Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Alez nie chodzi o to aby przekonywac, ze bocja pasuje do Malawi. Do mnie tez to nie trafia, ja jednak patrze na ten problem z estetycznego punktu widzenia. Sam masz 8 gatunkow w 720 litrach gdzie podloze to 200x60. Kryjowek nie wiele, do warunkow naturalnych daleko.... moze nawet mialbym prawo napisac katorznicze warunki ??


Odnośnie 8 gatunków tak było pół roku temu, jak znajdziesz pierwsze moje posty to i znajdziesz i dyskusje na ten temat, oczywiście jako świeżynka posłuchałem się sprzedawcy i kupiłem 8 gatunków po 7 szt, niestety w miarę obecności tutaj, w miarę obserwacji swojego zbiornika pozmieniałem i wystrój i obsadę, obecnie pływa sama mbuna i jest tylko 5 gatunków po 6 do 7 szt, sam to zrozumiałem gdy pysie troszke podrosły i nie każdemu mogłem zagwarantować rewir, w chwili obecnej mogę obserwwać ciekawsze zachowania ryb, pożegnałem się z dworcem kolejowym a to przekonało mnie tylko do tego ze w moim akwarium nie ma miejsca ani na Bocje ani na welony a tym bardziej na krokodyla nilowego :).

Co do wody wydaję majątek na sól JBL, niestety przy moich parametrach wody z kranu musiałem posiłkować się filtrem RO co do parametrów w sole mineralne i makroelementyufam firmie ja pilnuje tylko podstawowych parametrów.

Widzę że dyskusja na temat tego co hodować z pyszczakami przeszła na słowne utarczki między nami więc pragnę to zakończyć stwierdzeniem że ja nie będę zastanawiał się co można jeszcze włożyc do akwarium a większość i tak zrobi jak zechce.

Opublikowano

Generalnie, piszecie np o tym, ze hodowcy trzymaja ryby z Azji, Ameryki czy Afryki w takiej samej wodzie, ze ryby aklimatyzuja sie, przyzwyczajają itp itd. Ok, VDR sporo w tym racji.

Rozumiem tez do czego zmierza VDR... Widze tez jak hodowcy/sprzedawcy w jednym akwa trzymaja wszystkie gatunki mbuny,non-mbuny,muszlowców,szczelinowcow, ale czy to znaczy ,ze mozna je laczyc w jednym akwa, bo generalnie juz sie do siebei przyzwyczaily?



Wpuszczajac kilka gatunkow pyszczakow dokladnie moze byc tak samo, takie polaczenie raz sie moze udac, raz nie


Wlasnie, moze byc tak ,ze relacje Bocja/Demasoni, beda lepsze niz np demasoni/red-red...Widzialem akwa 300L z jednym ,dwoma gatunkami, gdzie samice byly pociete, jakies ryby bez pletw, mimo ze w sumie warunki optymalne.. MAlawi, pielegnice z Malawi, piasek wapienie, pH 8+ itp itd a jednak oko przecietnego obserwatora nie bedzie zachwycone widokiem kilku szaro-zoltych poobijanych ryb, chowających sie wsrod obrosnietych obrzydliwym glonem skal..


Inaczej ma sie sprawa w akwa bocja+pyszczaki+ najlepiej jakies inne duze kolorowe ryby.

Bog mi swiadkiem, w Gdyni, w jednym z zoologicznych sklepow od lat sto akwa narozne max 150l.

W srodku wielkie wypasione Crabro, saulosi, Hongi, Redy, jakies Aulony, Zbrojniki niebieskie, sumy, opaczki, brzanki rekinie, Yellow, Acei i jeszcze sporo innych pysiow wszytskie w ukaldach 1, czasem 1+1.. Nie wspominajac juz o korzeniach, ubotach, czy sztucznych koralowcach. Brak tam kamieni, piasku..

