Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przepraszam za może głupie pytanie, ale jednak mnie ono nurtuje. Jeżeli ma być biopolimer oraz podmianki 20% co tydzień, to w jakim celu ten biopolimer jest? Oczywiście NO3 w kranówce nie było, albo było znikomo.

Opublikowano

@wojtekr..pytanie nie jest głupie a wręcz odwrotnie. Jest zasadne i bardzo logiczne. Biopolimer powinno stosować się wtedy kiedy  poziom NO3 w wodzie w akwarium przekracza bezpieczną granicą . Ja przyjąłem ,że warto stosować wtedy kiedy w moim akwa przekroczy 20 w związku z przerybieniem , które mam. Natomiast cotygodniowe podmiany przedłużają jego żywotność ( pomijam inne pozytywy cotygodniowych podmian). Biopoliemerów nie używa się dla zasady a wtedy kiedy są niezbędne do zbicia NO3. Jeżeli nie masz problemów z NO3 to po prostu nie musisz ich używać.

Opublikowano

@AndrzejWalbdzięki za odpowiedź.

Pytanie zadałem dość przewrotnie i raczej, żeby kolega @deccorativosię trochę pogimnastykował i odpowiedział ;)

Nie jestem zagorzałym przeciwnikiem biopolimerów, ale uważam, że przysparzają wiele problemów, zwłaszcza początkującym akwrystom. Mam tego świadomość, że w niektórych przypadkach są zbawieniem, np. gdy ktoś ma już w kranówce wysokie azotany albo z pewnych powodów nie może robić regularnych podmianek, itd.

Mam też nadzieję i czekam na to, że w końcu jakaś firma zrobi w stylu biopolimerów co będzie dedykowane dla baniaków słodkowodnych, co nie gluci, nie pyli, nie powoduje plagi sinic, itd. Sam miałem TMBT przez rok i wiem "z czym to się je".

W przypadku autora tematu, śmiem twierdzić, że to właśnie biopolimer przyczynił się do problemów - kompletne zaniechanie podmianek, jedynie dolewki RO z solami tego co, odparowło, kumulacja szkodliwych składników w starej wodzie. Oczywiście na 100% nie można być pewnym, ale taką tezę można postawić.

Ale jak pisałem wcześniej @Dziubek sam wybierze, czy zastosowac metodę nowatorską z biopolimerami, czy tradycyjną bez. 

 

Opublikowano
15 godzin temu, wojtekr napisał:

Jeżeli ma być biopolimer oraz podmianki 20% co tydzień, to w jakim celu ten biopolimer jest? Oczywiście NO3 w kranówce nie było, albo było znikomo.

W zasadzie Andrzej mnie wyręczył ale i bez tego  mógłbym odpowiedzieć bez gimnastykowania się.

Jak wszystko w akwarystyce-  jak i w życiu jest dla ludzi myślących, więc dobrze że zadajesz przewrotne pytania .:)

To że biopolimer na wiele miesięcy ustawia na stałe niski poziom NO3 bez glucenia i morderczej dla ryb wody  to jestem chyba przykładem, mam i w Malawi i w Tanganice kolejno NGBC a teraz TMBT  łacznie z RIB biopelets XL  czyli już testowałem i testuję 3 biopolimery.

Nie znaczy to że jak Andrzej słusznie napisał każdy ma to stosować ale jest kilka przypadków kiedy warto rozważyć zastosowanie :

-  np jak ja jest to rozwiązanie dla ludzi leniwych:( którym przez wiele lat co tygodniowe kubłowanie  się zwyczajnie znudziło. Teraz robię podmianki raz na miesiąc 20-30% a jak mi wypadnie coś np przyjazd wnusi do dziadzi :D to przesuwam bez ryzyka podmiankę o dalszy 1-2 tygodnie - zauważasz swobodę decyzji a nie uwiązanie jak na łańcuchu.?

- dla ludzi zabieganych, zapracowanych albo wyjechanych do Reichu na roboty i  chcących urwane weekendy poświęcić rodzinie a nie grzebaniu akurat w baniaku bo tata wrócił.

- wreszcie dla ludzi z przerybieniem i/lub wysokim NO3 w kranie jak ty masz albo miałeś. Choć i na to znależliśmy rozwiązanie w postaci ustrojstwa wersja II.:D

- no  i na czas wyjazdu z rodziną na miesiąc do Grecji  w wakacje, bo dziadek lub babcia rybki na pewno przekarmi ale z podmiankami raczej  sobie nie poradzi. Nie masz wtedy wytłumaczenia dlaczego rodzina jedzie na 2 tygodnie np nad Bałtyk,  a ty musisz zostać. Z biopolimerem  w baniaku, światłem na sterowniku Romka i automatycznym karmnikiem  możesz spokojnie jechać z nimi:D

Jak wrócisz a był biopolimer to najwyżej szyby całkowicie zarośnięte oczyścisz ale raczej obsada będzie w komplecie.

Argumentacja że zastosowanie biopolimeru jest niebezpieczne bo młodzianek podmian zaprzestanie jest nieuzasadnione jak to by nie używać auta bo też jest niebezpieczne dla otoczenia.  Raczej  należy uświadamiać , uczyć zasad jazdy , a nie z góry negować.

