Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wtedy robiłeś za mało, teraz robisz za dużo. Tyle ode mnie. Zgodnie z życzeniem

1 godzinę temu, Dziubek napisał:

daj spokój i nie mieszaj w temacie.

znikam z tego tematu. Powodzenia.

Opublikowano (edytowane)

Dziś PO4 wyszło na moje oko jakieś 0.15, spodziewałem się sporo więcej...

IMG_20171026_085116408.jpg

IMG_20171026_085108777.jpg

dałem kolejna dawkę 9ml

Edytowane przez Dziubek
Opublikowano

Działałeś ani za mało ani za dużo - jak sam raz i jak było potrzeba :)

No i po strachu.  Tak właśnie działa amerykański atrament.:D

Zapewne za 2 dni już wyjdzie ci żółty kolor jakiego nie ma na skali i to będzie koniec  na teraz.

Potem raz na miesiąc kontroluj testem bo i tak ci się po 2 latach test przeterminuje  i w razie wzrostu PO4 stosuj atrament.

Nurzańce jak masz powinny lepiej rosnąć, a jak ich nie masz to spróbuj może ryby pozwolą.

 

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano

w ciągu 1,5 godziny musiałem o cztery biegi zmniejszyć pompę, bo zasysała powietrze, w sumie na dwie dawki atramentu spadł poziom wody w komorze pompy (28 cm x 10 cm) o jakieś ~3 cm, po pierwszej dawce ~1,5 cm, po wypłukaniu gąbek zmętnienie wróciło.

nie mam nurzańców, mam anubiasy, nad nurzańcami pomyśle :D 

Opublikowano
Godzinę temu, deccorativo napisał:

Nurzańce jak masz powinny lepiej rosnąć, a jak ich nie masz to spróbuj może ryby pozwolą.

Już mam :D na mówiłeś mnie :D

IMG_20171026_113001061.jpg

Opublikowano

Zawsze po płukaniu gąbek w kaseciaku pojawia się chwilowe zmętnienie -  a po zastosowaniu atramentu szybko spada lustro wody w komorze pompy bo gęsta gąbka wyłapuje ten związek fosforu co się wytrącił więc można od razu usunąć z obiegu płucząc gąbkę.

No i fajnie - doszedł ci następny ładny kolor - soczysty zielony:)

W zasadzie nie mam co dalej ci radzić  - ryby pływają parametry wody miodzik teraz z czasem pomyśl o lewitacji ryb i życzę ci powodzenia w hodowli.

 

  • Dziękuję 1
Opublikowano
23 godziny temu, deccorativo napisał:

W zasadzie nie mam co dalej ci radzić 

Coś może jednak jeszcze :)

Mam taki nalot na szybie od kiedy zrobiłem podmianę przed dodaniem atramentu... Z każdym dniem ten nalot jest bardziej widoczny, usunąłem go z przedniej szyby (zamienił się w białe farfocle, gluty...) To się pojawiło od najniższego poziomu wody w górę, i było na wszystkich pionowych elemtach, usunąłem z lewej bocznej i przedniej, zostało na prawej bocznej szybie, na tle i kaseciaku, co to jest?

To zeskrobanie z szyby czyli farfocle zniknęły, znaczy nie ma tego ani w akwarium, ani na gąbce w kaseciaku czyli się rozpuściło.

IMG_20171027_113809745.jpg

Opublikowano

A to już proza życia w Malawi - glony . 

Świadczy że baniak żyje nie tylko rybami, ale i biologią bakteryjną oraz bogactwem glonów i tym co wytrąciłeś z tego PO4 .

Dobry skrobak magnetyczny i do dzieła.

Jak kupisz skrobak taki z nożykiem to zobaczysz jak to coś ryby jedzą - u mnie jest to po zeskrobaniu zielone i to ulubiony przysmak moich tropheusów.