Dla mnie zal, dla 99% odwiedzajacych super wypas akwa. Ryby duze kolorowe, nieplochliwe, zdrowe, zero uszkodzen poszarpan, az chce sie na nie patrzec...


Do czego zmierzam w skelpowym akwa sie udalo, bo nie widziałem zeby cos kogos goniło, walki, jakies rewiry i inne..

Bocja to stadna ryba ktora lubi zarosniete akwa, spokojna, delikatna, wiec nei widze sensu trzymania jej w akwa Malawi, dla checi trzymania..

jak np w SA otoskow tylko po to, zeby czyscily glony (wiekszoc ludzi uwaza ,ze tak owych nawet dokarmiac nie trzeba), Azji "glonojadow"...


Mimo, ze aklimatyzacja, ze czuja sie dobrze itp..

To z jakis powodow, Bocja plywa w zarosnietych slodkich wodach Azji, pysie w afrykanskich pustynnych wodach np Malawi, Kakadu w "czarnych wodach" Amazonki...

Pewnei ,ze da sie laczyc bocje z pysiami, ale po co? Bo do siebei pasuja? Nie bocje do Malawi nie pasuja i pasowac nei beda :wink: Pomijajac parametry, to sam temperament. U jednego kolegi sie udalo u innego moze byc masakra..




Sam masz 8 gatunkow w 720 litrach gdzie podloze to 200x60. Kryjowek nie wiele, do warunkow naturalnych daleko.... moze nawet mialbym prawo napisac katorznicze warunki ??


Mozna smialo, kazdy kto trzyma jakie zwierze w domu(ktos juz w tym topicu o tym pisal) jest swojego rodzaju egoista... Sam trzymam duza papuge w mieszkaniu, gdzie nie polata sobei tak jak na wolnosci, zolwie, ktore rocznie zjadaja srednio 1000 gatunkow roslin u mnie dostaja moze z 10.. ryby w za malych akwa i psa ktory z pewnoscia pobiegal by ssobei wiecej i czesciej.

Mimo, wszytsko staram sie,dac im optymalne- mieszkaniowe warunki, kupujac dobre pokarmy zapewniajac rozrywke, niejako rekompensując im wyrzadzone krzywdy..


Duzo za duzo napisalem, pewnie w kilku miejscach OT, ale staralem sie jak najdokładniej przepisac moje mysli :lol:

Opublikowano

Do Bocji jeszcze trochę. Mój kolega trzyma je razem z Tropheusami. Początkowo wpuścił je bo chciał się pozbyć plagi ślimaków – udało się w 100% (praktyczna ich zaleta). Potem je polubił, zauważył też, że się zaaklimatyzowały, więc już zostaną. Dodam jeszcze, że jest to „łebski” facet i daleko mu do sadysty zwierzęcego.

Dodam, że sam nie mam zamiaru robić podobnych eksperymentów, choć to toleruję u innych (pod warunkiem, że nie odbywa się to w szklanej kuli itp.). Jeżeli świderki występują w Malawi to hmm… może ja też… :D

Opublikowano

Bez sensu... zdaje sie, ze dyskusja nie jest o gadzecie, ktorego akwarium nazwac nie mozna ???




Po wtóre ile razy na allegro widzieliśmy piękne zestawy gdzie ryby nie mogły sie nawet odwrócić ?

zreszta zawsze jak sie wejdzie na allegro to sie znajdzie jakis kwiatek np.:

http://www.allegro.pl/item274872716_zes ... alawi.html



Gdybym chcial zmieniac kierunek dyskusji to bym przytoczyl sprawe z okolic Radomia, gdzie malzenstwo zabijalo psy i przerabialo je na smalec, ktorym handlowali... Tylko czy to ma jakikolwiek zwiazek z dyskusja ?


