Skocz do zawartości

Poszły konie po betonie czyli 300l by Zygi


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, pozner napisał:

Tu powinien wypowiedzieć się decco, bo On zaleca stosowanie tych bakterii, ale jedna ampułka jest do akwariów od 120 do 1000l. i podaje się co dwa tygodnie. Może dlatego masz relacje o 2 lub 3 ampułkach. Z opisu wynika, że bakterie namnażają się nierównomiernie, co może doprowadzić do zachwiania procesu nitrifikacji i startu akwarium. Dlatego zaleca się dodawanie jednej ampułki co dwa tygod

Więc czekam na opinie deccorativo :) 

Opublikowano

Może w tym nierównomiernym namnażaniu się bakterii należy szukać przyczyn dziwnych wyników u kolegów. Szybko znikające NH3, a utrzymujące się NO2. Zdziwiła mnie ta charakterystyka produktu.

Opublikowano
9 godzin temu, Zygi napisał:

Więc czekam na opinie deccorativo :) 

Najdziwniejsze jest to że najwięcej mają do powiedzenia o starcie kolegi @Zygi na WA osoby które nigdy takiego startu na WA nowego baniaka nie przeprowadziły ale o moich przywarach piszą zawsze i chętnie.:D

Bakterie czyste bez pożywki dajemy tylko po to by zainicjować ich namnażanie , jak dostaną one jeszcze pożywkę tu w postaci czystego amoniaku to osiadają na wszystkim i się obżerają mnożąc się na potęgę . Tak więc czy dasz tylko jedną ampułkę czy kilka to nie ma znaczenia bo nie liczą się te wlane bakterie a te osiadłe namnożone z tych pierwotnych z ampułki czy butelki. Nawet jakbyś wlał na start surowego baniaka całą butlę 4 litry Stability do tej 300l to nie miałbyś dojrzałego baniaka  a jedynie możliwe że taki co pozwoli przeżyć rybom do wytworzenia się swojej biologii a nie tej wlanej.

Ja tam piszę dla młodzianków:D a nie dla poznerów i wiem że dla wielu z nich start biologii to właśnie czarna magia i lądowanie na księżycu i po to mają szablon by uniknąć stresu startowego.  To jak pierwszy w życiu lot samolotem  - niby proste ale każdy więcej lub mniej się stresuje, po wylądowaniu każdy jest chojrak i pisze takie tam banaluki.

Zygi jesteś dopiero na początki startu więc  wykaż się zdrowym rozsądkiem o który proszą koledzy.

Akwarystyka to szkoła cierpliwości więc poczekaj aż dojrzeje baniak bo czy zbawi cię wsadzenie roślin o tydzień wcześniej albo takie czy inne przemeblowanie jak baniak zakryty kocem - no sam pomyśl.

Jest czas ustawiania baniaka , jest czas startowania biologii a potem jest czas poprawek i wpuszczania ryb - działaj rozsądnie i nie śpiesz się.

Pozostałe ampułki zachowaj na wypadek gdyby ci biologia stanęła albo jak już do dojrzałego baniaka wpuścisz ryby to wzrośnie ci chwilowo NO2 - wtedy jak przyjdzie potrzeba to wlejesz - te bakterie zawsze warto mieć w zanadrzu.

 

 

Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, deccorativo napisał:

Ja tam piszę dla młodzianków:D a nie dla poznerów i wiem że dla wielu z nich start biologii to właśnie czarna magia i lądowanie na księżycu i po to mają szablon by uniknąć stresu startowego. 

Szablon byłby dobry, gdyby się sprawdzał. Tymczasem co chwila ktoś ma problemy z jego przeprowadzeniem. Ostatnio kol. Kubeq ma problem, którego sam autor szablonu nie potrafi wyjaśnić;). Zrobiłeś że startu akwarium właśnie lot na Księżyc i do tego z ciągłymi awariami. Albo się uda, albo nie. Tak się sprawdza szablon w akwarystyce.