  • Dziękuję 1
Opublikowano (edytowane)
21 godzin temu, deccorativo napisał:

A to już proza życia w Malawi - glony . 

dziwne te glony, bo koloru białego

21 godzin temu, deccorativo napisał:

Dobry skrobak magnetyczny i do dzieła.

 

skrobakiem strasznie szybę podrapałem, teraz tylko karta VISA

W dniu 26.10.2017 o 10:04, deccorativo napisał:

Zapewne za 2 dni już wyjdzie ci żółty kolor jakiego nie ma na skali i to będzie koniec  na teraz.

wyszedł kolor wody znaczy przezroczysty, kółko najniższe we wzorniku... nie żółty... dać jeszcze atrament czy już niech tak zostanie?

IMG_20171028_091912712.jpg

Edytowane przez Dziubek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • U mnie piwnica jest   pod akwarium więc dużo robi grawitacja, jednak kiedyś robiłem tak jak ty możesz przez ścianę i też funkcjonowało, wygoda  jest niewyobrażalna, więc się zastanów, samo to, że nigdy nie zalejesz podłogi w salonie przy podmianie, w garażu już to nie jest takie straszne. To była moja karta przetargowa z kobietą, by w salonie nie było syfu.
    • Jest normalnie garaż ogrzewany 😉 Tak czy siak grzałka jakaś by musiała być plus pompa z izolacją która tam niby trzyma temperaturę i pianki na rury. Będziemy myśleć 😁
    • Pytanie czy garaż masz ocieplony/ogrzewany. Jeżeli nie to weź pod uwagę fakt, że temperatura powietrza w garażu może wpływać na temperaturę wody w filtracji i tym samym w akwarium. Musisz wtedy przewidzieć dodatkową zabudowę filtracji od strony garażu z izolacją np. styropianem 🙂 
    • @yaro rozumiem co masz na myśli. Ja kończę w maju dopiero 40 lat, aktywny fizycznie jestem w miarę więc nie będzie chyba problemów Wiadomo że wszystko wyjdzie w praniu podczas składania rurek, korpusów, kolanek na sucho bez klejenia, więc zawsze będzie można zrobić jakieś korekty  To akwarium planuje mieć najdłużej do 4-5 lat ponieważ za około tyle, będę robił remont całego salonu, kuchni, jadalni i zbiornik będzie budowany na cala ścianę. Już mam to zaplanowane i dogadane z moją kobietą. Zbiornik ma mieć wymiary 384 x 100 x100 (3840 litrów brutto) Dwiema szybami, frontowa i jedna boczna. Możliwe że będzie głębsze i wyższe ale to zależy ile miejsca będzie po usunięciu kawałka ściany w kuchni  Moja kobieta mnie kocha ale ma mnie już dość czasami xD I tak się dziwie że jeszcze ze mną jest   Właśnie wpadłem na pomysł taki że jak nie będzie miejsca i źle by się odkręcało korpusy podczas wymiany waty to jest opcja przewiercenia się przez ścianę do garażu i tam zrobić filtracje   Czemu ja na to wcześniej nie wpadłem ???  Ale ogólnie rozwiązanie tego narurowca jest ok ? Pozdrawiam i miłego dnia    
    • To dorzucę tylko jedno, Dlaczego zrezygnowałem z narurowców pod akwarium na rzecz kubełków? Szlak trafiał mnie gdy musiałem leżeć ba podłodze by odkręcać co tydzień korpusy. Sprawdź sobie ile miejsca będziesz miał jeśli chodzi o dostęp do korpusów, bo o ile wymiana raz na jakiś czas jak w przypadku kubełków jest do akceptacji, to cotygodniowe ćwiczenia gimnastyczne w szafce mnie osłabiały. Wróciłem do narurowca gdy mogłem go zamontować w piwnicy i wymieniać wkłady na stojąco.
