Skocz do zawartości

Zamiana 240L na Optiwhite 480L-172×47×60h


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam serdecznie

Wreszcie nadszedł upragniony czas na zmianę zbiornika i jego lokalizacji.

Co prawda zmiana nie jest aż tak spektakularna pod względem wymiarów, jednakże zawsze to coś.

Obecnie od dwoch lat delektuje się widokiem pyszczaków w profilowanym Wromaku 240l. A już nie długo będzie przeprowadzka do akwarium o wymiarach:
Długość 170cm
Szerokość 45cm
Wysokość 50cm
Szkło Optiwhite dookoła z dnem z Float. Silikon bezbarwny.

Oczywiście chciało by się więcej, niestety ograniczeniem jest dostępne miejsce.

Akwarium będę zamawiał u p. Przemka Wieczorek. Póki co kontakt, doradztwo pierwsza klasa. Niestety termin wykonania 4-5 tygodni. Przynajmniej będzie czas na dobre planowanie całego przedsięwzięcia. A jest o czym myśleć i co robić.

Mam do wzmocnienia szafkę. I chcę rozpocząć budowę kaseciaka. W obecnym akwarium mam filtry: kubełek Fluval 306 i wewnętrzny również Fluval U4 które spisują się na medal, brak problemów z biologia. Za cyrkulację odpowiada JVP 101. Blok z Purigenem na pompce Hydor działa od roku.

Nie sądzę abym mógł wykorzystać coś jeszcze z powyzszego oprócz grzałki i bloku w nowym zbiorniku dlatego skłaniam się w stronę kaseciaka z jakąś sensowną pompą. Będę prosił o pomoc w jego budowie bo powiem szczerze po lekturze 123 stron wątku o kaseciakach nadal nic nie wiem.

Moja lepsza połówka (tak przynajmniej inni mówią) dała warunek że akwa ma mieć pokrywę z lakierowanej płyty mdf na wysoki połysk tak jak komoda na której będzie stało akwarium. Przymierzam się powoli do budowy takiej pokrywy. Do oświetlenia wykorzystam moduły Led Samsung 5630 i tasmę Led niebieską z odrobiną czerwonej, wraz z sterownikiem, które mam w obecnym akwarium.

Tłem będzie czarna folia. W środku serpentynit z piaskiem koralowym.

Zbiegiem wydarzeń będę dodawał Photo i dzielił się wrażeniami.

Mam nadzieję że nie zanudziłem aż tak bardzo.

Pozdrawiam wszystkich czytających.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
2 godziny temu, eazeo83 napisał:

Obecnie od dwoch lat delektuje się widokiem pyszczaków w profilowanym Wromaku 240l. A już nie długo będzie przeprowadzka do akwarium o wymiarach:
Długość 170cm
Szerokość 45cm
Wysokość 50cm
Szkło Optiwhite dookoła z dnem z Float. Silikon bezbarwny.

Cześć ,
O ile nie jest za późno na takie przemyślenia to rozważ powiększenie głębi te 45cm
będzie za tobą chodzić dopiero jak ustawisz zaaranżujesz zbiornik .
Z czasem zamarzy Ci się jakieś tło 3D czy coś w tym stylu i będziesz sobie „pluł w brodę” .
Sam mam zbiornik niemal wew 225x80x80h i obecnie bym wolał "zdjąć tą dyche" z wysokości 
i dołożyć ją do głębi a najlepiej bym widział 240x100x70h :-)
Nawet toje widzę jako 170x50x45h  (bez ingerencji w koszty).
Sam zobaczysz niebawem nie będzie to tylko moje zdanie .




 

Opublikowano

Moim zdaniem bezwzględne minimum wysokości to 50cm. Mój baniak ma tyle i cały czas żałuję, że nie więcej. 45cm. szerokości to też malizna. Spróbuj przeforsować chociaż 55cm. Czym więcej, tym lepiej. Rafcio napisał o tle strukturalnym. Możesz w przyszłości żałować. 

Opublikowano

Pamiętam tą białą szafkę 170 x40 cm z szybami więc rozumiem dlaczego tylko te 45 cm w baniaku i biała pokrywa na glanc.

Odsuń szafkę o 10 cm od ściany i spytaj żony czy tak może być i tak plecy szafki masz do wzmocnienia a blat w tym białym lakierze i tak trzeba nowy większy dać, a szafkę w środku wzmocnić.

Natomiast co do wysokości baniaka to i tak trzeba będzie przewiesić wyżej albo w inne miejsce te piękne lustro więc tu absolutnie nie 50 cm w górę tylko idz od razu w 60 cm. - proporcje 170/60  ładniej się komponują - mniej jamnikowate od przodu jest.

Kaseciak turbo w lewym rogu przy tym pionie kominowym .

