Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
6 godzin temu, elespero napisał:

Ja właśnie kombinuje z moją jebao i to nie wina kabla, gdy pompa nie styka się z szybą to jest błoga cisza. Podkładałem już przeróżne rzeczy ale nic nie pomogło..

A czyścisz co jakiś czas ten falownik?

Ja to robię co miesiąc.Płukam go pod słuchawką prysznicową a potem czyszczę niedostępne zakamarki patyczkiem do uszu.Syfu jest sporo.

Opublikowano
9 godzin temu, egon44 napisał:

A czyścisz co jakiś czas ten falownik?

Ja to robię co miesiąc.Płukam go pod słuchawką prysznicową a potem czyszczę niedostępne zakamarki patyczkiem do uszu.Syfu jest sporo.

Jak najbardziej, jest regularnie czyszczony. 

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Panowie na  YouTube jest filmik o falowniku Jebao, tak zwana odpowiedź na buczenie słuchajcie, gość przykleja od środka magnesu na falowniku cienkie gumki cztery sztuki mogą być z dekodera-routera i to pomaga .Nie sprawdzałem ale ma to sens pewnie pochłonie wibracje...

 

 

JESZCZE TAKA CIEKAWOSTKA...Mam znajomego szklarza który kleji akwa powiedział mi że ustawienie falownika na tryb W1 W2, OKROPNIE OBCIĄŻY szyby w akwarium, że mocny falownik może rozepchać nawet szyby :huh:

Opublikowano

Tak samo pomyślałem ale są takie gumki do mebli grube ok 3mm podobne jak się podkleja pod filtry kubełkowe na zasadzie naklejki,przecież jak przyklej się do magnesu i ściśnie drugim magnesem to będzie trzymać...

Opublikowano
5 minut temu, rafalniski napisał:

Pomysł ciekawy, tylko nie wiem czy akurat klej kropelka jest bezpiecznym rozwiązaniem. 

Bez problemu kreweciarze używają kropelki aby przytwierdzić mchy do korzeni,kokosów,kamieni itd. bez żadnych negatywnych skutków dla podopiecznych...

Opublikowano (edytowane)

Jeśli problem nadal aktualny, to kup sobie kolego cienki silikonowy wężyk od napowietrzacza, utnij dwa kawałki po 0.5cm długości i załóż je zamiasty tych oryginalnych, które trzymają wirnik. Wyciągnij również ten wirniczek i sprawdź czy nie ma "zdzioru" w miejscu gdzie plastik łączy się z metalowym czpieniem.

 

chodzi o te gumki

 Related image

trzeba je zastąpić kawałkiem silikonowego wężyka i problem będziesz miał z głowy, jeśli oczywiście nie masz tego zadziora na wirniku.

 

Untitled.jpg.b9cc62a4c19a2f26c3f180fd1cef4132.jpg

sprawdź to miejsce, jeśli jest tam wystający kawałek plastiku to go zetnij nożykiem.

Edytowane przez logralok
  • Dziękuję 1
Opublikowano
W dniu 25/03/2018 o 11:41, krystiann napisał:

Oj powiem ze nie zwracałem uwagi czy nie ma zadzioru ,wyjmę falownik i go sobie po oglądam dzięki za info

I jak tam kolego, udało się problem ogarnąć?

Opublikowano

witam sory  ze dopiero teraz ale nie miałem wężyka ,tak potwierdzam nie wiem jak wpadłeś na ten pomysł ale działa jest cicho dzięki pozdrawiam...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
    • Wg mnie te naturalne zachowania ryb to trochę mit. Akwarium 300 czy 1300l ma się nijak do warunków w naturze. W naturze ryba ma w każdej chwili możliwość uciec po przegranym pojedynku, w akwarium takiej możliwości nie ma i to czy akwarium ma długość 100cm czy 200cm nie robi wielkiej różnicy.
    • Jeśli jedynym celem ma być przeżywalność ryb, to sposób jest dobry. Jednak to jest pójście na łatwiznę i trudno w takich okolicznościach obserwować naturalne zachowania ryb. Myślę, że największy problem występuje w mniejszych akwariach. W nich ludzie zmuszeni są radzić sobie w ten sposób. W dużych akwariach, gdzie ryby mają większe przestrzenie do dyspozycji, łatwiej jest utrzymać obsadę. Nie ma potrzeby przerybiania akwarium. Ale i w tych mniejszych można zarządzić tak przestrzenią, żeby nie musieć posuwać się do takiego rozwiązania.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.