanawiam się czy nie będzie problemem wystająca płyta (podstawa akwarium) z obu stron po 5-7 cm poza obrys szafki ?

Na pewno nie będzie problemem  nawet 10cm z każdej strony - i tu na dowód by się przydało zdjęcie baniaka w domu jak to ma Jarek @fish_magic  dawno temu wkleił taką fotkę gdzie baniak stoi na szafce a ze 20 cm wisi w powietrzu i tak od x lat jest - może wklei ponowie jak przeczyta.:D

teraz takie dziejowe fotki chowam do specjalnej skrytkiby wykorzystać jako dowody w śledztwie.:D

Opublikowano
2 godziny temu, deccorativo napisał:

Na pewno nie będzie problemem  nawet 10cm z każdej strony - i tu na dowód by się przydało zdjęcie baniaka w domu jak to ma Jarek @fish_magic  dawno temu wkleił taką fotkę gdzie baniak stoi na szafce a ze 20 cm wisi w powietrzu i tak od x lat jest - może wklei ponowie jak przeczyta.:D

teraz takie dziejowe fotki chowam do specjalnej skrytkiby wykorzystać jako dowody w śledztwie.:D

Prosisz i masz.

DSC09736.JPG.e77c4a26a87d8235feef598ee2e307fb.JPG

Opublikowano

Ja tylko zwrócę uwagę, bo ktoś może nie zauważyć i tak zrobić, że to akwarium ma 3 przegrody, co tworzy 4 mini akwaria, a co pewnie dodatkowo wzmacnia całą konstrukcję. Nie wiem, czy to akwarium stałoby tych x lat, gdyby nie to.

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, pozner napisał:

Ja tylko zwrócę uwagę, bo ktoś może nie zauważyć i tak zrobić, że to akwarium ma 3 przegrody, co tworzy 4 mini akwaria, a co pewnie dodatkowo wzmacnia całą konstrukcję. Nie wiem, czy to akwarium stałoby tych x lat, gdyby nie to.

Przegrody nie są wklejone.I stoi do dziś.

Edytowane przez fish_magic
Opublikowano
10 godzin temu, fish_magic napisał:

Prosisz i masz.

DSC09736.JPG.e77c4a26a87d8235feef598ee2e307fb.JPG

Czy ja dobrze widzę że zbiornik stoi na kantówkach ? czyli jakby jest podparty tylko w dwóch wąskich miejscach ? myślałem że musi opierać się na podłożu jak największą powierzchnią 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.