 

6 godzin temu, deccorativo napisał:

Najdziwniejsze jest to że najwięcej mają do powiedzenia o starcie kolegi @Zygi na WA osoby które nigdy takiego startu na WA nowego baniaka nie przeprowadziły ale o moich przywarach piszą zawsze i chętnie.:D

To że nie startowałem w ten sposób akwarium i nigdy nie wystartuję nie oznacza, że nie mam prawa wypowiedzieć się na ten temat. I nie wypowiedziałem się na temat samego startu na WA, tylko na temat dodatkowych zaleceń. Wysoka temperatura, przykrywanie kocem akwarium, nie dotykanie go przez 2 czy 3 tygodnie, dla mnie to są niepotrzebne dziwactwa. Nie widzę powodu żeby ich nie wytknąć.

6 godzin temu, deccorativo napisał:

Bakterie czyste bez pożywki dajemy tylko po to by zainicjować ich namnażanie , jak dostaną one jeszcze pożywkę tu w postaci czystego amoniaku to osiadają na wszystkim i się obżerają mnożąc się na potęgę . Tak więc czy dasz tylko jedną ampułkę czy kilka to nie ma znaczenia bo nie liczą się te wlane bakterie a te osiadłe namnożone z tych pierwotnych z ampułki czy butelki.

 

6 godzin temu, deccorativo napisał:

Pozostałe ampułki zachowaj na wypadek gdyby ci biologia stanęła

I bardzo często biologia staje (przykład kol. Kubeq). Producent preparatu, firma Prodibio zaleca stosowanie jednej ampułki w akwariach do 1000l. Według producenta zastosowanie jednorazowo większej ilości ampułek nie ma sensu. Natomiast zalecane jest zastosowanie kolejnej ampułki po 2 tygodniach. Powód może wyjaśniać ten fragment opisu działania:

"Z powodu tego, że szczepy bakterii rozmnażają się w różnym tempie, może dojść do niebezpieczeństwa zachwiania równowagi między nimi. Aby tego uniknąć należy stosować środek raz na dwa tygodnie (1 ampułka)"

Może dojść do zachwiania, ale nie musi. Dlatego raz start wychodzi, a innym razem nie. Kolega Kubeq wlał 2 ampułki na początku i po 3 tygodniach cykl stoi. Okazuje się, że wlanie tylko na początku preparatu, to może być za mało. Producent to wyjaśnia. @Zygi, proponuję, żebyś wlał drugą ampułkę po 2 tygodniach nie czekając, czy Ci biologia stanie. Nie wiem, czy nie powinieneś tego zrobić po tygodniu, gdyż producent sugeruje takie rozwiązanie przy dużym zanieczyszczeniu akwarium, a wlanie sporej ilości WA takim zanieczyszczeniem może być. 

Edytowane przez pozner
Opublikowano
11 godzin temu, deccorativo napisał:

Akwarystyka to szkoła cierpliwości więc poczekaj aż dojrzeje baniak bo czy zbawi cię wsadzenie roślin o tydzień wcześniej albo takie czy inne przemeblowanie jak baniak zakryty kocem - no sam pomyśl

Jak na początku wątku pisałem o cierpliwości. Czekałem i się doczekałem więc te kilka tygodni wytrzymam, choć jeśli coś zbliża się do finału to kusi coraz bardziej.

5 godzin temu, pozner napisał:

@Zygi, proponuję, żebyś wlał drugą ampułkę po 2 tygodniach nie czekając, czy Ci biologia stanie. Nie wiem, czy nie powinieneś tego zrobić po tygodniu, gdyż producent sugeruje takie rozwiązanie przy dużym zanieczyszczeniu akwarium, a wlanie sporej ilości WA takim zanieczyszczeniem może być. 

Skorzystam i z tej rady, jeżeli producent zaleca to się dostosuję. 

Opublikowano

Też przygotowuję się do startu akwarium i czytając o problemach kolegów zastanawiam się czy np. nie wykorzystać innych bakterii startowych, o których wspominał @deccorativo.
Prodibo są chyba najtańsze z proponowanych, ale może warto wydać trochę więcej, żeby uniknąć niespodzianek?
Czy ktoś startował akwarium z innymi bakteriami?

