Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zgodnie z sugestiami @egon44i @luck83zdecydowałem się na zakup falownika Jebao RW-4 - powinien dojść na początku tygodnia.
W związku z tym mam pytanie gdzie go najlepiej zainstalować i jak skierować, a także czy ewentualnie dokonać jakiejś korekty obecnych ustawień wylotów filtra.
Obecnie wygląda to tak: po lewej stronie woda skierowana jest w dół na szybę, a po prawej rurka z deszczownicy kieruje strumień wody w lewo tuż pod powierzchnię wody.

20170820_130630_resized.thumb.jpg.3f97222ab121370bf59cd36de99fad39.jpg

20170820_130706_resized.thumb.jpg.3f1fef35d3b3fc2e709047e1adeb3595.jpg

20170820_130711_resized.thumb.jpg.883ba52ae3e244238ae260c215d8d618.jpg

Moi specjaliści ds podkopów regularnie dbają o to, żeby powierzchnia piasku była mocno pofalowana szczególnie w tylnej części akwarium, przez co w dolinach regularnie gromadzą się odchody, podobnie jak w dziurach pod kamieniami.

20170820_130800_resized.thumb.jpg.735749fba3e20b4211856fc60c876b10.jpg 20170820_130814_resized.thumb.jpg.7a88e909142e109e14e092b7c44a2cc1.jpg

Pewnie będę musiał wypróbować różne konfiguracje, zanim uzyskam pożądany efekt, ale chciałbym wiedzieć od czego mam zacząć :) 

Opublikowano
9 minut temu, rafalniski napisał:

ale chciałbym wiedzieć od czego mam zacząć :) 

od zdjęcia deszczownicy - to tak zwykle 50% siku wyhamowuje.

jeśli jeden cug dałeś na tył  to drugi cug bez deszczownicy daj po przeciwnej na przód by woda krążyła w koło  jak w pralce Frania - o pewno nie wiesz co to pralka Frania.

Opublikowano
9 minut temu, deccorativo napisał:

o pewno nie wiesz co to pralka Frania.

Wiem, miałem w domu zarówno pralkę jak i wirówkę :) 

Wracając do tematu - obecnie woda w akwarium kręci się w kółko, ale trochę za słabo i stąd decyzja o zakupie falownika.
Testowałem różne kombinacje wylotów - m.in. zamiast deszczownicy była łopatka skierowana na tło - i wydaje mi się, że obecne ustawienie dawało najlepsze efekty, dlatego tak zostało.

Teraz zastanawiam się czy obieg wody wymuszać tylko falownikiem i oba wyloty filtra zostawić bez żadnych końcówek kierujących, czy wszystko ma pracować razem?

Opublikowano

Falownik już mam, deszczownicę zdjąłem, testuje teraz różne ustawienia, ale nie ukrywam, że przydałaby mi się pomoc :) 
Ze względu na usytuowanie akwarium w salonie falownik chcę dać na lewej ścianie akwarium (tam kable są mniej widoczne).
Mam 2 możliwości: albo skierować falownik na tło i ustawić oba wyloty filtra tak aby woda krążyła zgodnie z ruchem wskazówek zegara,  albo skierować falownik na przednią szybę i kierować obieg wody w przeciwną stronę. 
Wiadomo, że pod falownikiem ruch wody będzie spokojniejszy (tam jest jeden wlot filtra), ale które ustawienie będzie lepsze dla drugiego wlotu filtra po przeciwnej stronie akwarium, czy to nie ma znaczenia?
Kolejne pytania, to jak najlepiej ustawić sam falownik tj. na środku bocznej szyby, czy raczej bliżej lub dalej szyby na którą jest skierowany i pod jakim kątem go ustawić w pionie i poziomie?

