Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Dziwni", czy nie, ale od nich świat przejmuje większą część tej "dziwności" i co najciekawsze ta "dziwność" po pewnym czasie nie jest już "dziwna" :lol: .

Upraszczanie gramatyki i mieszanie, czy w ogóle eliminowanie z języka pewnych form czasów gramatycznych nie jest tylko domeną "dziwnych ludzi zza oceanu" :wink: .

Poważnie mówiąc język się zmienia i formy gramatyczny, które kiedyś uważane były za błędne, dziś nikogo nie dziwią. Przykładem niech będzie takie zdanie:

"Codziennie do śniadania piję herbatę."

Dzisiaj, w przekonaniu, że jest to poprawna forma, powie tak pewnie 95% Polaków. Pozostałe 5% może się zastanowi i powie poprawnie, że "codziennie do śniadania pija herbatę". W praktyce jest to dokładnie to samo, co zanik present perfect, czy zastępowanie present continuous przez present simple w angielskim.

Nadal uważasz, że tylko amerykanei są "dziwni" :?: :wink:


PS. O ile mi wiadomo, umiejętność poprawnego posługiwania się językiem polskim cechuje jedynie 7% Polaków...


PS2. żeby nie było, że się wymądrzam, ja do nich na pewno nie należę, sam się bardzo często łapie na strasznym kaleczeniu naszego języka :wink: . Zwłaszcza z ortografią mam problemy, a w pracy nie mam FireFoxa, który zrobi mi autokorekte :wink:

Opublikowano

oczywiście żartowałem z tymi amerykanami :D


i ja też nie należę do tych 7% Polaków... :lol:

ale trochę rzeczy mnie wkurza... :twisted:


a firefoxem się nie przejmuj - on też nie wie wszystkiego :mrgreen:

Opublikowano

żeby nie było - mi ta forma też się nie podoba, chyba że ktoś doda podmiot wykonujący czynność, np. w książce autor pisze (choć książka jest już dawno napisana). Chodziło mi raczej o to, że w necie jest dużo więcej i dużo bardziej rażących błędów.


Ja nie wiem, jak u was, ale moim nauczycielkom od polskiego nikt nie powiedział co to dysgrafia, dysortografia i inne dysbzdury i jakoś każdy musiał się nauczyć pisać. Teraz przynajmniej u mojej siostry w klasie jest 60% dzieciaków z dysczymśtam, a później musimy czytać rurzne ciekafe posty na foróm.

Opublikowano
Ja nie wiem, jak u was, ale moim nauczycielkom od polskiego nikt nie powiedział co to dysgrafia, dysortografia i inne dysbzdury i jakoś każdy musiał się nauczyć pisać. Teraz przynajmniej u mojej siostry w klasie jest 60% dzieciaków z dysczymśtam, a później musimy czytać rurzne ciekafe posty na foróm.


święta prawda...

Opublikowano

Popieram Makoka i wszystkich, którzy za puryzmem językowym stoją murem. Owszem, wspomniane dwie szkoły w podejściu do ewolucji języka istnieją, jednak osobiście popieram zdanie konserwatysty, purysty czy tam fanatyka językowego, jak niektórzy mogą określić prof. Miodka. Oczywiście języka nie da się reglamentować i kontrolować, ale zaśmiecanie go to co innego niż spontaniczny jego rozwój.

Przytoczony przykład Amerki to chyba nie najlepsza ilustracja problemu. Weźcie pod uwagę, że w USA w niektórych regionach analfabetyzm przekracza grubo ponad 30%, a w środowiskach murzyńskich jest znacznie wyższy, a na Florydzie ok. 60% ludzi nie mówi po amerykańsku (głównie to użytkownicy hiszpańskiego; rozważano tam nawet wprowadzenie hiszpańskiego jako drugiego języka urzędowego). To właśnie te środowiska głównie, poprzez mass media i muzykę, upowszechniły np. formę ain't, która jest absolutnie niepoprawna i używana była przez warstwy niewykształcone na farmach bawełnianych jako uniwersalne zaprzeczenie zastępujące wszystkie formy. Z tego samego powodu w stanach wszystko jest teraz "shit", dziewczyno co ty mi za shit opowiadasz, albo: 'jak ja mam się nauczyć tego shit', etc. To jest dosłowne zaśmiecanie języka. Weźcie inny przykład, sławetne McDonaldy z napisem 'Drive thru' - kogoś kto liznął angielskiego kłuje to w oczy, bo to jest ewidentny dowód analfabetyzmu Amerykanów. Czy to ma być dla nas wyznacznikiem poziomu języka? To już lepiej chyba brać wzory z brytyjskiego...

