Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dlatego ja jadę do spirulinie JBL, do tego czosnek z tropicala, teraz jeszcze tropical z czarnej serii, a ryby to prawie skaczą podczas karmienia - jakiś czas temu jak dawałem jeść to jeden osobnik postanowił jeść na szybie nakrywkowej ?

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Mortis napisał:

Dokładnie, nie wiem czemu ludzie przepłacają za markową spirulinę jak mają Tropicala. Myślę, że panuje ogólna awersja do Tropicala.

Z pierwszym się nie zgadzam   bo markowa spirulina  premium to nie wyłącznie oryginalna OSI  a ta HS  nie jest nawet premium.

Jest wiele spirulin premium

Tu droższa premium  Tropical

http://allegro.pl/tropical-spirulina-super-forte-36-1000ml-190gr-i7138485855.html

 a tu premium  spirulina  ON - tańsza od Tropicala  - czy lepsza? -  na pewno.

https://www.akwarystyczny24.pl/ocean-nutrition-spirulina-flakes-1l-156g-wysokiej-jakosci-spirulina-dla-ryb-akwariowych-stymulujaca-kolory-zdrowie-i-wzrost-p-2435.html

 

Moim zdaniem Tropical na tą awersję do ich pokarmów sam sobie zapracował przez lata i dopiero od nie dawna pracuje nad zmianą wizerunku tymi nowymi produktami, ale dalej nie wycofał tych badziewiastych  -  zapewne bo tanie.  Nie  można jednocześnie produkować Mercedesa i Dacię .

Mercedes straci na wizerunku a Dacia nie będzie Mercedesem. To samo z tymi karmami Tropicala.

Po pierwsze jak się przez lata produkuje  przeciętne a nawet kiepskie i tanie pokarmy  a tylko kilka jest bardzo dobrych to nie wyrabia marki i dobrej opinii o firmie i jej produktach.

Długi czas karmiłem tropsy tą spiruliną Tropicala Super Forte 36 %  ale jak znalazłem tańszą a zdecydowanie lepszą od Tropicala :Dto zamieniłem.

Ta ON spirulina nie ma 36%  i to chwyt z lat 60tych ubiegłego wieku. teraz w internecie jest wszystko i wiadomo że ta Tropicala na prawdę ma tylko  2-3 % koncentratu 36% procentowego więc czystej spiruliny zawiera 1-2 % . To że barwnika zielonego dorzucą by był mocny zielony kolor to oszuka laika - ktoś kto się interesuje pokarmami czyta ich skład i z czego ten skład wynika  - to kupi ten produkt który jest dokładnie opisany bez ściemy i przemilczeń.

Mnie taki zapis na Tropicalu nie satysfakcjonuje

" GWARANTOWANA ANALIZA: białko surowe min. 45.0%, tłuszcz surowy min. 6.0%, włókno surowe max. 3.5%, minerały max. 7.0%, wilgotność max. 6.0%. 

 

 

ale taki opis i link do karty produktu - zachęca do kupienia właśnie tego.

https://www.akwarystyczny24.pl/ocean-nutrition-spirulina-flakes-1l-156g-wysokiej-jakosci-spirulina-dla-ryb-akwariowych-stymulujaca-kolory-zdrowie-i-wzrost-p-2435.html

 

Ryby nie są głupie tą ON chętniej jadły niż Tropicala ale można je oszukać atraktorami smaku. To rzucanie się na pokarm to tylko jeden z wielu czynników tworzących dobrą karmę premium.

Próbowałem dawać tropheusom tą ich nowość premium

TROPICAL soft line AFRICA HERBIVORE

ale od razu dostały długich odchodów więc wywaliłem na szczęści tylko próbkę.

 

 

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano

Tylko Heniu wagowo jest różnica temu ceny inne. Jednak źle się wyraziłem miałem na myśli przepłacanie za OSI/HS. 

Osobiście to jednego i drugiego pokarmu bym używał. 

Używałem i Herbivore i Carnivore nie zauważyłem by u mnie ryby zmieniły konsystencję kupy :)

Opublikowano

A ja tam nie patrzę na skład. No może nie tak jak inni. ;) To jest tak jak z jedzeniem dla ludzi. Zaczniesz czytać etykiety to przestaniesz jeść.

Kupuję najmniejsze opakowania i podaję rybom. Jak się skończy to szukam czegoś nowego.

Opublikowano
21 godzin temu, Jerry_jerry napisał:

A ja tam nie patrzę na skład.

