Skocz do zawartości

Poszły konie po betonie czyli 300l by Zygi


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Sącząc browarka w ciszy i spokoju, bo żona i dzieci już śpią mogę podzielić się z Wami moimi przygotowaniami do spełnienia mojego marzenia (później zrozumiecie), tego skrawka odpoczęcia i wyciszenia psychicznego jakim jest akwarium. Jakieś 10 lat temu miałem akwarium towarzyskie. Pasja pozostaje mimo iż nie ma jak jej realizować.

 

Dobra, zacznijmy od genezy. Około 4 lata temu zacząłem czytać, i oglądać filmiki na YT związane z biotopem malawi. Trwało to kilka miesięcy, ale moja piękniejsza połówka szybko wybiła mi to z głowy. No i wybiła na jakieś 2 lata.

Ale coś we mnie znowu ruszyło w 2016 roku, znowu zacząłem czytać i oglądać to samo. Parę miesięcy tak samo tkwiłem w tym samym do czasu jak trafiłem na forum KM. I tu jak zacząłem czytać, zdobywać podstawową wiedzę to postawiłem na swoim. To co myślałem lub wiedziałem wcześniej w konfrontacji z wiedzą jaką zdobyłem tutaj było dziecięcą zabawą. Czytając to forum musiałem stać się po trochu ichtiologiem, chemikiem, mikrobiologiem, geologiem i jeszcze kto wie co.

Żoneczka też na początku stawiała swoje warunki, bo chciała spory stół w salonie a później to i tamto, ale dostała duży narożnik(kompromis) i akwarium znalazło swoje miejsce. Chyba większość miała to samo.

W sumie od chwili pierwszej myśli o biotopie malawi do dnia zrealizowania trwało około 4 lat z przerwami. Cierpliwość to podstawa hehe.

Wszystko zamówiłem na alledrogo i czekałem. większość sprzętu szybko dotarła oprócz szafki na którą czekałem prawie miesiąc.

P5250001.thumb.JPG.2a9d1b58f464453f348dae94a71e7ab3.JPG

P5250001.thumb.JPG.2a9d1b58f464453f348dae94a71e7ab3.JPG

P5250005.thumb.JPG.2af704600d3396fdfd30680362b775d3.JPG

Filtry to chińczyki, nie miałem wcześniej zewnętrznych(chciałem spróbować) a do budowy kaseciaka jakoś się nie przekonałem. Pewnie po jakimś czasie go zrobię. Wewnętrzny to JP-023F 1000 L/H, kubełek HW-304A 2000l/h z prefiltrem HW 602A. W kubełku od dołu pierwszy kosz pusto potem 2 kosze ceramiki i 4 pusty. Piasek kreisel 25kg. Woda nalewana ustrojstwem wersja 1.

Co do pokrywy to będę robił DIY ze spienionego pcv na ledach, po prostu zabrakło mi funduszy i do startu kupiłem standardową wydmuszkę. Akwarium Diversa 120x50x50.

Z tyłu na środku zbiornika chcę posadzić nurzańca i tu pierwsze pytanie kiedy to zrobić? Wiem że grzebać nie wolno przy starcie zresztą akwarium stoi przykryte kocem ale chcę jak najszybciej żeby się roślinki ukorzeniły. Zrobiłem pewien patent z siatki ogrodowej na dnie żeby rybki nie wykopały to przeplote korzenie pod siatką.

IMG_20170520_190815.thumb.jpg.c3107c35bb00bc9ce9cfe2278a720d60.jpg

Start według WA

Co do testów i startu zbiornika to mi się trochę rozciągnęło. Zalałem 21.05.2017 w niedzielę i wlałem WA jak w instrukcji czyli 1 ml + 4 krople(netto wody) po teście NH4 było jakieś 0,6. Tak mi się to wszystko przeciągnęło że wieczór nastał i dopiero z rana następnego dnia powtórzyłem test na NH4 i dodałem jeszcze 10 kropel WA po teście było jakieś 0,7. Nie chciałem przesadzać z amoniakiem więc wlałem bakterie. Z testów poniedziałkowych dzień po zalaniu i wlaniu WA

NO2 0,05

NO3 8

PH 7,4 lub troszku poniżej.

