Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
On 10/1/2017 at 9:34 PM, Artur67 said:

jedno płukanko wystarcza by woda była krystalicznie czysta.

Szczęsciarz. :) Ja zrobiłem to co należało, policzyłem w głowie ile kosztuje mój czas i waha i zamiast kręcić się po marketach budowlanych i plażach pojechałem do zoologa i z pełną świadomością przepłaciłem za worek piasku do akwarium. Gradacja jest idealna ale ćwierć 15kg worka płukałem jakieś dwie godziny. :huh: Ustawiłem sobie w wannie linię produkcyjną, czystszy piasek w misce, brudny w wiadrze, zużyta woda z miski idzie najpierw do wiadra i jakoś to idzie ale już widzę, że te 15kg to za mało na mój baniak. 

Skoro już praktycznie zdecydowałem, że obsada będzie mono C. saulosi a one jakoś wybitnie nie kopią, to mogę dodać po prostu żwiru, czy tylko piasek? Jeśli coś by się zmieniło i np. nie mógłbym salousków przez długi czas dostać to wtedy dobrałbym obsadę pod takie warunki jakie już są.  

I od razu drugie pytanie (mam nadzieję, że to ok, skoro temat jest w podstawach, ciężko było znaleźć odp na forum) o grzałkę. Filtr, który tak bohatersko ;) wyciąłem pójdzie do ludzi razem z grzałką bo nie mam jak jej przymocować. Jak na ogólnie przyjęte standardy lubimy mieć w domu dość chłodno, jakieś 18C a na pewno poniżej 22C. Jaką grzałkę dokupić? 200W, 300W, 200W+100W? Świetlówki owinę częsciowo folią ale też swoje dołożą. 

Opublikowano

Z tym płukaniem nie przesadzaj - jak tam jest ciut wapienia to nigdy nie wypłuczesz by nie mleczyło - resztę zrobi filtracja ewentualnie wspomagana koagulantem - spokojnie będzie lewitacja. i nie kombinuj ze żwirem i że sauloski to słabe spychacze - przewalą po swojemu w jedną noc. Jak je zostawisz w spokoju to tak zostanie i woda miodzik będzie.

Co do grzałki to kup 300W a nawet 500W to wbrew pozorom obie zużyją tyle samo energii by utrzymywać temperaturę 24-25C w akwarium a nawet ta mocniejsza zużyje jej mniej - dziwne nieprawdaż?

kup taką chińską przepływową  z wyświetlaczem temperatury  bo nie jest widoczna w akwarium a nawet można ją tak obsadzić w szafce by stale w widoczny sposób pokazywała temperaturę :o.

http://allegro.pl/grzalka-eh-500-zewnetrzna-przeplywowa-500w-i6705786874.html

 

Opublikowano

Ja preferuję system w którym mam dwie, niezależnie działające grzałki. W przypadku gdy jedna padnie druga nadal może pracować. Ja w baniaku 240l mam 2x 100W Aquael Gold i w zasadzie tylko jedna musi grzać, druga odpala się sporadycznie, po podmianie wody gdy temperatura spadnie o te 0,5*C w całym baniaku.
300W albo 500W to spora przesada, moja 100W grzałka odpala się raz na godzinę na jakieś 3-5min., w pokoju temp. 20*C, w baniaku 23*C, ale podobnie jest gdy w baniaku była temperatura 26*C. Najtrudniej nagrzać akwarium do temperatury ,,roboczej", utrzymanie tejże temperatury to pestka ;)

Kolejna zaleta systemu gdzie jest 2x100W a nie np. 1x400W (wypośrodkowałem dla przykładu między proponowanymi 300-500W) jest taka, że w drugą stronę gdy się grzałka popsuje, tzn. będzie grzała ciągle, nie wyłączy się przy ustawionej na termostacie temperaturze, to taka jedna 100W akwarium podciągnie do maksymalnie ilu...? 29*C? Takie coś ryby wytrzymają, a samo podnoszenie temperatury będzie na tyle mozolne, że akwarysta w miarę szybko zauważy że coś nie halo.

Grzałka 400W? Zagotuje ryby, może nie w godzinę, ale dosyć szybko.

I ja do swojego baniaka chińskich grzałek od ponad 10 lat nie pakuję, gdy właśnie jakieś 10 lat temu dwie takowe grzałki zawiodły mnie, a po miesiącu/dwóch znajomego. Wolę raz zapłacić 200zł, niż 50zł, a potem mieć w baniaku zupę rybną, dosłownie.

