mooh Opublikowano 26 Czerwca 2017 #1 Opublikowano 26 Czerwca 2017 Dobry wieczór, Mijają właśnie dwa tygodnie od chwili, gdy jedna z moich samic saulosi wypuściła narybek. Małych jest osiem, pływają w kotniku i wszystko z nimi w porządku, gorzej z ich matką. Przez całe dwa tygodnie od zakończenia inkubacji samica nadal ma nieco powiększone podgardle (choć jakby obwisłe, nie wypełnione) i nie pobiera pokarmu. Brzuch ma już wklęsły, boki zapadnięte, bo w zasadzie od miesiąca nie je. Jeszcze się nie słania, ale widać, że zaczyna powoli słabnąć. Nie jest to pierwsza inkubacja tej samicy. Mam ją od dwóch lat i już parę razy nosiła narybek, jest więc doświadczona. Pierwszy raz jednak odłowiłam ją pod koniec inkubacji do kotnika, żeby narybek trzymac poza głównym zbiornikiem. Gdy tylko wypuściła młode z pyska, przeniosłam ją z powrotem do głównego akwarium. Czy jest możliwe, że ze strachu zapomniała, że już nie inkubuje i wydaje jej się, że nadal ma młode w paszczy? Co można zrobić, żeby jej pomóc? Odłowić, przytrzymać i spróbować zajrzeć do pyska? Jeśli coś zostało, to wyjąć? Tylko jak? Poza powiększonym podgardlem i zapadniętym brzuchem nic jej raczej nie dolega. Parametry wody bardzo dobre, pozostałe ryby (5 saulosi) zdrowe, ładne i żywotne.
michal_j Opublikowano 27 Czerwca 2017 #2 Opublikowano 27 Czerwca 2017 Najprawdopodobniej ma w pysku jeszcze kilka młodych.Miałem podobny przypadek z samica yellowa. Myślałem, że ma jakieś pasożyty (tak wychudła) ale wziąłem ja do siatki i wypluła ostatnie 2 młode - od tamtej pory jest z nią wszystko ok.
egon44 Opublikowano 27 Czerwca 2017 #3 Opublikowano 27 Czerwca 2017 Witaj @mooh! Również miałem kilka takich samych przypadków(jak kolega powyżej) z moimi samicami saulosi gdzie po wypuszczeniu młodych zostało samicy jeszcze kilka szt w pyszczku... Nic nie ingerowałem a po kilku dniach samica wypuściła je z pyszczka w ogólnym zbiorniku oczywiście mając odpowiednie kryjówki/zakamarki miedzy skałami... U ciebie w 112l zbiorniku może być tak że samica nie mogąc zaznać spokoju żeby je wypuścić z pyszczka po prostu dłużej je przetrzymuje żeby maluszki bardziej dorosły a w ten sposób będą mieć większe szanse na przetrwanie...
MDRAGON87 Opublikowano 27 Czerwca 2017 #4 Opublikowano 27 Czerwca 2017 Na bank ma jeszcze młode, skoro już taka wychudzona jest to ja bym ją odłowił i wyciągnął jej te młode, pyszczek możesz delikatnie rozszerzyć np wykałaczką.
JemioloSeba Opublikowano 27 Czerwca 2017 #5 Opublikowano 27 Czerwca 2017 2 minuty temu, MDRAGON87 napisał: Na bank ma jeszcze młode, skoro już taka wychudzona jest to ja bym ją odłowił i wyciągnął jej te młode, pyszczek możesz delikatnie rozszerzyć np wykałaczką. Samica sama sobie poradzi. Odławianie i wyciąganie jej z pyska młodych to najgorsze co możesz zrobić tej samicy. 6
MDRAGON87 Opublikowano 27 Czerwca 2017 #6 Opublikowano 27 Czerwca 2017 1 minutę temu, JemioloSeba napisał: Samica sama sobie poradzi. Odławianie i wyciąganie jej z pyska młodych to najgorsze co możesz zrobić tej samicy. To prawda, na pewno nie jest to nic przyjemnego dla niej. Jednak jest tak już 2 tyg, może mieć tam 1-2 młode i sporo czasu jeszcze będzie głodować.
JemioloSeba Opublikowano 27 Czerwca 2017 #7 Opublikowano 27 Czerwca 2017 Sama o siebie zadba. Instynkt samozachowawczy działa u samic bardzo dobrze i doskonale wiedzą ile czasu mają trzymać młode w pysku. Jak zresztą widać takie odławianie powoduje więcej szkód niż pożytku dlatego o ile nie jesteśmy handlarzami ryb nie powinniśmy odławiać samic z głównego zbiornika.
MatiK Opublikowano 28 Czerwca 2017 #8 Opublikowano 28 Czerwca 2017 (edytowane) Poza tym wydaje mi się, że jednak mimo wszystko coś tam podjada więc nie jest zupełnie bez pożywienia od miesiąca, inkubujące samice pobierają przecież pokarm, choć w małych ilościach. Zgadzam się z Sebastianem, taka ingerencja to najgorsze co można zrobić, stres dla ryby olbrzymi, co może skutkować tym, że może mieć w przyszłości problemy z donoszeniem inkubacji. Edytowane 28 Czerwca 2017 przez MatiK 1
mooh Opublikowano 28 Czerwca 2017 Autor #9 Opublikowano 28 Czerwca 2017 Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Na razie wstrzymam się z interwencją i będę obserwować.
Wolfik Opublikowano 4 Lipca 2017 #10 Opublikowano 4 Lipca 2017 Również miałem tak z Hongiem. Wróciło wszystko do normy
Rekomendowane odpowiedzi