Temp. 30 stopni.

 

Jak robiłem testy PH 08.05 2017 kranówy to miałem około 6,8. Taki skok po zalaniu?

Testy dzisiaj(25.05.2017):

NH4 - 0,6

NO2 - 0,1

NO3 - 8

PH - 7,4

 

NO2 mogło już tak skoczyć?

P5250006.thumb.JPG.bb3fb6beaadf1d84b98b3fa74ae8e10c.JPG

P5250012.thumb.JPG.a9e04501930343682f34d2b538898e74.JPG

P5250017.thumb.JPG.9672028bbabe3f4d08889289f130730e.JPG

P5250014.thumb.JPG.d48e61b6e03fce93cdbf663f0a8589ed.JPG

IMG_20170521_204357.jpg

IMG_20170520_190815.jpg

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Zygi napisał:

Z tyłu na środku zbiornika chcę posadzić nurzańca i tu pierwsze pytanie kiedy to zrobić? Wiem że grzebać nie wolno przy starcie zresztą akwarium stoi przykryte kocem ale chcę jak najszybciej żeby się roślinki ukorzeniły.

Rośliny możesz posadzić już teraz. Światło może być zapalone. Nie ma ono żadnego wpływu na start cyklu azotowego. Po co przykryłeś kocem?

Edytowane przez pozner
Opublikowano (edytowane)

Nie po to piszemy niemal wszyscy " łapy z daleka od startującego baniaka"  by teraz jak ci ładnie ruszyło i I etap i także od razu II etap  grzebać w piasku, mącić wodę.

Jak nie posadziłeś roślin tuż przed zalaniem to teraz nie ruszaj.

Koc także zostaw:D bo wtedy nie zaliczysz plag, pierwotniaków, mętnej mlecznej wody i okrzemka na dzień dobry.

Zrobiłeś wszystko co trzeba i zatrybiło:) - to nie pchaj paluchów w tryby.

Usiądz spokojnie i pomyśl nad obsadą i gdzie kupisz by kundelków nie nabyć..

A jak wypijesz następne piwko to pogadamy o roślinach w Malawi w wodzie z ujęcia Grabarów w Jeleniej Górze:D i możesz je przywiązywać nawet na łańcuchu .

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano

Pierwotniaki i mleczna woda znikną po trzech dniach więc jakie to ma znaczenie, że w ogóle się pojawią? Też uważam, że spokojnie możesz sadzić teraz i nic się wielkiego nie stanie.

W jednym się z decco zgodzę, pomyśl dobrze gdzie kupisz ryby. Tylko zrób to lepiej niż z filtrami. Niby siedzisz i czytasz, a na filtracji oszczędziłeś. Ten "mechaniczny" o przepływie 1000l/h nadaje się najwyżej do 112 litrów... 

NO2 to Ci dopiero skoczy, na razie jest na początku drogi ;) pH w zależności od tego jakich kamieni/piachu/złoża filtracyjnego użyłeś, mogło się nieznacznie zmienić, ale obstawiam jednak błąd w pomiarze tej kranówki.

Ta temperatura to też chyba przesada. Startowałem normalnie bez żadnej wody amoniakalnej przy temp. 26 stopni i wszystko poszło tak jak powinno w trzy tygodnie.

Pozostaje jednak tylko życzyć powodzenia, fajnie że dopiąłeś swego i w końcu postawiłeś baniak. Sam się teraz zdziwisz jak żona powie, że możesz zmienić na większe :P myśl nad obsadą, jakby co to pytaj i ciesz się swoim akwarium bo ma potencjał ;) jeśli tylko chodzi o wystrój to dałbym sporo więcej kamieni jeśli ma tam pływać Mbuna, a zakładam, że tak ;) 

  • Dziękuję 1
Opublikowano

"Łapy z daleka od startującego baniaka" pisze tylko deccorativo, a za nim inni. Trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem. Nie ma znaczenia, że teraz posadzisz róśliny. Nie ma znaczenia wyjmowanie i wkładanie kamieni, ani ich przestawianie. Nie ma to wpływu na start cyklu azotowego. Nawet lepiej, jak zrobisz to teraz. Wpływ może mieć kombinowanie z filtracją i tu nie powinno się niczego zmieniać.