Fakt, że zjawisko to postępuje także u nas nie powinno być usprawiedliwieniem dla zniżania się do tego poziomu. To, że prezenterzy TV czy radiowi używają niepoprawnych zwrotów i słów, anglizmów i innych bohomazów, dla mnie osobiście jest powodem do nerwów, a nie usprawiedliwieniem moich błędów. Oczywiście, jest to decyzja każdego z osobna, czy będzie wypowiadał się poprawnie, czy niedbale, niemniej jako pewna społeczność i klub jesteśmy w stanie stworzyć pewien kod czy zestaw wymagań, których przestrzegać należy w komunikowaniu się z innymi członkami.

Snocho ma rację - każdy zakuwał i męczył się z ortografia i gramatyką, kuł reguły i nie było takiego wysypu różncyh 'dyscośtamów'. Osobiście przypuszczam, że 80% tych obecnych przypadków 'dyscośtamów' to wynik lenistwa dzieci i 'obrotności' rodziców, którzy tak kochają swe pociechy, że załatwią im nawet zwolnienie z polskiego.

Co do rozwoju i zanikania pewnych form językowych to zgoda - ma to miejsce nieustanne. Np. w PL mało kto używa dziś form trybu przyp. cz. przeszłego 'powinienem był to zrobić', mało kto stosuje poprawnie imiesłowy bierne, etc. Ale nieużywanie niektórych form to nie to samo co kaleczenie innych. To, że uznaje się, iż 'w książce pisze' jest porawne, bo coraz więcej ludzi tak mówi, to dla mnie żaden argument. To jest niepójne logicznie i błędne. Pewnie dotyka to osobistej kultury człowieka - jeśli ktoś chce mówić ładną polszczyzną, poprawną, będzie do tego dążył. Jeśli komuś to obojętne, wzruszy tylko ramionami i pomyśli, że puryście odbiło i, że filozofuje. W obcych językach podobne procesy również zachodzą - Makok wie sam najlepiej, że w niem. mało kto używa już mowy zależnej na przykład. Niemniej, osobiście jej używam, gdyż uważam, że ponieważ sami Niemcy sobie to odpuszczają, bo im się nie chce uczyć trudnych form, dla mnie nie stanowi to usprawiedliwienia.

Niech każdy oceni sam dla siebie, niemniej jestem zdecydowanie za upominaniem i wywieraniem presji, na poprawne stosowanie polszczyzny. Nie chodzi o ciągłe napominanie, ale czasami po prostu aż się włos jeży na głowie i czytać trudno elaboraty niektórych forumowiczów. Pojedyncze błędy zdarzają sie każdemu, szczególnie jeśli pisze sie szybko i spontanicznie. Jednak jeśli ktoś wali za przeproszeniem 'gruchy' co drugi wyraz, to już ścierpieć nie można i pozostaje powiedzieć tylko: "kończ Waść, wstydu oszczędź...".

Pozdrawiam

Opublikowano
A ja jednak wspieram Makoka w jego wyprawie krzyżowej! Nie jest to absolutnie skierowane przeciwko Lenkowi, tylko przeciwko tej kategorii osób

Pozdrawiam



(sam kilkakrotnie pisałem posty w jego wątkach, w tonacji, żeby "po nim nie jeździć")


[/b]



Amen :P

Stad moje przypuszczenie ze koment nt "ODMÓŻDŻONEJ- BEZKSIAZKOWEJ" Dot. jego właśnie osoby..

Makok, rozumiem koncepcje, postu, którego fragment przytoczyłem,ale tak jakoś ladnie...

Apeluje o odczepienie sie od młodego kolegi .

Btw2 Poprawność językowa OK, ups znaczy sie w porządku, ale czasem juz sie nie chce czytać wiecznego.. Pisze sie"poszedłem" "przyszedłem" "w ogóle" itp.. wiecie dysgrafia, tez choroba co nie?

Peace n Love Panie i Panowie !

Opublikowano

Kurcze, Sabotage :) normalnie jak przeczytałem posta powyżej, to jakos mi się tak na duszy zrobiło, jakbym słuchał RM. Piszę ja, pisze Makok, że nie odnosi się to do Lenka (jakbyśmy nie napisali, to by dopiero był zarzut o rasizm), a Ty wnioskujesz, że skoro tak napisaliśmy, to tak naprawdę, faktycznie to my do niego piliśmy w tym co napisaliśmy. Normalnie wywód, w stylu miłościwie nam niepanującego już premiera Jarka.... Bez obrazy Sabotage, to tak w formie żartu, ale jednak prosiłbym, przynajmniej w imieniu swoim, o nieprzyprawianie mi gęby i nieinsynuowanie mi czegoś, czego nie miałem na myśli, czego nie popełniłem. Naprawdę osobiście do Lenka nic nie mam - nie kreujmy go na pępek naszego forum. Chłopak ma prawo się tu wypowiadać, my mamy prawo dyskutować z nim i basta. Jest na takich samych zasadach członkiem forum jak pozostali jego uczestnicy. Ale naprawdę już nie odnośmy wszystkiego do Lenka i nie podszeptujmy, że wszystko musi być Lenkiem, czy niechęcią do Niego, podszyte. Basta.


