Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Normalnie wygląda, udajesz się w umówione miejsce np. na dworzec, ustalasz na jakie stanowisko/peron podjedzie autobus/pociąg odp. relacji, podchodzisz do kierowcy, mówisz co i jak i odbierasz karton z rybami, ot cała filozofia :)

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Ja kupowałem rybki u Malawiana i złego słowa powiedzieć tez nie mogę. Do tego Ty masz do niego 20-30 min drogi? Bez kombinacji możesz je zakupić - dodatkowo widzisz co kupujesz;)

Opublikowano
O Aquaafrika się nie obawiaj przesyłka zapakowana jak by na Anktartydę była wysyłana.


Potwierdzam. Tak dobrze zapakowanych ryb nie widziałem nigdy. Gruby styropianowy boks. Każda ryba osobno w podwójnym worku. Po przejechaniu 500 km ryby nawet nie zdążyły się odbarwić.

Uważam, że Tan-Mal i Aquaafrika pakują ryby bardzo dobrze.


Do Malawiana też mam mieszane uczucia. Zimą dostałem przemoknięty karton i ryby w dziurawym worku. Dobrze, że podróż pociągiem nie była długa, ponieważ pyśki musiałyby się nauczyć oddychać powietrzem.

Opublikowano
no nic zobaczę gdzie zaoferują mi najlepszą cenę za rybki i tam pewnie kupie;) Aquaafrika odpowiada na pytanie sprzedającego przez allegro ?


Ja do niego dzwoniłem, masz tel na stronie. Chociaż pierwszy kontakt miałem przez allegro, naprawdę nie ma problemu by z człowiekiem się dogadać.

Opublikowano

Do mnie karton od malawiana też dotarł wilgotny:/ ryby mają się dobrze, ale jak masz do malawiana 30 min to pojedz zobacz może wybierzesz, jak nie to będziesz kombinować. Moim zdaniem lepiej wybierać osobiście

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.