Niestety mam podobne doświadczenia z Malawi Śląsk. Część ryb przyjeżdża w dobrej jakości cześć nie. Co do kondycji ryb też bywa różnie, dwa miesiące temu dostałem frejka który już w worku miał nitkowate odchody, nie pobierał pokarmu, po dwóch tygodniach padł, a zamawiałem tylko jednego samca 12 cm. To samo było z Black Orange Dorsal. Ale aulonocary, copadichromisy przyjechały ok. Co do aklimatyzacji: zamawiałem kiedyś Red Capy od niego (też przyszły mniejsze niż w opisie), nie miał ich jeszcze u siebie, na pytanie ile będą się u niego aklimatyzować powiedział że przecież nie płyną z Afryki to wyślę od razu :).
Co do Tan Mal też zdarzyło się że jakaś ryba padła po transporcie, ale co do jakość nigdy nie miałem zastrzeżeń.