RavenPl Opublikowano 11 Stycznia 2018 #1 Opublikowano 11 Stycznia 2018 Witam.Nie owijajac w bawelne.Jestem z Przemyśla(podkarpacie) mam w Toruniu Fossorochromis 3+5 do odebrania ryby maja ok 15-17 cm.Podroz okolo 8 godzin.Co dalej.Zastanawiam się i czytam caly dzien.Czy worki 25x50 beda dobre?Jedna ryba na 1 worek(podwojnie pakowane), co dalej z tlenem?Czy tabletki czy tlen medyczny?Prosze o pomoc.Moje akwarium bedzie się skladac tylko z tych ryb.Docelowo kupie dla nich wiekszy domek Cytuj
deccorativo Opublikowano 12 Stycznia 2018 #2 Opublikowano 12 Stycznia 2018 Z tym nigdy nie wolno pójść na łatwiznę i skróty tym bardziej że droga daleka a ryby duże. Na pewno styrobox ale z wentylacją a do tego taki zestaw transportowy amerykańskiego Kordona To w USA codzienność bo u nich odległości są dla nas nie do ogarnięcia ( mój wujek po dobre jabłka jeżdził do sklepu 70km i pisał że to blisko) haha. http://allegro.pl/kordon-oddychajace-worki-do-transportu-ryb-28x47cm-i6799054697.html http://allegro.pl/kordon-fish-protector-473ml-ochrona-ryb-i6882848373.html Przeczytajcie uważnie i zwróćcie uwagę że do tych worków nie daje się żadnego tlenu z butli ( ten w tabletce zabije ryby niemal natychmiast bo uwalnia zbyt dużo tlenu na raz) . Styrobox musi być wentylowany , a worek musi być w 100% wypełniony wodą!!!!. by nie chlupało. No zupełnie odwrotnie jak dotychczas, ale może jechać przez całe Stany. Mam takie worki ale jeszcze nie używałem . Worek jest do wielorazowego użycia. Cytuj
wilu25 Opublikowano 12 Stycznia 2018 #3 Opublikowano 12 Stycznia 2018 Ja bym kupił 35x80, 5 sztuk na alledrogo jest za 10 zł i jak jedziesz sam po ryby to każdą do innego worka bez czystego tlenu. Cytuj
bakus_44 Opublikowano 12 Stycznia 2018 #4 Opublikowano 12 Stycznia 2018 (edytowane) http://allegro.pl/tlen-inhalacyjny-95-8l-butla-maska-promocja-i6942966940.html http://allegro.pl/napowietrzacz-do-transportu-zywcow-cormoran-i6768857304.html 15-17 cm to jeszcze nie takie świniaki, powinny dać radę pojedyńczo w takich workach jak podałeś- dla pewności siknął bym im tam trochę tego tlenu. No i wody nie więcej niż 1/2 worka. Powodzenia Edytowane 12 Stycznia 2018 przez bakus_44 Cytuj
RavenPl Opublikowano 12 Stycznia 2018 Autor #5 Opublikowano 12 Stycznia 2018 Dziekuje za podpowiedzi.Decorativo wiesz ze pyszczaki maja ostre konce pletw a ten worek jak by nie bylo jest delikatny.Obawiam się go bardzo.Jakies glupiki nie przedziurawia a fosso wystarczy ze bedzie się chcial odwrocic. Tu jest filmik jak pakowac w kordony. https://youtu.be/YSKRCHTBfuQ Cytuj
deccorativo Opublikowano 12 Stycznia 2018 #6 Opublikowano 12 Stycznia 2018 Inaczej robimy jak sami jedziemy po ryby 300km a inaczej jak jest wysyłka transportem publicznym. Dlatego wszystkie rady kolegów jak na razie są OK . ale jakby wysyłać przesyłką konduktorską to jednak nie wszystkie podpowiedzi da się zrealizować Cytuj
suricade Opublikowano 12 Stycznia 2018 #7 Opublikowano 12 Stycznia 2018 Przy samodzielnym odbiorze najlepsze wydają się zamykane wiaderka, styrobox oczywiscie nie zaszkodzi. Cytuj
