Skocz do zawartości

Akwarium 546l - pierwsze kroki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
37 minut temu, Arcicha napisał:

Dzięki, sprawdzę. A przy okazji - czy warto robić front i boki OW czy wystarczy float (gdzieś był temat na forum i wszyscy twierdzili że nie warto przepłacać).

A ja mówię że warto i nikt mnie nie przekona, bo to widać, chyba że masz niedoświetloną ciemną norę z symulacją wycinka zbiornika na granicy docierania światła (czyt. 40m głębokości). Ale jeśli chcesz mieć prawdziwie wierne kolory ryb, a akwarium kupujesz raz na 10 lat to warto. Tym bardziej że szyba będzie 12mm. Różnica przy takim akwa to 500zł? Dajcie spokój, jaki to koszt przy całości, jeśli już sam wymiar wymusza niestandardowe ceny?

Co innego takie rozważania przy standardowej 240-tce ze sklepu za 300zł. Wtedy nie warto.

23 minuty temu, Arcicha napisał:

Edytuję tytuł postu - 546l :) (120x70x65)

Zacny wymiar, ja miałem 120x70x45h cm z opti i jest do zobaczenia na tych filmach:

Opti klejone przezroczystym bez spoiny pachwinowej po prostu wygląda. Jak obok tego postawisz floata z czarną spoiną 2cm to różnice widać. No bądźcie żesz obiektywni wszyscy którzy zazdrościcie. :P Sorry ale źle znoszę opinie osób które porządnego opti nawet nie widziały na żywo tylko czytały w internetach. :mrgreen: A niedowiarkom polecam przewinąć do 2:40 min. ;) I nadal nie widać? :P

Edytowane przez makok
  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Ten temat był już tutaj nie raz wałkowany. Mieliśmy na WDA próbki szkieł od Pilkingtona i Guardiana. Próbki, o ile pamiętam, miały 10mm.. Przy tej grubości różnica była minimalna. Większy wpływ na wygląd ryb ma oświetlenie (jego natężenie i barwa) i przejrzystość wody. Może przy dużo grubszej szybie byłoby widać różnicę, ale nie w tym wypadku. Jak ktoś chce wydać więcej kasy tylko po to, żeby mieć świadomość, że ma bielsze (bardziej przezroczyste) szkło (bo przecież nie będzie miał porównania), to proszę bardzo. Moim zdaniem nie warto.

Edytowane przez pozner
Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, pozner napisał:

Mieliśmy na WDA próbki szkieł od Pilkingtona i Guardiana. Próbki, o ile pamiętam, miały 10mm.. Przy tej grubości różnica była minimalna.

Ale co to znaczy próbki? Kawałek szyby trzymany w ręku jest niemiarodajny i ok, bo chodzi jeszcze o szlif, silikon, spoiny itp. Jednak jeśli widać bardziej zielonkawą szybę w porównaniu do mniej to wiadomo, że będzie to miało wpływ na kolor ryb, bo fizyki nie oszukasz. 

Zupełnie inną sprawą jest wlaśnie złe oświetlenie z którego malawiści, szczególnie tu na forum słyną. Mam na myśli właśnie niedoświetlone baniaki, z grotami itp. Dlatego, że jak walniesz na 400l baniakiem 400W HQI to nie ważne jaką masz szybę, przyznaję, bo baniak eksploduje kolorem. Natomiast jak to samo szkło oświetlisz 30W ledów w barwie białej zimnej, to masz wyblakłe kolory ryb, schowane za zielonkawym filtrem szyby float.

Skoro float taki nieważny, to dlaczego wszystkie zbiorniki roślinne czy iwagumi robi się z opti? Bo już o morskim nie wspomnę, ale zaraz mnie napadniecie że tam inna gęstość wody itp.