Opublikowano (edytowane)

Płukanie ograniczyłem do momentu, w którym uznałem, że woda w misce jest klarowna, przestałem ją oglądać w szotoszklankach pod słońce.  Zasypałem połowę dna, pomerdałem na próbę ręką i nie wygląda jakby mocno syfiło, także za to dzięki. :) Jutro dokupię piasku i zasypię drugą połowę.

Co do grzałki to podzielam opinię kolegi Artura, nie pisałem tego wcześniej bo w pracy nie mam polskich znaków trzeba pracować a nie pisać po forach. 500W brzmi jak overkill a elektryka czasami zawodzi, zwłaszcza w pobliżu wilgoci. Zresztą przepływowych grzałek to nawet u nas 'nieznajo', my są prości ludzie. ;)

Wygrzebałem na forum, że można też podpiąć mocną grzałkę przez dodatkowy termostat, marna szansa, że zepsują się oba naraz. W ten sposób ryby się nie ugotują, ale to nie zadziała w drugą stronę - jeśli termostatu się weźmie i pomyli i uzna 15C za 26C to grzałka nie dostanie prądu i będzie lipa. 100W w jednym kącie, 150W w drugim wydają się być najbezpieczniejszą opcją. Obrosną glonami i na czarnym tle nie będą tak razić. 

Edytowane przez hilux
Opublikowano
13 godzin temu, hilux napisał:

Wygrzebałem na forum, że można też podpiąć mocną grzałkę przez dodatkowy termostat, marna szansa, że zepsują się oba naraz. W ten sposób ryby się nie ugotują, ale to nie zadziała w drugą stronę - jeśli termostatu się weźmie i pomyli i uzna 15C za 26C to grzałka nie dostanie prądu i będzie lipa. 100W w jednym kącie, 150W w drugim wydają się być najbezpieczniejszą opcją. Obrosną glonami i na czarnym tle nie będą tak razić. 

Niemal na bieżąco testuje te różne nowinki grzałkowe.;) albo przynajmniej śledzę, a  nie wspominam co było 20 lat temu choć doskonale pamiętam nawet co było 60 lat temu.

Powoływanie się na techniki grzałkowe sprzed 10 lat to coś jak porównanie automobila Pana Forda do dzisiejszego Forda Kuga.

Jedynie polska grzałka firmy Skalar  przetrwała próbę czasu ale produkcja chyba ustała jak syn przejął produkcję po ojcu.

Coraz rzadziej w grzałkach znajdziesz bimetaliczny styk na 230V co iskrzy i co może się skleić i wtedy grzałka na stałe wali całą mocą - to te od 7- 20 zł . Ci co projektują grzałki akwarystyczne już wiedzą że to błąd i w grzałkach już nie ma styków ale półprzewodnikowy element wykonawczy,  co więcej tak układ zaprojektowany jest tak że  jak przekroczy woda określoną temperaturę krytyczną np 35 C  to nawet zepsute sterowanie się wyłączy  a  awaria często jest sygnalizowana diodą co miga albo świeci na czerwono albo dodatkowo jeszcze piszczy. Teraz grzałki są elektroniczne  od razu na 110V w USA i ta sama w UE na 230V ( jak żarówka led)  , często mają element grzejny w technice PTC czyli  rezystancja grzałki sama gwałtownie rośnie jak zbliża się do tych 35C i samo się robi z grzałki 500W  że w temperaturze 35C jest tylko grzałką 100W a może i 50W. Na jakim świecie wy żyjecie - ja jestem Leśny Dziadek a wiem .

Piszecie o jakimś średniowieczu grzałkowym ale stereotypy jak zwykle żyją najdłużej.:(

 Hiluś grzałka nigdy się nie pokrywa glonem jak jest wetknięta do kontaktu bo szkło się nagrzewa jak pracuje do ponad 60 C (  a złap ją ręką pod wodą i spróbuj utrzymać jak grzeje:D) a wtedy glony z niej szybko zmykają ;)ale taka brzydka rura pozostaje i upiększa baniak a jak jest ich dwie to upiększają podwójnie - ale to twoje akwarium i dawaj co chcesz nawet 5 grzałek po 50W dla pewności by ryb nie ugotować.

