Skocz do zawartości

Odpowiednie karmienie - proszę o rady i weryfikację


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
25 minut temu, egon44 napisał:

odpowiedniej dawki

Odpowiedniej dawki i przede wszystkim odpowiednich pokarmów... ;)  np. Hikari puchnie bardzo i nawet producent zaleca namaczać, problem tylko taki, że one puchną jeszcze po namoczeniu, dlatego nie polecam karmy tego producenta.

Edytowane przez MatiK
Opublikowano

Z tego co się orientuję to mączki rybnej nie ma w pokarmach NorthFin i jest jakiś jeszcze pokarm z całych ryb moźe to nls. Pokarm granulowany dobieraj tak aby ryba łyknęła go, a nie "memłała"

Fajną zawartość białka dla większej mbuny ma Omega One i wynosi ona 33 %

Na początku warto próbować karmić płatkami, bo wizualnie sypiąc mniejszą dawkę widzimy ile go jest ,przy granulacie można przesadzić z dozowaniem bo na pierwszy rzut oka nie widać go tak jak płatków, wtedy łatwo przesadzić , ryby się nachapią, pokarm spęcznieje w jelitach i niebezpieczeństwo choroby gotowe. 

Opublikowano
3 godziny temu, MatiK napisał:

Odpowiedniej dawki i przede wszystkim odpowiednich pokarmów... ;)  np. Hikari puchnie bardzo i nawet producent zaleca namaczać, problem tylko taki, że one puchną jeszcze po namoczeniu, dlatego nie polecam karmy tego producenta.

Jak na razie nikt w tym temacie nie pisze a nawet nie wspomniał o Hikari ale może ja napiszę jak na to patrzę ;) 

Fakt ten pokarm w.w. puchnie po namoczeniu bo używałem go ponad dwa lata a tylko parę razy go moczyłem przed podaniem a potem już bez(jedyna jego wada to że strasznie brudzi wodę),ale tak szczerze to który pokarm w granulkach nie puchnie w większym czy mniejszym stopniu? :) 

Do tej pory każde pokarmy granulowane które używam/używałem(poniżej lista) puchną po namoczeniu bo sam sprawdzałem z ciekawości a jednak wszystkie podaję bez namaczania bez żadnej szkody dla ryb...Oczywiście odpowiednia dawka jest kluczem do sukcesu bo z każdym pokarmem granulowanym można przeholować jeśli nie wiemy jak dawkować...

 

Osi spirulina

NLS CICHLID FORMULA

D-Allio plus

NLS  Small Fish Formula

Nawet pokarm od Karola- Northfin Veggie/Cichlid 

Tropical Krill Gran

Tropical spirulina granulat

Tropical spirulina super forte 36%

Hikari- Cichlid Exel ,Cichlid Gold Sinking , Sinking Cichlid Exel 

Co do namaczania Hikari jak podaje producent z tego co piszesz to jak do tej pory nie zauważyłem ani jednego wpisu na ten temat na opakowaniach(jak zaleca namaczanie to powinno to być napisane)...

20614786_1395657757196266_913157568_n.jpg.6f4e619bca51ab8b9fab5d69b3591418.jpg20623933_1395657760529599_58489296_n.jpg.c4fa9a1f649da770732771f295b62827.jpg

 

 

 

  • Lubię to 2
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, egon44 napisał:

Jak na razie nikt w tym temacie nie pisze a nawet nie wspomniał o Hikari ale może ja napiszę jak na to patrzę ;) 

 

..a jednak napisał :)

5 godzin temu, AndrzejWalb napisał:

Poza tym pokarm namaczany często brudzi wodę ( Hikari) i co najgorsze przy nieodpowiednim karmieniu szybko tonie i zalega w zakamarkach akwa.

 

Edytowane przez AndrzejWalb
  • Lubię to 1
Opublikowano
49 minut temu, egon44 napisał:

Jak na razie nikt w tym temacie nie pisze a nawet nie wspomniał o Hikari ale może ja napiszę jak na to patrzę ;) 

Fakt ten pokarm w.w. puchnie po namoczeniu bo używałem go ponad dwa lata a tylko parę razy go moczyłem przed podaniem a potem już bez(jedyna jego wada to że strasznie brudzi wodę),ale tak szczerze to który pokarm w granulkach nie puchnie w większym czy mniejszym stopniu? :) 

Do tej pory każde pokarmy granulowane które używam/używałem(poniżej lista) puchną po namoczeniu bo sam sprawdzałem z ciekawości a jednak wszystkie podaję bez namaczania bez żadnej szkody dla ryb...Oczywiście odpowiednia dawka jest kluczem do sukcesu bo z każdym pokarmem granulowanym można przeholować jeśli nie wiemy jak dawkować...