Za mało tu kobiet, które mają głos. Jakby przed Waszymi żonami postawić dwa te same akwaria jedno opti drugie float z tymi samymi rybami pod tym samym oświetleniem i kazać im wybrać ładniejsze to bez mrugnięcia wybrałyby opti. Ale i wy i ja nie pozwalamy naszym żonom dojść w tej materii do głosu. :P Niestety Panowie, jesteśmy daltonistami i pogódźmy się z tym, ale w takim razie nie powielajmy nieprawdziwych, niezgodnych z fizyką faktów.

Edytowane przez makok
  • Lubię to 2
Opublikowano
17 minut temu, makok napisał:

Jakby przed Waszymi żonami postawić dwa te same akwaria jedno opti drugie float z tymi samymi rybami pod tym samym oświetleniem i kazać im wybrać ładniejsze to bez mrugnięcia wybrałyby opti.

Pewnie by tak było, tą różnicę by pewnie zauważyły, ale nikt tego nie robił i nie zrobi. Równie dobrze możnaby postawić przed żonami akwarium i spytać z jakiego szkła jest zrobione. Pewnie by strzelały. Różnica nie jest na tyle duża, żeby to stwierdziły.

22 minuty temu, makok napisał:

Zupełnie inną sprawą jest wlaśnie złe oświetlenie z którego malawiści, szczególnie tu na forum słyną. Mam na myśli właśnie niedoświetlone baniaki, z grotami itp. Dlatego, że jak walniesz na 400l baniakiem 400W HQI to nie ważne jaką masz szybę, przyznaję, bo baniak eksploduje kolorem. Natomiast jak to samo szkło oświetlisz 30W ledów w barwie białej zimnej, to masz wyblakłe kolory ryb, schowane za zielonkawym filtrem szyby float.

Takie są realia, akwaria biotopowe są inaczej oświetlane, niż dekoracyjne. Nie chodzi tylko o akwaria z Malawi. 

Opublikowano
2 minuty temu, pozner napisał:

Takie są realia, akwaria biotopowe są inaczej oświetlane, niż dekoracyjne. Nie chodzi tylko o akwaria z Malawi. 

Święte słowa i dlatego w takich akwariach stosowanie opti tym bardziej ma sens, żeby właśnie nie mieć miernego efektu.

Ale ostatecznie i tak o wszystkim decyduje portfel. ;)

Opublikowano

Kurcze widzę że dyskusja nt ow przeważa nad innymi tematami. Powiedzmy że w zależności od wyceny będzie albo opcja z ow na froncie i bokach albo cały float. Mam tylko nadziejęże ten baniak można zrobić w grubosci ścian 10mm a nie 12. 

Opublikowano (edytowane)

Można zrobić w 10, ale ja bym robił w 12, bo w 10 będzie soczewka. Nic niebezpiecznego ale też widoczna. Miałem raz przednią szybę 180x55h z 10mm i była soczewka, ale akwa było i stało bez stresów. Niemniej było ją widać. Ty masz 1/3 krótszą szybę więc nawet przy 65h i porządnych wzmocnieniach będzie ok, ale 12 byłaby lepsza. Można nawet pomieszać szyby. Boki i dno z 10 a długie z 12. Taniej ale lepiej niż to na co masz nadzieję.

Edytowane przez makok
Opublikowano

Co rozumiesz przez soczewkę? Zniekształcenie wnętrza? U mnie przednia szyba to 120x65 - do tego mnie dzisiaj przekonano i będę się tego trzymał :) Czy przy 12mm daje się jakieś wzmocnienia / pogrubienia / poprzeczki? Zresztą to pytanie do producentów - zapytania poszły poczekam na wycenę.

To wracając do pierwszych postów w tym temacie - skoro zbiornik będzie (a będzie) 120x70x65 to co z filtracją - tak jak pisałem główny cel to brak hałasu, fajnie byłoby żeby była jak najbardziej bezobsługowa. Na pewno kubełki na zewnątrz. Czy filtr z UK / ChRL polecany przez Henryka do takiego litrażu się nada?

