Skocz do zawartości

Parametry startowe, JBL Denitrol i co dalej...


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Maćku a dla mnie będzie OK jak wytłumaczysz sensownie gdzie ci zniknęło pomiędzy 12 .02 a 15.02  czyli w trzy dni te NO3 z 20 ppm na 5ppm..

Te azotany NO3 to zmora akwarystów i tak samo nie znika, wprost przeciwnie powinieneś mieć dziś 40 ppm.

Wtedy bym napisał - podmień 50% wody i wpuszczaj ryby a tak mam wątpliwości.

 

Opublikowano
39 minut temu, deccorativo napisał:

Maćku a dla mnie będzie OK jak wytłumaczysz sensownie gdzie ci zniknęło pomiędzy 12 .02 a 15.02  czyli w trzy dni te NO3 z 20 ppm na 5ppm..

Te azotany NO3 to zmora akwarystów i tak samo nie znika, wprost przeciwnie powinieneś mieć dziś 40 ppm.

Wtedy bym napisał - podmień 50% wody i wpuszczaj ryby a tak mam wątpliwości.

I co w związku z tym. Podbiłeś napięcie jak rasowy pisarz i zostawiłeś człowieka w niepewności. Widać, że cykl działa, bakterie pracują, a to że jest 5, a nie 40, to mógł być błąd odczytu, zanieczyszczenie próbki i wiele innych powodów. Spójrz na wyniki całościowo, a nie tylko na ten jeden parametr. Zanim wszystko się ustabilizuje, to i tak jeszcze dużo czasu upłynie. Masz wątpliwości, to je rozwiej, a nie wpędzaj człowieka w wątpliwości.

Opublikowano
51 minut temu, deccorativo napisał:

Maćku a dla mnie będzie OK jak wytłumaczysz sensownie gdzie ci zniknęło pomiędzy 12 .02 a 15.02  czyli w trzy dni te NO3 z 20 ppm na 5ppm..

Te azotany NO3 to zmora akwarystów i tak samo nie znika, wprost przeciwnie powinieneś mieć dziś 40 ppm.

Wtedy bym napisał - podmień 50% wody i wpuszczaj ryby a tak mam wątpliwości.

 

Henryk,

Moje obawy dotyczą właśnie poziomu NO3, gdyby utrzymywał się na stałym poziomie 20ppm lub wyższym, wtedy bez cienia wątpliwości możnaby zarybiać... 

Podejrzenie moje jednak pada na zastosowany przeze mnie w pierwszej fazie JBL Denitrol, który posiada m.in. właściwości usuwania azotanów. Dopiero po 2 dniach dolałem PB i cykl ruszył na dobre. Czy moje przypuszczenia są trafne? Czy zastosowany w pierwszej fazie Denitrol może mieć wpływ na spadek NO3 z poziomu 20ppm do 5ppm?

7 minut temu, pozner napisał:

Widać, że cykl działa, bakterie pracują, a to że jest 5, a nie 40, to mógł być błąd odczytu, zanieczyszczenie próbki i wiele innych powodów. Spójrz na wyniki całościowo, a nie tylko na ten jeden parametr. Zanim wszystko się ustabilizuje, to i tak jeszcze dużo czasu upłynie.

Cykl działa, bakterie pracują więc myślę, że obejdzie się bez restartu.

Opublikowano
3 minuty temu, pozner napisał:

Spójrz na wyniki całościowo, a nie tylko na ten jeden parametr. Zanim wszystko się ustabilizuje, to i tak jeszcze dużo czasu upłynie. Masz wątpliwości, to je rozwiej, a nie wpędzaj człowieka w wątpliwości.

Krzysztofie właśnie że mam wątpliwości i patrzę całościowo to czekam aż autor je rozwieje. Nie sugeruj błędnego odczytu albo zanieczyszczenia dwukrotnie !!!! próbki - to już lepiej napisz że plamy na słońcu są powodem zniknięcia NO3.

Kolega już tylko czeka na sygnał by ryby wpuścić dlatego powątpiewam i mam podstawy.  Ja mam podstawy do hamowania zapędów autora a ty nagle zrobiłeś się taki szybki i niecierpliwy a wiesz że to wada akwarysty

W prawidłowym przebiegu startu nigdy NO3 nie znika i jeszcze tak gwałtownie. Nawet gaj roślin by tego tak szybko nie spowodował.

3 minuty temu, maciekw napisał:

Henryk,

Moje obawy dotyczą właśnie poziomu NO3, gdyby utrzymywał się na stałym poziomie 20ppm lub wyższym, wtedy bez cienia wątpliwości możnaby zarybiać... 

Podejrzenie moje jednak pada na zastosowany przeze mnie w pierwszej fazie JBL Denitrol, który posiada m.in. właściwości usuwania azotanów.

A no właśnie rzecz w tym że tego nie wiemy. Takie zdanie że bakterie usuwają NH4 , NO2, NO3 to ma każda filoka bakterii każdego producenta.