To samo jest z kocem. To, że cykl wystartuje i wpuścisz ryby nie oznacza, że będziesz miał dojrzałe akwarium. To jest dużo dłuższy proces, niż ten start. Nawet jak wpuścisz ryby, takie plagi mogą Cię spotkać. Takie i inne. Mogą, ale nie muszą. Okrzemki przerobili chyba wszyscy i Ty też możesz jeszcze je przerobić. Były i zniknęły. To jest po prostu jeden z elementów dojrzewania akwarium.

O temperaturze napisał MatiK. Podwyższona temperatura może mieć wpływ na skrócenie procesu startu cyklu azotowego (taka jest teoria), ale czy ma i o ile skraca, tego nikt nie wie. Na pewno nie jest to warunek startu cyklu. 

Robienie oblężonej twierdzy z akwarium jest dziwne i kompletnie nie potrzebne.

 

  • Dziękuję 2
Opublikowano

Widzę że zdania są podzielone co do sadzenia i grzebania w zbiorniku.

8 godzin temu, deccorativo napisał:

Koc także zostaw:D bo wtedy nie zaliczysz plag, pierwotniaków, mętnej mlecznej wody i okrzemka na dzień dobry

Koc leży sobie dalej,(bardziej żeby 2,5 letnia córeczka się teraz za bardzo nie interesowała) co do mlecznej wody to już była i się klaruje powoli.

7 godzin temu, MatiK napisał:

pomyśl dobrze gdzie kupisz ryby.

 

7 godzin temu, MatiK napisał:

myśl nad obsadą

Co do obsady już dawno się zdecydowałem:

Chindongo saulosi
Iodotropheus sprengerae
Cynotilapia Hara Gallireya Reef 

Myślałem nad zakupem w Malawi Śląsk ale się jeszcze zastanawiam. Tu też zdania są podzielone- są zadowoleni i nie.

7 godzin temu, MatiK napisał:

Ten "mechaniczny" o przepływie 1000l/h nadaje się najwyżej do 112 litrów... 

Gdzieś na forum wyczytałem że daje radę, ale widzę że słabo rusza wodą. Zmienię - go zaproponujcie jakiś.

 

Opublikowano (edytowane)

@Zygi a chcesz koniecznie młode ryby, czy zasadniczo wszystko Ci jedno? ;) 

Nie no 1000l/h to nawet nie ma o czym mówić. Ja mam u siebie w tym samym litrażu 2xJBL e1501, a do ruszania wodą jebao rw-4 i dopiero 5-6 bieg, czyli około 2500-3000 l/h daje efekty.

Edytowane przez MatiK
Opublikowano
45 minut temu, Zygi napisał:

Gdzieś na forum wyczytałem że daje radę, ale widzę że słabo rusza wodą. Zmienię - go zaproponujcie jakiś.

Bo to był nie przemyślany zakup ten 1000l/h

Masz silny kubeł 2000l/h z prefiltrem więc powinno z niego wylatać w realu ok 1500l/h a to załatwia i biologię a ten HW602A załatwia mechanikę.

Brakuje ci cyrkulatora jak proponuje Mateusz.  Chyba też żle masz wylot z kubła ustawiony - raczej po skosie albo na przednią albo na tło , grzałkę połóż na piasku po lewej za kamieniami a po skończeniu startu wyjmij ten mechaniczek i wsadz cyrkulator.

Kup Sobo WP300M - tanio cicho i niby 7000l/h ale to nie prawda cosik koło 5000l/h wygląda na moje oko bo taki mam więc akurat dla ciebie dobry.

Co do pomiarów kranówy i powątpiewań Matika to się nie zgadzam - temat wody w Jeleniej Górze był wertowany w tematach o pH i sodzie i doskonale się twoje pomiary pokrywają z tymi wodociągowymi i faktycznie masz w kranie 6,8 pH  a NO3 -7  no i GH -5

Jakbyś podał KH to dokładnie podałbym ci poziom CO2 w akwarium a tak to tylko strzelam że KH ok 4 -7.