I nie chodzi o utarczki slowne... Napisalem w pierwszym poscie, ze to prowokacja, aby pokazac, ze majac nawet i 1000litrowy baniak daleko jest mu do natury. Nasze akwaria czy to biotopowe czy to mieszane, ogolne, towarzyskie czy jak je sobie ktos nazwie to twory sztuczne... Wiedza jest dzis o wiele wieksza niz to bylo w latach np. siedemdziesiatych wiec tez i my mozemy stworzyc najoptymalniejsze warunki dla hodowanych gatunkow, ale nie sa to wciaz warunki naturalne. I o tym nie nalezy zapominac. Zaczeto porownywac rybe do czlowieka -- co IMHO jest mimo wszystko marnym porownaniem ;) Pies, kot to tez marne porownania. My jestesmy ssakami. Nawet w oczach psa mozna zauwazyc smutek, a szczerze mowiac w oczach ryby ktos kiedys widzial ??? I nie mowie tu o oznakach stresu, choroby, pobicia etc. Zreszta nawet biorac psa, kto czytal troche o behawioryzmie zapewne zdaje sobie sprawe, ze przenoszenie naszych ludzkich odruchow i proba pojmowania psiego swiata na nasz ludzki sposob jest czesto bledna. Czy przenoszenie rybiego swiata do ludzkiego tez przypadkiem nie jest bledne ??



Imak napisal jedno bardzo madre zdanie (w sumie nie tylko on o tym pisal, ale cytuje jego bo to on zaczal dyskusje):


Ale może macie rację, należy dążyć w swoich zbiornikach do takiego doboru obsady i wystroju ,aby był on odzwierciedleniem naturalnego środowiska ryb, gdzie powinno być naszym podopiecznym najlepiej.



bo tylko to moze nam dac gwarancje, ze faktycznie naszym podopiecznym moze byc dobrze w tak stworzonych warunkach. Nalezy rowniez wziasc pod uwage, ze nie wszyscy w rownym stopniu te warunki potrafia stworzyc oraz ze akwarystyka to nie taka latwa dziedzina i do pewnych spraw dojrzewa sie z czasem.


To moze pozwoli uniknac cymbalow -- bo nie prowadzimy forum muzycznego ;)


Ot i tyle na zakonczenie ... chyba...

Opublikowano

Pierwszy raz dotknęło cie jakieś stwierdzenie ?

np. cymbał ?

nie było ono skierowane do nikogo konkretnego a wzburzyłeś się jak by dotknęło Ciebie.

Jezeli natomiast chodzi Ci o sam wyraz to dziś padł już Kretyn a w całym forum znajdziesz wiele innych niezbyt pochlebnych określeń.

W sumie to już nie rozumiem o co Ci chodzi i jakie masz zdanie bo raz opowiadasz się za mieszaniem biotopów i zrozumieniem do trzymania mydła i powidła a raz o utrzymaniu jak najbliższych warunków w akwarium do tych w naturze.

Opublikowano

Kurcze.. ale macie dziwne podejście czasami... To ja dołożę swoję 3 groszę.


- Skoro macie jakiekolwiek zwięrzęta i co byście nie zrobili to zawsze będzie niewola. I rozpisywanie się tutaj uważam za bezsensowne.

- Dlaczego używacie tak skrajnych porównań? Himalaje? Kurcze... uśredniajcie to jakoś bo przy takich skrajnych przypadkach wogole traci to sens.

- I teraz zdanie za które strace głowę.... PRZECIEŻ TO SĄ TYLKO RYBY!!! Z całym szacunkiem dla nich, wszyscy je uwielbiamy i sobie od dzioba odkładamy, żeby im zapewnić lepsze warunki... ALE TO SĄ RYBY;) Więc porównanie do ludzi jest delikatnie mówiąc nie na miejscu.


Nawiązując do dobermana.. to też kwestia sporna. Jeżeli właściciel zabiera go na wielogodzinne spacery, daje mu sie wy

sliczne są akwaria stricto biotopowe. Ale nie zgodzę się, ze rujnujemy rybą życie i "jesteśmy ćwokami" bo dodamy jakąś roślinkę czy NURKA ;D To już jest kwestia gustu czy kokos nam się podoba czy nie... A rybą to titawka ;D


Mam akwa ogólne i sporo sie na nim uczę. Akurat bocje to są moje ulubione ryby. Poprostu są strasznie wesołe, ganiają się, łobuzują.. są świetne. I chętnie zaaodoptuje je do zbiornika z malawii jak mi sie wreszcie uda takowe postawić.