Opublikowano
9 godzin temu, rafalniski napisał:

Czy ktoś startował akwarium z innymi bakteriami?

Moje spostrzeżenia opisałem w temacie startu @Kubeq.

Problem zatrzymywania się procesu dojrzewania występuje od kilku lat nie zależnie od użytych bakterii, metody startu i ceny użytych preparatów a nawet śmiem twierdzić że czym droższe  tym częściej. Raczej upatruję przyczyn w warunkach miejscowych wody kranowej.

Ludzie startowali na wszystkich dostępnych w handlu bakteriach a nawet na odmulaczach zamiast tych czystych nitryfikacyjnych i u jednych idzie migiem a u innych jak po grudzie nie zależnie od bakterii i czy w ogóle wlane i a także od przyjętej metody startu.

Są przypadki użycia jednocześnie 2-3 róznych bakterii startowych róznych producentów  i jak się ma zatrzymać to się zatrzyma.

Mamy prostą metodę odblokowania więc w czym problem? proszę nie demonizować bo to nie lot na księżyc.:D

Ważne by szybko zauważyć te zatrzymanie bo miałem przypadki kolegów którzy dopiero po 2-3 tygodniach od zatrzymania i to wcale nie w metodzie WA pisali do mnie że co się przedłuża ten start bo już 1,5 miesiąca a NO2 nadal jest podwyższone.

Nie dostaniemy pomocy ze strony naukowców bo nikt tam się nie zajmuje procesem nitryfikacji poza tymi od ścieków komunalnych a u nich woda stale przepływa nowa ze ściekami - u nas stale ta sama.

Opublikowano

Witam, mała aktualizacja. 

  22.05.2017 25.05.2017 30.05.2017
NH4 0,6-0.8 0,6 0,6
NO2 0,05 0,1 0,15
NO3 8 8 8
PH 7,4 7,4

7,5

 

Ph  i NO2 po trochę idzie w górę

Dzisiaj przy testach wody zauważyłem że z nienacka jakieś farfocle zaczęły latać po akwarium. Sprawdziłem rurki od filtra zew. i to z nich się odkleiło. Takie cieniutkie białe płatki. Pewnie to coś normalnego przy starcie ale powiedzcie mi co to jest. Kolonie bakterii czy coś innego?

Po 2 tygodniach od startu planuję dodać 1 ampułkę bakterii.

 

P5300025.JPG

P5300026.JPG

Opublikowano

NO2 idzie w górę, ale NH4 stoi. Wlewaj następną dawkę bakterii. Przypuszczam, że dowaliłeś za dużo WA i zdławiłeś nitryfikację. Druga sprawa to tak jak pisałem, firma Prodibio zaleca wlanie drugiej ampułki już po tygodniu, gdy zanieczyszczenie akwarium jest duże (nie napisali jakie to zanieczyszczenie).

Farfoclami się nie przejmuj, to pewnie jakieś mechaniczne odpady. Wyłap, albo zostaw to filtracji.

Opublikowano
22 minuty temu, pozner napisał:

NO2 idzie w górę, ale NH4 stoi. Wlewaj następną dawkę bakterii. Przypuszczam, że dowaliłeś za dużo WA i zdławiłeś nitryfikację. Druga sprawa to tak jak pisałem, firma Prodibio zaleca wlanie drugiej ampułki już po tygodniu, gdy zanieczyszczenie akwarium jest duże (nie napisali jakie to zanieczyszczenie).

Farfoclami się nie przejmuj, to pewnie jakieś mechaniczne odpady. Wyłap, albo zostaw to filtracji.

Filtracja załatwiła już sprawę z tymi farfoclami. Co do amoniaku dodałem tyle ile trzeba + następnego dnia dodatkowo 10 kropel bo do 1 mi brakowało sporo. Nie wlewałem więcej mimo iż test dalej drgnął tylko troszkę. A zatem wpuszczam już bakterie. 

Zadowolony jestem z PH, przy mojej kranówce tak fajnie poszło w górę że może nie będę musiał nic tuningować.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.