To że młodzianek wsadzi biopolimer nie upoważnia go do zaniechania podmian wody bo rozum podpowiada że trzeba  jeszcze  pamiętać o rosnącym GH z odparowania wody,  odświeżaniu wody jak wietrzenie mieszkania , ale nie wiem czy moja odpowiedz cię satysfakcjonuje.

Dziubek to odrębny problem - od razu wszedł w wodę RO bo na YT zalecał ktoś i on przecież robił podmiany ale tak małe że pokrywały tylko odparowaną wodę  a jeszcze za każdym razem to uzupełnianie odparowania maścił solami co zrobiło mu betonową wodę.

Ja twierdzę że właśnie odwrotnie - ten biopolimer mu uratował d... bo przy tak znikomych i rzadkich podmianach  NO3 urosłoby przez wiele miesięcy do poziomu zabijania ryb - a z biopolimerem miał stale NO3 maleńkie i i zdaje się jak czytam jest to człowiek zapracowany , więc podpada pod biopolimer:D.

46 minut temu, wojtekr napisał:

Mam też nadzieję i czekam na to, że w końcu jakaś firma zrobi w stylu biopolimerów co będzie dedykowane dla baniaków słodkowodnych, co nie gluci, nie pyli, nie powoduje plagi sinic, itd. Sam miałem TMBT przez rok i wiem "z czym to się je".

W moim przekonaniu zbyt wygórowane masz oczekiwania. Po pierwsze nic się nie wymyśla dla akwarystyki słodkowodnej tylko dla morskiej bo to inne pieniądze a wiesz co rządzi światem. Więc możemy liczyć tylko na to co skapnie z solniczek i da się zastosować u nas.

Oczekiwanie by naturalna denitryfikacja nie gluciła i nie pyliła jak to robi od milionów lat też jakby mało realne. Żywice jonowymienne które to robią bez glucenia też ci nie odpowiadają bo to chemia.

Ale z sinicami możliwe że się w końcu uda bo są już biopolimery które usuwają nie tylko NO3 do wartości jednocyfrowych ale i jednocześnie usuwają PO4 i to nie tylko w proporcji 1/16 ale tak całkowicie do zera, a w tym upatruję ja powody sinic o czym na każdym kroku przypominam tak przy zwalaniu NO3 za pomocą biopolimeru ale i adsorbcji NO3 żywicą Purolite A520E.

 

 

 

  • Lubię to 1
Opublikowano
11 godzin temu, Dziubek napisał:

zrobiłem testy ... właściwie wszystkie są bez zmian... podmienię z 60 litrów...

podmianę miałeś zrobić zaraz po pomierzeniu wody tydzień temu w poniedziałek i tak na prawdę nigdzie nie ma razem w jednym miejscu wszystkich pomiarów z podaniem producenta testu.

prosiłem o to tydzień temu - tak się mamy bawić w ciuciubabkę.

może podasz w jednym miejscu komplet pomiarów w kranie bez osmozy oraz poniżej ten sam komplet pomiarów w akwarium po tej podmianie 60l wody.

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, deccorativo napisał:

podmianę miałeś zrobić zaraz po pomierzeniu wody tydzień temu w poniedziałek i tak na prawdę nigdzie nie ma razem w jednym miejscu wszystkich pomiarów z podaniem producenta testu.

prosiłem o to tydzień temu - tak się mamy bawić w ciuciubabkę.

może podasz w jednym miejscu komplet pomiarów w kranie bez osmozy oraz poniżej ten sam komplet pomiarów w akwarium po tej podmianie 60l wody.

znowu zgonie na moje oko... coś nie doczytałem... zrozumiałem żeby testy robić przed podmianką...

testy mam wszystkie JBL oprócz jednego  KH/GH który jest ZOOLEKa 

więc tak:

VIII.20

pH ~ 8.7 (czerwony w ogóle nie pasujący do wzornika...)

GH chyba wadliwy test 

KH 15

NO2 0,025-,05 

NO3 0,5-1

VIII.21 duża podmiana około 130 L.

VIII.25 (nowe testy GH/KH)

pH~  8.6 (czerwony ...) 

GH 11

KH 18

NO2 0,025-,05 

NO3 0,5-1

po testach podmiana 65 L.

VIII.26

pH~  8.6 (czerwony ...) 

GH 12

KH 18

NO2 0,025-,05~0,03 (oko Żony) 

NO3 0,5-1~0,7 (oko Żony)

KRAN 

pH 7,4

GH 14

KH 14

NO2 ~0,03

NO3 ~ 0,6

 

Edytowane przez Dziubek
Opublikowano

Pomału powracasz z zaświatów przesolenia pH i KH do rybich wyników.:D

Jeśli w kranie jest pH 7,6 to w baniaku powinno być ok pH 8    KH  ok 16.

dalej co tydzień podmianki wodą kranową po 20-30%  - sytuacja prawie opanowana

  • Lubię to 1
Opublikowano
Dnia 25.08.2017 o 14:39, deccorativo napisał:

 

-  np jak ja jest to rozwiązanie dla ludzi leniwych:( którym przez wiele lat co tygodniowe kubłowanie  się zwyczajnie znudziło. Teraz robię podmianki raz na miesiąc 20-30% a jak mi wypadnie coś np przyjazd wnusi do dziadzi :D to przesuwam bez ryzyka podmiankę o dalszy 1-2 tygodnie - zauważasz swobodę decyzji a nie uwiązanie jak na łańcuchu.?

