Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Też źle im nie życzę, ale osobiście jestem zniesmaczony. Jakbym wiedział, że tak to wygląda, to bym kupił diverse w sklepie i sam sobie wkleił wzmocnienia po całych bokach, bo tylko na tym mi zależało. Cena to była drugorzędna sprawa. Jedynie kontakt oceniam profesjonalnie.


Wysłane z mojego SM-G800F przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Dokladnie, też dopiero na drugi dzień, na spokojnie zobaczyłem jak to jest wykonane, nie ukrywam, że przy odbiorze, jakoś się nie wkręcałem, bo byłem pewien, że pewne rzeczy w tej profesji na taka skalę sa standardem. Takro napewno będzie uważniejszy.


Wysłane z mojego SM-G800F przy użyciu Tapatalka

Opublikowano
Też źle im nie życzę, ale osobiście jestem zniesmaczony. Jakbym wiedział, że tak to wygląda, to bym kupił diverse w sklepie i sam sobie wkleił wzmocnienia po całych bokach, bo tylko na tym mi zależało. Cena to była drugorzędna sprawa. Jedynie kontakt oceniam profesjonalnie.


Wysłane z mojego SM-G800F przy użyciu Tapatalka



Chciałem dokładnie to samo ale co innego otrzymałem i i skończyło się tak (foto 1)

Wzmocnienia 10 cm od szyb bocznych nie tolerują nawet najmniejszych odchyłów szyb front/tył .

Pozdr.

post-16646-1469572815758_thumb.jpg

post-16646-14695728158324_thumb.jpg

post-16646-14695728159818_thumb.jpg

Opublikowano

Cześć ,

Tak do końca to nie mam pewności bo tego nie widziałem słyszałem tylko rano głuchy odgłos (nie źle grzmot)

Patrząc na uszkodzenia albo wzmocnienie wzdłużne (foto B) albo pierwsza z poprzeczek od lewej silikon był bardzo mocno naderwany (bo „jakiś miszcz”) zrobił po dwa „placki” sylikonu na łączeniu wzdłużnym z poprzecznym .

Do tego jeszcze nieco przykrótkie stabilizatory dodały zniszczeń .

Co do wykonawcy nie będę się wypowiadał publicznie bo zbiornik ma swoje lata tyle że był poskładany bez głowy.

Nie szlifnięte szkło , stabilizatory wzdłużne krótkie wszystkie ze szkła „OW” 10mm badziewiarszko

sklejony .

Aaa no właśnie nie dodałem że akwarium ma 1400 litrów .

(Jest naprawawiłem i przerobiłem go na nowo obecnie zalany )


Można jedynie doradzić :

Nie płacić całości z góry .

Dokładnie przedstawić wykonawcy czego oczekujemy .

Nie dzwonić na okrągło – nie poganiać .

Z góry dać do zrozumienia że nie przyjmiemy badziewia .

No i oczy z obu stron głowy przy odbiorze na spokojnie dokładnie sprawdzić .


Teraz bym leżał i kwiczał łysy ha ha ha ,

Gdyby nie to że mieszkam na parterze i to że moja praca ma związek z wodą (baseny)

do tego czułem się na siłach by to od nowa poskładać .

Nie wyobrażam sobie wynoszenia transportu do naprawy i z powrotem .

Opublikowano

Moim zdaniem powinno się podać wykonawcę ku przestrodze. Bo nieraz wykonawca zaoszczędzi kilka groszy a ty utopisz połowę domu lub kilku sąsiadów. Pieniądze nieporównywalne. Rafcio jaki duży był ten baniak?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
    • Wg mnie te naturalne zachowania ryb to trochę mit. Akwarium 300 czy 1300l ma się nijak do warunków w naturze. W naturze ryba ma w każdej chwili możliwość uciec po przegranym pojedynku, w akwarium takiej możliwości nie ma i to czy akwarium ma długość 100cm czy 200cm nie robi wielkiej różnicy.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.