Nie widzimy ( bo tego patrząc na baniak i te parametry nie widać) też czy cykl nitryfikacji pracuje bo wszystko wróciło niemal do parametrów startu łącznie z tym NO3 - a tak nie powinno być..

Czy cykl nitryfikacji zamknięty a baniak gotowy na zarybienie to się byś dowiedział jak byś :

wymienił teraz 90 % wody przez ustrojstwo i wlał tylko dawkę testową WA czyli tak na 0,2-0,4 ppm NH4 .

wtedy po 12h już NO2 powinno być wysokie a po 4 dniach NH4 , NO2 na pierwszych kolorach testu natomiast NO3 z 1ppm na 5- 10ppm .

Wtedy sam powiem zarybiaj.

Tak jak teraz to ryzyk-fizyk albo dojrzała albo będziemy ratowali ryby przy zbyt wysokim NO2 - wiesz czym - Kordonem Amquelem.

Twój wybór.

Opublikowano
Godzinę temu, deccorativo napisał:

Te azotany NO3 to zmora akwarystów i tak samo nie znika, wprost przeciwnie powinieneś mieć dziś 40 ppm.

Wytłumacz proszę jak wyliczyłeś, że z 0,6ppm NO2 ma się zrobić nagle +30ppm NO3.

Opublikowano
4 minuty temu, deccorativo napisał:

Ja mam podstawy do hamowania zapędów autora a ty nagle zrobiłeś się taki szybki i niecierpliwy a wiesz że to wada akwarysty

Nie jestem szybki, spójrz na daty. Kolega ma zalane akwarium prawie 4 tygodnie, wlał podwójnie bakterie, bo te JBL`a i PB to to samo (na marginesie, to nigdzie nie znalazłem, żeby Denitrol usuwał azotany), amoniak najpierw mu poszybował i spadł, azotyny mu poszybowały i spadły. Trudno, żeby nie spadło wszystko do zera, skoro nie ma pożywki. Wpuści ryby i cykl będzie dalej pracował. To nie pierwszy kolega, któremu na końcu cyklu zaczynają spadać azotany. Co za to odpowiada, nie wiem i Ty też nie wiesz. Poczeka dłużej, to wszystko się wizeruje, ale to nie znaczy, że biologia nie jest gotowa. Ja bym wpuszczał ryby. Najważniejsze, że bakterie przetwarzają amoniak i azotyny. 

Opublikowano

Krzysiu wszystko co napisałeś  - to sam też widzę łącznie z tym działaniem Denitrolu - też nie wiem czy usuwa NO3 czy je tylko maskuje dla testu, czy nic nie robi.  Dlatego w szablonie są tylko sprawdzone czyste bakterie bez pożywek i maskowaczy parametrów wody, które na pewno nie zniekształcają przebiegu startu biologii.  Pisał do mnie na pw od razu jak wlał ten Denitrol i mu to przewidziałem  - nie ma pewności a ma wątpliwości jak ja.

Ty ich nie masz i chwała ci .

Kolega zrobił po swojemu i teraz ma dylemat .

Uznać że biologia dojrzała mimo że NO3 zniknęło tłumacząc to działaniem Denitrolu czy też sprawdzić testową dawką i mieć pewność.

Opublikowano (edytowane)

Masz wątpliwości, czemu NO3 spadło? Ja ich nie mam, bo widzę co się stało z amoniakiem i azotynami. Może zadaj sobie też pytanie, czemu NO2 spadło?

Proponujesz restart. A co, jeśli znowu coś wzbudzi Twoje wątpliwości. Wszystko przeliczasz, wyliczasz, a to nie tylko matematyka i miejsca po przecinku. Zbyt wiele czynników może mieć na to wpływ. Sam przed chwilą na to zwróciłeś uwagę.

40 minut temu, deccorativo napisał:

to sam też widzę łącznie z tym działaniem Denitrolu - też nie wiem czy usuwa NO3 czy je tylko maskuje dla testu, czy nic nie robi. 

 Powtórzę, spójrz na to całościowo, nie tylko przez pryzmat tabelek, wykresów i wzorcowych danych.

Ja bym zarybiał, a co kolega zrobi, to już jego decyzja.

Edytowane przez pozner
Opublikowano
30 minut temu, pozner napisał:

Masz wątpliwości, czemu NO3 spadło? Ja ich nie mam,

Proponujesz restart.

No ja mam wątpliwości bo tak nie powinno być i koniec i nie zamierzam domniemywać.  Jak chcesz to zrób szablon startu na Denitrol - sprawdz ze 3x czy się to znikanie potwierdzi wtedy i ja uwierzę i zapamiętam start na Denitrol. Tyle jest biostarterów że na lata masz sprawdzania bo za chwilę ktoś nowy starter zastosuje.

Nie proponuję restartu tylko sprawdzenie stanu biologii którą ty widzisz a ja tych cholernych bakterii nitryfikacyjnych nie widzę - dla mnie są za małe żeby je zobaczyć dlatego proponuję sprawdzenie stanu biologii a nie restart.

Wiem że odpiszesz ale ja kończę te OT .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.