Cześć, kupiłem ostatnio bardziej z litości niż z potrzeby dorosłego samca rdzawego. Był wychudzony, pobity, brzuch miał dosłownie przyklejony do kręgosłupa. Trzymam go w zbiorniku kwarantannowym. Wklęsły brzuch mimo obfitego karmienia nie znikał więc zrobiłem mu kurację protosolem zooleka. Zaczyna w końcu zdrowieć tylko jedna rzecz nie daje mi spokoju. Na pokrywach skrzelowych ma czerwone plamy i nie wiem czym to może być spowodowane. Zdjęcia jakie udało mi się zrobić wklejam. Jeśli ktoś spotkał się z tym to proszę o wskazówki jak to wyleczyć. Dzięki.