Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 minut temu, Piotr775 napisał:

A co z po4 ? Wie ktoś jak je obniżyć? 

witam By zmniejszyć PO4 zredukuj obsadę jeśli masz za dużą, wymiana wody z 30-50%,mniejsze karmienie ryb bo może za dużo im dajesz oraz proponuję dokładne oczyszczenie podłoża gdyż w nim może dużo zalegać pokarmu. :)

Opublikowano

Zostaje redukcja obsady i oczyszczenie dno na wszelki wypadek. Bo jeżeli chodzi o karmienie to dostają w sam raz. Jeszcze się tak nie zdarzyło aby pokarm spadł na dno. Wszystko jedzą błyskawicznie. 

Opublikowano

Zamierzam jutro zamówić TMBT na obniżenie PO4 oraz tzw atrament. Z tego co wyczytałem powinno pomóc. Pomimo usilnych starań parametry nie są zadowalające. Wczoraj robiłem podmianie wody 30% (po raz  3 w tym tyg) a dziś takie cudo 

Po4 Salifert- 3

No2 JBL-0,25mg/l

No3 JBL -40 mg/l

PH JBL- 7,4

Wyniki ciągle są podobne pomimo zastosowania 1l purolite, a z tego co wiem to purolite powinno zwalić NO 3. Ale tak nie jest,przeplyw w 0,5l bloku wynosi 20 l/h ,a w filtrze ok 500 l/h. Blok był regenerowany po raz pierwszy,a 0,5 litra w bloku tylko formowany i umieszczony w filtrze. Z tego co jest napisane w wątku o TMBT sądzę że to pomoże mi obniżyć NO3 oraz PO4 do normalnych poziomów. No chyba że ktoś ma inny pomysł co likwidować w pierwszej kolejności albo jakie podjąć kroki aby doprowadzić parametry do właściwych wyników.  Domyślam się że coś robię źle, pytanie tylko co. No i zawsze zostaje ostateczna opcja zrobienia restartu całego zbiornika. 

Opublikowano

Stosowanie TMBT na obniżenie PO4 to zły pomysł. Jeżeli w ogóle zacznie Ci to TMBT działać, to zaburzy jeszcze bardziej stosunek NO3/PO4, bo NO3 zbije mocno, a PO4 tylko trochę. Jeżeli jeszcze masz purolite to już w ogóle będzie problem moim skromnym zdaniem.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

Oglądam wasze zdjęcia w galerii,filmy,fotorelacje... I nie mogę się nadziwić.  Jak wy to robicie że macie tak klarowna i czysta wodę, nigdzie nic zielonego,na tlach i kamieniach widać każdy ich szczegół.  A u mnie woda ciągle zamglona ,tło(czarne PCV) co 3-ci dzień kompletnie zielone,a o kamieniach już nie wspomnę są tak zielone. Jedyne co ma nie zmieniony kolor to piasek. Człowiek chciałby zainwestować w jakieś fajne tło 3D ale przy takim obficie zielonki to nie ma najmniejszego sensu. Zapewne padnie pytanie o parametry wody,ale i tu klapa. Nie ma szansy na stabilizację jakiegokolwiek parametru z wyjątkiem PH.  Próbowałem już prawie wszystkiego,bardzo częsta częściowa podmiany wody -parametry spadają na jeden dzień nastepnie wzrastaja,blok absorbera No3- przestaje wchłaniać po jednym dniu (0,5l purolite w kuble i 0,5 l w bloku ),absorber PO4 w kable też  nie dziala,przyciemnianie zbiornika-zero efektów, mniej pokarmu- rybki dostają bardzo mało, śmiem twierdzić że aż za mało. Ręce już opadają.  Człowiek chciałby wstawić jakąś fotkę ale aż głupio wyskakiwac  z takim czym.hi. O filtracje nawet nie pytajcie bo jest aż nadto mechaniki jak i biologii. 

Edytowane przez Piotr775
Opublikowano
11 minut temu, Piotr775 napisał:

O filtracje nawet nie pytajcie bo jest aż nadto mechaniki jak i biologii. 

Również to może być jednym z powodów braku możliwości uzyskania klarowności wody - gdy w zbiorniku masz zaburzoną cyrkulację wody, prąd wody jest zbyt silny to może się robić wirówka i przez to taki efekt. Napisz coś więcej o sprzęcie jaki wykorzystujesz do filtracji.

Opublikowano

Ten co nie ma glonow to by się cieszył gdyby je miał,  a ten co chciałby je choć ograniczyć to wręcz przeciwnie ma ich serdecznie dosyć.  Obojętnie co zrobi widzi tylko mleczna wodę i zielone glony,dobrze że rybki są kolorowe.hi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.