 

Osi spirulina

NLS CICHLID FORMULA

D-Allio plus

NLS  Small Fish Formula

Nawet pokarm od Karola- Northfin Veggie/Cichlid 

Tropical Krill Gran

Tropical spirulina granulat

Tropical spirulina super forte 36%

Hikari- Cichlid Exel ,Cichlid Gold Sinking , Sinking Cichlid Exel 

Co do namaczania Hikari jak podaje producent z tego co piszesz to jak do tej pory nie zauważyłem ani jednego wpisu na ten temat na opakowaniach(jak zaleca namaczanie to powinno to być napisane)...

20614786_1395657757196266_913157568_n.jpg.6f4e619bca51ab8b9fab5d69b3591418.jpg20623933_1395657760529599_58489296_n.jpg.c4fa9a1f649da770732771f295b62827.jpg

 

 

 

Andrzeju kiedyś była wzmianka o namaczaniu na przodzie opakowania. Jak dobrze pamiętam to po angielsku w kółku. Przynajmniej tak się mi wydaje bo już bardzo dawno tego pokarmu nie używałem.

Opublikowano
57 minut temu, AndrzejWalb napisał:

..a jednak napisał :)

Nie wiem jak to przeoczyłem ale jak widać to jednak jestem drugi :) 

37 minut temu, Mortis napisał:

Andrzeju kiedyś była wzmianka o namaczaniu na przodzie opakowania. Jak dobrze pamiętam to po angielsku w kółku. Przynajmniej tak się mi wydaje bo już bardzo dawno tego pokarmu nie używałem.

Kółko jest na opakowaniu ale nic tam nie pisze o namaczaniu...

Opublikowano

Dziękuję wszystkim, którzy wypowiedzieli się w temacie i rozjaśnili mi co nieco!  Szczególnie cenne było zapoznanie z polecanymi produktami i informacja o mrożonkach. 

Czy w obliczu tak zróżnicowanej diety jest sens dokładać im jeszcze parzonego ogóra? Zauważyłam, że obgryzają go sobie cały dzień i mają frajdę, a ogór to w większości woda, więc ryzyko przekarmienia chyba znikome? ;) 

Opublikowano
50 minut temu, Nauzicca napisał:

Czy w obliczu tak zróżnicowanej diety jest sens dokładać im jeszcze parzonego ogóra? Zauważyłam, że obgryzają go sobie cały dzień i mają frajdę, a ogór to w większości woda, więc ryzyko przekarmienia chyba znikome? ;) 

W moim przekonaniu  nie ma sensu a nawet jest ryzyko.

Pokarmy premium są doskonale zbilansowane dla ryb i bez ogórów.

Natomiast ogóry kupowane ze sklepu mogą być pryskane pestycydami środkami grzybobójczymi i Bóg wie czym jeszcze.

Co innego własne ogóry albo od rolnika te które posiał tylko dla siebie , te z pola przeznaczone na sprzedaż to ryzyko i żadne tam sparzenie nie usuwa tej chemii rolniczej.

Dlatego uważam że ryzykujesz z tymi ogórami ale twoja wola.

Trochę tak jak z tymi mrożonkami  -  po co ryzykować.

Opublikowano

Masz rację, nie sprecyzowałam, ale tak, mówimy jak najbardziej o własnych ogórkach, nie kupnych. Takich spod szklarni, ale bez pryskania.

Opublikowano
1 godzinę temu, Nauzicca napisał:

Masz rację, nie sprecyzowałam, ale tak, mówimy jak najbardziej o własnych ogórkach, nie kupnych. Takich spod szklarni, ale bez pryskania.

Możesz podać taki ogórek czasami jako dodatek ale również jestem tego zdania co @deccorativo że to zbędne przy pokarmach z wyższej półki (premium)...

Jeśli chcesz żeby rybki miały taką frajdę jak przy konsumowaniu ogórka to kup im tabletki przyklejane na szybę :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.