Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam,
Założyłem temat z powodu drobnego problemu - jak na razie sądzę. Zacznijmy od danych:
Akwarium 200x60x70
29.10 zalane + wlano Seachem Prime
30.10. wieczorem temperatura osiąga 27 stopni, robię pomiary startowe:
- PH -7,6
- KH -9
- NH4 -0
- NO2 -0
- NO3 -0
+ wlewam wodę amoniakalną i po jakimś czasie tego samego dnia prodibio dwie ampułki

Zmierzyłem licznikiem wodomierzem, wlałem 680 litrów wody, na co wlałem 3,4 ml WA, testy na NH4 wskazywały więcej niż 0,6 a raczej mniej niż 1.

02.11. pomiary:
- NH4 -powyżej 0,6 mniej niż 1
- NO2 -0,2
- NO3 -0

04.11 - dzisiaj rano
- NH4 -0,6
- NO2 -0,4
- NO3 - pomiędzy 1 a 5

Problem - od 2 listopada pogarszanie się klarowności wody, woda mleczna - bez tragedii ale widać. 2 listopada zmieniłem też wypływ z mechanika by nie pakował całego impetu pod taflę wody ale bardzie cyrkulował wodą w okolicach dna zbiornika, co spowodowało znacznie mniejszy ruch wody przy powierzchni i pogorszenie klarowności wody -> mniejsze natlenienie -> PIERWOTNIAKI?  Woda już wcześniej nie była super klarowna ale ostatnio jest bardziej mleczna. Proszę o utwierdzenie mnie w przekonani, czekamy do zamknięcia cyklu czy podejmujemy już jakąś walkę z pierwotniakami? Czy to może być jeszcze coś innego? Jakieś uwagi co do startu akwarium? Doczytałem po fakcie, że niepotrzebnie wlałem akurat Seachem Prime jako uzdatniacz :confused: ale wygląda na to, że cykl ładnie i szybko ruszył.

Aha, wszystko mierzone kropelkami JBL.

Edytowane przez Areck
Opublikowano

Efekt mlecznej wody spowodowany rozwojem pierwotniaków to najnormalniejszy objaw po starcie akwarium. W ciągu kilku dni sytuacja wróci do normy. Nic nie kombinuj i cierpliwie czekaj ;)

  • Dziękuję 1
Opublikowano
W dniu 4.11.2017 o 11:51, MatiK napisał:

Efekt mlecznej wody spowodowany rozwojem pierwotniaków to najnormalniejszy objaw po starcie akwarium. W ciągu kilku dni sytuacja wróci do normy. Nic nie kombinuj i cierpliwie czekaj ;)

;) tak myślałem, ale naprawdę nigdy nie miałem mleka w zbiorniku, nawet jako nowicjusz, chyba bym zapamiętał :D Faktem jest, że kolejne zbiorniki startowałem albo restartowałem z wykorzystaniem starych filtrów.

Dzisiaj:
NH4 - lekki spadek 0,6 lub troszkę niżej
NO2 - wzrost do 0,8
NO3 - lekki wzrost do 5 mg/l

Opublikowano (edytowane)

Dla wszystkich ciekawych - Pierwotniaki zginęły już tydzień temu! :D Woda czyściutka.

Natomiast co do cyklu dla zainteresowanych: w ubiegłym tygodniu (wotrek) NO2 znalazł się poza skalą, NH4 - <0,05  - podmiana ok 50 % wody. Nadal NO2 poza skalą. Kolejny pomiar po podmiance: do próbnika leję 50% wody z akwa i 50% destylowanej co daje wynik około 1,2-1,6 (ubiegły wtorek). Biologia rusza powoli - NO2 zaczęło spadać NO 3 rośnie do max 10mg/l.

W sobotę - ciekawość i chęć eksperymentowania - dolałem 1ml WA, spowodowało to wzrost NH4 do niecałego 0,4, po 24 h NH4 przerobione do <0,05 - o dziwo NO2 nie wzrastało po tej operacji - nie zauważyłem - zmierzyłem 24 godziny później i NH4 nie było, a i NO2 spadło do poziomu 0,4 (sobota).