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Miało być tak pięknie, a okazało się że tajemnicze zaginięcia moich rybek to efekt w porę nie wykrytego bloatu :( 
W ciągu ostatniego miesiąca padło mi w sumie 12 rybek: 6 Saulosi i 6 Afry, co ciekawe ani jeden rdzawy ani Maingano nie ucierpiał - czyżby były bardziej odporne?
Wszystkie parametry wody były w normie, woda idealnie klarowna, a początkowe zgony występowały co jakieś 3-4 dni i ryby pomimo tego że były niezbyt duże to miały wybarwienie wskazujące na to że to samce - stąd moje pierwsze podejrzenie, że to była naturalna eliminacja, szczególnie że mam już jednego wybarwionego samca Saulosi i kolejne 2 się wybarwiają oraz 2 wybarwione samce Afry.
Po kilku kolejnych zgonach zaczynałem się zastanawiać nad przyczyną i dla pewności odstawiłem pokarm granulowany i przeszedłem na płatkowy, wprowadziłem też pokarm z czosnkiem.
Niestety w zeszłym tygodniu zgony się nasiliły i jak w ciągu 2 dni padło mi 5 rybek stwierdziłem, że trzeba działać. 
Kilka szybkich telefonów, w tym do hodowcy od którego kupiłem ryby i padła diagnoza - bloat.
Leczenie to Zoolek Protocaps M i Sera Bacto Tabs - pomimo soboty udało mi się dostać je lokalnie i szybko zacząć kurację :) 
Dawkowanie wygląda następująco: rozpuszczam jedną kapsułkę Protocaps M w niewielkiej ilości ciepłej wody, namaczam w tym pokarm i jak wszystko wsiąknie to po kilku minutach podaję.
Potem po ok 30 min naklejam na szybę akwarium 4 tabletki Bacto Tabs i rybki skubią je sobie powoli. To wszystko z rana, potem nie podaję już żadnego pokarmu.
Po 5 dniach podmiana wody o 30%, kolejna po 10 dniach i jeszcze jedna po 12 dniu kończącym kurację i na sam koniec węgiel aktywny.
Jestem obecnie w połowie kuracji (7 dzień), ale od jej rozpoczęcia padły 3 rybki, które niestety nie jadły od początku, kolejne dwie wyglądają podejrzanie, ale na szczęście jedzą, pozostałe czują się dobrze.

I teraz moje pytanie. Po zakończeniu leczenia muszę zastosować węgiel aktywny - czy lepiej dać go do kubełka (Aquael Unimax 500) czy wystarczy włożyć 1 lub 2 warstwy maty węglowej (o której mowa poniżej) do każdego z prefiltrów (2 x HW 602A)?

Przy okazji zadziwiło mnie jedno z pierwszych pytań hodowcy, czy przypadkiem nie wpuściłem ostatnio do akwarium glonojada, bo jeżeli przebywał on kiedyś w "chorym" akwarium to do końca życia może roznosić choroby. Glonojada syjamskiego pożyczyłem wprawdzie z roślinnego akwarium brata, który nie miał nigdy żadnych chorób u siebie, ale jak wiadomo przyczyn bloatu mogło być wiele. 
Zastanawiam się też, czy po zakończeniu leczenia zostawić go w akwarium czy oddać z powrotem bratu?

Edytowane przez rafalniski
Opublikowano (edytowane)

Hejka Rafał. :)

Tak mi się teraz przypomniało - oczywiście musisz to jeszcze potwierdzić. Czy przypadkiem przed rozpoczęciem kuracji usunąłeś ceramikę? Nie chcę siać zamętu i również nie wiem czy dobrze kojarzę ale czy przypadkiem Bactoforte nie zabija bakterii? :confused: Żeby po całej kuracji nie rozpoczął się sajgon biologiczny.

Rybek szkoda ale może resztę obsady uratujesz.

Ja na Twoim miejscu bym jednak glonojada oddał.

W razie "w" możesz ode mnie uszczknąć trochę ceramiki. ;) Będę miał powód aby otworzyć kubeł i go przeczyścić.

Edytowane przez Gość
Opublikowano

Ciekawe jak one wpływają na biologię.

A i jeszcze jedna sprawa. Patrzę na zdjęcia z postu 212 i widzę, że masz ten sam problem co ja. Chyba to jakaś przypadłość Glossy ale wodę masz czystą, filmu na powierzchni też brak (dzięki deszczownicy) ale jak patrzysz z boku na taflę to widać mgiełkę. Albo to wina ledów czy innego cuda. Mam to samo i strasznie mnie to denerwuje. :angry: Chyba już nawet jeden z kolegów nie wiem czy nie @Mariusz.wega też coś pisał o mętności wody. Nawet przecierał pokrywę wodą utlenioną bo też działy się takie rzeczy a również posiada Glossy. Chyba, że źle zinterpretowałem jego problem i pomyliłem osoby to przepraszam.

Opublikowano
Ciekawe jak one wpływają na biologię.
A i jeszcze jedna sprawa. Patrzę na zdjęcia z postu 212 i widzę, że masz ten sam problem co ja. Chyba to jakaś przypadłość Glossy ale wodę masz czystą, filmu na powierzchni też brak (dzięki deszczownicy) ale jak patrzysz z boku na taflę to widać mgiełkę. Albo to wina ledów czy innego cuda. Mam to samo i strasznie mnie to denerwuje. :angry: Chyba już nawet jeden z kolegów nie wiem czy nie [mention=6286]Mariusz.wega[/mention] też coś pisał o mętności wody. Nawet przecierał pokrywę wodą utlenioną bo też działy się takie rzeczy a również posiada Glossy. Chyba, że źle zinterpretowałem jego problem i pomyliłem osoby to przepraszam.
Ja mam Glossy i nie mam takiego problemu

Wysłane z mojego SM-N910F przy użyciu Tapatalka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.