Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Mnie chodziło o twoją propozycję trzech gatunków,dlatego zaproponowałem układy 1+3/4...


Jeśli chodzi o obsadę dwu gatunkową to zbiornika kolegi to jak najbardziej jestem za układem 5/6 samic...



Ale Bezprym nie zaproponował trzech gatunków Andrzeju ;) napisał "Labidochromis caeruleus lub joanjohnsonae" ;)

Opublikowano
Ale Bezprym nie zaproponował trzech gatunków Andrzeju ;) napisał "Labidochromis caeruleus lub joanjohnsonae" ;)

O faktycznie!!!

Zwracam honor koledze,jestem po nocnej zmianie,więc wybaczcie ;)...


Dzięki Mateuszu za czujność :D...

Opublikowano

Dzięki za odpowiedz!!!takie ryby też mi się podobają

1.labidochromis hongi red top

2.pseudotropheus interruptus chizumulu

max 12-14 szt.

będę myślał i zagłebiał wiedzę

dzięki za odzew

Opublikowano

Na tą chwilę odsprzedałem Tanganikę a planuje zarybić akwa

1. Pseudotrofeus interruptus chizumulu WF 2+2...w następnej dostawie 2 samice (4-5) tyg

2. Labidochromis hongi super red 5 szt 5-6 cm F1

3. Metriaclima msobo magunga 2+1 F1

Hongi docelowo 1+2, chizumulu może się uda z dwoma samcami

wszystkie ryby są dostępne w Tanganika Konin u Kingi I Seby!

POZDRAWIAM SERDECZNIE BOLEK1PL

Opublikowano

Nie łączyłbym interruptus z Msobo samiczki zbyt podobne kolorystycznie. Po za tym powinieneś zwiększyć liczbę samic bo samce je zamęczą i docelowo ogranicz się do 1 samca z każdego gatunku, bądź co bądź to ryby dość agresywne a w szczególności samiczki Msobo.


Wysłane z mojego LG-D722 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

A ja dorzucę od siebie, że przy samcu Hongi dwie samice długo się nie utrzymają. Hongi jest dosyć agresywny wewnątrz gatunkowo i samice będą często ganiane, zresztą reszta ryb też. Mając u siebie Hongi to czuł tylko respekt przed Msobo. Potwierdzam słowa Bezprym, że samice podobne do siebie i dopóki nie dorosną może dojść do krzyżowania ryb podczas tarła ze względu na podobieństwo kolorystyczne. Mając młode nie jesteś w stanie określić płci u Msobo ze względu, że start w życie wchodzą z koloru żółtego tak samce jak i samice.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Witam!!!Zdecydowałem się na Pseudotrofeus int.chizumulu 2+3(10-11cm) F0 i Labidochromis hongi 5 szt podrostki 5-7 cm

Karma:Spirulina OSI,JBL malawi novo,dainichi veggie Fx ,mrożonki cyklop i artemia

OSI Maintenance

Oświetlenie 1x30W Power-glo

Filtracja:Tetra tec 1200 (Grys koralowy,ceramika),Atman 202

Grzałka Eheim jager 150W

Wystrój piaskowiec w niedalekiej przyszłosco posadze anubiasa nana

co do posiłku ewentualnie dołożyć?

Opublikowano

P.interruptus - śliczna rybka (zdjęcie w mojej galerii KM i w galerii FB - adres w stopce).

W handlu pojawiły się granatowo-czarne samce bez jakichkolwiek jasnych naleciałości - bajka!!!

Decydując się na zakup tej ryby wiedz, że samce bywają bardzo brutalne wobec samic i dlatego samic warto mieć trochę więcej niż trzy.

Ryby (WF) zostały sprowadzone z Aqua-Treff przez wspomnianego przez Ciebie Sebastiana.

Opublikowano

P.interruptus są odlotowe ,samiec alfa jest grantowo(aż czarny)z jasnymi wstawkami,samce są minimalnie mniejsze od samic,ale rozmiar i zachowanie ...kozackie!!!ale hongi też przepięknie wybarwione...u Seby tylko zdrowe ryby,kolor odlotowy!!!Chizumulu są z aqua-Treff

to może dołożyć 2 szt samic chizumulu?

wtedy będzie 2+5

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
    • Wg mnie te naturalne zachowania ryb to trochę mit. Akwarium 300 czy 1300l ma się nijak do warunków w naturze. W naturze ryba ma w każdej chwili możliwość uciec po przegranym pojedynku, w akwarium takiej możliwości nie ma i to czy akwarium ma długość 100cm czy 200cm nie robi wielkiej różnicy.
    • Jeśli jedynym celem ma być przeżywalność ryb, to sposób jest dobry. Jednak to jest pójście na łatwiznę i trudno w takich okolicznościach obserwować naturalne zachowania ryb. Myślę, że największy problem występuje w mniejszych akwariach. W nich ludzie zmuszeni są radzić sobie w ten sposób. W dużych akwariach, gdzie ryby mają większe przestrzenie do dyspozycji, łatwiej jest utrzymać obsadę. Nie ma potrzeby przerybiania akwarium. Ale i w tych mniejszych można zarządzić tak przestrzenią, żeby nie musieć posuwać się do takiego rozwiązania.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.