Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co do dr.Pawlaka to złego słowa nie powiem.Fakt bo byłem chyba w 2014 lub w 2015 i ryby pierwsza klasa.Dobór według płci 10/10.Kiedyś jeden hodowca się dziwił jak on u Acei płeć odróżnia.

Opublikowano
55 minut temu, GOLUMN napisał:

Kiedyś jeden hodowca się dziwił jak on u Acei płeć odróżnia.

tak samo ja u maingano:)

Opublikowano

Ja od Pawlaka nauczyłem się wiele. Spotykaliśmy się co tydzień na giełdzie akwarystycznej w Łodzi. Sporo wiedzy nabyłem od niego. Wiem że jest szanowany w środowisku malawistów. Dlatego na początku posta zdziwiła mnie negatywna wypowiedź na jego temat. Co to tego że się pomylił z auratusami.... Badałem płeć ryb jego metodą dziesiątki razy. Badałem również te same osobniki. Stwierdziłem, że stan psychiczny ryby (jakkolwiek to brzmi) ma wpływ na to jak zachowuje się ona w czasie badania. Wielokrotnie mogłem stwierdzić, że te same ryby zachowują się zupełnie inaczej (mowa tu o ich otworach płciowych), gdy są wcześniej odłowione do siatki i przebywają w niej jakiś czas i inaczej gdy idą do badania bezpośrednio po gonitwie po akwarium i wyłapaniu jej do siatki. 

Godzinę temu, Bezprym napisał:

W moim przypadku, u Aratusów zamiast 2+7 okazało się 4+5

Założę się, żę i tak byłeś zadowolony z doboru przez Pawlaka. A z ciekawości ile ryby miały cm?

Opublikowano

Ja też dokupiłem u dr Pawlaka demasoni bo na na 19 ryb z Malawi Śląsk trafiło mi się 16 samców..

Wszystko było tak jak miało być, ryby przywiózł mi Jego Syn bo akurat jechał na uczelnie na UW :-) (BTW Syn poszedł w Jego ślady - będzie ichtiologiem :-))

Niektóre sztuki mają więcej pasów lub pasy sklejone, ale to pojedyncze egzemplarze - moim zdaniem to normalne, przecież to nie jest wydruk a żywe stworzenie :-)



Dla porównania mogę powiedzieć, że z 16 samców z Malawi Śląsk wybrałem 6 szt, które były rzeczywiście ładne (równe pasy, prawidłowa ilość, ładne płetwy), reszta pojechała do diskusa, żeby wybrać to co się chce trzeba kupić dużo więcej osobników - tyle.
Opublikowano

Vitek, ryby miały jakieś 4-5cm cm w momencie zakupu. Jak już wspomniałem z jakości jestem zadowolony. Co do doboru liczyłem się z tym że samców może być więcej, aczkolwiek mały zawód był ale i tak dobrze że tylko tyle mi się trafiło. Na dzień dzisiejszy mam i tak dwa samce bo jednego sprzedałem a drugiego same wyeliminowały.

Wysłane z mojego LG-H850 przy użyciu Tapatalka


Opublikowano

To powiem ci że jak na tak duże osobniki nie powinien się pomylić. Jak od niego brałem ryby, a brałem dużo zawsze rodzina z 10 zakupionych sztuk była 1+3  do 1+5. Myślę, że każdego pasjonata malawi taki zakup zadowoli. Czasami czuć niedosyt ale harem jest

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Potrzebuję porady... akwa 160x40x50. Filtracja to kubeł + gąbki w module z pompą AC2000 + druga pompa AC2000 jako cyrkulator. Ryby podrosły, trochę ich też przybyło, doszło trochę kamieni, korzeń i widzę, że filtracja nie daje rady. Zacząłbym od wymiany pompy w module na jakąś mocniejszą, bo nie wszystkie kupska są zamiatane do modułu? Jaka pompa sprawdziłaby się w takim akwa o dość sporej ilosci ryb i gęstej zabudowie?
    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.