Skocz do zawartości

Moje Malawi nr 2 - 120x40x50 - 240 litrów


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wątpię by luck nie umiał pomierzyć NO3 i raczej było sarkastycznie a nie wątpiąco że nie pamięta co mu wyszło kilka dni temu czy 0,5  ( nie ma takiego wyniku jest poniżej 0,5) i jest to clear płyn w fiolce a 5ppm to już wyrażnie żółty . Nie mam też pretensji do kolegów że polecali ten BactoActiv - bo im działał a kolega jest szczęściarzem i u niego nie działa.:(

Tych co polecają Bactoactiv proszę podajcie  jakie szczepy bakterii nitryfikacyjnych zawiera ten BactoActiv  ( czekam na link) - bo ja czytam że żadnych. Zawiera bakterie aktywujące nitryfikacyjne tak jak w Stability są bakterie probiotyczne czyli aktywujące  ale także na pewno są wymienione z nazwiska te nitryfikacyjne. Nitrisomonas, Nitrobacter, Nitrispira.

Sypanie karmy to kolejne dni zanim to zgnije i da amoniak - ten sam co masz w tej butelce WA.

Sypniesz więcej tłustego z mięchem  to czekanie powiedzmy miesiąc sypniesz mniej chudego to 2-3 tygodnie.

Weż szczyptę w dwa palce nie więcej i wsyp a potem czekaj aż zgnije za 7 dni - NH4 wtedy wzrośnie albo i nie.

 

 

 

 

Opublikowano
10 minut temu, luck83 napisał:

Ile tego pokarmu wsypać, aby odniosło to skutek .. ? 

Staram się być cierpliwy, gorzej  jednak z uzyskaniem jasności w temacie co do dalszego działania :)

W powyższych kilku postach zawarto trzy drogi działania: 
1. test na WA 
2. wpuszczenie stada jednego gatunku ryb docelowej obsady
3. kontynuacja dojrzewania na BactoActive + pożywka i okresowe pomiary parametrów

Każda z w/w porad niesie za sobą doświadczenie i pewną słuszność. 

I bądź tu mądry :)

idź na BactoActive + pożywka i okresowe pomiary parametrów  wody.BĘDZIE OK 

Opublikowano

Idz 4 drogą :D

wpuść za radą @poznerczęść obsady i wlej wtedy Kordon Amquel Plus jak ci pojawi się NH4 na 2 kolorze łącznie z  NO2 powyżej 0,2ppm.

Jest to droga wskazana przez producentów tych superhiper systemów co w jeden dzień robią akwarium gotowe na wpuszczenie ryb.

System jest sprawdzony w ratowaniu ryb gdy wpuszczono je do zupełnie surowego baniaka.

Opublikowano (edytowane)

Nic nie trzeba będzie ratować. 8szt. 3-4cm. ryb, to nie 30, żeby amoniak poszybował w górę. Ale tak jak pisze @egon44, jeśli zacząłeś taką metodą, to dokończ. Trwa to 2 tygodnie z pokarmem, rybką i pożywką w starterze, więc nie wierzę, że nadal to jest świeży baniak. Jeśli uznacie z egonem, że jest ok, to możesz wpuścić część obsady, a po tygodniu resztę.

Co do pomiarów, to moją uwagę zwróciło, że kolega raz pisze; pomiędzy 1 a 5, a przy kolejnym dniu; pomiędzy 1 a 0,5. Wydało mi się to dziwne, ale nie wiem jak wygląda skala, więc to tylko moje podejrzenia. No i ten skok na początku przez 2 dni. Dziwny.

 

1 godzinę temu, deccorativo napisał:

Tych co polecają Bactoactiv proszę podajcie  jakie szczepy bakterii nitryfikacyjnych zawiera ten BactoActiv  ( czekam na link) - bo ja czytam że żadnych. Zawiera bakterie aktywujące nitryfikacyjne tak jak w Stability są bakterie probiotyczne czyli aktywujące  ale także na pewno są wymienione z nazwiska te nitryfikacyjne. Nitrisomonas, Nitrobacter, Nitrispira.

Sam gdzieś już to napisałeś, że większość producentów nie podaje składu tych preparatów, więc nic dziwnego, że tu też nie ma. 

Gdzie napisali, że nie zawiera żadnych bakterii nitryfikacyjnych? Zawiera szczepy bakterii wspomagających redukcję amoniaku (czyli nitryfikacyjnych), oraz szczepy bakterii wspomagających rozwój bakterii nitryfikacyjnych, czyli pewnie tych probiotycznych (ale nie wyłącznie takich).