Opublikowano
2 godziny temu, makok napisał:

Jak obok tego postawisz floata z czarną spoiną 2cm to różnice widać. No bądźcie żesz obiektywni wszyscy którzy zazdrościcie. :P Sorry ale źle znoszę opinie osób które porządnego opti nawet nie widziały na żywo tylko czytały w internetach. :mrgreen: A niedowiarkom polecam przewinąć do 2:40 min. ;) I nadal nie widać? :P

Tak zazdroszczę sam sobie, mam Ultra Clear od Guardiana front i nie ma absolutnie żadnej różnicy pomiędzy szybą Float a Ultra Clear, obok stało akwarium Float klejone na czaro i nie było różnicy.

30 minut temu, makok napisał:

Ale co to znaczy próbki? Kawałek szyby trzymany w ręku jest niemiarodajny i ok, bo chodzi jeszcze o szlif, silikon, spoiny itp. Jednak jeśli widać bardziej zielonkawą szybę w porównaniu do mniej to wiadomo, że będzie to miało wpływ na kolor ryb, bo fizyki nie oszukasz. 

Tak jest, mam wszystkie 5 próbek jednakowej wielkości i można je położyć na białej kartce, wtedy widać, że Float jest zielonkawy, Opti jest przezroczysty a najczystszym szkłem jest Ultra Clear od Guardiana, tylko w normalnych warunkach wystrój naszego biotopu jest raczej stonowany, nie posiadamy za wiele roślin, lub nie ma ich wcale, kamienie są pokryte ciemnymi krasnorostami, mało kto ma zielenice. Wszystko to sprawia, że te 500zł o których mówisz jest wyrzucone w błoto, chyba że ktoś się pałuje nad krawędzią akwarium tak jak jest to w 2:40 powyższego filmu :) bo normalny akwarysta patrzy na ryby a nie na kant akwarium. No ale kto bogatemu zabroni ;) .

37 minut temu, makok napisał:

Zupełnie inną sprawą jest wlaśnie złe oświetlenie z którego malawiści, szczególnie tu na forum słyną. Mam na myśli właśnie niedoświetlone baniaki, z grotami itp. Dlatego, że jak walniesz na 400l baniakiem 400W HQI to nie ważne jaką masz szybę, przyznaję, bo baniak eksploduje kolorem. Natomiast jak to samo szkło oświetlisz 30W ledów w barwie białej zimnej, to masz wyblakłe kolory ryb, schowane za zielonkawym filtrem szyby float.

To słynne świecenie malawistów ma na celu między innymi dobro ryb, są mniej spłoszone jeśli mają te swoje groty i mniejszą intensywność światła. Jesteśmy pasjonatami, dla nas liczy się nie tylko wygląd, choć jak popatrzę w galerię to chyba można zaryzykować, że mamy też pasjonatów estetów, pomimo iż ich baniaki nie są oświetlone na wzór morszczyzny.

 

41 minut temu, makok napisał:

Za mało tu kobiet, które mają głos. Jakby przed Waszymi żonami postawić dwa te same akwaria jedno opti drugie float z tymi samymi rybami pod tym samym oświetleniem i kazać im wybrać ładniejsze to bez mrugnięcia wybrałyby opti. Ale i wy i ja nie pozwalamy naszym żonom dojść w tej materii do głosu. :P

I znowu snujesz jakieś teorie spiskowe, otóż moja żona także nie widziała różnicy pomiędzy Ultra Clear a Float a w przeciwieństwie do Ciebie, większość moich kolegów z forum konsultuje z żonami wszelkie posunięcia w akwariach, łącznie z doborem obsady. No ale nie każdy jest taki sam :).

Na koniec poproszę moderatora o wyodrębnienie tematu, bo poszliśmy w mega OT. a wszystkim zdrowo myślącym proponuję spojrzeć na film w którym prezentuję dwa boki akwarium Float i Ultra Clear.
Ale nie z góry tylko tak jak się obserwuje akwarium.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.