Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ja tylko je wymieniłem, nie zestawiłem. Ale dodam, że przy zestawieniu też by nie było dużego problemu. Chisumulae jest wszystkożerny z przewagą mięsa, a interruptus jest wszystkożerny z przewagą roślinnego. Da się to pogodzić.

Edytowane przez pozner
Opublikowano
Dnia 28.11.2016 o 22:20, Bezprym napisał:

Myślisz, starałem się upychać ryby o umiarkowanym terytorialiźmie gdzie się da.
No to Szwarcuś masz zagwozdkę bo rybki , które podałem ładne są.
Proponuję więc
Saulosi i Perlmutt
Saulosi i maingano
Perlmutt Maingano
Dialeptos Sprengerae

Wysłane z mojego LG-D722 przy użyciu Tapatalka
 

 

No dobra zdam się na Ciebie - tylko proszę konkretnie, które zestawienie Ty byś wybrał (według Ciebie najładniejsze) i ile sztuk (ile samców i samic z podanych gatunków). Tylko nie pisz, żebym wybrał sobie sam - pytam co Ty byś zrobił ?

Opublikowano

Ja u siebie w zbiorniku 100x40x50 mam Chindongo saulosi(dawniej Pseudotropheus) + Iodotropheus sprengerae...

No i taki układ tobie bym zaproponował ;) 

Opublikowano

Perlmutt i Maingano.

Perlmutt to perłowe samce z żółtymi płetwami a samice dodatkowo z czarnymi pasami pionowymi.

Maingano granatowo-czarne z błyszczącymi błękitnymi pasami poziomymi.

U mnie układ jest następujący: dwa samce perlmutta i 5 samic oraz 3 samce i 5 samic maingano. Sprawdza się taki układ znakomicie choć ryby już dorastają i trzeba będzie trochę zredukować obsadę alnie nie ze względu na konflikty ale ilość ryb.

Opublikowano

Trudny wybór,ogólnie to wybrałbym saulosi maingano perlmutt,bo te trzy gatunki ze sobą by ładnie kontrastowały uzupełniając się wzajemnie.Ograniczając się do dwóch to brałbym
Maingano Perlmutt
Saulosi. Maingano
Saulosi tylko pod warunkiem że dobry jakościowo z 5 paskami.

Wysłane z mojego LG-D722 przy użyciu Tapatalka


Opublikowano (edytowane)
33 minuty temu, Bezprym napisał:

Trudny wybór,ogólnie to wybrałbym saulosi maingano perlmutt,bo te trzy gatunki ze sobą by ładnie kontrastowały uzupełniając się wzajemnie.Ograniczając się do dwóch to brałbym
Maingano Perlmutt
Saulosi. Maingano
Saulosi tylko pod warunkiem że dobry jakościowo z 5 paskami.

Wysłane z mojego LG-D722 przy użyciu Tapatalka
 

 

 

Jak możesz to opisz jeszcze proporcje, ile samców i ile samic z jakiego gatunku byś włożył do takiego akwa. No i jeszcze pytanie , jakie ewentualnie rośliny - o ile w ogóle dawać ?

I jeszcze jedno nietypowe - czy do takiego akwa mogą być glonojady :o)  - dzieci mnie męczą niemiłosiernie.

 

Edytowane przez Szwarc
Opublikowano

Jeśli miałoby to być
Perlmutt Maingano to są to ryby o minimalnym terytorialiźmie więc próbowałbym wielosamcowo. Jakieś 15-16 sztuk wszystkich ryb. Pewnie będziesz i tak młodych po 10 12 sztuk kupował to zobaczysz co ci wyklaruje się. Maingano pewnie jeden samiec zostanie.

Wysłane z mojego LG-D722 przy użyciu Tapatalka


Opublikowano

No nic dziękuję - zaczynam poszukiwania rybek.  Chyba w piątek wybiorę się na giełdę do Wrocławia

A co z tymi roślinami i glonojadami :o) ??

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.