Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 minut temu, Piotr775 napisał:

Tak też  zrobiłem.  Zobaczymy czy pomoże

..jeżeli dałeś w jedną pończochę a żywica się  zbryliła to skutek będzie marny. Daj w dwie i każda ma być nie grubsza jak 1 cm. Inaczej jest wysoce bardzo prawdopodobne ,że nie zadziała. Poczytaj tutaj :

 

Opublikowano

Jeśli masz miejsce na dodatkowy kubeł to możesz rozważyć takie rozwiązanie jak zastosowałem u siebie w zbiorniku o takim samym litrażu. 1,5 litra Purolite w "młynku do kawy" Eheim 2213. Mega wygodne pod względem obsługi i niezależne od innej filtracji rozwiązanie, które u mnie się sprawdza. Nie chcę Ci zaśmiecać wątku, ale jak będziesz zainteresowany to mogę napisać trochę więcej na ten temat. Tak to u mnie wygląda:

eheim_2213_Purolite.jpg.cbd63529117172c7ce0fcfb60e1bc85c.jpg

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Szafkę mam dużą tak że kubeł jeszcze wejdzie jeden kubeł na bank,mogę jeszcze śmiało stwierdzić że dałbym radę wsadzić jeszcze dwa. W sumie mam jeszcze stać schowany jeden kubeł w piwnicy. Jakiś chińczyk o przepływie chyba 2000 l/godz wraz z lampa UV i skimerem. Oczywiscie z regulacja przeplywu.Wiec  tą opcje zostawię na troszkę później. A co do umieszczenia w 2 pończochach to tak zrobiłem.  Zobaczymy efekt.

Edytowane przez Piotr775
Opublikowano
20 minut temu, Piotr775 napisał:

A co do umieszczenia w 2 pończochach to tak zrobiłem. 

..jak najbardziej płasko. Warto na dno kosza wsypać ceramikę potem na to pończochę i znowu ceramikę. Takie ułożenie zapobiegnie zbrylaniu - zwijaniu się pończochy. Ja tak robię i jest OK. Przy moich parametrach i podmianach zmieniam raz na 9 miesięcy. Nawet nie regeneruję bo to w takim układzie się nie opłaca  grzebać w otwieraniu i zamykaniu kubła.

Opublikowano

Dokładnie zrobiłem tak. Do 2 pończoch wyspałem po ok 250ml purolite. Oba położyłem na spodzie jednego pustego koszyka,jedna na drugiej,jak najbardziej płasko. To mi zajęło ok 1,5 cm wysokości. I na to ,na samą górę wsadzilem gęsta gąbka.Na wszelki wypadek,aby za bardzo się nic się  nie ruszyło. 

Opublikowano
1 godzinę temu, Post_Mortem napisał:

Jeśli masz miejsce na dodatkowy kubeł to możesz rozważyć takie rozwiązanie jak zastosowałem u siebie w zbiorniku o takim samym litrażu. 1,5 litra Purolite w "młynku do kawy" Eheim 2213. Mega wygodne pod względem obsługi i niezależne od innej filtracji rozwiązanie, które u mnie się sprawdza. Nie chcę Ci zaśmiecać wątku, ale jak będziesz zainteresowany to mogę napisać trochę więcej na ten temat. Tak to u mnie wygląda:

eheim_2213_Purolite.jpg.cbd63529117172c7ce0fcfb60e1bc85c.jpg

ciekawe rozwiązanie masz,młodzi niech się uczą :)

  • Dziękuję 1
Opublikowano
2 godziny temu, Post_Mortem napisał:

Andrzeju - tak z ciekawości ile tego Purolite rozłożysz w dwóch pończochach przy założeniu, że warstwa ma 1 cm grubości ?

...max 1 cm. Testowaliśmy to we wcześniej   wskazanym temacie i przy grubszych warstwach nie działał.Wracając do pytania...po prostu objętościowo połowę z 0.5 litra . Wiem ,że to nie jest dużo ale masz pewność ,że woda przez to przepłynie.

 

2 godziny temu, Piotr775 napisał:

Oba położyłem na spodzie jednego pustego koszyka,jedna na drugiej,jak najbardziej płasko.

..i tutaj ( aczkolwiek nie przesądzam) mogą wystąpić dwa błędy: jednak na gołym spodzie koszyka mogą się skarpety  z wkładem zbrylić, zrolować co utrudni przepływ wody a drugi ewentualny błąd ,że jednak jedno na drugim położyłeś..trzeba było dać do dwóch osobnych koszy. Ale jak coś to będziesz wiedział gdzie szukać ewentualnych przyczyn nieskuteczności . Może będzie OPK. Teraz trzeba tylko obserwować.

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.