Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szczerze Ci powiem, że ja bym nie dał 2 gatunków, co łącznie da liczbę 5. Widzę po swoim akwa, że jest po prostu za ciasno :? i sam mam teraz problem... Do akwa 150cm 4 gatunki dorosłych ryb, to moim zdaniem optimum.


Co do Twoich propozycji, Afra mi nie pasuje do reszty, trochę inna dieta.

Opublikowano

Ja bym zrezygnował z Trevawasae( najmniej pasuje żywieniowo) w tej obsadzie i wtedy spokojnie można dać afrę i flavusa, a trewcie i tak masz gdzie ulokować :wink:

Jeśli miało by być 5 gatunków w takim akwarium to na pewno nie była by to zbrodnia, ale może rybkom być ciasno kiedy wyrosną.

Opublikowano

Jeszcze pytanie/wątpliwośc, czy flavus nie jest zbyt blisko spokrewniony z elongatusem? Poza tym to chyba pyszczak z najbardziej agresywnej grupy więc przy 5 gatunkach może byc pernamentna wojna w tym akwa, bo i reszta nie aniołki...

Opublikowano

Flavus oczywiście jest spokrewniony z chewere, a le nie na tyle by dochodziło do jakichkolwiek krzyżówek między nimi, bo chyba o to głównie chodzi, poza tym różnią się wyglądem, zarówno samce jak i samice więc obaw bym w tej kwestii nie miał. W obsadzie z flavusem i afrą- trewcia oczywiście wykluczam z niej z wiadomych powodów:)

Opublikowano

Tak tez myślałem - a wszystko przez pospiech . Niechcąco go tam wpuściłem :) mysląc ,że to chewere :) .

Teraz nie wiem jak ja go odłowie ;(

O wyciaganiu 60-70kg kamoli nie ma mowy , wiec chyba skonczy sie na tym ,ze poczekam az podrosnie - łatwiej chyba bedzie wtedy go zaprosic do siatki...

Czyli pozostaje mi poszukac afry i flavusa , chyba ,ze cos innego by tam jeszcze mozna bylo wcisnac , cos łatwiej dostepnego bo akurat do tych gatunkow nie mam narazie dostepu :(

Tylko pytanie co ?

Opublikowano

Jak powiedziałem wcześniej, proponuję 4 gatunki do tego akwa, więcej bym nie dał. Zaproponuję Ci mojego ulubionego Greshakei. Jeśli masz pewne źródło, samiec potrafi wyrosnąć na piękną rybę, a i samiczki moim zdaniem ładnie się prezentują. Sam mam Greshakei z kilku źródeł i widać różnice między rybami.

Opublikowano
Flavus oczywiście jest spokrewniony z chewere,



Hmm , raczej to pokrewieństwo jest dalekie:)

Rodzaj "Pseudotropheus" jest bardziej przechowalnią , do dalszej taksonomii gatunków , niż ściśle mówiąc "rodzajem".

Podporządkowuje się mu gatunki podobne do siebie , ale nie za bardzo wiedząc gdzie je umieścić:)

Jeszcze niedawno Maylandie , też były przyporządkowane do Pseudotropheus , dopiero po bliższym badaniu je wyodrębniono. IHMO niedługo możemy się dowiedzieć , że Flavus nie jest Pseudotropheusem tylko innym-usem:)

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Ponownie temat powraca :) A wszystko przez jeden taki sklep gdzie mialem dostac cala obsade jaka wybralem a dostalem - 2 miesiace opoznienia i 500zł w plecy - ale to inna historia.

Jako ,ze mialem problem z zakupem rybek jakie wybralismy wspolnie w tym watku obsada zmienila sie na :

1. Pseudotropheus elongatus chewere 1+3 szt

2. Maylandia Red Blue 2+5 szt

3. Pseudotropheus chilumba gold - 10 maluchów

4. Metriaclima sp.Membe Deep - 20 maluchów lub msobo magunga 10 maluchów


Jako 4 gatunek miała byc Cynotilapia afra ale jest niedostepna "z dobrego , sprawdzonego źródła" . W związku z tym pytanie czy dodajac membe deep nie bedzie zbyt pomaranczowo ( samice red blue sa pewnie zblizone kolorystycznie ) a znow dodajac msobo pewnie bedzie za zółto (chilumba gold) .... Co wtedy z mieszaniem gatunków ?

Opublikowano

hmm... najlepiej to by zostawić samce msobo i samice membe deep :D A tak poważnie to to tej obsady bardziej pasowałby membe deep, bo w sumie to chilumby jest 10 sztuk, a samic red blue tylko 5, poza tym samice red blue mają nieco inną barwę od membe IMHO ofc.

Opublikowano
A tak poważnie to to tej obsady bardziej pasowałby membe deep, bo w sumie to chilumby jest 10 sztuk, a samic red blue tylko 5, poza tym samice red blue mają nieco inną barwę od membe IMHO ofc.


A nie bedzie mozliwosci krzyzowek miedzy membe deep a red blue ? Samiec red blue sie nie pomyli ?? :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series.   (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.