Nie bardzo też rozumiem po co OW dookoła  czyli 4 x OW jak tylko przód i prawy bok widać - 2 szyby OW a 4 szyby OW  to na prawdę duża róznica w koszcie  więc pytam po co?

Nie wiem z jakiej grubości szkła taki baniak h50 się klei ale jako laik myślę że 8mm + wzmocnienia wzdłużne i jedna spinka , przy tak cienkiej szybie nie zobaczysz efektu ze szkła OW  chyba że będzie h60 cm wtedy szkło 10 -12mm. to wtedy warto.

Tak na marginesie ;)

Pompę fajną do kaseciaków na próbę kupiłem  w Chinach przyjdzie za 3 tygodnie to sprawdzimy i wtedy polecę albo odradzę zakup

SOBO  WP 350S

3000l/h ( podobno);)  40W podobno 

kultura pracy  i trwałość nie znana.

ale łącznie z kosztem przesyłki tylko 97 zł i to jest już pewne

https://pl.aliexpress.com/item/SOBO-WP-350S-220V-40W-3000L-H-Water-Pump-For-Aquarium-Fish-Tank-Variable-Speed-To/32702012486.html?spm=2114.13010608.0.50.BN2ypT

może być ciekawa alternatywa dla DCT4000 - za 300 zł

 

 

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Koledzy, tak jak wspomniałem marzy się mi większe tylko problem jest taki że szafka ma 40cm, dodatkowo już muszę ją wysunąć trochę aby zglebić zbiornik do 45cm czego konsekwencją jest zwężenie przejścia. Tak jak Henryk wspomniał, wzmocnienie szafki konsultowałem już w innym poście.

1.png

Wysokość, nie ma problemu zmienię na 60cm, myślałem tylko że to i tak bez znaczenia dla pyszczaków.

Ale mam zagwostkę teraz. Wasze argumenty jak najbardziej są właściwe.

Godzinę temu, deccorativo napisał:

Nie bardzo też rozumiem po co OW dookoła  czyli 4 x OW jak tylko przód i prawy bok widać - 2 szyby OW a 4 szyby OW  to na prawdę duża róznica w koszcie  więc pytam po co?

Nie wiem z jakiej grubości szkła taki baniak h50 się klei ale jako laik myślę że 8mm + wzmocnienia wzdłużne i jedna spinka , przy tak cienkiej szybie nie zobaczysz efektu ze szkła OW  chyba że będzie h60 cm wtedy szkło 10 -12mm. to wtedy warto.

Tak na marginesie ;)

Kierowałem się tym, że gdyby czasem szkiełko się porysowało to ratunek w tym że można odwrócić. Szkło będzie z 10mm szyby.

Godzinę temu, deccorativo napisał:

Pompę fajną do kaseciaków na próbę kupiłem  w Chinach przyjdzie za 3 tygodnie to sprawdzimy i wtedy polecę albo odradzę zakup

SOBO  WP 350S

3000l/h ( podobno);)  40W podobno 

kultura pracy  i trwałość nie znana.

ale łącznie z kosztem przesyłki tylko 97 zł i to jest już pewne

https://pl.aliexpress.com/item/SOBO-WP-350S-220V-40W-3000L-H-Water-Pump-For-Aquarium-Fish-Tank-Variable-Speed-To/32702012486.html?spm=2114.13010608.0.50.BN2ypT

może być ciekawa alternatywa dla DCT4000 - za 300 zł

O super, będę więc czekał na recenzję. Cenowo jest faktycznie duża różnica.

Jeśli chodzi natomiast o kaseciak to o tej lokalizacji właśnie myślałem. Pewno będę zamęczał prośbami o analizę projektów kaseciaka.

 

Opublikowano

Rozumiem że moja kolejna wypowiedź jest „nieco na siłę” foto wyjaśni ,to ścianka działowa ?
O ile masz „smykałkę” z dziedziny budowlanej . :-)

 

1.png.e52078bfa55b2c2719838a945743588b.png

Opublikowano
1 minutę temu, Rafcio napisał:

Rozumiem że moja kolejna wypowiedź jest „nieco na siłę” foto wyjaśni ,to ścianka działowa ?
O ile masz „smykałkę” z dziedziny budowlanej . :-)

Hehe z tą budowlanką kolego to nie jest tak żle. Niestety to ściana nośna. Jest z Ytonga i to sprawia że kusiło mnie wycięcie w niej 10cm i w sunięcie tam zbiornika, ale podtrzymuje ona kawał stropu, więc mam obawy.

Opublikowano (edytowane)

Ja tylko dodam od siebie, że pomysł wykonania pokrywy z lakierowanego MDF nie jest dobry;( Wystarczy niewielkie uszkodzenie lakieru i niezabezpieczony MDF bardzo szybko "puchnie" od wilgoci i nie wygląda to dobrze. Radzę spienione PCV lub aluminium (z tym, że "amelenium" ciężko pomalować :P:P)

Edytowane przez timi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.