Skocz do zawartości

Odpowiednie karmienie - proszę o rady i weryfikację


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, egon44 napisał:

Mateuszu NLS Cichlid Formula nie jest to typowy pokarm mięsny a można powiedzieć pokarm uniwersalny dla wszystkich ryb(roślinożernych,wszystkożernych jak i mięsożernych).

Tak, tak. Tak go reklamują ;) natomiast typowym roślinożercom bym go raczej nie podawał jako jedyny i główny pokarm ;) 
 

7 minut temu, pozner napisał:

Cichlid Premium puchnie w wodzie około trzykrotnie. Premium Color Plus również

Pierwsze słyszę, nigdy nie zaobserwowałem. Uważam, że nie powinno się tych pokarmów namaczać i nie jestem w tym sam. 

 

8 minut temu, pozner napisał:

Supreme Artemia nie puchnie

No nie puchnie bo sama w sobie jest już wilgotna więc w sumie nie nazwałbym tego pokarmu stricte "suchym" ;) 

Opublikowano
Teraz, MatiK napisał:

Pierwsze słyszę, nigdy nie zaobserwowałem. Uważam, że nie powinno się tych pokarmów namaczać i nie jestem w tym sam. 

Karmię tymi pokarmami od dawna, więc wiem co piszę.

Opublikowano
8 minut temu, MatiK napisał:

Tak, tak. Tak go reklamują ;) natomiast typowym roślinożercom bym go raczej nie podawał jako jedyny i główny pokarm ;) 

Jako główny pokarm bazowy też bym go nie podawał typowym roślinożercom ale jako mały dodatek do ich diety owszem ;) 

Opublikowano

Czyli podsumowując granulaty mięsne, czy będzie w porządku, jeśli będę podawać np. jako główny OSI Chilid + Naturefood Premium Color Plus? Czy polecacie połączyć coś z innego? Z tego co czytam pierwszy ma wysoką zawartość składników białkowych, zaletą drugiego jest spory przekór witamin i minerałów. Jeśli połączymy to ze wspomagającym trawienie czosnkowym D-ALLIO, oraz spirulinowym tropicalem w płatkach oraz... no właśnie. Podoba mi się łączenie różnych marek (urozmaicenie), ale tak: w Dainichi nie widzę składu,  OSI SPIRULINA FLAKES zawiera mączkę rybną? koncentrat bialka? drożdze?! Czy to nie jest przypadkiem kiepski pomysł?  Większość tych roślinnych pokarmów zawiera kolejne białka itd. Czy w takiej diecie wystarczy im roślin i spiruliny? 

16 minut temu, egon44 napisał:

Zakupując mrożonki w sklepach zoologicznych nigdy nie masz pewności że takie pokarmy nie zostały kilkakrotnie rozmrożone/zamrożone a właśnie w tym przypadku jest ryzyko zarażenia ryb patogenami itp...

Jak patrze na te zoologi to więcej niż pewne, że wyłączają lodówy na noc... Wcale by mnie to nie zdziwiło, wiec chyba jednak nie będę ryzykować. Dziwię się, że sama o tym wcześniej nie pomyślałam Oo.

Opublikowano
7 minut temu, AndrzejWalb napisał:

...ten pokarm podawaj raz w tygodniu. Wystarczy. Pokarmy wyżej wymienione o których mowa ,że puchną też podaję bez namaczania.

Jaka jest właściwie strata z namaczania? Czy pokarm wtedy traci składniki odżywcze?

Podałam swój granulat kiedyś bez namoczenia, sypnęło mi się obficie i wyraźnie widziałam, że te, które nachapały się najwięcej mają spore brzuszki i są mało ruchliwe, polegiwały przy dnie. Była chwila strachu, stąd też od tamtej pory moczę im ten granulat. 

Opublikowano
23 minuty temu, MatiK napisał:

Ja również :)

tak wygląda różnica.

20170803_150744.thumb.jpg.e0edef613aa5eacbdf070cf3bbb83a0f.jpg

Ty Mateusz nie namaczasz, więc nie wiesz, że pęcznieją. Nie musisz tego robić, bo masz duże doświadczenie i karmisz z umiarem. Ale nowicjusz takiego doświadczenia i umiaru nie ma, a to prosta droga do kłopotów. 

11 minut temu, Nauzicca napisał:

Jaka jest właściwie strata z namaczania? Czy pokarm wtedy traci składniki odżywcze?

Wątpię, żeby ktoś takie badania przeprowadzał. Teoretycznie powinny tracić, gdyż są wypłukiwane przez wodę, ale czy tak jest i w jakim zakresie, to tego nie wiem. Od zawsze namaczam i nigdy nie miałem problemu z rozwojem ryb.

Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, Nauzicca napisał:

Jaka jest właściwie strata z namaczania? Czy pokarm wtedy traci składniki odżywcze?

..wiele pokarmów granulowanych podczas fabrycznej obróbki podlega skondensowaniu pod ciśnieniem w okolicach 5-6 atmosfer i to w niskich temperaturach czyli do 60 C a nawet 50C. Dzięki tej metodzie w pokarmie zachowane zostają różne mikroelementy, różne witaminy , różne minerały. Namoczenie tego pokarmu w wodzie powoduje wypłukanie części tych witamin, minerałów i mikroelementów przez co pokarm nie jest tak wartościowy jak zakłada producent. Owszem...ryby go zjedzą i będą żyć i będą miały się dobrze. Chodzi o technikę dostarczania w/w składników w pokarmie. Poza tym pokarm namaczany często brudzi wodę ( Hikari) i co najgorsze przy nieodpowiednim karmieniu szybko tonie i zalega w zakamarkach akwa. Jak widzisz,  pokarm , który pokazał Krzysztof na zdjęciu niektórzy namaczają inni nie..Trzeba też pamiętać ,że pokarm suchy nie zalega w żołądku cały czas aż do wydalenia tylko podlega procesom trawiennym..kwestia szybkości tego procesu . Ale skoro producent nie poleca namaczanie to można jemu wierzyć popierając to swoim doświadczeniem z danym pokarmem. Jeżeli będziesz namaczać  pokarm wbrew temu co poleca producent - rybom nic się nie stanie:)

Edytowane przez AndrzejWalb
  • Lubię to 1
Opublikowano

Również wszystkie ryby dorosłe jak i maluchy karmię granulatem bez namaczania i nie miałem kłopotów z rybkami...

Oczywiście podawanie odpowiedniej dawki np.młodym rybkom jest na pierwszym miejscu i trzeba to robić umiarem żeby nie przeholować...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.