Dobrze jest wiedzieć czym powinny być karmione ryby, przynajmniej czy ryba należy do grupy roślinożernej czy mięsożernej.
Rozumiem że za dietę Twoich ryb odpowiada sprzedawca.:D

  • Lubię to 2
Opublikowano (edytowane)

Proszę jeszcze raz przeczytać to co napisałem i nie wyrywać słów z kontekstu tudzież warto czasami chwilę dłużej zastanowić się co ktoś mógł mieć na myśli pisząc danego posta. Wiem doskonale, że mam pokarm mięsny i roślinny. Taki obraz w zupełności mi wystarcza. Nie muszę z lupą zagłębiać się ile w danym pokarmie jest spiruliny w spirulinie. Jeżeli pokarm jest roślinny i zawiera spirulinę to mi taki skład wystarcza. Nie bawię się w dietetyka, który dokładnie rozpisuje skład danego produktu, rozkłada go na czynniki pierwsze bo przecież ten ma o 1% więcej tego a drugi ma o 2% mniej tamtego. Co to da? Nic. Nie warto ufać w 100% tego co pisze dany producent na opakowaniu. Napisać i sprzedać można wszystko a jeżeli ryby konkretny pokarm jedzą, nie chorują to po co doszukiwać się niuansów.

17 minut temu, piotriola napisał:

Rozumiem że za dietę Twoich ryb odpowiada sprzedawca.:D

Za dietę naszych ryb nie odpowiada sprzedawca ale producent. Komu jak nie producentowi musimy zaufać przy wyborze pokarmu? Musimy wierzyć w to co piszą bo nikt z nas dokładnie składu danego pokarmu nie sprawdzi.

Na drugim miejscu przy wyborze pokarmu musimy zaufać sobie. Przeczytaj tematy jakie pokarmy są polecane na forum przez użytkowników gdy ktoś pyta się o wybór diety. Ciągle to samo - Naturefood, O.S.I. i tak wkoło Macieju. Dopiero ten temat otworzył nowe horyzonty. Niby ciągle te same ale jak zaczniesz drążyć temat to okazuje się, że na wiecznie poniżanym Tropicalu userzy też jadą. Ocean Nutrition też nie jest polecany a jak się okazuje to kolega Henryk już od dawna ich spirulinę stosuje. Omega One również paru stosowało. JBLa też za dużo nie stosuje a okazuje się, że to również dobry pokarm. Drążmy, drążmy a okaże się, że i Sery pokarm też jest powszechnie stosowany tylko wielu boi się przyznać żeby nie być wyśmianym.

Edytowane przez Gość
Opublikowano

Ocean Nutrition chyba od niedawna jest ogólnie dostępny na naszym rynku, temu nie był często polecany. Reszta pokarmów jest polecana bo jest sprawdzona. Jbl czy Sera może i są dobre, ale nigdy ich nie używałem więc jak mogę je komuś polecić. Piszesz, że ludzie pewnie ich używają, ale boją się przyznać. Jeśli ktoś takiego pokarmu używa to niech zrobi test, pokarm ryby kilka tygodni wtedy będzie miał argumenty aby obalić tezy przeciwników, że to są pokarmy słabe. 

Jeśli ktoś pyta o dietę, pokarmy, to taką informację uzyskuje o danych markach wartych zakupu. Pokarmy te były testowane, używane przez kilka lat i ludzie, którzy je stosowali wiedzą jak ich ryby się po nich zachowują.

Taki Hikari przez jednych jest polecany inni omijają go bokiem. NLS czy Dainichi też są polecane ale weź je dostań w Polsce. Są pojedyńczy sprzedawcy, u których je kupisz, ale nie każdy wie gdzie szukać. Omega One też nie jest łatwy w dostaniu, a moim zdaniem jeden z fajniejszych pokarmów na rynku i wielokrotnie przezemnie polecany. 

 

Opublikowano

Ale testy nie są miarodajne. Co z tego, że ja napiszę, że od dwóch miesięcy stosuję spirulinę Ocean Nutrution? Od ponad miesiąca Tropical Super Forte? Jak dla mnie te pokarmy są o niebo lepsze niż taka mąka OSI. Mogę polecić zarówno ON jak Tropicala jednak może się zdarzyć, że u innego usera, który zacznie stosować te pokarmy wystąpi bloat itd. Nie wiemy jak kto karmi. Ile dla danej osoby to szczypta? Ryby też mamy z różnych źródeł. Przecież z ludźmi jest tak samo. Na zapytanych 100 osób 99 odpowie, że pieczarki to super przysmak i mogą je jeść kilogramami. Ja natomiast nie lubię grzybów i dla mnie są ohydne. Zatem jaki z tego wniosek? Jeść czy nie? Warto to polecać czy nie? 