Edytowane przez pozner
Opublikowano

Ja także startowałem swój baniak na Bacto-Active i pokarm. W pewnym momencie parametry stanęły mi w miejscu i kicha. Dopiero jak dodałem niewielką ilość uryny, cykl ruszył z kopyta.

Wysłane z mojego LG-H850 przy użyciu Tapatalka


Opublikowano (edytowane)

Kolego Andrzeju @egon44
Kolego Henryku @deccorativo
Kolego Krzysztofie @pozner

Obserwowałem skrupulatnie parametry wody, mierząc je nad wyraz często, jak również z żywym zainteresowaniem śledziłem perypetie Kolegi @Kubeq.. , a które to perypetie w pewnych elementach "pokrywały/pokrywają" się z moimi (aspekt podejrzenia zatrzymania biologi). Co wiecej, jak wspominałem wcześniej, nie dochowałem staranności i nie pomierzyłem parametrów wody tuż po zalaniu baniaka, a przed dodaniem BactoActiv, więc pozbawiłem się tak na prawdę punktu odniesienia. 
Nie ukrywam, że mimo wszystko bałem się także postąpić wg jednej z propozycji (która w mojej ocenie była dobra) kolegi @poznertj, wpuścić część przykładowej obsady i obserwować + zastosować w miarę konieczności się w Kordon Amquel Plus (profilaktycznie i tak go zakupiłem przy okazji innych zakupów w Clarias). Pewnie nic by się nie stało, ale straciłem już raz całą obsadę i jakoś to mam cały czas w pamięci... 

Przeanalizowałem kilka scenariuszy działań i widząc stagnację parametrów w swoim baniaku postanowiłem wykonać, co następuje, tj. równo tydzień temu (23.05.) wlałem do baniaka 0,6 ml  oczyszczonej WA o stężeniu 24-28%  firmy Chempur (wartość z etykiety) oraz 7 ampułek Probidio Biodigest. Kilka dni później dolałem 17 ml bakterii BactoActiv jako wspomagacz.

Przebieg zmian parametrów obrazuje szczegółowa tabela załączona poniżej w formie grafiki jpg (jeśli z jakichś powodów jest nieczytelna bądź są błędy z jej wyświetlaniem proszę o sygnał, załączę ją jako plik).

pomiary.thumb.jpg.ed48f51fbf0ec09bf044931468061cee.jpg


Długo borykałem się z myślami, czy iść do końca na samym BactoActiv widząc że cykl niemal stoi (owszem, były subtelne ruchy parametrów, lecz jak pisaliśmy, ilość amoniaku przy jednej rybce nie wywoła widocznych skoków), ale przyznam, że dopiero przy zaobserwowaniu w dniu 28.05, i dalej w dniu 30.05. właściwego zachowania się parametrów wody, utwierdziłem się w przekonaniu że bakterie nitryfikacyjne działają i zapewne działały od początku tj. od startu na rybkę+bactoactiv+pokarm. Piszę to, ponieważ o ile rybka "testowa" przeżyła w moim baniaku, to nie miałem pewności czy bakterie nitryfikacyjne okażą/okazały się równie odporne na ten cały "syf" po Mamucie. Teraz ( w dniu 30.05) wiem, że biologia u mnie przeżyła .. 

Widząc zmiany parametrów wody z dnia 30.05. względem dnia 28.05. i w odniesieniu do dnia wlania WA tj. 23.05. dokończę cykl tą metodą. 
Mam pełną świadomość ile to już trwa, jednakże to nie wyścigi i poczekam tyle ile będzie trzeba, i skoro NH4 idzie w dół a NO2 rośnie, to - odpukać - mam nadzieję, że już pójdzie z górki.

Zastanawiam się jedynie, czy dolać jeszcze bakterii (mam na stanie 10 szt. ampułek probidio biodigest), czy też czekać i obserwować?
Podmiana części wody jest raczej nie potrzebna, tym bardziej że parametry "chodzą" prawidłowo na ten moment, jak sądzicie? 
 

Edytowane przez luck83
Opublikowano

Po pierwsze, nie potrzebnie wlałeś 7 ampułek Prodibio, wystarczyła jedna. Tak jak przypuszczałem,  miałeś już biologię przed wlaniem WA, ale przy tak małych ilościach amoniaku z jednej rybki i pokarmu nie było to wyraźnie widoczne. Teraz pozostaje czekać, aż amoniak i azotyny Ci zjadą, a azotany pójdą w górę. Później podmianka, żeby zmniejszyć poziom azotanów i ryby do akwarium.

44 minuty temu, luck83 napisał:

jak również z żywym zainteresowaniem śledziłem perypetie Kolegi @Kubeq.

