Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Witam

Nie chodzi o to ze kazda ryba WC to sciema , chodzi o to ze Saulosi jest prawnie chronona i nie mozna ja odlawiac z jeziora a co za tym idzie Saulosi F1 to naginanie faktow, co najwyzej moze to byc pond rised jak juz wczesniej napisalem.



Odpowiedź masz w poście 14

Opublikowano
Odpowiedź masz w poście 14


I wielka im zza to chwała, że WF to jest pokolenie ze stawów położonych przy jeziorze. Jestem przeciwnikiem wyławiania ryb prosto z jeziora Malawi w celach handlowych. To dzięki tym stawom (basenom) i zyskom ze sprzedaży tych ryb, możliwe jest regularne zarybianie jeziora. Sam Ad wspominał o tym, że kiedyś Saulosi to były ryby stadne, które pływały w ławicach. Teraz to są małe grupki przypominające nasze haremy w akwariach.

Opublikowano

WF to ryby z jeziora, SNZ to ryby ze stawów. Saulosi w wersji WF nie ma w handlu od lat.

-- dołączony post:



P.S. Mam u siebie identyko samca z Cichlidenstadl ale narazie nie chce się w pełni wybarwic bo go samiec alfa stresuje (czas się samca alfa pozbyć ;-) )

Śmiem twierdzić, że masz nawet ładniejszego samca. Dopiero te dyskusje uświadamiają mi jaka Ci się trafiła gratka :). Szczerze przyznam, że nie wiedziałem o tym, że z tym pięknym gatunkiem jest aż tak źle.

-- dołączony post:

Tak wygląda szczep Pseudotropheus Saulosi nad którym teraz pracuję.Potomstwo po nich będzie dostępne za kilka miesięcy.Pseudotropheus Saulosi sprzedawany teraz jest taki sam jak ogólnie dostępny.
Tak wygląda świetne saulosi :D ... oby Ci się wiodło w tej materii.
  • Dziękuję 1
Opublikowano
WF to ryby z jeziora, SNZ to ryby ze stawów. Saulosi w wersji WF nie ma w handlu od lat.
[ame]
[/ame] Mam pytanie czy takie zachowanie jakie przejawia ten samiec jest zachowaniem ryby odłowionej z jeziora czy wychowanej w basenie.Jeśli to ryba z jeziora to proszę zwrócić uwagę na datę zamieszczenia filmu a także ile lat pyszczaki żyją (rozmnażają) i wtedy się zastanowić czy jest możliwe aby ktoś miał teraz Pseudotropheus Saulosi F1.
Opublikowano

Właśnie dlatego nie chciałbym w moim akwarium ryby złapanej z jej naturalnego środowiska.

Od patrzenia na zachowanie tej ryby przychodzi przejmujący smutek :(

Opublikowano
Mam pytanie czy takie zachowanie jakie przejawia ten samiec jest zachowaniem ryby odłowionej z jeziora czy wychowanej w basenie.Jeśli to ryba z jeziora to proszę zwrócić uwagę na datę zamieszczenia filmu a także ile lat pyszczaki żyją (rozmnażają) i wtedy się zastanowić czy jest możliwe aby ktoś miał teraz Pseudotropheus Saulosi F1.
Zachowanie tej ryby jest zachowaniem ryby, która znalazła się w lokum, które nie do końca przypadło jej do gustu bądź w którym czuje się niepewnie. Ta ryba mogła by być Fxx i dwa dni później już budować miejsce tarliskowe na widok wpuszczonych samic.


Ja w swojej odpowiedzi nie odnosiłem się do jakichkolwiek F tylko różnic pomiędzy ofertą WF a SNZ. Tylko te drugie są z hodowli przyjeziornych a te pierwsze z samego jeziora.

Opublikowano
Zachowanie tej ryby jest zachowaniem ryby, która znalazła się w lokum, które nie do końca przypadło jej do gustu bądź w którym czuje się niepewnie. Ta ryba mogła by być Fxx i dwa dni później już budować miejsce tarliskowe na widok wpuszczonych samic.


Ja w swojej odpowiedzi nie odnosiłem się do jakichkolwiek F tylko różnic pomiędzy ofertą WF a SNZ. Tylko te drugie są z hodowli przyjeziornych a te pierwsze z samego jeziora.



[ame]

[/ame]Uważasz że ten samiec to Fxx ?
Opublikowano

Ja nie mam odpowiednich danych aby to stwierdzić i dlatego nie rozstrzygam ☺. Atak na lusterko na pewno nic nie rozjaśnia ( moja zebra chilumba F1 mordował magnetyczny czyścik blisko swojego rewiru a atak na odbicie widziałem wielokrotnie ) wygląd tego osobnika sugeruje zaś rybę dobrej jakości a więc od WF poprzez SNZ do Fx . Cyferki przy x nie muszą być 1 ;-).

Opublikowano
Ja nie mam odpowiednich danych aby to stwierdzić i dlatego nie rozstrzygam ☺. Atak na lusterko na pewno nic nie rozjaśnia ( moja zebra chilumba F1 mordował magnetyczny czyścik blisko swojego rewiru a atak na odbicie widziałem wielokrotnie ) wygląd tego osobnika sugeruje zaś rybę dobrej jakości a więc od WF poprzez SNZ do Fx . Cyferki przy x nie muszą być 1 ;-).
Ja chciałem żebyś zwrócił uwagę na rybę a nie na lusterko ;) .
Opublikowano

No to są właśnie uroki słowa pisanego ... nie zawsze wiadomo co autor miał na myśli ☺.


Ryba tak jal wspomnialem może być fx ale są ogromne szanse , że po pierwsze jest dobra jakościowa po drugie nie dotknięta chowem wsobnym a na pewno ogromne szanse, że nie zmieszana z coralem czy innym gatunkiem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.