Problem jest inny. Nie wstydźmy się wypowiadać otwarcie ale z drugiej strony nie wyśmiewajmy, że jeżeli od 10 lat stosuje Tropicala i ryby pięknie się chowają to tylko męczę ryby bo tego pokarmu się nie stosuje. Ile to razy czytamy żeby stosować pokarmy premium. Premium bo? Bo ktoś tak powiedział, że są najlepsze? Taki OSI jest najlepszym przykładem. Od wielu lat pokarmy są polecane bo TanMal je posiada w swojej ofercie i sami karmią nimi ryby czyli znaczy to pokarm najwyższych lotów. Wczoraj się dowiedzieliśmy, że jest gro użytkowników niezadowolonych z tych pokarmów made in USA.  Sam do nich należę. Jeżeli ktoś zadaje pytanie jaką dietę ułożyć to nie wyliczajmy na pałę od razu utartych frazesów tylko podpowiedzmy, że oczywiście możesz wybrać ten ale zobacz w sklepie bo może ten tańszy też będzie si. Wielokrotnie już o tym pisałem. Nie zamykajmy się w małym światku kilku produktów. Nie chcę teraz skłamać ale chyba tak było w przypadku testów wody marki Zooltek?! Nie wiem czy sam @AndrzejGłuszycajednego z testów nie zmienił właśnie na Zoolteka. Ale dlaczego? Przecież młodziaki ich testy mają od razu wyrzucić do kosza a sprzedawcę w zoologu za ich polecenie ukamieniować. Mi przy wyborze pokarmu nikt się nie zająknął aby wspomnieć o ON albo o JBLu (który chyba też jest stosowany). Mi nikt tego nie polecił ale ja mogę i chce polecać bo żadnych negatywnych objawów stosowania tych pokarmów nie widzę. Ryby jedzą, wydalają kupska i pływają jak dotychczas. Dwa tygodnie czy rok nic nie powiedzą. Ryby to takie małe stworzenia, które zjedzą i zaraz wydalą więc już kilka dni da odpowiedź czy warto stosować dany pokarm. Możemy wyczytać, że jak dostałeś pokarm od hodowcy to nie stosuj bo nie wiadomo co w nim jest. Są hodowcy polecani na forum, którzy karmią swoje ryby pokarmem no name. Pan Jarosław z FishMagica też sprzedaje pokarmy. Swoje ryby karmi tylko tym a ile zachwytu jest nad jego okazami. Tutaj nikt nie wypomina, że robi źle. Nie piszemy bo robi bardzo dobrze ale użytkownikowi to od razu przy jakimś problemie większość zarzuci, że pewnie to pokarm jest głównym czynnikiem zła.

Kolego @Mortisjesteś inteligentny facet z ogromnym doświadczeniem i pewnie doskonale wiesz o czym piszę. Jesteś na forum kupę lat więc sam dostrzegasz, że czasami czytając niektóre posty można wyjść z siebie dlatego też pewnie po moich kilku zdaniach wiesz co chcę napisać. ;)

Opublikowano
2 godziny temu, Jerry_jerry napisał:

Na drugim miejscu przy wyborze pokarmu musimy zaufać sobie. Przeczytaj tematy jakie pokarmy są polecane na forum przez użytkowników gdy ktoś pyta się o wybór diety. Ciągle to samo - Naturefood, O.S.I. i tak wkoło Macieju. Dopiero ten temat otworzył nowe horyzonty. Niby ciągle te same ale jak zaczniesz drążyć temat to okazuje się, że na wiecznie poniżanym Tropicalu userzy też jadą. Ocean Nutrition też nie jest polecany a jak się okazuje to kolega Henryk już od dawna ich spirulinę stosuje. Omega One również paru stosowało. JBLa też za dużo nie stosuje a okazuje się, że to również dobry pokarm. Drążmy, drążmy a okaże się, że i Sery pokarm też jest powszechnie stosowany tylko wielu boi się przyznać żeby nie być wyśmianym.

Kolego , nie znajdziesz na tym forum mojej wypowiedzi o polecanym pokarmie , masz rację producenci  ukrywają skład karmy i trudno mi coś takiego polecać. Jeżeli ktoś poleca dany pokarm to uważam że go stosuje i ma jakieś doświadczenie.  Nie widzę powodu aby kogokolwiek wyśmiewać ze względu na stosowanie jakiegoś pokarmu. Każdy stosuje taki pokarm jaki uważa za stosowny, ale czy jest odpowiedni to już inny temat. Ten biotop jest wyjątkowy, i podobnie jest z odżywianiem tych ryb. Warto więc poznać dietę tych ryb, a z Twojej wcześniejszej wypowiedzi wywnioskowałem że skład pokarmu to raczej drugorzędna sprawa. Dla mnie skład pokarmu ma znaczenie, lubię wiedzieć co jem i co jedzą moje ryby.
W sumie zastanawia mnie, co jest nie tak z polecanymi pokarmami?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.