Jak masz czarne tło to daj jedną taką grzałkę  elektroniczną 500W  PTC -  nie dosyć że pod wodą wyświetla ci temperaturę wody to jej nie widać na czarnym pcv  i ma zabezpieczenie na wszystko  co można spartolić w baniaku np zrobić podmiankę 50% wody z grzałką wynurzoną nad wodą i łap nie moczysz do jej ustawiania i ryby się nie poparzą - ta zdzierży taką próbę ale czy Jager  Eheima - tego nie wiem

HTB1we.vNXXXXXXVXVXXq6xXFXXXC.jpg.eb693206404cd850f98ef575a1d54402.jpg

 

https://pl.aliexpress.com/item/500w-1000w-high-power-electronic-PTC-safety-heater-auto-power-off-without-water-or-too-hot/32733144588.html?spm=a2g17.search0104.3.180.z1xGbP&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_4_10152_10065_10151_10068_10344_10342_10343_10340_10341_10304_10307_10301_10060_10155_10154_10056_10055_5370013_10054_10059_10534_10533_10532_100031_10099_10338_10339_10103_10102_10052_10053_10142_10107_10050_10051_10171_10084_10083_10080_10082_10081_10110_10111_10112_5590013_10113_10114_10312_10313_10314_10078_10079_10073,searchweb201603_17,ppcSwitch_4&btsid=baeade78-e04d-4b2a-85f2-1f5adddbed2d&algo_expid=495d1087-7d43-4ef7-b6ce-6d2f3fe126b1-22&algo_pvid=495d1087-7d43-4ef7-b6ce-6d2f3fe126b1

tylko nie kwękaj że cena wysoka - jakość i nowoczesność kosztuje.:D nie szukałem najtańszej tylko pierwszą z brzegu 500W

 

Opublikowano (edytowane)

Na cenę się suczyć nie będę, póki co mieszczę się w budżecie :) kwękam na czas dostawy. Już i tak jestem na siebie zły, że kubełko zamówiłem z internetów bo mi się przez to start opóźnia. Na razie będą dwie tradycyjne grzały i termostat. Jeśli zaczną mnie złościć to zamówię sobie ten Twój wynalazek z ebaya - jakich fraz używasz do wyszukiwania? 

 

 

Edytowane przez hilux
Opublikowano
42 minuty temu, hilux napisał:

:) kwękam na czas dostawy. Już i tak jestem na siebie zły, że kubełko zamówiłem z internetów bo mi się przez to start opóźnia.

I tak nie jesteś przygotowany do startu :D jak znam życie , a wygląda żeś raptus czyli brak podstawowej cechy akwarysty - cierpliwości :D.

Zrobisz na łapu capu  to się póżniej zemści - ustrojstwo masz do wlewania wody do akwarium ?

fraza standard - aquarium heater ptc

powodzenia

Opublikowano

Raptus, który baniak zalewał przez tydzień a 3kg piasku płukał przez 2h... ale OK. :D Po prostu dla mnie jest różnica między czekaniem aż baniak sobie dojrzeje a czekaniem aż kurier dowiezie mi kubełko. Na to pierwsze niewiele mogę poradzić, to drugie mogłem załatwić w 20 minut a nie w ponad tydzień. A że mnie hamuje to się złoszczę, ludzkie.  

Ustrojstwa nie posiadam, ponieważ: 

- Irlandzka woda chlorowana jest tylko w przypadku wykrycia zakażenia bakteryjnego, info z pierwszej ręki od klienta, który w wodociągach pracuje. Piję ją od dziesięciu lat (smakuje lepiej niż mineralna) zapachu chloru nie wyczułem nigdy. Prywatni odbiorcy u nas za wodę nie płacą, czyli jej dużo marnują a Bozia regularnie dużo nowej dolewa. ;) Bakterie nie lubią szybkopłynącej wody, pewnie temu nie ma potrzeby ich podtruwać.  

- NO3 kranówki mierzone w środę kropelkami JBL pokazuje wynik od 0 do < 0.5. Dla pewności powtórzyłem przed chwilą, osad jest bielutki.

- Metali ciężkich to chyba nikt nawet na tej wyspie na oczy nie widział. :D

To jak będzie, dostaję kopniaka, czy mogę działać dalej? :D
 

Opublikowano

Masz wstawione kamienie, wsypany piasek ? Akwa stoi zalane wodą? Nawet jeżeli nic nie robisz to w wodzie zaczynają się dziać różne pożyteczne zjawiska . Możesz wsadzić rośliny itd.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.