    • Witam. Przespałem się z tym tematem i zrobiłem dzisiaj w pracy mały test. Mianowicie, zastosowanie kolanek 45 stopni spowoduje ze sam narurowiec będzie bardzo ale to bardzo długi. Mówię tu o zastosowaniu kolanek 45 stopni w zasadzie wszędzie, przed korpusami i za nimi. Tak jak na pierwszym i drugim rysunku. Gdzie nie było by praktycznie nigdzie rurek prostopadle, tylko po skosie ewentualnie równolegle. Test zrobiony ale niestety nie mogłem tego nagrać bo nie mogę używać telefonu w pracy za bardzo. Sprawdziliśmy jak woda grawitacyjnie przepływała przez kilka rurek i kolanek 45 stopni, co prawda bez korpusów do pojemnika i to samo zrobiliśmy na kolankach 90 stopni. Zbudowaliśmy podobne do siebie konstrukcje. Tak więc woda lepiej przepływa na kolankach 45 stopni, pojemnik 50 litrów napełnił się szybciej o około 2-3 sekundy. Czy to rzetelny test? Ciężko stwierdzić ponieważ nic nie robiło oporu dla tej wody. Tak czy siak jest jeden problem i to nie mały, zbudowanie całego narurowca w ten sposób, to braknie mi salonu na niego. Niestety wyszedłby dosyć długi. Po takiej krótkiej aranżacji tych rurek ten na kolankach 45 stopni już odstawał o kilka dobrych centymetrów a co dopiero na całym systemie.  Dodam tylko że rurki były stalowe średnica wewnętrzna 25mm, bo pcv nie mamy u mnie w pracy ale zawory kolanka itp. wszystko było.  Wiec pozostaje zbudowanie narurowca tradycyjną metodą.  Chociaż w pewnych miejscach zastosowałbym kolanka 45 stopni. To mój najnowszy prototyp narurowca z dwoma wlotami, z jednej strony rzecz jasna. Sugerowałem się tematami od @rekawiczka @stan @aurban6 i oczywiście nie ujmując nikomu innemu bo każdy dołożył przysłowiowego grosza swojej wiedzy W najbliższym czasie trzeba pospawać stelaż pod akwarium i później zbudować filtracje Jakby ktoś miał jeszcze jakieś sugestie co do ostatecznego myślę już rysunku to wysłucham z chęcią Pozdrawiam.
    • @rafalniski  O ten temat chodziło? Post 40  i dalej   
    • Co do przepływu to ja przez ostatni rok zmniejszyłem pompę 25/40 na I bieg i ogarnia spokojnie moja 500 z dużym przerybieniem. Ważne aby był odpowiedni obieg wody Przezroczyste korpusy niestety ścierają się wewnętrznie. Po 7 latach w biologi zeżarło mi te wypustki na dole  a wczoraj jeden z korpusów  poprzez mikrodziureczkę zaczął puszczać wodę. Dobrze, że popatrzyłem pod akwa. Ja bym wolał korpusy nieprzezroczyste bo chyba są mocniejsze.
    • Zawsze mogę rozwiercić korpusy. Te korpusy posiadam u siebie w domu(link na dole) w instalacji i producent deklaruje przepływ do 4000 litrów/ h. Troszkę droższe są ale ja na filtracji oszczędzać nie chce.  Co do BB10 problem jest taki że nie znalazłem transparentnych no i cena w porównaniu do innych rozwala 😁 https://allegro.pl/oferta/wessper-pojedynczy-korpus-filtr-wstepny-do-wody-1-17685366315?srsltid=AfmBOooUPk0u8GTOhZ7cjXZCpK6h23uVjxVYQ2kC75d0itBohz_kwjyb Czy mi zależy aż tak bardzo na przepływie? I tak i nie. Pomyślałem o zastosowaniu kolanek 45° ze względu na łatwiejszy przepływ wody, może to spowodować cichszy układ że tak powiem. Bez wibracji rezonansu czy co tam występuje w układzie 😁 A jak woda ma łatwiej to i wydajność się zwiększy, więc to już samo za siebie mówi. Dlatego właśnie założyłem ten temat aby omówić to, zza i przeciw. Wrócę z pracy to siądę jeszcze nad tym i będę myślał 😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.