Właśnie ta twoja woda z Grabarki stawia pod znakiem zapytaniu sens sadzenia roślin.

Twoja woda ma GH 5 i jest pozbawiona wszystkiego co potrzebują rośliny poza światłem czyli 

- brak podstawowego CO2 - bo masz ok 9 mg/l a powinieneś mieś 20-30mg/l

- nie masz w wodzie za grosz żelaza i magnezu no i azotu oraz fosforu a bez tego nie ma asymilacji roślinnej więc wsadzisz te roślinki w tą siatkę a one jeśli ryby ich nie przystrzygą od razu to i tak się nie ukorzenią. Przy pH powyżej 7 jest blokowana asymilacja magnezu więc sam się o tym przekonałem podniosłem pH z 7,4 do 7,7 i usunłąem fosfór oraz azot i po rośłinnej Tanganice a wcześniej kubłami wyrzucałem nurzańce - tylko fotki zostały jak to wyglądało..

Ale oczywiście próbować możesz bylebyś teraz piasku nie mieszał  bo ten piasek na wierzchu to takie samo złoże biologii nitryfikacyjnej jak 2 kosze ceramiki w kuble - szkoda to zepsuć.

 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, deccorativo napisał:

Ale oczywiście próbować możesz bylebyś teraz piasku nie mieszał  bo ten piasek na wierzchu to takie samo złoże biologii nitryfikacyjnej jak 2 kosze ceramiki w kuble - szkoda to zepsuć.

Pysie to szybko zepsują;), więc bez przesady. Równie szybko bakterie z powrotem się osadzą. Możesz kolego spokojnie robić prace przy wystroju akwarium, jeśli uznasz, że jest taka potrzeba.

Edytowane przez pozner
Opublikowano
2 godziny temu, MatiK napisał:

Zygi a chcesz koniecznie młode ryby, czy zasadniczo wszystko Ci jedno? ;)

Wolałbym młode, zobaczyłbym jak dorastają i ustalają hierarchię i haremy.

1 godzinę temu, deccorativo napisał:

Chyba też żle masz wylot z kubła ustawiony - raczej po skosie albo na przednią albo na tło , grzałkę połóż na piasku po lewej za kamieniami a po skończeniu startu wyjmij ten mechaniczek i wsadz cyrkulator.

Wylot z kubła jest po skosie na przednią szybę w około połowie zbiornika, w chwili obecnej grzałka jest schowana za tym nieszczęsnym mechanikiem i jej praktycznie nie widać. Czyli ten kubeł z prefiltrem i cyrkulator ogarnie mi wszystko? 

 

1 godzinę temu, deccorativo napisał:

Jakbyś podał KH to dokładnie podałbym ci poziom CO2 w akwarium a tak to tylko strzelam że KH ok 4 -7.

KH kranówki mierzone 08.04.2017 wyniosło 4    GH 5

1 godzinę temu, deccorativo napisał:

Właśnie ta twoja woda z Grabarki stawia pod znakiem zapytaniu sens sadzenia roślin.

 

1 godzinę temu, deccorativo napisał:

nie masz w wodzie za grosz żelaza i magnezu no i azotu oraz fosforu

w wodzie i owszem ale skały jakieś takie kolorowe, może z nich się coś uwolni(oby nic niebezpiecznego) a po starcie rybki dodadzą coś od siebie. zresztą chcę spróbować jak się nie uda to szkoda ale będę miał świadomość że próbowałem

1 godzinę temu, pozner napisał:
1 godzinę temu, deccorativo napisał:

Ale oczywiście próbować możesz bylebyś teraz piasku nie mieszał  bo ten piasek na wierzchu to takie samo złoże biologii nitryfikacyjnej jak 2 kosze ceramiki w kuble - szkoda to zepsuć.

Pysie to szybko zepsują;), więc bez przesady. Równie szybko bakterie z powrotem się osadzą. Możesz kolego spokojnie robić prace przy wystroju akwarium, jeśli uznasz, że jest taka potrzeba.

i tu nie wiem co mam myśleć...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.