Skocz do zawartości

Samica Saulosi odrzucona po powrocie do akwa


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie namawiajcie do większego karmienia, bo może tym ściągnąć sobie na głowę kłopony. Pokarm po wrzuceniu do wody ulega degradacji. Rozdrabniają go też ryby. My tego nie zauważamy, ale do maluchów te drobiny docierają i na prawdę mają co jeść. Niejeden maluch się tak wychował bez zwiększonego karmienia.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Nie namawiajcie do większego karmienia, bo może tym ściągnąć sobie na głowę kłopony.



Spoko już tyle na tym forum siedzę że takiego błędu nie popełnię:D

Opublikowano

Przecież nikt cię nie namawia do sypania ton pokarmów.

Chodzi tylko o częstotliwość karmienia , im robisz to częściej tym szanse są większe że młodziki, których zapotrzebowanie na pokarm jest inne , coś zjedzą.

Opublikowano
Nie namawiajcie do większego karmienia, bo może tym ściągnąć sobie na głowę kłopony.Pokarm po wrzuceniu do wody ulega degradacji. Rozdrabniają go też ryby. My tego nie zauważamy, ale do maluchów te drobiny docierają i na prawdę mają co jeść. Niejeden maluch się tak wychował bez zwiększonego karmienia.


Zgadzam się z tobą dokładnie jak piszesz...

Sam mam jednego sprytnego malucha(około 1.5cm),który doskonale sobie radzi zjadając drobinki pokarmu (płatki,granulat) nie zjedzone przez ryby ;)...

Dodam że karmię ryby dwa razy dziennie(rano i wieczorem)naprawdę małą ilością,i to w zupełności wystarcza maluchowi na prawidłowy rozwój co z resztą widać gołym okiem...


Sorki za OT moim wpisem,ale wszyscy musimy się powstrzymać z pisaniem postów na temat żywienia,bo troszkę zeszliśmy z tematu Rozmnażanie...Pozdrawiam :D ...

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Witam.

Piszę po dłuzszym czasie ale z powodu takiego, iż samica po powrocie do akwa po ok 3 tyg nie miała życia. Ale po pewnym czasie wszystko jest ok. Samicy płetwy odrosły, łuski też się odnowiły, stado ja zaakpceotowało i funkcjonuje tak jak przed odłowieniem.

Dzięki za odpowiedzi i pomoc.

Pzdr

Bartek

Opublikowano
Piszę po dłuzszym czasie ale z powodu takiego, iż samica po powrocie do akwa po ok 3 tyg nie miała życia. Ale po pewnym czasie wszystko jest ok. Samicy płetwy odrosły, łuski też się odnowiły, stado ja zaakpceotowało i funkcjonuje tak jak przed odłowieniem.

Nie ma się co dziwić,że samica po ok trzech tygodniach życia nie miała,skoro zbyt wcześnie ją odłowiłeś...

Jeszcze raz napiszę,że samice inkubujące najlepiej odławiać pod koniec inkubacji,jak już widać w pełni wykształcone maluchy...

A tak to szkoda ją stresować zbyt wczesnym odławianiem,jak to miało miejsce w twoim przypadku...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.