deccorativo Opublikowano 12 Stycznia 2018 #8 Opublikowano 12 Stycznia 2018 48 minut temu, RavenPl napisał: Dziekuje za podpowiedzi.Decorativo wiesz ze pyszczaki maja ostre konce pletw a ten worek jak by nie bylo jest delikatny.Obawiam się go bardzo.Jakies glupiki nie przedziurawia a fosso wystarczy ze bedzie się chcial odwrocic. Tu jest filmik jak pakowac w kordony. https://youtu.be/YSKRCHTBfuQ Może wyjaśnij czy sam jedziesz po ryby czy ktoś wysyła przesyłką , bo opisy wtedy będą adekwatne do sytuacji. Na razie są bardzo rózne. W USA rózne ryby wysyłają w tych workach a nasze to jednak nie skrzydlice ale oczywiście masz prawo się bać. Worek w kształcie niemal kuli w całości wypełniony wodą trudno przebić od środka - byłeś kiedyś w takiej toczonej wielkiej piłce w środku ? też plastikowa a ty ważysz swoje i jakoś odbijasz się a piłka nie pęka. Ryba pływa tylko do przodu a tu ma tylko zęby Ryba w takim pełnym worku wody nie wypłynie nagle w powietrze i nie ma stresu nie przestraszy się więc odwraca się bez atakowania co popadnie, ale twoja decyzja . Ja piszę co bym sam zrobił - filmik też mnie nie uradował. W tym filmiku autor oprócz worka Kordon użył także żelazowego jednorazowego podgrzewacza który wydziela ciepło z reakcji utleniania żelaza i pochłania z pudełka cały tlen dając temperaturę ok 45-50 C . Obie sprawy raczej śmiertelnie niebezpieczne , ale mogę się mylić. Więc ja bym się bał zapakować wg tego filmiku a nie worka Kordon i w nim fosso. Ogrzewacz musi być żelowy szczelny i to maleńki taki dla ogrzewania stopek krasnoludków. daleko od worków z rybami. Cytuj
RavenPl Opublikowano 12 Stycznia 2018 Autor #9 Opublikowano 12 Stycznia 2018 Ok zgadzam się z Toba.Sprawa wyglada tak.W Toruniu sa ryby,ktorych posiadacz zgodzil mi się je wyslac jak tylko zalatwie transport.Znalazlem polaczenie na blabla car i kierowca zgodzil się zabrac.Jako ze ryby beda jechaly na tylnym siedzeniu a auto jest ogrzewane mysle ze obedzie się bez podgrzewacza.Wlasnie w tym wszystkim jedynie tycj workow soe obawiam.Ale ladnie mi to wytlumaczyles.Jak jest z ta ich wytrzymaloscia nie wiem.Ostatnio jechaly do mnie copadicromisy i mimo ze pakowane podwojnie 2 worki mialy dziurke. Cytuj
deccorativo Opublikowano 12 Stycznia 2018 #10 Opublikowano 12 Stycznia 2018 22 minuty temu, RavenPl napisał: Jak jest z ta ich wytrzymaloscia nie wiem.Ostatnio jechaly do mnie copadicromisy i mimo ze pakowane podwojnie 2 worki mialy dziurke. Bo do transportu żywych ryb nie nadają się worki do kapusty kwaszonej jakie ogólnie są stosowane. Dlatego firmy daje je podwójnie . Takie zwykłe nie oddchające Tropicala ale specjalne do przewożenia ryb mają podwójne zgrzewy i zaokrąglone zgrzewy w rogach by nie przeciekały a ryby nie gniotły się w tych narożnikach - ale z reguły królują te worki do kapusty Czyli wiesz co masz zrobić . Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi