Skocz do zawartości

mleczna woda?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mam 200L 6yellowów 6maingano, filtr zewnętrzny JBL250, wewnętrzny Aqua szut 750 oraz małą kaskadę jako skimmer. Parametry wodne to:


pH 8

GH 17

KH 8

NO2 0

NO3 25


jak widać wszystko ok tylko mam pytanie co ile podmieniać wodę w akwa? można co 2 tygodnie? baniak ma już ponad miesiąc rozwijają się pięknie okrzemki i teraz pytanie.... a mianowicie zaczęła mi się robić woda jakby z mleka, wcześniej było to mocniejsze teraz już mniej. I czy mam podmieniać wodę czy dopiero podmienić jak zrobi się klarowna czy może jeszcze co innego zrobić? Jak na razie mam przez 2 dni wyłączone światło bo czytałem na forum, że to pomaga. Karmie ryby małymi porcjami więc nie ma tutaj mowy o przekarmieniu, myślę że to pierwotniaki ale to trzeba odczekać chyba a później wszystko wróci do normy i woda będzie klarowna?

Opublikowano

Sam sobie odpowiedziałeś juz na pytanie więc mój komentarz jest tu chyba zbędny. Tak jak mówisz to tylko kolejny etap dojżewania baniaka, po kilku dniach wszystko wróci do normy.

Opublikowano
myślę że to pierwotniaki

"Pierwotniaki potrafią zużyć na swoje potrzeby cały tlen znajdujący się w wodzie co w efekcie prowadzi do padania ryb. To oczywiście skrajny przypadek" gdzies juz o tym pisałem, przy zakwicie pierwotniaków proponuje zwiększyć napowietrzanie.

Opublikowano

ja napowietrzam poprzez ruch tafli wody który jest dość spory. Ale czy to są pierwotniaki? moim zdaniem to zabielenie wody ustępuje, dzisiaj podmieniłem 10% wody i jest ok ale jeszcze trochę widać. Czy podmiankę wody mogę robić co 2 tygodnie? po tygodniu parametry mi się w ogóle nie zmieniają.


Pozdrawiam

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Mam problem zrobiła mi sie mleczna woda parametry w normie podmiana wody raczej nie pomaga musiałbym wymienić całął wode podmiana około 20 litrów dziennie przez trzy dni nie pomaga natlenianie nie pomaga nawet wyciągnełem skały bo myslałem ze to one zabielają wodę ale nie akwa ma juz jakieś 6 miesiecy woda nagle mi sie zaczeła robić biała baniak ma 240 l niewiem co zrobić pomocy a apropo jak sie zmniejsza NO3 pomocy niechciałbym stracić moich rybek mam różne gatunki pysi

Opublikowano

lampa UV, jak nie masz to włącz brzęczyk na full i czekaj, podmiana z reguły pogarsza sprawe (no chyba że jednocześnie masz parametry kiepskie)

Opublikowano

Wg. mnie lampa UV nie jest dobrym rozwiązaniem. Działa na skutki a nie przyczyne. Myślę że ograniczenie światła i silne napowietrzanie sprawe załątwi.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

To znowu ja a wiedz postanowiłem pysie przełożyć do innego kwa tylko ze bez piasku narazie na kilak dni wymieniłem cała wode która odstała 4 dni czyli 240 litr wypłukałem ponownie piaseczek nawt wyplukałem akwa dość sporo sie narobiłem bo to jest dość cieżkie wsypałem piasek delikatnie wlałem wode zeby piasek sie nie podnosił włączyłem napowietrzanie na maxa i co jeden dzień było dobrze i klapa nastepnego dnia woda znowu zaczeła sie robić mleczna a co dziwne woda która został przelana do tego akwa co przenisłem pysie była własnie z tamtego akwa i zaczeła sie klarować to z ta różnica ze tam niema tego piasku ale akwa ma i ten piasek oczywiscie dobre 6 mies i pierw było wszystko ok nagle zaczeła sie zabielać to mozliwe ze piasek zaczął coś wytwarzać naraziee zalałem crystala niebieskiego zobacze czy coś sie poprawi powoli jestem u kresu wytrzymałosci nawet powkładałem rośliny "krypto koryne" niewiem czemu ta woda sie robi mleczna zawsze gdy zakładałem nowe akwa była krystalicznie czysta a teraz coś sie paskudzi a co dziwne nigdy niemiałem takich warunków jak teraz w wodzie wszystko w normie ph kh no2 no3 itd wszystko sprawdzałrm materiałami z sery tak wiedz niepowinno być pomyłki prosze o jakoś mądra rade czy poprostu poczekać jeszcze ,z góry dziękuje

Opublikowano
To znowu ja a wiedz postanowiłem pysie przełożyć do innego kwa tylko ze bez piasku narazie na kilak dni wymieniłem cała wode która odstała 4 dni czyli 240 litr wypłukałem ponownie piaseczek nawt wyplukałem akwa dość sporo sie narobiłem bo to jest dość cieżkie wsypałem piasek delikatnie wlałem wode zeby piasek sie nie podnosił włączyłem napowietrzanie na maxa i co jeden dzień było dobrze i klapa nastepnego dnia woda znowu zaczeła sie robić mleczna a co dziwne woda która został przelana do tego akwa co przenisłem pysie była własnie z tamtego akwa i zaczeła sie klarować to z ta różnica ze tam niema tego piasku ale akwa ma i ten piasek oczywiscie dobre 6 mies i pierw było wszystko ok nagle zaczeła sie zabielać to mozliwe ze piasek zaczął coś wytwarzać naraziee zalałem crystala niebieskiego zobacze czy coś sie poprawi powoli jestem u kresu wytrzymałosci nawet powkładałem rośliny "krypto koryne" niewiem czemu ta woda sie robi mleczna zawsze gdy zakładałem nowe akwa była krystalicznie czysta a teraz coś sie paskudzi a co dziwne nigdy niemiałem takich warunków jak teraz w wodzie wszystko w normie ph kh no2 no3 itd wszystko sprawdzałrm materiałami z sery tak wiedz niepowinno być pomyłki prosze o jakoś mądra rade czy poprostu poczekać jeszcze ,z góry dziękuje


czy Ty czytasz ze zrozumieniem co się do Ciebie pisze?

graniczenie światła i silne napowietrzanie sprawe załątwi

wystarczy przelecieć wątki o "białej wodzie"... i wykazać się odrobiną cierpliwości... a nie robić nieskuteczne rewolucje w chacie :wink:

Opublikowano

Makok ostro potraktowałeś kolegę, ale masz rację poco pisać i prosić o pomoc a później robić i tak po swojemu.

Nauczyłem się jednego od malawistów , iż gwałtowne ruchy wykonywane w akwa tylko pogarszają sprawę. A w twoim przypadku xbit to zalecenie o zaciemnieniu i napowietrzaniu naprawdę by pomogło, wystarczyło spróbować. A tak to napracowałeś się i zrobiłeś najgorszy ruch jaki mogłeś. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.