- dla ludzi zabieganych, zapracowanych albo wyjechanych do Reichu na roboty i  chcących urwane weekendy poświęcić rodzinie a nie grzebaniu akurat w baniaku bo tata wrócił.

- wreszcie dla ludzi z przerybieniem i/lub wysokim NO3 w kranie jak ty masz albo miałeś. Choć i na to znależliśmy rozwiązanie w postaci ustrojstwa wersja II.:D

- no  i na czas wyjazdu z rodziną na miesiąc do Grecji  w wakacje, bo dziadek lub babcia rybki na pewno przekarmi ale z podmiankami raczej  sobie nie poradzi. Nie masz wtedy wytłumaczenia dlaczego rodzina jedzie na 2 tygodnie np nad Bałtyk,  a ty musisz zostać. Z biopolimerem  w baniaku, światłem na sterowniku Romka i automatycznym karmnikiem  możesz spokojnie jechać z nimi:D

Jak wrócisz a był biopolimer to najwyżej szyby całkowicie zarośnięte oczyścisz ale raczej obsada będzie w komplecie.

Argumentacja że zastosowanie biopolimeru jest niebezpieczne bo młodzianek podmian zaprzestanie jest nieuzasadnione jak to by nie używać auta bo też jest niebezpieczne dla otoczenia.  Raczej  należy uświadamiać , uczyć zasad jazdy , a nie z góry negować.

To że młodzianek wsadzi biopolimer nie upoważnia go do zaniechania podmian wody bo rozum podpowiada że trzeba  jeszcze  pamiętać o rosnącym GH z odparowania wody,  odświeżaniu wody jak wietrzenie mieszkania , ale nie wiem czy moja odpowiedz cię satysfakcjonuje.

Dziubek to odrębny problem - od razu wszedł w wodę RO bo na YT zalecał ktoś i on przecież robił podmiany ale tak małe że pokrywały tylko odparowaną wodę  a jeszcze za każdym razem to uzupełnianie odparowania maścił solami co zrobiło mu betonową wodę.

Ja twierdzę że właśnie odwrotnie - ten biopolimer mu uratował d... bo przy tak znikomych i rzadkich podmianach  NO3 urosłoby przez wiele miesięcy do poziomu zabijania ryb - a z biopolimerem miał stale NO3 maleńkie i i zdaje się jak czytam jest to człowiek zapracowany , więc podpada pod biopolimer:D.

 

 

 

 

 

Dziubek ponoć załapał ten pomysł z RO od Ciebie. Mam wrażenie, że zwyczajnie nie miał zielonego pojęcia, co robił. Jeśli jednak Dziubek, czy ktoś inny jest zapracowany w Raichu i zjerzdźa do PL na tydzień po przerobionym miesiącu, to warto by akwarystykę sobie odpuścić. Ze względu chociażby na ryby, bo biopolinery utrzymają wartości na dobrym poziomie. Tylko jak wspomniałeś-trzeba wiedzieć, co się robi. 

Ze względu na ryby, ponieważ trzeba trochę poświęcić im uwagi. W szczególności Dziubek, który wpuści sobie do tego akwarium Protomelasa, który jest wielką rybą, w dodatku silną i terytorialną, dołoży Copadichromisa i Aulonocarę. Zarobiony przyjedzie wreszcie do domu i d..a ryb nima! Jedna się została. 

To tylko taki przykład jak ja to widzę. Niekoniecznie też Dziubek jest zarobiony w Raichu. 

Opublikowano
Dnia 26.08.2017 o 21:20, przemo-h napisał:

Dziubek ponoć załapał ten pomysł z RO od Ciebie. Mam wrażenie, że zwyczajnie nie miał zielonego pojęcia, co robił.

Dokładnie tak było... Kaseciaka też dzięki Heniowi zrobiłem... I kolejny raz mu za to dziękuję :)

i faktycznie schrzaniłem sprawę i ryby za to zapłaciły... teraz chce doprowadzić to akwarium do dobrego stanu, jak już to zrobię to mam nadzieje , że mi doradzicie z obsadą i że tym razem będzie dobrze. 

Dnia 26.08.2017 o 20:50, deccorativo napisał:

Jeśli w kranie jest pH 7,6 to w baniaku powinno być ok pH 8    KH  ok 16.

dalej co tydzień podmianki wodą kranową po 20-30%  - sytuacja prawie opanowana

tak będzie :)

Oczywiście idę na łatwiznę (tylko teraz będzie to kontrolowane) i już zakupiłem TMBT i jak patrze na ten worek to wydaje mi się, że się nie zmieści do kaseciaka...  na dniach wyjmę filtr i postaram się to tam poupychać...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.