Dzisiaj rano NO2 -0,1, NH4 <0,05, 
Dziś wieczorem - chociaż bez światła dziennego zmierzę NO3 - rano już mi nie starczyło czasu. Jak NO3 wzrosło to w tygodniu zarybiam. Jest OK wszystko na Wasze oko? ;)

Edytowane przez Areck
Opublikowano (edytowane)

No jak kolega @deccorativoprzeczyta Twojego posta to Ci się dostanie. ;)

Chociaż może ja zadam to pytanie, które pewnie każdego będzie nurtowało czytając to co napisałeś. Po kiego grzyba podmieniałeś wodę? Przecież cykl ruszył, wszystko idzie zgodnie z planem a Ty to wszystko zaburzyłeś. :confused:

Edytowane przez Gość
Opublikowano
30 minut temu, Areck napisał:

Jest OK wszystko na Wasze oko?

Na moje oko, to niepotrzebnie te wszystkie kombinacje robiłeś jak już zostało wyżej wspomniane przez @Jerry_jerry, zaburzyłeś cykl azotowy jak tylko mogłeś...

Opublikowano

No właśnie podmieniłem bo NO2 było bardzo wysokie i cykl stanął. Przez kilka dni NO2 stało a NO3 nie wzrastało. Po podmiance wsio poszło do przodu. NO2 spadało i później dla sprawdzenia dolałem znów NH4, które to bardzo szybko zostało pożarte. Jak dzisiaj zmierzę i NO3 wzrośnie w stosunku do wcześniejszych pomiarów to będzie chyba dobrze, nie? ;)

Dostanie mi się to trudno, nie ma ryb więc niczym i nikim nie ryzykuję. :D

Opublikowano
8 minut temu, Areck napisał:

i cykl stanął

A mi się wydaje, że nic nie stanęło tylko, że to właśnie jeden z cykli tego cyklu :P  zawsze jest taki przestój, nie jesteśmy nigdy w stanie testami kropelkowymi sprawdzić jak to dokładnie przebiega więc to, że pomiary były takie, a nie inne nie znaczy jeszcze, że nic się nie działo.

 

10 minut temu, Areck napisał:

Jak dzisiaj zmierzę i NO3 wzrośnie w stosunku do wcześniejszych pomiarów to będzie chyba dobrze, nie?

Jeśli NO2 będzie już na zerowym poziomie to niby tak. Tylko pamiętaj żeby nic już nie dolewać i zrobić podmiankę zanim wpuścisz ryby...

Opublikowano
19 minut temu, MatiK napisał:

Jeśli NO2 będzie już na zerowym poziomie to niby tak. Tylko pamiętaj żeby nic już nie dolewać i zrobić podmiankę zanim wpuścisz ryby...

Dobra :)

Opublikowano
1 godzinę temu, Jerry_jerry napisał:

No jak kolega @deccorativoprzeczyta Twojego posta to Ci się dostanie.

A właśnie że NIE:D

Arek zrobił wszystko dobrze - sam radzę jak NO2 jest poza skalą a NO3 stoi to  50% podmianka by obniżyć poziom kwasu azotawego który powstaje przy wysokich azotynach zatrzymując  oba etapy nitryfikacji + dawka bakterii nitryfikacyjnych ale tych bez pożywki.  Tak piszą naukowcy od nitryfikacji w  oczyszczalniach ścieków i zawsze nam też się odtykał proces..

Pisałem albo robimy podmiankę+ bakterie  albo dajemy kredę lub wapień rozpuszczalny w wodzie.

Więc Arek zrobił doskonale przez co nie stracił ani jednego dnia w starcie.

Potem posłuchał tych co po pierwszej dawce WA radzili dać  drugą.;)

W sumie jak widać przy rozpędzonej biologii takie kolejne dawki powodują błyskawiczne znikanie NH4 a nawet NO2 już jakoś drastycznie nie rośnie w wręcz spada mimo dawki amoniaku.

Tak jak pisze Mateusz jak ci NO2 spadnie do < 0,1ppm a NO3 nie przekroczy 40ppm to bez podmianki wpuszczaj ryby.

Jak NO3 będzie większe od 40ppm to podmianka z 20-30% i też ryby.

Sami zobaczcie zalany baniak i start na WA 29.10 czyli w 14 dni a drugi kolega na zegarek i złotą rybkę już 3 tygodnie czeka i nic nie ruszyło.

 

 

 

 

  • Lubię to 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.