Natomiast niezgodzę się z Tobą, że nie chce się już ciągle poprawiać tego "poszłem", "trzasłem" drzwiami i "p..rdłem" (jak w znanym kawale), bo "chamstwa nie zniese". Mi się chce i uważam, że znieczulica na taką ignorancję nie jest wyjściem. A dodam do tego, że mi nie chce się już czytać ponownie takich tworów jak "poszłem", "tu pisze", "tam śpiewa", "shemacik", "ktury", "pułka", etc. (wszystko przykłady z naszego forum).

Nie przyzwalajmy na to, to "wychowamy" albo raczej damy przykład tym forumowiczom, którzy nie zwracają na to uwagi. To jest jednak forum oparte o medium pisane, więc zasady obowiązują jak w innych mediach pisanych. Nie tylko treść, ale i forma są ważne.

Dobra z mojej strony tyle, bo się ekscytuję niepotrzebnie ;)

"Pozdrafiam Fas fszystkich c(z)iule..." ;) (nie obrażajcie się na ten żart, to w ramach tego wątku chyba całkiem na miejcu) ;)

Opublikowano

Śledzę tak sobie temat i uważam, iż poprawność językowa na forum jak najbardziej jest potrzebna, ale nie trzeba tak roztrząsać tematu bo to do niczego nie prowadzi, na forum wypowiadają sie często młode osoby, które ze szkołą mają na pieńku i przyjdzie czas kiedy nauczą się poprawnie pisać, a jeśli nauczą się tego właśnie z forum to będzie jakiś sukces :wink:

Błędy zdarzają się każdemu, więc po co robić taki młyn :?:

Ludzie udzielający się na forum pochodzą z różnych stron Polski, a w każdym regionie są inne tradycje językowe, osobiście nie znam żadnej osoby mówiącej czysto w naszym ojczystym języku.

Opublikowano

Ja natomiast w pełni popieram chłopaków - dlaczego ktoś ma mnie zmuszać do czytania wypowiedzi "w jego stylu" a nie może się troche poświęcić aby poznać reguły pisowni "w moim stylu"?

W pracy jeden z moich kolegów z Ukrainy poprosił mnie abym zwracał mu uwagę na popełniane przez niego błędy językowe, bo zależy mu na poprawnym używaniu j. polskiego.

Więc skoro obcokrajowcowi zależy, to dlaczego "dzieci neostrady" nie mogą się troche przyłożyć do nauki?

Bo pisownia w stylu "poklikash trohe" jest bardziej "kuul"? - z naszego forum korzystają ludzie w wieku 7-77 i nie każcie tym ostatnim uczyć się slangu, piszcie tak, aby każdy mógł Was zrozumieć. Niezależnie od wieku, pochodzenia, czy wykształcenia.

Opublikowano

Żeby też nie było, że nie zależy mi na poprawnym używaniu j. polskiego, bo nie o to mi chodzi. Sam po prostu zazwyczaj nie zwracam ludziom uwagi, bo nie uważam się za kompetentnego, żeby rozstrzygać, czy dana forma jest poprawna, czy nie. Język się zmienia i to, że kilka osób będzie walczyło z "nowomową" raczej tego procesu nie zatrzyma.

Oczywiście co innego ortografia, tu zasady są w miarę jasne i łatwiej jest rozstrzygnąć, czy pisownia jest ok, czy nie. Tak, jak pisałem wcześniej, sam mam nierzadko z tym problemy, więc też raczej nie będę pouczał innych. Jak ktoś chce z tym walczyć, nie mam nic przeciwko, ale lepiej mi się czyta uwagi w nieco łagodniejszym tonie :wink: . No i jak już ktoś walczy, to niech walczy z wszystkimi, a nie tylko z tymi, którzy nie będą potrafili/chcieli się bronić, bo nie tylko Lenek robi błędy, a jakoś ludziom z tzw. czołówki (przynajmniej jeśli chodzi o ilość postów na forum) nikt nigdy uwagi nie zwraca :wink: . Wszystkim zdarzają się błędy, ale troche obiektywności warto zachować, albo pouczamy wszystkich (z sobą na czele), albo nikogo.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.