Podobne perypetie ma teraz kolega gjello;).

Opublikowano

Prosisz o komentarz to proszę.;)

Twoje spotkanie z Malawi ma tragiczny przebieg i sam przyznasz tylko z twojej winy.

Nie dziwię się więc  że nabrałeś ostrożności i dystansu do swojej wiedzy i umiejętności - to gorzka lekcja pozostaje w pamięci na długo ,ale wyszło na dobre.

Dlaczego - bo moim zdaniem po tych wszystkich eksperymentach z rybką i BactoActiv wyszło na moje i dopiero metoda na WA pokazuje prawdziwy stan rzeczy.

A mówi że nie miałeś biologii i nadal jej nie masz a baniak jest bez biologii.

Masz typowe zachowanie startującego od zera baniaka w którym pierwsze objawy że coś z bakterii nitryfikacyjnych rusza są po 4-7 dniach od wlania WA i bakterii i pojawia się NO2 na poziomie 0,05 -0,1ppm a NH4 powolutku spada.

Ta metoda WA obnaża braki i mówi prawdę o stanie biologii.

Gdybyś miał biologię jak twierdzą niektórzy to dnia 24.05 odnotował byś to co masz dziś.

Jak do chodzącej biologii ( oczywiście bez rybek) wlejesz dawkę WA to po 6-12h masz już NO2 - 0,1-0,5 ppm.

Może to każdy kto ma dojrzały baniak oraz WA sam sprawdzić przy podmianie wody -  wrzucić do kubła z wodą z akwarium garść ceramiki  i byle pompkę 200-300l/h by kręciła wodą i wlać dawkę 0,4ppm WA  - mierzyć NO2 po 6-12-24-48h

To czy wlałeś na ten start jedną ampułkę czy  7 ampułek nie ma znaczenia biologicznego poza kosztami i czy wlejesz teraz następne też nie będzie miało większego wpływu . Raczej pozostaw te ampułki bo wcale nie ma pewności czy nie zatrzyma ci się tak jak Sławkowi na BactoActiv  i teraz giello na WA.

Zwracam też twoją  uwagę na zjawisko autosugestii ;) polega u nas na tym że widzimy tak troszkę bardziej pożądane wyniki wcześniej niż wyrażniej w przyszłości wyjdą w testach.

Wybacz ale w JBL NO3 sam nie potrafię zmierzyć czy jest 1 czy 2 ppm bo subtelną zmianę odcienia żółtego koloru widać dopiero między 1 a 5ppm.

ale możliwe że lepiej widzisz kolory jak kobiety.

Co robić teraz - nic czekać i mierzyć nie codziennie ale co 2-3 dni bo masz zupełnie nowy start baniaka od zera biologicznego.

 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, deccorativo napisał:

Prosisz o komentarz to proszę.;)

Dziękuję :)
 

11 godzin temu, deccorativo napisał:

Zwracam też twoją  uwagę na zjawisko autosugestii ;) polega u nas na tym że widzimy tak troszkę bardziej pożądane wyniki wcześniej niż wyrażniej w przyszłości wyjdą w testach.

Wybacz ale w JBL NO3 sam nie potrafię zmierzyć czy jest 1 czy 2 ppm bo subtelną zmianę odcienia żółtego koloru widać dopiero między 1 a 5ppm.

ale możliwe że lepiej widzisz kolory jak kobiety.

Zauważyłem ten syndrom także i u siebie, stąd do bieżących (dzisiejszych) pomiarów zatrudniłem małżonkę ;)
W istocie, wpisując "2" przy wyniku pomiaru NO3, nie jest możliwe trafienie z odczytem w punkt. Był to przedział pomiędzy 1 a 5, nieco ponad 1, stąd wpisałem 2. Równie dobrze mogłem wpisać 1-5. Tak czy inaczej, wiadomo o co chodzi.

 

11 godzin temu, deccorativo napisał:

Co robić teraz - nic czekać i mierzyć nie codziennie ale co 2-3 dni bo masz zupełnie nowy start baniaka od zera biologicznego.

 

Wdrożyłem ten kierunek działań z małym "ale", tj. pomiar kontrolny wykonałem dzisiaj, i tak: 

aktualizacja.thumb.jpg.9ae8fa22115c583b0793b31f21f52ef8.jpg

Wyniki odczytała małżonka, ja nic nie sugerowałem... ;)
Kolejny pomiar już "na spokojnie" wykonam w piątek, i zobaczę jak sprawa się ma. Mam nadzieję, że właściwa tendencja się utrzyma.

 

Edytowane przez luck83

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.