Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dzisiejsze akwarium wykonane dla kolegi z forum pyszczak6. Od razu uprzedzam że wiem że na zdjeciach znajdą się trzy rysy na froncie i z dwie z boku . 

Mam nadzieję że się nikt nie obrazi. 200x60x60 12mm. Front opti white. Niestety jest więcej niż tydzien po terminie . Boki optiwhite opraz poprzeczne wzm gratis . I to wszystko w cenie około 1300zł.

Jak tak można ludzi golić . Najgorsza firma nic dodać nic ująć. Teraz naważniejsze bez Natalki te akwaria by takie nie były. To ona jest najlepszym partnerem w produkcji akwarii. 

Moja szefowa ja tylko jestem pracownikiem :/ Czasem pozwala mi troche porządzić . 

Razem sami robimy akwaria od podstaw rozładunku szkła 15mm. Przy wymiarach 300x100x80.Ta dziewczyna dzwiga zemną szyby które ważą niekiedy ponad 100kg. Taka szyba 300x80cm musi być załądowana w pionie do szlifu na maszynę na wysokość 110cm . I wszystko to z tą biedną dziewczyną . 

Niektórzy się bardzo interesują o co tu chodzi . Kto rządzi ?  Ja nie noszę przy sobie nawet 5zł nie mam paracia na pieniądze dostaję jedzenie i spanie jestem zadowolony .

Jestem od 7 lat przeterminowanym narzeczonym . Nie mogę się przełamać .Jakoś się boję . 

 

Na koniec pozdrawiam Kaziokosa który nazywa nas oszustami . A my oszusci mu specjalnie na busie wklejaliśmy wzmocnienia poprzeczne żęby mógł wsadzić korzen . Mimo wszystko dziękuję za napiwek który zostawił ekstra. Liczę że nie jest spalony dożywotnio za termin . I kłopoty z pokrywą . 

 

Teraz bardzo poważnie obiecuję radykalną poprawę . Pozdrawiam, 

 

0259055b525202cdgen.jpg
93ab92184b988a56gen.jpg
40d529c94b624ef9gen.jpg
c7307e4898e55851gen.jpg
e3c537d7b64011bfgen.jpg

 

 

Edytowane przez przemek wieczorek
  • Dziękuję 2
Opublikowano

tez cie kocham niejestem złosliwcem miałem jeszcze kilka takich szkieł do zamuwienia ale sam wież jak to było z toba ja tez mam do czynienia z ludzimy i zufaj mi tak niepracuje jak ty mam nadzieje ze poprawa bedzie w dobrym kierunku moze kiedys zamówie u ciebie akwa a jest plan bardzo ambitny pozdrawiam

Opublikowano

Tak jak wspominalem pieniądze to nie wszystko .I jestem w stanie komuś coś zrobić za 50% ceny . Jeśli mam przekonanie że ten człowiek jest wporządku .A z kasą nie jest u tej osoby za ciekawie .Wszystkim w stanie nie jestem .Pieniądze firma musi zarabiać to normalne. 

Tytułu zmieniać nie będę . Jesli nikogo nie uraża niech taki zostanie. Tutaj w tym wątku będę wam prezentował różne ciekawe rzeczy ,procesy  związanie z materią powiązaną ściśle z akwarystyką . 

 

 

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.