Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Masz rację. Zostaw ex700 jako biolog i dokup mały filtr wewnętrzny z przepływem 1000l/h. Załóż gruboziarnistą, niedużą gąbkę, żeby nie hamowała przepływy i to Ci w zupełności wystarczy. Będziesz też mógł odstawić ten cyrkulator.

Opublikowano

Wlasnie ogladalem filmik na YouTube jak tam mial gosc rozwiazane i chyba tak zrobie kanal lobuziakidogs wyglada ze sie zna na rzeczy mowi z sensemi ma multikanie szeregowo podlaczona z biologiem a ja mam podobnie wiec skorzystam z tego pomyslu

Dzieki za rady

Opublikowano

Napisałeś że chcesz filtr mechaniczny. A kolega o którym wspominasz ma moduł z multikani wykorzystany jako prefiltr a nie oddzielny filtr mechaniczny. Warto na to zwrócić uwagę.

A filtry które posiadasz są w mojej opinii za słabe by spełnić funkcje biologa i mechanika równocześnie. Poprostu za mały przepływ.

Moja propozycja to sprzedaj oba te kubly i kup coś większego. Na szybko na allegro jest niemal nowy eheim professional 3 za ok 400zl z gwarancją. I on powinien już obrobić twoja 240L bez problemu.


Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano
witam prosze o rade jaki filtr kupic dodatkowo do mojego baniaka ,jako biolog pracuje tetra ex 700 1 kosz bioceramax 1600 , 2 kosze matrixa i seachem purigen w baniaku cyrculator aquael reef 2600 potrzebuje jeszcze mechanika myslalem o multikani800 albo asap 1600 iwypchac go całego wata lub gabka co o tym myslicie


Jak pytasz co ja myślę to powiem tak:

- tylko jeszcze brak by ktoś zaproponował ci sump i będzie wszystko jeśli chodzi o rozwiązania filtracji.

- oczywiście każde z zaproponowanych rozwiązań jest doskonałe ale albo jest drogie albo jeszcze pracochłonne.

Ja ci zaproponuję coś niebywałego bo filtrację mechaniczną ale i z klarowaniem wody za 10zł na dodatek zupełnie nie widoczne.


Nie odstawiaj tego reef2600 bo szkoda 130zł chować do szafki by wydać następne 100zł na mechanika 1000l/h z wielką gąbką i pojawi się następna "ozdoba" baniaka, tylko kup to i gumką recepturką owiń tą czarną matą węglową swój cyrkulator. To patent podejrzany w erybka - nie mój. ale działa rewelacyjnie bo sam widziałem i pytałem Pana Tomka - u niego jest tak w wielu solniczkach.


AZOO DUAL ACTIVE CARBON SPONGE - WATA + WĘGIEL (5152243597) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img07.allegroimg.pl/photos/400x300/51/52/24/35/5152243597@@AMEPARAM@@07@@AMEPARAM@@51/52/24/35@@AMEPARAM@@5152243597



a jak się sprawdzi i będziesz zadowolony a co 1-2 tygodnie wymienisz na nową nie płucząc czyli wywalisz g... z baniaka to przetestuj to


FILTR MATA WĘGLOWA DO OKAPÓW NADKUCHENNYCH 34 x 54 (6065527844) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.



może tylko podwójnie by było grubiej:D


ale to nie koniec:D


Na mojego czuja ten ex700 chodzi ci blisko granicznego natlenienia biologii bo


1/ do baniaka 240l wystarcza z dużym okładem 0,5 litra Matrixa więc wszystko co tam wpakowałeś więcej tylko hamuje ten kubeł ( Andrzeju wiem - powtarzam się:D ) i tam ciurka z 300-400l/h mozesz to zmierzyć podnosząc powrót z kubła i nalewając na czas pet 2l po coli więc wyliczysz l/h. To że dałeś 4-5 razy za dużo złoża nie spowoduje takiego rozrostu biologii nitryfikacyjnej a jedynie 4-5 razy więcej g.. w kuble i giga siarkowodór jak prądu zabraknie albo wirnik stanie. Zawsze lepiej jak przez kubeł płynie 600l/h a nie 300l/h


2/ Bakterie nitryfikacyjne potrzebują poza minimum miejsca do usadzenia dupsk jeszcze dużo tlenu i pożywki które to transportuje woda. Jak słąbo ciurka to biologia kuleje mimo złoża giganta.

Pierwszym objawem takiego stanu jest mętnawa woda jakby z mgiełką.?? masz??

Opublikowano
1/ do baniaka 240l wystarcza z dużym okładem 0,5 litra Matrixa więc wszystko co tam wpakowałeś więcej tylko hamuje ten kubeł ( Andrzeju wiem - powtarzam się


:) ale to akurat jest uzasadnione:) A tak poważnie to dziś sprawdzę jakie mam tłumienie wody w filtrze ( z pół roku nie jest czyszczony ale pewnie w miarę czysty) przy 4 koszach zapełnionych grysem i matrixem. Ten przepływ nie ma znaczenia bo mam osobno mechanika ale ze zwykłej ciekawości to zrobię.

Przepraszam OT.

Opublikowano

U mnie woda krysztal no co do przeplywu cos tam leci nie mierzylem ile ale zmierze z mata patent dobry spróbuje koszty znikome ale jak skuteczne to warto dzieki za wyczerpującą odpowiedź

Opublikowano

Eljot Zgadzam się z tobą w 100% - narurowiec jest najlepszy.

Tylko te 240 to trochę była by przesada.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.