Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak wygląda to u Hary - ryba zdecydowanie nie wygląda na chorą aczkolwiek kupka taka sobie jak na moje oko i doświadczenie z paletkami.

IMG_20170928_164010.jpg

Opublikowano

Później wstawię fotkę z karmieniem, bo wczoraj zapomniałem zrobić ?

Pytanie mam co do herbatany i artemissa -  w jakich proporcjach i kombinacjach to stosować?

Opublikowano
2 minuty temu, Deadi napisał:

Pytanie mam co do herbatany i artemissa -  w jakich proporcjach i kombinacjach to stosować?

To nie jest soda czy sól kuchenna - to preparat akwarystyczny i na opakowaniach a nawet w internecie ma dokładnie opisane dawkowanie , sposób podawania długość kuracji  czyl wsio co potrzeba wiedzieć - czyli na przemian i codziennie.

No kurcze czytaj co i ile lejesz do baniaka.

Opublikowano
Godzinę temu, Deadi napisał:

Później wstawię fotkę z karmieniem, bo wczoraj zapomniałem zrobić ?

Pytanie mam co do herbatany i artemissa -  w jakich proporcjach i kombinacjach to stosować?

Z tego co pamiętam to producent zaleca stosowanie 5ml na każde 95 litrów wody w akwarium, dotyczy to obu preparatów.

Jak chcesz używac obu naraz to rano lejesz jeden a wieczorem drugi, odstep 12h.

Opublikowano

Wiem co i ile leję, a pytałem, bo myślałem, że jest może jakieś alternatywne nieinstrukcyjne stosowanie.

Cytujac klasyk - Kawanga is dead, ale jak to zdechł?! No niestety - zgon był nagły, oby jedyny.

Preparaty dopiero dostanę w poniedziałek.

Opublikowano

OK, paczucha odebrana, pierwsza dawka artemissa zapodana, po 12h wleję herbatanę.
Z racji, że są to drogie zabawki chciałbym je w pełni wykorzystać jak najlepiej.
Pytanie brzmi czy robić kurację dwu dniową jak piszę na instrukcji czy pójść na całość i jechać 10dni?
Pojemność i dawka akurat styka na 9-10dni w zależności czy dawka będzie do objętości netto czy brutto.
Coś czuję, że lepiej będzie jechać 10 dni, ale jak jakbym usłyszał ze dwie-trzy opinie potwierdzające to byłbym spokojniejszy ;)
Pytanie poboczne - czy żywica PA202 może wpływać na działanie preparatów?

Opublikowano

Moim zdaniem jak przedmiot leczenia odszedł do krainy malawi a reszta towarzystwa nie wiem czy ma objawy choroby to bym dał tylko 2 dni wg zaleceń producenta a resztę zachował na zaś.

Jak natomiast widzisz dalej te nitkowate ługi ciągnące się odchody a na pewno nie przekarmiasz ryb i nie dajesz im nie właściwe karmy to rób 10dni.

Stosując jakiekolwiek preparaty czy to ziółka czy twarde narkotyki nalży na czas leczenia usunąć wszystkie żywice jonowymienne bez względu na nazwę, oraz węgiel, zeolit.

Czy ziółka pochłania ten PA202 czy odwrotnie ziółka zniszczyły tą żywicę tego nie wiemy ale się przekonamy wkrótce:D

Ponieważ te preparaty nie niszczą biologii więc sam producent nie zaleca usuwania biologii ani biopolimerów z akwarium.

Opublikowano

Jest jedna hara co ma takie trochę niewyraźne sraki - kto wie czy ona nie była sprawcą całego zamieszania. Ale widać coś zielonego na horyzoncie ? Dzisiaj podałem czystą spiruline JBLa, a jeśli chodzi o karmienie to na 100% ryb nie przekarmiam, co widać po brzuchach.

W takim razie wyciągam żywice, bo szkoda i jednego i drugiego ?

IMG_20171002_210334.jpg

Opublikowano

Zapodałem czterodniową kurację artemissowo-herbatanową + jednorazowe karmienie dalio - z tego co zaobserwowałem to objawy zniknęły, a przynajmniej nie zauważyłem by się pojawiały. Co do samych preparatów to taki amol dla rybek :D Zostawiłem resztę na kolejne razy - oby nie były potrzebne ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Właśnie problem jest taki że prędzej mógłbym zwiększyć wysokość niż szerokość, fizycznie nie zmieści mi się większe w szerokości niestety. Zgaduję w takim razie że lepiej byłoby coś dobrać z mbuny w moim przypadku?
    • 50cm szerokości to mało na non mbune, wiem bo miałem w akwarium 180x50x60. Sugeruję zwiększyć do 60cm szerokości nawet kosztem wysokości. Nie będziesz żałował.
    • Trochę odkopię temat - ostatnio myślałem nad wstępną obsadą, temat większego akwarium powrócił, co prawda baniak będzie trochę skurczony rozmiarowo niż planowany był wcześniej (200 dł. x 50 szer. x 60 wys.), chcę się skupić na non-mbunie, z tym że tak; na bank chciałbym mieć Aulonocary, zależy mi szczerze na nich najbardziej, myślałem nad jacobfreibergi, ew.  baenschi lub nyassae, jako drugi gatunek z tego co rozumiem +- pod względem agresywności i żywienia pasowałby Otopharynx - myślę nad Tetrastigma / Lithobates, no i tutaj mam zonk bo wg. mnie mógłby do akwarium z tymi dwoma wejść jeszcze trzeci gatunek, ale nie wiem jaki by pasował, wolałbym raczej nie dobierać mbuny (chociaż według mnie w miarę pasowałby do tych dwóch gatunków Iodotropheus sprengerae lub L. caeruleus). Z góry dzięki za pomoc.
    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.