Dlatego Panowie drodzy... Biotop to jedno, zadbane zbiorniki z drobnymi odstępstwami to drugie, a kiczowate paletko pyszczako krewetko czarne wody to zupełnie inna bajka.

Opublikowano
Pierwszy raz dotknęło cie jakieś stwierdzenie ?

np. cymbał ?

nie było ono skierowane do nikogo konkretnego a wzburzyłeś się jak by dotknęło Ciebie.



Smiem twierdzic, ze to Ty jestes poruszony i wzburzony... o czym dobitnie swiadczy Twoj ostatni post. Spokojnosci... po co sie tak gotowac ? :) Ja jestem spokojny, Ty mnie chyba jeszcze wzburzonego nie widziales ;k




W sumie to już nie rozumiem o co Ci chodzi i jakie masz zdanie bo raz opowiadasz się za mieszaniem biotopów i zrozumieniem do trzymania mydła i powidła a raz o utrzymaniu jak najbliższych warunków w akwarium do tych w naturze.



Kiedys zrozumiesz, jak pisalem -- do pewnych spraw sie dojrzewa ;)


Pozdrowionka :)


P.s Przeczytaj ze zrozumieniem kazdy moj post -- pewnie w kazdym znajdziesz stanowcze odciecie sie od mieszania biotopow...ale trzeba czytac dokladnie a nie wyrywkowo -- tak wiec nie imputuj mi tu prosze tez, ktorych nie wypowiedzialem.

Opublikowano

Bardzo się cieszę, iż ten mój z pozoru niewinny temat, podjęło tyle osób.

Wiele z postów było bardzo zabawne a kilka zwaliło mnie z nóg, mam ochotę usciskać Misyo, który napisał

Mam akwa ogólne i sporo sie na nim uczę. Akurat bocje to są moje ulubione ryby. Poprostu są strasznie wesołe, ganiają się, łobuzują.. są świetne. I chętnie zaaodoptuje je do zbiornika z malawii jak mi sie wreszcie uda takowe postawić.


Dlatego Panowie drodzy... Biotop to jedno, zadbane zbiorniki z drobnymi odstępstwami to drugie, a kiczowate paletko pyszczako krewetko czarne wody to zupełnie inna bajka.




Popieram te słowa w 100%. A tym którzy nie mieli nigdy bocji i mają odwagę spróbować - gwarantuję naprawdę ciekawe spostrzeżenia.

Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich , a na koniec dodam, aby uspokoić ortodoksyjnych malawistów iż od dziś moje akwa nazwę "ogólne" lub jak kto woli gościnne.

Opublikowano

Powstrzymujac się przez pewien czas jednak napiszę to:

Jest to forum Malawi a nie Akwarystyki ogólnej, więc jezeli chcesz zrozumienia bądź "malawistą" nie mam nic do zadbanych akwarii ogólnych, ale mam przeciw występowaniu na takim forum "innych akwarystów", w końcu to forum malawi i osoby które tu zagladaja w większości chcą poczytać o możliwościach jakie im może dać ten biotop, a tu Bocje są ok" -pewno że ok ale to nie to forum.

Jako przykład podam pewne forum miłośników jednej marki samochodów a tu gościu wypala ze oprócz tego ma Merca SLK w ciagu dnia pojawiło sie 16 postów po którym zmyto gościa do szamba, i nie dlatego ze merc jest gorszy od ich fiacików tyko że to było forum dla nich a nie miłośników merca.

Mam nadzieję że dobrze zrozumiałeś ten mój post i nie odbierzesz tego jako chęc wykluczenia Ciebie z naszej społeczności.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.